Wisła Kraków - Lotos Gdynia (decydujący mecz!!!)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
ann pisze:Jelena Skerović:
Życiowy sukces![]()
Fot. Wacław Klag
Jelena Skerović w przyszłym sezonie znów będzie występować w Wiśle. Ogłoszenie tej wiadomości wywołało wielki aplauz wśród kibiców.
Swoją wielką klasę Skerović potwierdziła w ostatnim finałowym meczu. Nie zawiodła w najważniejszym momencie, gdy 4 minuty przed końcem Lotos zniwelował przewagę Wisły tylko do 2 punktów (było 63-61). Najpierw przeprowadziła indywidualną akcję przez całe boisko, zakończoną trafieniem, a chwilę później wywalczyła rzuty osobiste, które zamieniła na punkty.
- Po bardzo udanym sezonie zasadniczym spodziewałyście się, że będzie potrzeba aż siedmiu finałowych spotkań, by wydrzeć Lotosowi mistrzostwo? - zwróciliśmy się do Jeleny Skerović.
- Na początku graliśmy po dwa mecze - dzień po dniu. Bardzo trudno na takim poziomie jest wygrać dwa razy z rzędu. Duże znaczenie miała forma dnia, skuteczność, reakcja kibiców. To wszystko złożyło się na to, że musieliśmy zagrać siedem razy. Udało się nam wygrać tę rywalizację i bardzo się z tego cieszę. To wielkie osiągnięcie w jednym roku zdobyć mistrzostwo i Puchar Polski. To mój życiowy sukces.
- Trener Elmedin Omanić mówi, że jest Pani trenerem na boisku. Jak to rozumieć?
- Jestem rozgrywającą. W czasie meczu trener pomaga nam podpowiedziami z ławki, rozmawia z nami podczas przerw. W trakcie gry na boisku zespołem kieruje rozgrywająca, która musi porozumieć się z całą drużyną, tak by wypełnić zadania taktyczne nakreślone przez trenera.
- Ze wszystkimi łatwo się porozumieć? Z którą z koleżanek z zespołu ma Pani największy problem?
- Z samą sobą.
- Dlaczego?
- Ciężko jest przez cały mecz myśleć o wszystkim: jak grać i co zrobić w danej sytuacji.
- Jako jedna z niewielu zawodniczek może Pani w każdym meczu grać przez pełne 40 minut. Jak Pani to robi?
- Trening, tylko trening - to wystarczy.
Rozmawiał: PIOTR TYMCZAK
Dziennik Polski
SKERA rządzi!
xyz
Matii jeśli hasło :"Biba do Wisły" jest obelgą pod jej adresem to sorry
ja osobiście ani jednego wyzwiska pod adresem koszykarek z Gdyni nie słyszałam.
ja osobiście ani jednego wyzwiska pod adresem koszykarek z Gdyni nie słyszałam.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
ann pisze:Matii jeśli hasło :"Biba do Wisły" jest obelgą pod jej adresem to sorry![]()
ja osobiście ani jednego wyzwiska pod adresem koszykarek z Gdyni nie słyszałam.
ann w takim wypadku bardziej wierze postronnym obserwatorom tego meczu niz kibicom ktorejs ze stron.
...jest jak jest, nie jak powinno być...
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
MAtii ... wez Ty czlowieku sie opanuj ... jestes jedna z niewielu osob rozpaczajacych nadal po meczu i szukajacym igly w stogu siana... Nagle piszesz o jakis rozmowach z osobami postronnymi. To ja Ci napisze ze rozmawialem z Fedorowiczem -> nie wiem czy Ci cos to wogole mowi, ktory stwierdzil ze TO WIELKI WSTYD DLA GDYNSKIEGO KLUBU (tyczylo sie oczywiscie Krawczyka).
Wiec moze wytlumaczysz nam wszystkim czemu wyprowadzano go bocznymi przejsciami i z tylu hali??? a nie wyszedl tak jak wiekszosc glownym wejsciem ????
Zawodniczki Wisly rowniez bardzo narzekaly na postawe wyzej wymienionego PANA.
