Wisła Kraków - Lotos Gdynia 88:70, 56:73 (1-1)

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 13 kwietnia 2006, 22:42

bo mania to pewnie jakaś wrózka, jasnowidz(ka;) ) David Harkley czy coś w tym rodzaju :wink:

Sobotnia wygrana to owszem bardzo dobra gra naszych dziewczyn, natomiast niedzielna wygrana Lotosu to nasza fatalna obrona, głównie w pierwszej i czwartej kwarcie, katastrofalna skuteczność, no i oczywiście do tego lepsza niż w sobotę postawa koszykarek Gdyni.
a sędziowanie...zdaje się maniu,że byłaś w Kraku(a może się mylę?!) więc sama wiesz jakie było tak w sobote jak i w niedzielę.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Lisu
Kadet
Posty: 1079
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:04
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Lisu » 14 kwietnia 2006, 09:59

simon pisze:
Wojteg pisze:- Gdy byłyście przy piłce, krakowscy kibice cały czas gwizdali. Jak się gra w takich warunkach?

- To była specyficzna widownia, której połowę stanowili kibice piłkarscy. Byli bardzo nieprzyjemni. Wygwizdywali nas i obrzucali wyzwiskami, ale nas to tylko mobilizowało do jeszcze lepszej gry.


Adam Suska - Dziennik Bałtycki


Ciekawe czy nie było jakiś siatkarskich, hokejowych itd. - bo czasem mogłoby się okazać po policzeniu, że jedynie "koszykarscy" to byli Ci przyjezdni...
Ech Ci "piłkarscy kibice" po co Wy chodzicie na koszykówkę... całe szczęście, że są jeszcze takie miejsca, gdzie widownia jest "czysta" od innych zainteresowań... Dziwię się zresztą także kinomanom, których czasem spotykam w teatrze - ba, często bywa, że i ponad połowa widowni w Teatrze Wielkim to miłośnicy kina - nie rozumiem, po co łażą do teatru i psują atmosferę - a tacy roweżyści w parku w sobotę czy niedzielę :evil: :evil: normalnie na tygodniu gajerek, autko, teczuszka - a w sobotę rower - zdrajcy. A niektórzy :shock: - podjedzie sobie rowerkiem pod jeziorko, hlup - i do wody - i dalej pływać - zdrada! Pływać powinni tylko pływacy. Biblioteki dla bibliotekarek! Księżyc dla księży! A na mecze koszykówki to najlepiej jakby same koszykarki przychodziły - to by było pewne, że poza koszykówką nic nie robią...


Moim zdaniem wypowiedź Simona najlepiej oddaje całe to zamieszanie z kibicami piłkarskimi. Dla mnie to określenie jest żałosne. Zazwyczaj używają go te osoby które nie mogą uwierzyć że gdzieś na hali ktoś nie siedzi z deseczkami na rękach i nie dopinguje sponsora. Ja również już nie raz na tym forum zostałem określony jako "kibic piłkarski" :D Ci co mnie znają więdzą że za piłką jako sportem najmniej przepadam, jednak chodzę na mecze piłkarzy ŁKSu, koszykarek ŁKS, koszykarzy ŁKS i siatkarek ŁKS a jakby czas pozwolił to pewnie chodziłbym na mecze tenisa stołowego ŁKS o ile ŁKS miałby taką sekcję :D. Nie jestem kibicem wszechstronny bo np. piłka i siatkówka jako sport mało mnie interesują i gdyby nie ŁKS to pewnie w życiu bym na taki mecz nie poszedł. Jednak gra mój klub i bez wzgledu na dyscyplinę staram się chodzić na jego mecze i na każdym z nich (czy to w 40 osób na koszykarkach czy w 10 na siatkarkach czy 1000 na piłkarzach) dopinguję go ile sił w płucach.

Kibice z Gdyni i jak widać ich koszykarki też, nie potrafią zaakceptować że ich sposób dopingowania w wielu miejscach w Polsce nie jest akceptowany i panuje inny klimat. Czy on jest zły czy dobry nie będę oceniać? Ale zawsze gdy coś jest nie tak spotykam się z określeniem "kibiców piłkarskich".

Pozdrawiam wszystkich kibiców Lotosu którzy tak napiętnie czytają to forum i... do zobaczenia w Łodzi w przyszłym sezonie.

SHALOM ;)

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 14 kwietnia 2006, 15:24

fearless pisze:Dzień konia, to także dzień, w którym tak pobłażliwie sędziowie będą oceniać walkę pod koszami. To co Lecia robiła z Ivą, a sędziowie nie reagowali, to oczywiście była tylko i wyłącznie niesamowita i czysta obrona.

Gwiazdki, nie gwiazdki, nie chodziło mi o ich poziom gry w koszykówkę, bo jest on na pewno na najwyższym poziomie. Nie moge temu zaprzeczyć. Natomiast chodzi mi o wypowiedzi w prasie. Nie ma takiego miejsca jak Gdynia, nikt nie ma takich koszykarek, jak w Gdyni, które nie wypowiadałyby się w ten sposób.

- To była specyficzna widownia, której połowę stanowili kibice piłkarscy. Byli bardzo nieprzyjemni. Wygwizdywali nas i obrzucali wyzwiskami, ale nas to tylko mobilizowało do jeszcze lepszej gry.


Nikogo nie będę oskarżał o kłamstwo, bo tego nie udowodnię... ale chyba tylko na Wiśle doping pozytywny jest nawet wtedy, kiedy przy piłce są goście. Tylko z drugiej strony jak można odpowiedzieć na tak postawione pytanie:

- Gdy byłyście przy piłce, krakowscy kibice cały czas gwizdali. Jak się gra w takich warunkach?


Pan redaktorek (redaktoreczek) ... a właściwie nieistotne. Wszyscy widzą, jak wspaniałe były pytania.


a co do prowokacyjnego zachowania się Waszych koszykarek Skerovic na pucharze Polski bardzo się prowokacyjnie zachowywała w stosunku do naszych koszykarek Sad


Kibic, jak nikt nie pisał??? Ty sam to napisałeś. Memento?


Poprostu zabiłeś mnie z sędziami.Oczywiście ach ta nieddobra Lecia i biedna Iva.
Sędziowie na razie spisują się bardzo dobrze.
Oczywiście można płakać typu że nasze są ciągle faulowane pod koszem (dotyczy tak i jedni i drugich) .Że brzydcy sędziowie puścili kroki Braxton lub nie zagwizdali faulu w ataku Serenac.Punkt widzenia zależy od dupy na której się siedzi.Bo na każdy niby błąd sędziego w jedną strone można przytoczyć w drugą.
Zostawmy sędziów w spokoju.Niech sędziują tak jak dotej pory.
Obrazek

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 15 kwietnia 2006, 11:36

Obrazek

Obrazek
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 20 kwietnia 2006, 19:19

Eh, wyszło jak wyszło. Tak już na sucho po meczach w Krakowie, zapomniałem chyba napisać jednej rzeczy. Bo z moich wpisów wynika, że zwycięstwo Lotosu było jakieś totalnie przypadkowe... cokolwiek napisałem, nie napisałem, że było ono zasłuzone, czy jest to smutno potwierdzic, czy nie...

A teraz powoli walka w Gdyni. Dwa mecze. Nerwy na pewno będą, zwłaszcza, ze nawet w TV nie będe miec okazji obejrzeć. Dopiero w neidziele wieczorem poznym z tasmy. Ale mam nadzieje, że dziewczyny wezmą się w garść i postarają się o grę na swoim poziomie.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 90 gości