PO Euroligi
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Zespół mamy zbudowany w tym sezonie bardzo dobrze. Jeżeli prezes wybierał zawodniczki a nie trener. To gratuję prezesowi-spisał się na medal.
Myśmy już po losowaniu trafili do grupy która na "dzień dobry" zamknęła nam szanse na przewagę własnego w playoffach. Potem trafiliśmy na przeciwnika o zbliżonej sile. Po zażartej walce wygrał zespół który miał przewagę własnej hali, dodatkowo kluczowy mecz graliśmy bez ważnej podkoszowej zawodniczki.Można było wygrać, ale przegrać bez czyjejś wielkiej winny też. Ja wiem jest porażka -musi być winny.
Jeżeli zdobędziemy silną fizycznie, zbierającą czwórkę (najlepiej sprawna klasowa murzynka) która z Matovic stworzy taki uzupełniający się duet to będzie optimum.
Co do Leci. Miała dawać w Eurolidze krótkie zmiany Podrug a w PLKK silnym polskim punktem.Takie były założenia przed sezonem. W Eurolidze potrafiła czasami nawet wywalić z S5 Podrug a w PLKK jest jedną z najlepszych podkoszowych Polek.
Co nie oznacz że nie przydała by nam się jeszcze jedna Polka na pozycję 2-3.
Co do Winnickiego. Nie jestem jego fanem ale zespół gra coraz lepiej. O ile w pierwszej rundzie było to nieporozumienie to teraz muszę przyznać że gra dobrze i równo.
Kluczowe jest zdobycie mistrzostwa. Jeżeli je zdobędziemy to uważam że będziemy na prostej drodzę do powrotu na Europejski top.
PS:Nie dorabiajmy ideologi zespołami węgierskimi.
PECS to jest zespół który dwa razy przegrał z Wisłą (raz Wisłą go ośmieszyła) i zajął 4 miejsce w grupie. NORMALNIE jak się zajmuje 4 miejsce w grupie to się trafia na Spartak, UMMC czy zbliżony zespół -dostaje po dupie i kończy przygodę. Oni trafili na zielone debiutantki z Włoch. Trafili by do połówki Lotosu to by skończyły zabawę szybciej niż zaczęli. Wisła co prawda miała szczęście w losowaniu i w wyborze przeciwnika w playoffach ale oddała to pechem w kontuzjach. Można by napisać że przez cały sezon kontuzje to był szósty zawodnik Wisły.. Lotos szczęście to już dawno wykreślił ze słownika. Nie chce zwalać na pecha ale na nadmiar szczęścia polskie zespoły nie cierpiały.
PS:
JAk można pisać że Catch nie jest prawdziwą gwiazdą
Niewątpliwie był to gracz trójmeczu jak to napisała czekolada. Co bardziej warte podkreślenia z marszu bez wcześniejszego ogrania z drużyną .Robi wszystko i to właściwie od tak sobie jakby była to najprostsza rzecz na świecie
Nie mogę się doczekać jej pojedynków z Doris (jak Wisła wystawi zagraniczną pod kosz)
Myśmy już po losowaniu trafili do grupy która na "dzień dobry" zamknęła nam szanse na przewagę własnego w playoffach. Potem trafiliśmy na przeciwnika o zbliżonej sile. Po zażartej walce wygrał zespół który miał przewagę własnej hali, dodatkowo kluczowy mecz graliśmy bez ważnej podkoszowej zawodniczki.Można było wygrać, ale przegrać bez czyjejś wielkiej winny też. Ja wiem jest porażka -musi być winny.
Jeżeli zdobędziemy silną fizycznie, zbierającą czwórkę (najlepiej sprawna klasowa murzynka) która z Matovic stworzy taki uzupełniający się duet to będzie optimum.
Co do Leci. Miała dawać w Eurolidze krótkie zmiany Podrug a w PLKK silnym polskim punktem.Takie były założenia przed sezonem. W Eurolidze potrafiła czasami nawet wywalić z S5 Podrug a w PLKK jest jedną z najlepszych podkoszowych Polek.