Pamietaj ... bedziesz sie ciagle czepial zachowania kibicow -> bedziesz ciagle kwitowany zachowaniem KRAWCZYKA ... Wiec moze zaprzestaniesz juz swoich swietnych wywodow ????
Wiec moze wytlumaczysz nam wszystkim czemu wyprowadzano go bocznymi przejsciami i z tylu hali??? a nie wyszedl tak jak wiekszosc glownym wejsciem ????
Zawodniczki Wisly rowniez bardzo narzekaly na postawe wyzej wymienionego PANA.
Pamietaj ... bedziesz sie ciagle czepial zachowania kibicow -> bedziesz ciagle kwitowany zachowaniem KRAWCZYKA ... Wiec moze zaprzestaniesz juz swoich swietnych wywodow ????
Wiec moze wytlumaczysz nam wszystkim czemu wyprowadzano go bocznymi przejsciami i z tylu hali??? a nie wyszedl tak jak wiekszosc glownym wejsciem ????
Zawodniczki Wisly rowniez bardzo narzekaly na postawe wyzej wymienionego PANA.
Kwassek jego już wyprowadzali z autobusu przed meczem
Trener Koziorowicz również nie był zadowolony z zachowania tego pana.
nie tylko zawodniczki ale i wszystkie inne dziewczyny/ kobiety które ten pan zaczepiał
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Ma tylko szczescie ze nie dostal po glowie ... bo za hasla typu Arka Gdynia, lub zaczepki na parkiecie podczas fety (mnie osobiscie dwa razy zaczepial) nalezal mu sie konkretny strzal
... Jednak bydlo z Krakowa zachowalo twarz i nie bilo pijakow.
Jednak z calym szacunkiem smie twierdzic ze przy nastepnej okazji reki mu nie podam w zadnnym wypadku.... chocbym mial zniewazyc jego osobe !!!! Takim ludziom mowi NIE !!!!
P.S W sumie to Krawczyk byl bardziej pijany niz nasz ulubieniec PRECEL -> to naprawde jest sztuka zeby tak wygladac
Jednak z calym szacunkiem smie twierdzic ze przy nastepnej okazji reki mu nie podam w zadnnym wypadku.... chocbym mial zniewazyc jego osobe !!!! Takim ludziom mowi NIE !!!!
P.S W sumie to Krawczyk byl bardziej pijany niz nasz ulubieniec PRECEL -> to naprawde jest sztuka zeby tak wygladac
Kara Braxton-Brown:
Chętnie wrócę do Krakowa
Najwyższej koszykarce Wisły Can-Pack towarzyszył w meczu jej synek
Fot. Wacław Klag
- To pierwszy Pani tytuł mistrzowski w karierze. Jak się Pani czuje?
- Wspaniale! Nawet nie przypuszczałam, że zdobycie pierwszego miejsca w lidze może dać tak wiele satysfakcji. Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało mi się to z Wisłą Can-Pack. To był naprawdę trudny sezon...
- Właśnie. Dla Pani szczególnie - najpierw Pani wyjechała, potem po dłuższej nieobecności wróciła do drużyny.
- To nie był dla mnie łatwy czas. Musiałam wyjechać w trakcie sezonu, nie mogłam wrócić. Trochę obawiałam się powrotu, nie wiedziałam, jak przyjmą mnie koleżanki i trener. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Okazało się, że wszyscy mnie tu polubili, dziewczyny przyjęły mnie serdecznie. Dzięki temu mogłam się znów poczuć częścią drużyny i grać na wysokim poziomie.
- Jak porówna Pani polską ligę do WNBA, gdzie także Pani występuje?
- Oczywiście WNBA to najlepsza liga na świecie. W polskiej lidze też jest jednak wiele dobrych zawodniczek, także z Ameryki. Gra tutaj jest znacznie bardziej siłowa, trzeba się mocno przepychać, by zdobyć punkty. Mnie to akurat nie przeszkadzało. To był trudny finał. Zawodniczki Lotosu walczyły ambitnie, wysoko zawiesiły poprzeczkę. Cieszę się, że to my postawiłyśmy kropkę nad i.
- Teraz myślami jest Pani pewnie w Ameryce?
