rzymi pisze:ann pisze:
2.bo nie ma w tym zespole kogoś kto wierzy do końca i krzyknie na ławce w czasie przerwy: ejj mamy jeszcze sporo czasu gramy!!!i wtedy nawet 4 sekundy do końca i 4 punkty straty nie są straszne;)
Dotąd myślałem, że taką rolę po ADF przejmie Chamique.. Ale chyba czas skończyć z tymi złudzeniami.
Zresztą.. Jak trener nie wierzy... To kto ma wierzyć![]()
![]()
Trener od połowy 2 kw modlił się by mu wysokie za faule nie spadł, by przypadkiem nie musieć wpuścić Anety, więc nie ma o kim mówić.
Co do Holdsclaw a ADF:
Mique jest koszykarką wybitną, ale nie jest typem lidera, wydaje mi się że w końcówce brać wszystkiego na swoje barki nie potrafi, albo już nie ma sił, albo nie wiem...
Anna za to jest typem lidera, który w Wiśle mógł się realizować i mógł brać na siebie ciężar gry w końcówce- najlepszy dowód wiadomy, ostatni mecz finałowy.
Tyle że jeśli mówimy o eurolidze, to bilans wychodzi podobnie:
Wisła 2008/2009 mimo braku lidera wygrała 2 mecze w końcówkach 1 punktem.
Wisła z ADF mimo że był lider przegrała 2x z Sibenikiem (w tym 1 mecz w końcówce).
reasumując- i obecna Wisła i Wisła sprzed roku coś frajersko przegrała...pytanie brzmi jakie w tym roku będą konsekwencje frajerstwa?



