E. Trześniewska: Taki bokser się pomylił
Elżbieta Trześniewska (33 lata, 190 cm) zdobywając 12 punktów mocno przyczyniła się do zwycięstwa nad Finlandią, dzięki czemu nasza reprezentacja będzie walczyć o prawo gry na Mistrzostwach Europy. Teraz Polki muszą pokonać w meczach barażowych Słowaczki i Ukrainki. Turniej rozegrany zostanie w dniach 28-30 sierpnia w Bursie.
Pani Elu, czy spodziewała się pani, że będzie aż tak ciężko?
Tak. Wygrałyśmy 33 punktami, ale matematyka nie jest tutaj świetnym podpowiadaczem, bo trzeba naprawdę zagrać, a nie liczyć na nią. Licząc na matematykę, taki bokser na olimpiadzie się pomylił. Wszyscy mu mówili: wygrywasz, wygrywasz, a potem okazało się, że pomylili, kto jest gospodarzem, a kto gościem i tak liczyli na te punkty, że przegrał mimo, iż mógł wygrać. Trzeba było po prostu zagrać, wyjść, walczyć i to mam nadzieję zrobiłyśmy.
W ostatnich meczach grała Pani coraz lepiej.
Tak, rozkręcam się.
W Jaworznie coś nie wyszło?
To była klęska w ogóle.
Ale odbiłyście sobie.
No właśnie, ale poza tym finalnie jest OK.
Wokół kadry zaczęła panować kapitalna atmosfera przypominająca mecze siatkarzy w Ligi Światowej. Widać jakieś pozytywne sygnały?
Tak, tutaj Era weszła. Mamy silnego sponsora, jest grono osób zainteresowanych, bardzo miłych, sympatycznych i oni tworzą tą atmosferę. My się odcinamy od tego, bo mogłoby to być balastem, dlatego między posiłkami wracamy do pokojów, trenujemy, ale dla kibiców jest świetna poprawa.
Po meczu nie mogła się Pani odpędzić od fanów...
Bo to jest super, naprawdę fajne. Każdy kto podchodzi chce pogadać, chce podpis, to jak można go odesłać z kwitkiem? Do zobaczenia na meczach.
www.polskikosz.pl