- Tak. Wracam z synkiem do domu, gdzie zaraz rozpoczynam przygotowania do sezonu w WNBA. Zdobycie tytułu mistrza Polski to dla mnie tylko przystanek w trakcie długiego sezonu.
- A gdyby Wisła zaproponowała Pani kontrakt na następny sezon w Polsce?
- Nie mówię nie. Będę rozważać wszystkie oferty. Proszę jednak zrozumieć - teraz głowę mam zajętą WNBA i na tej lidze koncentruję swoje myśli. W Krakowie czułam się dobrze, podobało mi się w Polsce. Chętnie bym tu wróciła.
Rozmawiał: (RS)
Dziennik Polski
Chętnie wrócę do Krakowa
Najwyższej koszykarce Wisły Can-Pack towarzyszył w meczu jej synek
Fot. Wacław Klag
- To pierwszy Pani tytuł mistrzowski w karierze. Jak się Pani czuje?
- Wspaniale! Nawet nie przypuszczałam, że zdobycie pierwszego miejsca w lidze może dać tak wiele satysfakcji. Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało mi się to z Wisłą Can-Pack. To był naprawdę trudny sezon...
- Właśnie. Dla Pani szczególnie - najpierw Pani wyjechała, potem po dłuższej nieobecności wróciła do drużyny.
- To nie był dla mnie łatwy czas. Musiałam wyjechać w trakcie sezonu, nie mogłam wrócić. Trochę obawiałam się powrotu, nie wiedziałam, jak przyjmą mnie koleżanki i trener. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Okazało się, że wszyscy mnie tu polubili, dziewczyny przyjęły mnie serdecznie. Dzięki temu mogłam się znów poczuć częścią drużyny i grać na wysokim poziomie.
- Jak porówna Pani polską ligę do WNBA, gdzie także Pani występuje?
- Oczywiście WNBA to najlepsza liga na świecie. W polskiej lidze też jest jednak wiele dobrych zawodniczek, także z Ameryki. Gra tutaj jest znacznie bardziej siłowa, trzeba się mocno przepychać, by zdobyć punkty. Mnie to akurat nie przeszkadzało. To był trudny finał. Zawodniczki Lotosu walczyły ambitnie, wysoko zawiesiły poprzeczkę. Cieszę się, że to my postawiłyśmy kropkę nad i.
- Teraz myślami jest Pani pewnie w Ameryce?
- Tak. Wracam z synkiem do domu, gdzie zaraz rozpoczynam przygotowania do sezonu w WNBA. Zdobycie tytułu mistrza Polski to dla mnie tylko przystanek w trakcie długiego sezonu.
- A gdyby Wisła zaproponowała Pani kontrakt na następny sezon w Polsce?
- Nie mówię nie. Będę rozważać wszystkie oferty. Proszę jednak zrozumieć - teraz głowę mam zajętą WNBA i na tej lidze koncentruję swoje myśli. W Krakowie czułam się dobrze, podobało mi się w Polsce. Chętnie bym tu wróciła.
Rozmawiał: (RS)
Dziennik Polski
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Can-Pack wydał na koszykarki Wisły 3 mln złotych, ale się opłaciło
Obronić złoto za rok
Koszykarki Wisły odpłaciły się sponsorowi za finansowe wsparcie złotym medalem mistrzostw Polski
Fot. Wacław Klag
Sukces koszykarek Wisły związany jest z firmą Can-Pack SA. To sponsor strategiczny sekcji, bez którego trudno byłoby zbudować tak silny skład koszykarski.
- Jesteśmy z Wisłą już trzeci rok - mówi wiceprezes firmy Jerzy Sarna. - Co sezon wyżej, pierwszy rok to było, jak określaliśmy, rozpoznanie, z kolei rok temu włączyliśmy się do walki o mistrzostwo Polski, a teraz ten cel osiągnęliśmy, podobnie jak Puchar Polski. Jestem bardzo zadowolony z osiągnięć wiślaczek. Obok radości jest uczucie ulgi, bo finały trwały aż siedem spotkań. Podczas ostatniego pamiętałem, że w Gdyni Wisła prowadziła 14 punktami, ale przegrała. Na szczęście tym razem skończyło się dobrze.