Co nie oznacz że nie przydała by nam się jeszcze jedna Polka na pozycję 2-3.
Co do Winnickiego. Nie jestem jego fanem ale zespół gra coraz lepiej. O ile w pierwszej rundzie było to nieporozumienie to teraz muszę przyznać że gra dobrze i równo.
Kluczowe jest zdobycie mistrzostwa. Jeżeli je zdobędziemy to uważam że będziemy na prostej drodzę do powrotu na Europejski top.
PS:Nie dorabiajmy ideologi zespołami węgierskimi.
PECS to jest zespół który dwa razy przegrał z Wisłą (raz Wisłą go ośmieszyła) i zajął 4 miejsce w grupie. NORMALNIE jak się zajmuje 4 miejsce w grupie to się trafia na Spartak, UMMC czy zbliżony zespół -dostaje po dupie i kończy przygodę. Oni trafili na zielone debiutantki z Włoch. Trafili by do połówki Lotosu to by skończyły zabawę szybciej niż zaczęli. Wisła co prawda miała szczęście w losowaniu i w wyborze przeciwnika w playoffach ale oddała to pechem w kontuzjach. Można by napisać że przez cały sezon kontuzje to był szósty zawodnik Wisły.. Lotos szczęście to już dawno wykreślił ze słownika. Nie chce zwalać na pecha ale na nadmiar szczęścia polskie zespoły nie cierpiały.
PS:
JAk można pisać że Catch nie jest prawdziwą gwiazdą
Niewątpliwie był to gracz trójmeczu jak to napisała czekolada. Co bardziej warte podkreślenia z marszu bez wcześniejszego ogrania z drużyną .Robi wszystko i to właściwie od tak sobie jakby była to najprostsza rzecz na świecie
Nie mogę się doczekać jej pojedynków z Doris (jak Wisła wystawi zagraniczną pod kosz)

Lotos nie ma złego składu. Najważniejsze, żeby w przyszłym sezonie nie było diametralnych zmian. Jakieś 2-4 nowe zawodniczki, nie więcej.
Najlepszy skład chyba osiągalny finansowy (ale tego nie wiem)
Dydek, Matovic, Leciejewska, Snow/Veremeenko/Leuchanka, Catch, Snytsina, Mieloszyńska, Fernandez/Beard, Marchanka, Pawlak. Plus młode.
Najlepszy skład chyba osiągalny finansowy (ale tego nie wiem)
Dydek, Matovic, Leciejewska, Snow/Veremeenko/Leuchanka, Catch, Snytsina, Mieloszyńska, Fernandez/Beard, Marchanka, Pawlak. Plus młode.
kristofer pisze:Lotos nie ma złego składu. Najważniejsze, żeby w przyszłym sezonie nie było diametralnych zmian. Jakieś 2-4 nowe zawodniczki, nie więcej.
Najlepszy skład chyba osiągalny finansowy (ale tego nie wiem)
Dydek, Matovic, Leciejewska, Snow/Veremeenko/Leuchanka, Catch, Snytsina, Mieloszyńska, Fernandez/Beard, Marchanka, Pawlak. Plus młode.
Plus Skobel z młodych np. Ale na miejscu AZS-u za zadne skarby bym jej nie puścił.
Ze Skobel można zrobić drugą Bibę, ale wątpię by przy Winnickim rozwinęła się.
Co do Catch to wiele zależy od finansów. W sumie na początku sezonu potrzebna byłaby tylko i wyłącznie na Euroligę. Więc może na rundę rewanżową by dołączyła jako 3 Amerykanka tak jak w tym sezonie i zastąpiła ją w Eurolidze.
Co do Catch to wiele zależy od finansów. W sumie na początku sezonu potrzebna byłaby tylko i wyłącznie na Euroligę. Więc może na rundę rewanżową by dołączyła jako 3 Amerykanka tak jak w tym sezonie i zastąpiła ją w Eurolidze.
