Hmm... Widzę, że wywiązała się ciekawa dyskusja... Nie byłem na meczu więc nie będę się wypowiadał odnośnie tego co tam się działo, ale napiszę swoje kilka słów.
Rozwala mnie tzw. "podwójna moralność" w znaczeniu "jak Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukradną to źle". W Brzegu (może nie wszyscy, ale jest kilka osób) niemal co mecz - chyba tylko z wyjątkiem spotkań z Pabianicami - lecą k...wy i inne wyzwiska pod niemal każdym adresem. Oczywiście nie ma u nas takich motywów jak dzwonienie po grupy hoolsów, którzy przyjadą i zrobią zadymę, ale chyba nikt nie zaprzeczy że (zwykle kozacko - pod nieobecność kibiców przyjezdnych) lecą teksty "j..ać .... (nazwa klubu)" i inne podobne.
W takim razie nie czaję - my możemy k***wować a inni nie mogą? Też oczywiście nie jestem kontent

jeśli ktoś wyzywa nas, nasze koszykarki, ale najpierw spójrzmy na siebie. Chociażby mecze z Gorzowem,
KTóRY CHYBA NIGDY W HISTORII NIE DAł NAM żADNEGO POWODU, żEBY PO NIM JECHAć (poza tym, że wygrał z nami - może dla niektórych to jest powód

), a ile razy już słyszałem Je*ć AZS i różne ciekawe odzywki pod adresem trenera Maciejewskiego, z którego opinią (zdementowaną) zgadzam się, bo zachowanie na meczach właśnie chociażby z Gorzowem potwierdziło jej prawdziwość.
Pewnie sobie nagrzebałem tym tekstem, ale wali mnie to. LUDZIE, MYŚLCIE CO ROBICIE! Co prawda pod adresem Jeleniej nigdy nie było u nas chyba żadnych obelg, zgrzytów itd. ale w większości spotkań z innymi klubami tak jest. Więc nie p***dolcie że jesteście święci i nie obrażajcie się bo paru patałachów was zwyzywało

Może jeszcze żyjecie emocjami z meczu, więc ochłońcie i oceńcie na spokojnie wszystko!
Pozdro dla Pretorian i do zobaczenia za kilka tygodni (na Lotosie chyba niestety mnie nie będzie - to już nie ogólniak, tylko PWr

)