- W kraju Wisła Can-Pack jest obecnie najlepsza, zdetronizowała po ośmiu latach hegemonii Lotos, a jak ocenić występy w Eurolidze?
- Koszykarki spełniły plan minimum, wyszły z grupy, ale wyżej nie udało się nam awansować. To zarazem był dla nich czas zbierania doświadczeń na arenie międzynarodowej. W następnej edycji chcemy zagrać lepiej, marzy mi się pierwsza ósemka klubów Europy.
- Pewne transfery bardzo się Wam udały, najlepszy przykład to Amerykanka Anna DeForge!
- Polecił nam ją jeden z menedżerów, wyczuciem naszym było, czy na te propozycję postawić. Jestem pełen uznania dla jej walorów sportowych, jak i profesjonalnego podejścia do swego zawodu. Poza tym to koszykarka bez przywar gwiazdorstwa, miała bardzo dobry wpływ na drużynę. Od razu zaproponowaliśmy jej kontrakt na następny sezon i DeForge zostanie w Wiśle.
- A jej rodaczka Braxton?
- Waham się. Miała udane chwile na parkiecie, ale i proste błędy. Daleko jej do profesjonalizmu DeForge. Zobaczymy, zostawiamy sobie tydzień, dwa na decyzje personalne. Analizujemy postawy zawodniczek. Za dwa tygodnie 80-90 procent składu powinno być znane.
- Były też transfery wątpliwe zawodniczek, które mało grały...
- Tak to można teraz ocenić, ale w chwili ich pozyskiwania była potrzeba sprowadzenia zmienniczek. Dobrze byłoby pozyskać do zespołu więcej polskich koszykarek, ale nasz rynek nie jest bogaty w wielkie talenty.
- Wróci z Gorzowa Joanna Czarnecka?
- Jeszcze nie jest graczem na międzynarodowym poziomie, niewykluczone, że pozostanie jeszcze sezon w gorzowskim klubie.
- Mówi się o Ewelinie Kobryn, a może zagracie va banque i ściągniecie rodzimą gwiazdę Małgorzatę Dydek? To byłaby sensacja pod Wawelem!
- Kobryn zawsze chciałem zatrzymać w Wiśle, ma jeszcze kontrakt przez rok w Gdyni, jak nie teraz, to za rok chyba wróci do nas. Nie wiem, jakie ma plany Dydek, oczywiście nieraz rozmawialiśmy w Wiśle o niej. W Rosji, gdzie przebywała, grają teraz bardzo wartościowe koszykarki, ale tamten rynek trudno nam finansowo przebić.
- Trener Omanic zostanie?
- Cel sportowy osiągnął. Miał kontrakt na rok z opcją przedłużenia. Siądziemy do stołu i porozmawiamy. Obie strony przedstawią swe warunki i zapadnie decyzja.
- Bez Waszej firmy nie byłoby mistrzostwa w Krakowie. Ile wydaliście na koszykówkę, bo mówi się o trzech milionach złotych?
- Ta kwota nie jest przesadzona. Ale nie żałujemy. Dzięki tej promocji sportowej wizerunek firmy stał się bardziej rozpoznawalny. Dzisiaj same chęci klubu do sportowego sukcesu nie wystarczą. Do solidnego treningu trzeba dołożyć spore pieniądze. Liczymy zarazem, że wokół koszykówki kobiet Wisły zgromadzi się sieć drobniejszych sponsorów. Za rok chcemy mistrzowski tytuł obronić, wykazać, że złoto ze środy nie było przypadkiem.
- Która koszykarka zarobiła najwięcej?
- Podsumowywany jest udział każdej koszykarki w dziele zdobycia mistrzostwa Polski. Ale to nie będzie niespodzianką. Kto się wyróżniał na boisku, najlepiej będzie opłacany. Z tymi koszykarkami zawarliśmy najszybciej umowy na dalszą grę.