Przy takim potencjale Lotosu faktycznie można pokusić się o stwierdzenie, że Winnicki nie spełnił oczekiwań i - co ważne - nie wyciągnął wniosków z poprzednich meczów (zwłaszcza przegrana deska), czego efektem jest odpadnięcie w 1/8 finału Euroligi. Tylko jak napisał hell - to nie jest takie proste. Już po losowaniu było niemal jasne, że w pierwszej rundzie gdynianki nie będą mieć atutu własnego parkietu. Widać, że zespół funkcjonuje lepiej niż na początku sezonu, Winnicki jakoś poukładał to wszystko. Zgadzam się z poprzednimi wpisami, że w Gdyni rewolucja jest bezcelowa, trzeba scementować ten zespół w nowym sezonie i tylko nieznacznie uzupełnić. Co nie zmienia faktu, że awans był w zasięgu ręki. Fenerbahce jest na pewno nieco słabsze niż w poprzednim sezonie, gdy bez większego problemu wyeliminowała Wisłę. Moją uwagę zwrócił udział Turczynek w grze tej drużyny. W meczach z Lotosem grały tylko dwie zagraniczne! (Nie wiem co się stało z Gomis - odeszła czy kontuzjowana?) Wyobraźcie sobie taką sytuację w Gdyni albo Krakowie - co najmniej trzy rodzime zawodniczki (nawet jeśli jedna jest naturalizowana) stale na parkiecie w niezwykle ważnych meczach Euroligi, odgrywające bardzo istotne role. No a przecież reprezentacja Turcji nie jest jakimś europejskim potentatem...
Ci, którzy teraz uważają, że brak awansu gdynianek do 1/4 Euroligi to klęska, powinien sie zastanowić, co pisałby w wypadku, gdyby jedna z dramatycznych końcówek w Stambule została rozstrzygnięta na korzyść Lotosu. Wtedy chyba trener byłby cudotwórcą, zawodniczki również genialne...
Ci, którzy teraz uważają, że brak awansu gdynianek do 1/4 Euroligi to klęska, powinien sie zastanowić, co pisałby w wypadku, gdyby jedna z dramatycznych końcówek w Stambule została rozstrzygnięta na korzyść Lotosu. Wtedy chyba trener byłby cudotwórcą, zawodniczki również genialne...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
paulo2907 pisze:Przy takim potencjale Lotosu faktycznie można pokusić się o stwierdzenie, że Winnicki nie spełnił oczekiwań i - co ważne - nie wyciągnął wniosków z poprzednich meczów (zwłaszcza przegrana deska), czego efektem jest odpadnięcie w 1/8 finału Euroligi. Tylko jak napisał hell - to nie jest takie proste. Już po losowaniu było niemal jasne, że w pierwszej rundzie gdynianki nie będą mieć atutu własnego parkietu. Widać, że zespół funkcjonuje lepiej niż na początku sezonu, Winnicki jakoś poukładał to wszystko. Zgadzam się z poprzednimi wpisami, że w Gdyni rewolucja jest bezcelowa, trzeba scementować ten zespół w nowym sezonie i tylko nieznacznie uzupełnić. Co nie zmienia faktu, że awans był w zasięgu ręki. Fenerbahce jest na pewno nieco słabsze niż w poprzednim sezonie, gdy bez większego problemu wyeliminowała Wisłę. Moją uwagę zwrócił udział Turczynek w grze tej drużyny. W meczach z Lotosem grały tylko dwie zagraniczne! (Nie wiem co się stało z Gomis - odeszła czy kontuzjowana?) Wyobraźcie sobie taką sytuację w Gdyni albo Krakowie - co najmniej trzy rodzime zawodniczki (nawet jeśli jedna jest naturalizowana) stale na parkiecie w niezwykle ważnych meczach Euroligi, odgrywające bardzo istotne role. No a przecież reprezentacja Turcji nie jest jakimś europejskim potentatem...
Ci, którzy teraz uważają, że brak awansu gdynianek do 1/4 Euroligi to klęska, powinien sie zastanowić, co pisałby w wypadku, gdyby jedna z dramatycznych końcówek w Stambule została rozstrzygnięta na korzyść Lotosu. Wtedy chyba trener byłby cudotwórcą, zawodniczki również genialne...
