Półfinał: Lotos Gdynia - TS Wisła Kraków 60-42,
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Do przerwy 40:39 dla wiślaczek.
Świetna druga kwarta i oby tak w kolejnych. Początek makabryczny - aż bałem się, że dzisiaj Lotos będzie panować niepodzielnie. Patrząc po statach widać, że Wisła gra zespołowo. Tylko fajnie byłoby jakby za bezprodyktywną Dominique częściej grała Marta... Trochę boje się trzeciej kwarty, ale myślę, że nasze wytrzymają.
Trzeba wyfaulować Beard i Snicynę, które mają już po trzy przewinienia.
Ostatnio zmieniony 29 marca 2009, 00:43 przez paulo2907, łącznie zmieniany 1 raz.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Na gorąco bo trzeba iść dopingować kopaczy.
- Wisła faktycznie zespołowo - jedna prosta akcja, gubienie obrońcy na zasłonie, dwa podania i albo Pałka albo Ewka mają wolną drogę. Skutkowało przez 20 minut.
- Myśmy stanęli kompletnie w drugiej kwarcie sami. 5 czy 6 strat z rzędu zupełnie niewymuszonych przez Wisłę, dwa podania w trybuny, jedno w nogi, dwa razy kroki przy ruszaniu z miejsca - żal było patrzeć. No i na koniec szczęśliwa trója Katii po milionie podać, która nas jakoś uratowała.
- Po przerwie zagraliśmy z tą samą agresją co w pierwszej kwarcie i Wisła znowu zupełnie się pogubiła. Rzuty nie wpadały, dodatkowo Wiślaczki zupełnie nie szły walczyć o zbiórkę w ataku. Co innego nasze, po pudłach zawsze któraś znalazła się, co chociaż powalczyła o piłkę.
- Alanie wpadało i wszystko jasne.
- Juja zagrała mecz życia. Statystyki tego nie pokazują ale Lecia dziś przy niej wyglądała jak Zawadka. Fantastyczny mecz w obronie, ustała i Maksimović i Ewce i Pałce. Trochę surowo w ataku, ale trudno.
- Znowu kilka grzybów prostych i bloków o obręcz, rozumiem Podrug, bo może jeszcze nie czuć do końca gry, ale Tamika czy Katia to już raczej powinny trafiać.
- Ślimak ma jaja, odważył się posadzić Marczankę i Paula nie zawiodła. Byle wytrzymała serię.
- Jutro gramy od 0:0 i dzisiejszy mecz znaczy tylko tyle, że jest 1-0 w serii.
Brawo laski, za charakter, za walkę, za wynik. Jutro oby tak samo.
- Wisła faktycznie zespołowo - jedna prosta akcja, gubienie obrońcy na zasłonie, dwa podania i albo Pałka albo Ewka mają wolną drogę. Skutkowało przez 20 minut.
- Myśmy stanęli kompletnie w drugiej kwarcie sami. 5 czy 6 strat z rzędu zupełnie niewymuszonych przez Wisłę, dwa podania w trybuny, jedno w nogi, dwa razy kroki przy ruszaniu z miejsca - żal było patrzeć. No i na koniec szczęśliwa trója Katii po milionie podać, która nas jakoś uratowała.
- Po przerwie zagraliśmy z tą samą agresją co w pierwszej kwarcie i Wisła znowu zupełnie się pogubiła. Rzuty nie wpadały, dodatkowo Wiślaczki zupełnie nie szły walczyć o zbiórkę w ataku. Co innego nasze, po pudłach zawsze któraś znalazła się, co chociaż powalczyła o piłkę.
- Alanie wpadało i wszystko jasne.
- Juja zagrała mecz życia. Statystyki tego nie pokazują ale Lecia dziś przy niej wyglądała jak Zawadka. Fantastyczny mecz w obronie, ustała i Maksimović i Ewce i Pałce. Trochę surowo w ataku, ale trudno.