Rozmawiał: JAN OTAŁĘGA
Dziennik Polski
Obronić złoto za rok
Koszykarki Wisły odpłaciły się sponsorowi za finansowe wsparcie złotym medalem mistrzostw Polski
Fot. Wacław Klag
Sukces koszykarek Wisły związany jest z firmą Can-Pack SA. To sponsor strategiczny sekcji, bez którego trudno byłoby zbudować tak silny skład koszykarski.
- Jesteśmy z Wisłą już trzeci rok - mówi wiceprezes firmy Jerzy Sarna. - Co sezon wyżej, pierwszy rok to było, jak określaliśmy, rozpoznanie, z kolei rok temu włączyliśmy się do walki o mistrzostwo Polski, a teraz ten cel osiągnęliśmy, podobnie jak Puchar Polski. Jestem bardzo zadowolony z osiągnięć wiślaczek. Obok radości jest uczucie ulgi, bo finały trwały aż siedem spotkań. Podczas ostatniego pamiętałem, że w Gdyni Wisła prowadziła 14 punktami, ale przegrała. Na szczęście tym razem skończyło się dobrze.
- W kraju Wisła Can-Pack jest obecnie najlepsza, zdetronizowała po ośmiu latach hegemonii Lotos, a jak ocenić występy w Eurolidze?
- Koszykarki spełniły plan minimum, wyszły z grupy, ale wyżej nie udało się nam awansować. To zarazem był dla nich czas zbierania doświadczeń na arenie międzynarodowej. W następnej edycji chcemy zagrać lepiej, marzy mi się pierwsza ósemka klubów Europy.
- Pewne transfery bardzo się Wam udały, najlepszy przykład to Amerykanka Anna DeForge!
- Polecił nam ją jeden z menedżerów, wyczuciem naszym było, czy na te propozycję postawić. Jestem pełen uznania dla jej walorów sportowych, jak i profesjonalnego podejścia do swego zawodu. Poza tym to koszykarka bez przywar gwiazdorstwa, miała bardzo dobry wpływ na drużynę. Od razu zaproponowaliśmy jej kontrakt na następny sezon i DeForge zostanie w Wiśle.
- A jej rodaczka Braxton?
- Waham się. Miała udane chwile na parkiecie, ale i proste błędy. Daleko jej do profesjonalizmu DeForge. Zobaczymy, zostawiamy sobie tydzień, dwa na decyzje personalne. Analizujemy postawy zawodniczek. Za dwa tygodnie 80-90 procent składu powinno być znane.
- Były też transfery wątpliwe zawodniczek, które mało grały...
- Tak to można teraz ocenić, ale w chwili ich pozyskiwania była potrzeba sprowadzenia zmienniczek. Dobrze byłoby pozyskać do zespołu więcej polskich koszykarek, ale nasz rynek nie jest bogaty w wielkie talenty.
- Wróci z Gorzowa Joanna Czarnecka?
- Jeszcze nie jest graczem na międzynarodowym poziomie, niewykluczone, że pozostanie jeszcze sezon w gorzowskim klubie.
- Mówi się o Ewelinie Kobryn, a może zagracie va banque i ściągniecie rodzimą gwiazdę Małgorzatę Dydek? To byłaby sensacja pod Wawelem!
- Kobryn zawsze chciałem zatrzymać w Wiśle, ma jeszcze kontrakt przez rok w Gdyni, jak nie teraz, to za rok chyba wróci do nas. Nie wiem, jakie ma plany Dydek, oczywiście nieraz rozmawialiśmy w Wiśle o niej. W Rosji, gdzie przebywała, grają teraz bardzo wartościowe koszykarki, ale tamten rynek trudno nam finansowo przebić.
- Trener Omanic zostanie?
- Cel sportowy osiągnął. Miał kontrakt na rok z opcją przedłużenia. Siądziemy do stołu i porozmawiamy. Obie strony przedstawią swe warunki i zapadnie decyzja.
- Bez Waszej firmy nie byłoby mistrzostwa w Krakowie. Ile wydaliście na koszykówkę, bo mówi się o trzech milionach złotych?