Fenerbahce i Lotos to zespoly o podobnym potencjale, wiec ewentualnego zwyciestwa Gdynianek do cudu bym raczej nie porownywal
bart_81 pisze:paulo2907 pisze:Przy takim potencjale Lotosu faktycznie można pokusić się o stwierdzenie, że Winnicki nie spełnił oczekiwań i - co ważne - nie wyciągnął wniosków z poprzednich meczów (zwłaszcza przegrana deska), czego efektem jest odpadnięcie w 1/8 finału Euroligi. Tylko jak napisał hell - to nie jest takie proste. Już po losowaniu było niemal jasne, że w pierwszej rundzie gdynianki nie będą mieć atutu własnego parkietu. Widać, że zespół funkcjonuje lepiej niż na początku sezonu, Winnicki jakoś poukładał to wszystko. Zgadzam się z poprzednimi wpisami, że w Gdyni rewolucja jest bezcelowa, trzeba scementować ten zespół w nowym sezonie i tylko nieznacznie uzupełnić. Co nie zmienia faktu, że awans był w zasięgu ręki. Fenerbahce jest na pewno nieco słabsze niż w poprzednim sezonie, gdy bez większego problemu wyeliminowała Wisłę. Moją uwagę zwrócił udział Turczynek w grze tej drużyny. W meczach z Lotosem grały tylko dwie zagraniczne! (Nie wiem co się stało z Gomis - odeszła czy kontuzjowana?) Wyobraźcie sobie taką sytuację w Gdyni albo Krakowie - co najmniej trzy rodzime zawodniczki (nawet jeśli jedna jest naturalizowana) stale na parkiecie w niezwykle ważnych meczach Euroligi, odgrywające bardzo istotne role. No a przecież reprezentacja Turcji nie jest jakimś europejskim potentatem...
Ci, którzy teraz uważają, że brak awansu gdynianek do 1/4 Euroligi to klęska, powinien sie zastanowić, co pisałby w wypadku, gdyby jedna z dramatycznych końcówek w Stambule została rozstrzygnięta na korzyść Lotosu. Wtedy chyba trener byłby cudotwórcą, zawodniczki również genialne...
Fenerbahce i Lotos to zespoly o podobnym potencjale, wiec ewentualnego zwyciestwa Gdynianek do cudu bym raczej nie porownywal
Faktycznie trochę przekolorowałem z tym cudem. Jednak to trochę obrazuje polską mentalność - od jednej skrajności przechodzi się w drugą. Wielu uważa, że polskie drużyny sa beznadziejne itp, a wystarczyło niewiele i te same osoby trąbiłyby o wielkim sukcesie, wyeliminowaniu utytułowanego rywala, itp...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
paulo2907 pisze:bart_81 pisze:paulo2907 pisze:Przy takim potencjale Lotosu faktycznie można pokusić się o stwierdzenie, że Winnicki nie spełnił oczekiwań i - co ważne - nie wyciągnął wniosków z poprzednich meczów (zwłaszcza przegrana deska), czego efektem jest odpadnięcie w 1/8 finału Euroligi. Tylko jak napisał hell - to nie jest takie proste. Już po losowaniu było niemal jasne, że w pierwszej rundzie gdynianki nie będą mieć atutu własnego parkietu. Widać, że zespół funkcjonuje lepiej niż na początku sezonu, Winnicki jakoś poukładał to wszystko. Zgadzam się z poprzednimi wpisami, że w Gdyni rewolucja jest bezcelowa, trzeba scementować ten zespół w nowym sezonie i tylko nieznacznie uzupełnić. Co nie zmienia faktu, że awans był w zasięgu ręki. Fenerbahce jest na pewno nieco słabsze niż w poprzednim sezonie, gdy bez większego problemu wyeliminowała Wisłę. Moją uwagę zwrócił udział Turczynek w grze tej drużyny. W meczach z Lotosem grały tylko dwie zagraniczne! (Nie wiem co się stało z Gomis - odeszła czy kontuzjowana?) Wyobraźcie sobie taką sytuację w Gdyni albo Krakowie - co najmniej trzy rodzime zawodniczki (nawet jeśli jedna jest naturalizowana) stale na parkiecie w niezwykle ważnych meczach Euroligi, odgrywające bardzo istotne role. No a przecież reprezentacja Turcji nie jest jakimś europejskim potentatem...