- Znowu kilka grzybów prostych i bloków o obręcz, rozumiem Podrug, bo może jeszcze nie czuć do końca gry, ale Tamika czy Katia to już raczej powinny trafiać.
- Ślimak ma jaja, odważył się posadzić Marczankę i Paula nie zawiodła. Byle wytrzymała serię.
- Jutro gramy od 0:0 i dzisiejszy mecz znaczy tylko tyle, że jest 1-0 w serii.
Brawo laski, za charakter, za walkę, za wynik. Jutro oby tak samo.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Chyba będzie 5 meczów. Wysoki wynik trochę zaciemnia.
Logika wskazuje że teraz wygra Wisła. W Krakowie znów 1-1. I decydujący mecz w Gdyni. A jak będzie zobaczymy.
Wisła gra trochę lepiej od nas jeden na jeden z obwodu przez co wymusza faule.Nie do końca to wykorzystała.
Obie drużyny zacinają się gdy coś nie idzie.Trenerzy asami nie są.
Pomysł z Dupree na 3. pomysł bezcenny.Wiśle brakuje jak cholera strzelca z dystansu. Przede wszystkim brakuje jednak Wielebnowskiej.
Boba zagrała trochę na zasadzie tam gdzie dostanę piłkę tam rzucę. Choć w defensywie była przydatna. Pałka ucieka od kosza. Cały ciężar walki pod koszowej zaczyna spoczywać na Ewelinie (najlepsza Polka na boisku).
Na obwodzie największy zawód Marta Fernandez, Doris zagrała swoje czyli nic.
Skerovic na tle Pawlak bardzo dobrze, ale pewno kibice wymagają od niej jeszcze więcej.Canty słabiej rzutowo. Dupree nie oceniam.
Cieszy że Ivana zagrała choć przyzwoicie. Jujka na poziomie Leci-choć od Leci więcej wymagamy , nie przeszkadzała ale też szału nie robiła.
Pawlak średnio. Amerykanki Catch i Alana bardzo dobrze, szczególnie Catch robi różnice na desce-niby trójka a zbiera lepiej niż 4 i 5 obu drużyn razem wzięte. Katia słabiej choć coś tam rzuciła.Powrót Podrug ważny.
Lotos robi strasznie dużo głupich błędów, tak sam z siebie. Trzeba to koniecznie poprawić.
Logika wskazuje że teraz wygra Wisła. W Krakowie znów 1-1. I decydujący mecz w Gdyni. A jak będzie zobaczymy.
Wisła gra trochę lepiej od nas jeden na jeden z obwodu przez co wymusza faule.Nie do końca to wykorzystała.
Obie drużyny zacinają się gdy coś nie idzie.Trenerzy asami nie są.
Pomysł z Dupree na 3. pomysł bezcenny.Wiśle brakuje jak cholera strzelca z dystansu. Przede wszystkim brakuje jednak Wielebnowskiej.
Boba zagrała trochę na zasadzie tam gdzie dostanę piłkę tam rzucę. Choć w defensywie była przydatna. Pałka ucieka od kosza. Cały ciężar walki pod koszowej zaczyna spoczywać na Ewelinie (najlepsza Polka na boisku).
Na obwodzie największy zawód Marta Fernandez, Doris zagrała swoje czyli nic.
Skerovic na tle Pawlak bardzo dobrze, ale pewno kibice wymagają od niej jeszcze więcej.Canty słabiej rzutowo. Dupree nie oceniam.
Cieszy że Ivana zagrała choć przyzwoicie. Jujka na poziomie Leci-choć od Leci więcej wymagamy , nie przeszkadzała ale też szału nie robiła.
Pawlak średnio. Amerykanki Catch i Alana bardzo dobrze, szczególnie Catch robi różnice na desce-niby trójka a zbiera lepiej niż 4 i 5 obu drużyn razem wzięte. Katia słabiej choć coś tam rzuciła.Powrót Podrug ważny.
Lotos robi strasznie dużo głupich błędów, tak sam z siebie. Trzeba to koniecznie poprawić.