- Ta kwota nie jest przesadzona. Ale nie żałujemy. Dzięki tej promocji sportowej wizerunek firmy stał się bardziej rozpoznawalny. Dzisiaj same chęci klubu do sportowego sukcesu nie wystarczą. Do solidnego treningu trzeba dołożyć spore pieniądze. Liczymy zarazem, że wokół koszykówki kobiet Wisły zgromadzi się sieć drobniejszych sponsorów. Za rok chcemy mistrzowski tytuł obronić, wykazać, że złoto ze środy nie było przypadkiem.
- Która koszykarka zarobiła najwięcej?
- Podsumowywany jest udział każdej koszykarki w dziele zdobycia mistrzostwa Polski. Ale to nie będzie niespodzianką. Kto się wyróżniał na boisku, najlepiej będzie opłacany. Z tymi koszykarkami zawarliśmy najszybciej umowy na dalszą grę.
Rozmawiał: JAN OTAŁĘGA
Dziennik Polski
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
ŻOŁNIERZ pisze:Drogi Marco. Zapominasz ,że to forum kibiców koszykówki i o nich piszemy. Nie o judo nie piłce. O koszykówce.
wiec ja odpisuje ze tak jak ty nie chodzisz na judo i nie przyjechales na zawody plywackie swojego klubu tak wielu z nas nie jezdzi na koszykowkę. Ty nie jestes na wszytskich zawodach swojego klubu tak i my nie jestesmy na zawodach naszego klubu. Takie trudne do zrozumienia??
I przy szacunku dla faktu,że macie złoto chwalenie się tym,że ktoś był w tym sezonie to takie................... a jak było rok temu? a pięć? myślę,że troszkę zimnej wody na głowę. euroliga pokaże na co stać wisłę. I tu może być problem. i przypominam wam ,że ci z których tak kpicie (Lotos) też miał usta pełne frazesów i sloganów jak wy a póżniej..................? Żebyście sami nie stali się adresatami kpin ze strony kibiców Lotosu jak wam się moga podwinie w eurolidze. macie Mistrzostwo i chwała wam za to.
no i widzisz ze nie czytasz ze zrozumieniem, bo nikt tu nie pisal ze na koszykowce kibice Wisły stawiają sie w super frekwencji, wskaz choc jeden tkai post w ktorym sie chwalimy ze odwiedzamy naszą halę bardzo licznie.
nie ma takiego wpisu są za to wpisy w ktorych sami opisujemy ze na kosza chodzimy w marnych ilosciach wiec nie wiem skad wziales opinie ze chwalimy sie iloscią osob chodzących na kosza. Finaly i polfinaly pokazaly nasz potencjal i jak sie zmobilizujemy to mozemy byc najlepsi.
Wyniki sportowe nie sa dla nas niektorych najwazniejsze, najwazniejsze jest szacunek grajacych do tego klubu , pelne zanagazowanie w walkę bo sport bywa rozny. Bedzie sukces w eurolidze bedzie dobrze nie bedzie go to nie bede plakał bo nie naleze do tej grupy kibicow co ty ktorzy na 1 miejscu stawiają wynik sporotwy, u mnie jest na ktoryms tam miejscu.
[quote="Matti'] co Wam zrobily takiego zawodniczki? Bo kibice Lotosu jak piszecie Was obrazily. Was kibicow. A zawodniczki? Tez Was obrazaly?[/quote]
a co myslisz ze niby tak dla zasady to robimy?? ciekawym dlaczego innym kosyzkarkom sie nie dostaje?? TAK MATTI wiele razy zostalismy obrazeni przez koszykarki Lotosu, czy to przez rozne gesty podczas meczu jak rowniez w wypowiedziach.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2006, 15:34 przez Marco, łącznie zmieniany 1 raz.


WislaLive.pl
ann pisze:Kara Braxton-Brown:
Chętnie wrócę do Krakowa![]()
Najwyższej koszykarce Wisły Can-Pack towarzyszył w meczu jej synek
Fot. Wacław Klag
- To pierwszy Pani tytuł mistrzowski w karierze. Jak się Pani czuje?
- Wspaniale! Nawet nie przypuszczałam, że zdobycie pierwszego miejsca w lidze może dać tak wiele satysfakcji. Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało mi się to z Wisłą Can-Pack. To był naprawdę trudny sezon...