Ci, którzy teraz uważają, że brak awansu gdynianek do 1/4 Euroligi to klęska, powinien sie zastanowić, co pisałby w wypadku, gdyby jedna z dramatycznych końcówek w Stambule została rozstrzygnięta na korzyść Lotosu. Wtedy chyba trener byłby cudotwórcą, zawodniczki również genialne...
Fenerbahce i Lotos to zespoly o podobnym potencjale, wiec ewentualnego zwyciestwa Gdynianek do cudu bym raczej nie porownywal
Faktycznie trochę przekolorowałem z tym cudem. Jednak to trochę obrazuje polską mentalność - od jednej skrajności przechodzi się w drugą. Wielu uważa, że polskie drużyny sa beznadziejne itp, a wystarczyło niewiele i te same osoby trąbiłyby o wielkim sukcesie, wyeliminowaniu utytułowanego rywala, itp...
No jesli chodzi o polska mentalnosc to w pelni sie z toba zgadzam
-
nie znam sie
- Nowy na forum
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 lutego 2009, 15:41
Ha widze ze wiekszosc na tym forum spokojnie mogloby pisac publikacje naukowe na temat koszykowki
wedlug mnie tak to wyglada
Gdynia
pieronsko mocny sklad jak na polskie realia
ale widze tu wielu marzycieli ktorym nigdy nie jest dosc najlepiej by bylo gdyby sklad byl bez zadnych polek bo w koncu sa tak slabe ze tylko sa ciezarem dla druzyny. Proponuje zrobic e-klasa dla zawodniczek zagranicznych a 1lige dla polek Najlepsze rozwiazanie znaturalizowac 12 zagranicznych i kadra polski jak marzenie. Problem w tym ze w takich druzynych jak lotos i wisla nawet najlepsze polki nie maja szans na gre w 100%
Mecz z Fene przegrany tylko i wylacznie deska i slaba obrona szczegolnie duzych
dla porownania w meczu drugim pani Sutton-Brown rzucila 6p
w meczu nr 3 jedyne 28p
Fene mecz nr 3 40zb w tym 9 w ataku
Gdynia 26zb w tym 6 w ataku
cudem jest ze Gdynia przegrala tylko 3p przy takiej ilosci zbiorek Fene
Pani Catchings klasa sama w sobie
26punktow (najwiecej)
8zbiorek (najwiecej ! ! ! kolejny wynik to 4zb)
2 asysty
4 przechwyty (najwiecej)
1 blok (jedyny z calej druzyny)
2 straty (w waznych momentach ale nikt nie mial mniej strat)
40min
dla obseratorow ktorzy "jaraja sie" tylko atakiem prosze aby przyjzeli sie jaka prace robi w obronie ta zawodniczka i aby postarali sie znaleźć druga czarna zawodniczke ktora tak dobrze broni (za nic nie zostala najlepszym defensywnym zawodnikiem wnba)
Proponuje w nastepnym sezonie wykupic pakiecik canalu + albo zarywac noce ogladajac przez neta mecze i przygladnac sie stylowi gry jaki prezentuje Catch bo nie jest zawodniczka typu CH ktora potrafi caly mecz tylko rzucac i w koncu wygrac mecz Wisle tylko kreuje cala gre i jest najwiekszym pracusiem na boisku czego tgz "jaracze" nie zauwazyli.
Lecia(4) - znajdzcie mi lepsza polke na jej pozycji, nie wymagajcie cudow od tej dziewczyny trzeba byc naprawde rewelacyjnym graczem aby kazdy mecz zagrac rowno dobrze.