Hell ja nie wiem na jakim Ty meczu byłeś. Ręce mi opadają po Twoim wpisie, ale polemizować już mi się dzisiaj nie chce - może jutro.
Tylko jedno zdanie: jeśli Twoim zdaniem Jujka zagrała tak jak Lecia a Skerovic na tle Pawlak bardzo dobrze i jeszcze Iva przyzwoicie to szkoda tracić czasu na czytanie Twoich relacji. To dopiero zaciemnia...
Myślę, że każda z naszych dziewczyn powinna zaczynać robić wsady, przewrotki i salta to może kiedyś pochwalisz ten zespół, bo Twoje słodzenie Wiśle już mnie mdli.
Tylko jedno zdanie: jeśli Twoim zdaniem Jujka zagrała tak jak Lecia a Skerovic na tle Pawlak bardzo dobrze i jeszcze Iva przyzwoicie to szkoda tracić czasu na czytanie Twoich relacji. To dopiero zaciemnia...
Myślę, że każda z naszych dziewczyn powinna zaczynać robić wsady, przewrotki i salta to może kiedyś pochwalisz ten zespół, bo Twoje słodzenie Wiśle już mnie mdli.
Zgadzam sie z Hellem, ze Matovic wypadla przyzwoicie. Mimo wszystko stac ja na duzo wiecej niz to, co pokazala dzisiaj. Natomiast wedlug mnie Jujka zagrala zdecydowanie lepiej niz Lecia, podobnie jak Paula zagrala zdecydowanie lepiej niz Skerovic.
Racja, ze trzeba wyeliminowac takie glupie, zupelnie nie wymuszone bledy jakie mialy miejsce w drugiej kwarcie. Ale ogolnie meczyk oceniam bardzo pozytywnie. A obrona w II polowie - miodzio
Pozwolic Wisle rzucic zaledwie 17 punktow w tym czasie to naprawde niezly wyczyn. Oby sie powtorzylo jutro 
Racja, ze trzeba wyeliminowac takie glupie, zupelnie nie wymuszone bledy jakie mialy miejsce w drugiej kwarcie. Ale ogolnie meczyk oceniam bardzo pozytywnie. A obrona w II polowie - miodzio
No cóż, druga połowa to masakra.
Oby jutro (a w zasadzie już dzisiaj) było lepiej, chociaż mam co do tego duże wątpliwości...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Widze ze Lotos zniszczył Wisłe na desce.... podobnie jak CCC -AZS... (nawet tutaj bardziej - 8 ponowien akcji wiecej przy 16 CCC) i wykorzystał to. Do tego swietna dyspozycja za 3 pkt... i wynik jest jaki jest.
Gratulacje dla Lotosu, jak dzisiaj Wisła nie powalczy... to sprawdza się słowa ann wypowiedziane przed sezonem...
Jednak licze na 5 meczów w tej rywalizacji
i mam nadzieje ze w kolejnej rundzie AZS trafi na Wisłe, która jest duzo wygodniejsza druzyna dla Gorzowa
jak i terminarz korzystniejszy 
Gratulacje dla Lotosu, jak dzisiaj Wisła nie powalczy... to sprawdza się słowa ann wypowiedziane przed sezonem...
ann - 13 Wrzesnia 2008 pisze:nie żartuj proszę Cie.
ten sam Lotos z Matovic, Beard, Podrug, Amerykanką (na pozycjęnr 3 na finały) nie wejdzie do finału? chyba w Twoich marzeniach
Jednak licze na 5 meczów w tej rywalizacji
przemoe pisze:- Juja zagrała mecz życia. Statystyki tego nie pokazują ale Lecia dziś przy niej wyglądała jak Zawadka. Fantastyczny mecz w obronie, ustała i Maksimović i Ewce i Pałce. Trochę surowo w ataku, ale trudno.
Chyba inny mecz oglądaliśmy?
W ogóle można było takie odnieść wrażenie, że w porównaniu do meczu z końca rundy zasadniczej w Krakowie, Winnicki nie odkrył wtedy wszystkich kart. Wczoraj to był zupełnie inny Lotos, ale jaki będzie dziś?
