Seba pisze:(...)Ps. Nadal czekam na materiały w których w osatnich trzech tygodniach "wciąż mówiono, pisano co innego" (czyli, że stan Jeleny jest "KRYTYCZNY"). W którym miejscu działacze ci narobili "więcej sensacji niż to było rzeczywiście"? Znasz stan Skerovic w tydzień po pobiciu - jeszcze raz się pytam... i Ty mówisz coś o obiektywizmie
(...)
PRZYZNAJĘ, w ostatnich 3 tygodniach art mówiący o "nowym" stanie Skerovic nie ukazał się. Natomiast wszystkie, jakie się pojawiły odnosiły się do wcześniejszych informacji. Kibice także do takowych się odnosili
(czyli że będzie mieć operację, niebezpieczną dla oka itepe). PRZYZNAJĘ, że działacze także w owym czasie milczeli.
Jednak tu właśnie jest kpina, czy też niepoważność. Bo jaki jest cel, sens czy jak to nazwać, w "ukrywaniu" tak dobrej przecież wiadomości przed opinią publiczną
(a tym samym to ciche "przyzwolenie" na to, by nadal znakomita większość kibiców - w tym np właśnie ja - żyła w nieświadomości o takim dobrym i szybkim powrocie do zdrowia Skerovic, opierając się na faktach i po raz któryś powielając je - a czasami nawet ubarwiając; by nadal gro ludzi używało sobie na EP - nieważne w jakim celu i przy jakiej okazji)?
Chcę powtórzyć także
(bo Twoja wypowiedź, która nie została przeze mnie zacytowana świadczy o nie doczytaniu mego postu), że nie robię z EP kozła ofiarnego
(kara się należała!!!), że nie smuci mnie powrót Skerovic do gry
(chociaż przy takiej kontuzji gra się chyba w masce ochronnej??) i przypominam: kpiną nie jest dla mnie sam fakt, że Skerovic gra, ale fakt, że wcześniej
(bo jak wyżej napisałam - wszystkie dalsze wypowiedzi były oparte na informacjach z okresu tuż po incydencie) zapowiadano Jej "odpadnięcie" z rozgrywek do końca sezonu, podczas gdy Jej rehabilitację, wznowienie treningów itepe przemilczano.
Według mnie - tyle w tym temacie. Nie chce mi się już wałkować po raz wtóry tego. Nie chce mi się tłumaczyć z własnego zdania. Zresztą - nie muszę. Jeśli ktoś czegoś nie zrozumiał - trudno, nie godzi się ze mną - ma do tego prawo, jeszcze czegoś nie wie - niech poszuka na necie
(a jest tego trochę). Ja temat Powell - Skerovic uważam za zamknięty.
A ponieważ temat jest o meczach Polfy z Wisłą, dodam jeszcze słówko.
W środę zagrała Wisła lepiej niż dzień wcześniej. Jednak brak pomysłu na strefę, indywidualne zagrania Pee-Wee, dziwne decyzje trenera krakowianek, bierność w ataku dały efekt jaki dały. Nasze zagrały dobrze (może nie najlepiej, bo w zasadzie tylko Karla i Panti zdobyły konkretne punkty

, a i my zaliczyliśmy kilka wtop

, no i nie było pogromu

). W sobotę będzie pewnie trudniej, ale po tych dwóch dniach w Pabach myślę, że na wyjeździe Polfa się pomęczy (może nawet dogrywka - TFU!!), ale powinna zakończyć rywalizację stanem 3:0.