Wisla
wstydze sie za dwa ost mecze w Sopronie
niech dzialacze sie zastanowia nad wynikami tych gierek
wstyd dla klubu ktory istnieje od 1906r
sredni wiek pierwszej piatki Sopronu UWAGA 1987 (22lata)
dla porownania
sredni wiek v5 Wisly 1979 (30lat)
nie ma to jak doswiadczenie przeciwko mlodosci i ambicji
Ale rozkapryszone gwizdeczki ktore graja w Krolewskim Klubie tylko dla kasy i tak sie tym nie przjma bo w koncu nie poniosa z tych przegranych zadnych konsewkencji tylko Pan Prezes jeszcze poklepie za dobra walke.
Pan Trener to tez calkiem osobny rozdzial dobrze ze dziewuchy maja do niego taki szacunek i powstrzymuja sie od smiania sie z niego w twarz tutaj proponuje sciagnac jako szkoleniowca ADF i poklony dla niej za 2ost finaly gdzie poprowadzila druzyne(taktycznie) do MP
Mysle ze jak Trener Wisly bedzie troszeczke bardziej konsekwentny w swoich decyzjach i zaprowadzi dyscypline w druzyzyni Gwiazdek i popyta kolegow co ma robic na lawce to jest szansa na chociaz mistrza
Pozdrawiam wszystkie Gwiazdeczki
wedlug mnie tak to wyglada
Gdynia
pieronsko mocny sklad jak na polskie realia
ale widze tu wielu marzycieli ktorym nigdy nie jest dosc najlepiej by bylo gdyby sklad byl bez zadnych polek bo w koncu sa tak slabe ze tylko sa ciezarem dla druzyny. Proponuje zrobic e-klasa dla zawodniczek zagranicznych a 1lige dla polek Najlepsze rozwiazanie znaturalizowac 12 zagranicznych i kadra polski jak marzenie. Problem w tym ze w takich druzynych jak lotos i wisla nawet najlepsze polki nie maja szans na gre w 100%
Mecz z Fene przegrany tylko i wylacznie deska i slaba obrona szczegolnie duzych
dla porownania w meczu drugim pani Sutton-Brown rzucila 6p
w meczu nr 3 jedyne 28p
Fene mecz nr 3 40zb w tym 9 w ataku
Gdynia 26zb w tym 6 w ataku
cudem jest ze Gdynia przegrala tylko 3p przy takiej ilosci zbiorek Fene
Pani Catchings klasa sama w sobie
26punktow (najwiecej)
8zbiorek (najwiecej ! ! ! kolejny wynik to 4zb)
2 asysty
4 przechwyty (najwiecej)
1 blok (jedyny z calej druzyny)
2 straty (w waznych momentach ale nikt nie mial mniej strat)
40min
dla obseratorow ktorzy "jaraja sie" tylko atakiem prosze aby przyjzeli sie jaka prace robi w obronie ta zawodniczka i aby postarali sie znaleźć druga czarna zawodniczke ktora tak dobrze broni (za nic nie zostala najlepszym defensywnym zawodnikiem wnba)
Proponuje w nastepnym sezonie wykupic pakiecik canalu + albo zarywac noce ogladajac przez neta mecze i przygladnac sie stylowi gry jaki prezentuje Catch bo nie jest zawodniczka typu CH ktora potrafi caly mecz tylko rzucac i w koncu wygrac mecz Wisle tylko kreuje cala gre i jest najwiekszym pracusiem na boisku czego tgz "jaracze" nie zauwazyli.
Lecia(4) - znajdzcie mi lepsza polke na jej pozycji, nie wymagajcie cudow od tej dziewczyny trzeba byc naprawde rewelacyjnym graczem aby kazdy mecz zagrac rowno dobrze.