P.S.
Zapolski jest mistrzem świata z tym przetrzymywaniem Fernandez na ławce, kiedy to ona a nie Canty powinna grac długo.
bball
Panowie z Gdyni w roli ekspertów kompromitujecie się. Ivana przyzwoicie? A na co wy patrzycie ? Rozumiem, że tylko na atak tak? W obronie Ivana gra tragedię, gorszego defensora w naszym teamie nie ma. Zero pomocy, zero krycia swojej, w dodatku w ataku wszystko na stojąco, bez zacięcia, jak to było na początku sezonu.
Skerović na tle Pauli wypadła bardzo dobrze? O czym Ty mówisz człowieku? Paula tak ją pokryła, że za wiele zrobić nie mogła + w ataku dobrze rozgrywane akcji przez Paule. Jak na moje, to ten mecz był jej najlepszym w całym sezonie.
Jujka bardzo dobrze zagrała. Dobra walka na tablicach i świetna obrona. Co z tego, że miała tyle fauli ? To dobrze, widać jej charakter, a nie, jak tutaj niektórzy piszą, że złe ustawienie.
Brawo Juja, już któryś mecz z rzędu rozgrywa dobre zawodu.
AB wiadomo. Catch deska, deska i jeszcze raz deska. O skuteczności wolę nie rozmawiać. Deska i obrona to wszystko za co można ją pochwalić
Skerović na tle Pauli wypadła bardzo dobrze? O czym Ty mówisz człowieku? Paula tak ją pokryła, że za wiele zrobić nie mogła + w ataku dobrze rozgrywane akcji przez Paule. Jak na moje, to ten mecz był jej najlepszym w całym sezonie.
Jujka bardzo dobrze zagrała. Dobra walka na tablicach i świetna obrona. Co z tego, że miała tyle fauli ? To dobrze, widać jej charakter, a nie, jak tutaj niektórzy piszą, że złe ustawienie.
Brawo Juja, już któryś mecz z rzędu rozgrywa dobre zawodu.
AB wiadomo. Catch deska, deska i jeszcze raz deska. O skuteczności wolę nie rozmawiać. Deska i obrona to wszystko za co można ją pochwalić
Marcino, jeśli piszesz że w obronie Ivana zagrała padakę to jesteś taki sam ekspert jak hellriser. Nie patrz na grę defensywną tylko przez pryzmat tego, że raz Boba jej rzuciła sprzed nosa i dwa razy Kobryn. Popatrz na zastawienie, zasłony, przekazywanie krycia, uniemożliwienie rzutu. Mistrzostwo świata to nie było, ale na w defensywie Ivana zagrała na bardzo przyzwoitym poziomie. Paula chyba najlepszy mecz w w ostatnich latach zagrała. Juja też bardzo dobry mecz. No i ostatnia rzecz, hell napisał, że Katia zagrała słabiej... no comment!
I pochwalę też Winnickiego za trafne decyzje personalne. Wyjść w takim meczu, o taką stawkę z Jują w pierwszej piątce i zrezygnować z Marchanki na rzecz wracającej po kontuzji Podrug to trzeba mieć jaja. Mały minus u naszego coacha to gra przez długi czas z Podrug i Lecią w pierwszej piątce - pomysł nie wypalił i nie wracajmy do niego.
I pochwalę też Winnickiego za trafne decyzje personalne. Wyjść w takim meczu, o taką stawkę z Jują w pierwszej piątce i zrezygnować z Marchanki na rzecz wracającej po kontuzji Podrug to trzeba mieć jaja. Mały minus u naszego coacha to gra przez długi czas z Podrug i Lecią w pierwszej piątce - pomysł nie wypalił i nie wracajmy do niego.
- Paul_Banks
- Nowy na forum
- Posty: 88
- Rejestracja: 11 lutego 2009, 11:58
- Lokalizacja: Landsberg an der Warthe
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 101 gości