- Właśnie. Dla Pani szczególnie - najpierw Pani wyjechała, potem po dłuższej nieobecności wróciła do drużyny.
- To nie był dla mnie łatwy czas. Musiałam wyjechać w trakcie sezonu, nie mogłam wrócić. Trochę obawiałam się powrotu, nie wiedziałam, jak przyjmą mnie koleżanki i trener. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Okazało się, że wszyscy mnie tu polubili, dziewczyny przyjęły mnie serdecznie. Dzięki temu mogłam się znów poczuć częścią drużyny i grać na wysokim poziomie.
- Jak porówna Pani polską ligę do WNBA, gdzie także Pani występuje?
- Oczywiście WNBA to najlepsza liga na świecie. W polskiej lidze też jest jednak wiele dobrych zawodniczek, także z Ameryki. Gra tutaj jest znacznie bardziej siłowa, trzeba się mocno przepychać, by zdobyć punkty. Mnie to akurat nie przeszkadzało. To był trudny finał. Zawodniczki Lotosu walczyły ambitnie, wysoko zawiesiły poprzeczkę. Cieszę się, że to my postawiłyśmy kropkę nad i.
- Teraz myślami jest Pani pewnie w Ameryce?
- Tak. Wracam z synkiem do domu, gdzie zaraz rozpoczynam przygotowania do sezonu w WNBA. Zdobycie tytułu mistrza Polski to dla mnie tylko przystanek w trakcie długiego sezonu.
- A gdyby Wisła zaproponowała Pani kontrakt na następny sezon w Polsce?
- Nie mówię nie. Będę rozważać wszystkie oferty. Proszę jednak zrozumieć - teraz głowę mam zajętą WNBA i na tej lidze koncentruję swoje myśli. W Krakowie czułam się dobrze, podobało mi się w Polsce. Chętnie bym tu wróciła.
Rozmawiał: (RS)
Dziennik Polski
moge prosić o LINK do tej stronki
xyz
http://www.dziennik.krakow.pl/public/
z tym, że aby czytać całe artykułe trzeba kupić kod dostępu
Dostęp 1-dniowy do wydania bieżącego 1,22 zł
z tym, że aby czytać całe artykułe trzeba kupić kod dostępu
Dostęp 1-dniowy do wydania bieżącego 1,22 zł
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
[quote="Marco]
[quote="Matti'] co Wam zrobily takiego zawodniczki? Bo kibice Lotosu jak piszecie Was obrazily. Was kibicow. A zawodniczki? Tez Was obrazaly?[/quote]
a co myslisz ze niby tak dla zasady to robimy?? ciekawym dlaczego innym kosyzkarkom sie nie dostaje?? TAK MATTI wiele razy zostalismy obrazeni przez koszykarki Lotosu, czy to przez rozne gesty podczas meczu jak rowniez w wypowiedziach.[/quote]
Dokladnie,zgadzam sie z tym. Gwiazdy z Gdyni nie raz prowokowaly kibiców u nas w Brzegu, ostatni incydent to pokazanie środkowego palca przez Pawlak i po tem polecialo pare epitetów w jej kierunku.
[quote="Matti'] co Wam zrobily takiego zawodniczki? Bo kibice Lotosu jak piszecie Was obrazily. Was kibicow. A zawodniczki? Tez Was obrazaly?[/quote]
a co myslisz ze niby tak dla zasady to robimy?? ciekawym dlaczego innym kosyzkarkom sie nie dostaje?? TAK MATTI wiele razy zostalismy obrazeni przez koszykarki Lotosu, czy to przez rozne gesty podczas meczu jak rowniez w wypowiedziach.[/quote]
Dokladnie,zgadzam sie z tym. Gwiazdy z Gdyni nie raz prowokowaly kibiców u nas w Brzegu, ostatni incydent to pokazanie środkowego palca przez Pawlak i po tem polecialo pare epitetów w jej kierunku.
IDŹ SWOJĄ DROGĄ NIE DAJ SATYSFAKCJI WROGOM
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 93 gości