Wisla
wstydze sie za dwa ost mecze w Sopronie
niech dzialacze sie zastanowia nad wynikami tych gierek
wstyd dla klubu ktory istnieje od 1906r
sredni wiek pierwszej piatki Sopronu UWAGA 1987 (22lata)
dla porownania
sredni wiek v5 Wisly 1979 (30lat)
nie ma to jak doswiadczenie przeciwko mlodosci i ambicji
Ale rozkapryszone gwizdeczki ktore graja w Krolewskim Klubie tylko dla kasy i tak sie tym nie przjma bo w koncu nie poniosa z tych przegranych zadnych konsewkencji tylko Pan Prezes jeszcze poklepie za dobra walke.
Pan Trener to tez calkiem osobny rozdzial dobrze ze dziewuchy maja do niego taki szacunek i powstrzymuja sie od smiania sie z niego w twarz tutaj proponuje sciagnac jako szkoleniowca ADF i poklony dla niej za 2ost finaly gdzie poprowadzila druzyne(taktycznie) do MP
Mysle ze jak Trener Wisly bedzie troszeczke bardziej konsekwentny w swoich decyzjach i zaprowadzi dyscypline w druzyzyni Gwiazdek i popyta kolegow co ma robic na lawce to jest szansa na chociaz mistrza
Pozdrawiam wszystkie Gwiazdeczki
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Mam wrażanie że "nie znam sie" bliżej do Krakowa niż Gdyni. Albo to tylko złudzenie.
Nie zgadzam się do opinii o C.H i częściowo Wisły.
C.H. tylko rzuca ok, ale tak można napisać np o Jordanie że tylko rzucał.
Łatwość gry ofensywnej C.H jest niesamowita. a ona porostu to wykorzystuje.
Jaram się Catch bo to fenomen , ale też jaram się C.H. bo to też fenomen.
Co do Wisły. Ok powinna awansować, Sopron był bez gwiazd i niedoświadczony. Ale uczciwie trzeba napisać że zespól z Krakowa prześladowały kontuzje i to nie trochę . Pałka, Wielebnowska out , Kobryn przez pewien czas out (dodatkowo na najważniejszy mecz ligowy -ale o tym ), największa gwiazda i główna siła drużyny C.H-out.Mało- wystarczy na kilka zespołów.
Rzeczywiście Wisła potrzebuję większej rewolucji bo niektóre zawodniczki są zmęczone sobą, ale bardzo krytycznie nie należy oceniać tego sezonu w Eurolidze.
Nie zgadzam się do opinii o C.H i częściowo Wisły.
C.H. tylko rzuca ok, ale tak można napisać np o Jordanie że tylko rzucał.
Łatwość gry ofensywnej C.H jest niesamowita. a ona porostu to wykorzystuje.
Jaram się Catch bo to fenomen , ale też jaram się C.H. bo to też fenomen.
Co do Wisły. Ok powinna awansować, Sopron był bez gwiazd i niedoświadczony. Ale uczciwie trzeba napisać że zespól z Krakowa prześladowały kontuzje i to nie trochę . Pałka, Wielebnowska out , Kobryn przez pewien czas out (dodatkowo na najważniejszy mecz ligowy -ale o tym ), największa gwiazda i główna siła drużyny C.H-out.Mało- wystarczy na kilka zespołów.
Rzeczywiście Wisła potrzebuję większej rewolucji bo niektóre zawodniczki są zmęczone sobą, ale bardzo krytycznie nie należy oceniać tego sezonu w Eurolidze.

Ale mecz w Bourges!!! Sopron odjechał w trzeciej kwarcie, by przez pierwsze 6 i pół minuty czwartej kwarty nie rzucić ani jednego punktu!!! Węgierki obroniły jednak zwycięstwo. Milovanovic klasa!
Pozostałe mecze bez niespodzianek, Fenerbahce zmiażdżone. Przewiduję niespodziankę w rywalizacji Spartak - Ros Casares. Na razie 1:0 dla ruskich, ale coś czuję, że Walencja ich przejdzie.
Pozostałe mecze bez niespodzianek, Fenerbahce zmiażdżone. Przewiduję niespodziankę w rywalizacji Spartak - Ros Casares. Na razie 1:0 dla ruskich, ale coś czuję, że Walencja ich przejdzie.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 151 gości

