Postautor: ann » 27 maja 2008, 14:26
Energa przegrała rywalizację o kontrakt
Filip Łazowy, Andrzej Grupa, Poznań2008-05-27, ostatnia aktualizacja 2008-05-27 10:59
Liderka toruńskich koszykarek w ub. sezonie Lindsay Taylor straciła pracę w swoim amerykańskim klubie grającym w lidze WNBA. Jej koleżanką w Enerdze nie zostanie na pewno Monika Sibora
Taylor w ostatnim sezonie była najlepszą koszykarką polskiej ekstraklasy pod względem statystyk. Miała przeciętnie prawie 17 punktów i 10 zbiórek.
Po zakończeniu rozgrywek w Polsce, Taylor liczyła na to, że wywalczy miejsce w składzie swojej amerykańskiej drużyny - Washington Mystics grającej w zawodowej lidze WNBA. - Tam występują zdecydowanie najlepsze zawodniczki z całego świata, więc nic dziwnego, że każdej z nas zależy na tym, by zdobyć tam pracę. Ale to bardzo trudne. Konkurencja jest ogromna - mówiła Taylor w jednym z wywiadów podczas pobytu w naszym kraju.
Jej planów nie uda się zrealizować. Kierownictwo zespołu z Waszyngtonu już poinformowało, rezygnuje z usług z 203-centymetrowej koszykarki.
Co to oznacza dla toruńskiej drużyny? Taylor wcześniej zadeklarowała, że chce wrócić do naszego miasta i nadal reprezentować ekipę Energi. Jeśli nie będzie miała żadnych zobowiązań w lidze WNBA, może szybciej rozpocząć przygotowania do nowych rozgrywek.
Ciągle nie wiadomo, kto będzie kolejnymi filarami zespołu z Torunia. Możliwe, że w Enerdze zostanie LaToya Bond - rozgrywająca, która wzmocniła drużynę w połowie ostatniego sezonu. Wcześniej mówiono o ewentualnym powrocie byłej liderki zespołu, Ryan Coleman.
Klub analizuje także możliwości transferów wśród polskich koszykarek. Energa prowadziła rozmowy z Moniką Siborą. Kapitan poznańskiego INEI-AZS twierdzi, że otrzymała już propozycję od działaczy z Torunia, ale zdecydowała się zostać w klubie z Poznania. - W Enerdze proponowano mi wyższy kontrakt niż w AZS INEA, ale ostatecznie zdecydował się nie zmieniać barw klubowych - powiedziała Sibora.
Toruńskich działaczy bardzo nie zmartwiła ta wiadomość. Sibora była bowiem jedną z kilku kandydatek do gry w Enerdze. Wśród zawodniczek, które mogłyby wzmocnić toruński klub wymienia się m.in. Paulinę Pawlak z Lotosu Gdynia, Katarzynę Czubak z AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski czy też Beatę Krupską Tyszkiewicz z INEA AZS Poznań. Ta ostatnia bardzo chciałaby przenieść się do Torunia. - Nie ukrywam, że klimat toruński bardzo by mi odpowiadał - twierdzi Krupska-Tyszkiewicz.
Jednak kto na pozycji rozgrywającej zastąpi Beatę Predehl okaże się jeszcze w tym tygodniu. W tym samym czasie działacze Energi podpiszą kontrakt z nowym trenerem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń