Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Wiśle?
Nigdy nie zapomnę wspaniałej atmosfery Krakowa
Niedawno nasz serwis opublikował rozmowę z autorem książki „Wygrani” - Damianem Juszczykiem. Tym razem przyszła pora, aby o swoich wrażeniach na temat tej niezwykłej publikacji, a także wspomnieniach z pobytu w Krakowie głos zabrał jeden z jej bohaterów – były trener koszykarek Wisły Can-Pack Kraków, Jose Hernandez.
Zacznijmy od ostatniej książki Damiana Juszczyka „Wygrani”. Jakie są Pana odczucia względem tej książki?
Jestem wdzięczny Damianowi za pamięć o nas przy tworzeniu tej książki i odczuwam satysfakcję, że ludzie w Krakowie mogą dowiedzieć się więcej o naszych doświadczeniach zdobytych w ostatnich czterech latach. Jesteśmy dumni, że te doświadczenia zostały zawarte w tej właśnie książce.
Czy po tej lekturze czytelnicy mogą odkryć coś specjalnego na temat Pana?
Z pewnością dowiedzą się więcej o naszym życiu osobistym, a nie tylko o życiu zawodowym. Również o naszych początkach, zwyczajach, trochę więcej o tym, jacy jesteśmy.
Co może Pan powiedzieć czytelnikom żeby zachęcić ich do przeczytania tej książki?
Chcę powiedzieć fanom Wisły, że wszystko, co powiedzieliśmy, wyraża naszą miłość do klubu, czujemy się członkami Białej Gwiazdy już na zawsze. Mamy nadzieje, że jej fani dowiedzą się z niej trochę więcej o tych dwóch Hiszpanach zakochanych w Krakowie.
Ligę można było odpuścić, z Cracovią należało wygrać - Adam Musiał, Legenda Białej Gwiazdy
Odbiegając od książki - jak będzie Pan wspominać Kraków? Miasto, drużynę, poznanych ludzi? Czy będzie Pan za czymś tęsknić?
To były cztery wspaniałe lata, z mnóstwem pozytywnych rzeczy i z kilkoma negatywnymi. Wspomnienia miasta, Wisły, kibiców oraz ludzi, z którymi tu przebywaliśmy, są niemożliwe do zapomnienia. Aktualnie nie mam czasu tęsknić za niczym, ponieważ przebywanie z moja rodziną rekompensuje mi wszystko. Później jednak na pewno będzie mi brakowało wielu rzeczy z tego pięknego miasta, zwłaszcza spacerów po jego zabytkowym centrum.
Cały wywiad z Jose Hernandezem: http://wislalive.pl/news/nigdy_nie_zapo ... kowa-1543/
Niedawno nasz serwis opublikował rozmowę z autorem książki „Wygrani” - Damianem Juszczykiem. Tym razem przyszła pora, aby o swoich wrażeniach na temat tej niezwykłej publikacji, a także wspomnieniach z pobytu w Krakowie głos zabrał jeden z jej bohaterów – były trener koszykarek Wisły Can-Pack Kraków, Jose Hernandez.
Zacznijmy od ostatniej książki Damiana Juszczyka „Wygrani”. Jakie są Pana odczucia względem tej książki?
Jestem wdzięczny Damianowi za pamięć o nas przy tworzeniu tej książki i odczuwam satysfakcję, że ludzie w Krakowie mogą dowiedzieć się więcej o naszych doświadczeniach zdobytych w ostatnich czterech latach. Jesteśmy dumni, że te doświadczenia zostały zawarte w tej właśnie książce.
Czy po tej lekturze czytelnicy mogą odkryć coś specjalnego na temat Pana?
Z pewnością dowiedzą się więcej o naszym życiu osobistym, a nie tylko o życiu zawodowym. Również o naszych początkach, zwyczajach, trochę więcej o tym, jacy jesteśmy.
Co może Pan powiedzieć czytelnikom żeby zachęcić ich do przeczytania tej książki?
Chcę powiedzieć fanom Wisły, że wszystko, co powiedzieliśmy, wyraża naszą miłość do klubu, czujemy się członkami Białej Gwiazdy już na zawsze. Mamy nadzieje, że jej fani dowiedzą się z niej trochę więcej o tych dwóch Hiszpanach zakochanych w Krakowie.
Ligę można było odpuścić, z Cracovią należało wygrać - Adam Musiał, Legenda Białej Gwiazdy
Odbiegając od książki - jak będzie Pan wspominać Kraków? Miasto, drużynę, poznanych ludzi? Czy będzie Pan za czymś tęsknić?
To były cztery wspaniałe lata, z mnóstwem pozytywnych rzeczy i z kilkoma negatywnymi. Wspomnienia miasta, Wisły, kibiców oraz ludzi, z którymi tu przebywaliśmy, są niemożliwe do zapomnienia. Aktualnie nie mam czasu tęsknić za niczym, ponieważ przebywanie z moja rodziną rekompensuje mi wszystko. Później jednak na pewno będzie mi brakowało wielu rzeczy z tego pięknego miasta, zwłaszcza spacerów po jego zabytkowym centrum.
Cały wywiad z Jose Hernandezem: http://wislalive.pl/news/nigdy_nie_zapo ... kowa-1543/


WislaLive.pl
-
WIELKA WISŁA
- Nowy na forum
- Posty: 13
- Rejestracja: 10 listopada 2012, 12:28
Re: Co słychać w Wiśle?
- Jak wiemy, do końca tego roku ma zostać oddana wielofunkcyjna hala w Czyżynach przygotowywana specjalnie na przyszłoroczne Mistrzostwa świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn. Rozgrywane tam będą mecze jednej z grup. Wynajęcie tej hali na potrzeby Wisły wydaje się nierealne ze względu na wysokie koszty. A taki przykład płynie z Łodzi. Skra Bełchatów może sobie pozwolić na wynajęcie tej areny tylko na najważniejsze spotkania. Tutaj w Krakowie będzie szansa zmniejszenia pojemności hali na poszczególne mecze w zależności od jego rangi i zainteresowania ze strony kibiców. To być może zmniejszyłoby koszty wynajmu. Szansę bardziej upatruję w powstającej obok drugiej tzw. małej hali. Podczas ostatniej rozmowy z Panią Magdaleną Sroką otrzymałem informację o możliwości zwiększenia jej pojemności do 3 000 miejsc. Pamiętajmy, iż obecne plany przewidują 304 miejsca siedzące. W przypadku zmiany tego projektu, jako prezes TS Wisła byłbym zainteresowany zagospodarowaniem tej sali treningowej na potrzeby Naszego Klubu. Wszystko zależy teraz od Magistratu. W innym przypadku postaramy się ponownie o pieniądze ze środków unijnych przeznaczonych na realizacje budżetu na lata 2014-2020. W tej sytuacji znowu będziemy szukali partnera do współpracy w realizacji tego zadania.
- Nie wiem czy kiedykolwiek poprawią się relacje Wisły Can-Pack Kraków z CCC Polkowice. Przedstawiciele tego klubu nie odzywają się do nas podczas spotkań. Nie chcę wracać do tego wydarzenia, które spowodowało cały konflikt. CCC zachowało się wtedy nieodpowiednio. Być może wynika to z kompleksu wobec naszej tradycji i wieloletnich sukcesów, którymi zespół z Polkowic nie może się pochwalić.
http://tsw.com.pl/news/Relacja-ze-spotk ... ecc8dcdc01
-
wislakosz.pl
- Młodzik
- Posty: 595
- Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
- Lokalizacja: Kraków
Re: Co słychać w Wiśle?
Beard zagra jeszcze w tym sezonie?
- Nie czuję się upoważniony do ujawniania wszystkich jej niezdolności do gry natomiast na pewno nie jest to tylko jedna przyczyna. Istnieje wiele urazów na siebie się nakładających - powiedział po sobotnim meczu z Artego Bydgoszcz Piotr Dunin-Suligostowski - Generalny Menadżer Wisły Can-Pack. - Postępy są tyle, że są one ciągle zbyt wolne i nie przynoszą takiego rezultatu, aby zawodniczka mogła zagrać na sto procent. Nie możemy zawodniczce wyrządzić krzywdy. Mamy nadzieję, że ta zawodniczka nam jeszcze w tym sezonie pomoże - dodał Dunin-Suligostowski.
W obecnym sezonie Beard rozegrała z Białą Gwiazdą na piersi 17 meczów. Na parkiecie spędzała średnio 27 minut notując w tym czasie 13.2 punktów i 3.7 zbiórek.
wk
- Nie czuję się upoważniony do ujawniania wszystkich jej niezdolności do gry natomiast na pewno nie jest to tylko jedna przyczyna. Istnieje wiele urazów na siebie się nakładających - powiedział po sobotnim meczu z Artego Bydgoszcz Piotr Dunin-Suligostowski - Generalny Menadżer Wisły Can-Pack. - Postępy są tyle, że są one ciągle zbyt wolne i nie przynoszą takiego rezultatu, aby zawodniczka mogła zagrać na sto procent. Nie możemy zawodniczce wyrządzić krzywdy. Mamy nadzieję, że ta zawodniczka nam jeszcze w tym sezonie pomoże - dodał Dunin-Suligostowski.
W obecnym sezonie Beard rozegrała z Białą Gwiazdą na piersi 17 meczów. Na parkiecie spędzała średnio 27 minut notując w tym czasie 13.2 punktów i 3.7 zbiórek.
wk
Re: Co słychać w Wiśle?
krysti pisze:
No bardzo ciekawa opcja muszę przyznać...
Co jest ciekawego w panu, który CV trenerskie ma dość marne? Chyba tylko to, że ma 200 cm wzrostu i że jakiś morderca nazywa się tak samo..
No i nie najlepiej w tym jego życiorysie wygląda też to, że po jego odejściu Koszyce doszły do półfinału F8 (choć to może tylko pechowy dla niego zbieg okoliczności)..
Mam nadzieję, że to jednak nie okaże się prawdą, ja rozumiem, że nasi działacze zapatrzyli się trochę na tegoroczny sukces Koszyc, i pewnie nawet trochę zazdroszczą.. ale to nie ten pan, ale to nie ta droga..
Jeśli on by został naszym trenerem to byłaby to duża zmiana po tym jak 4 lata temu przyszedł do nas trochę młodszy trener, ze sporo lepszymi osiągnięciami.. ale tak, wiem, wszystkim trzeba dać szansę, kiedyś wszak i na sukcesy przyjdzie czas
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Ałgaja pisze:krysti pisze:
No bardzo ciekawa opcja muszę przyznać...
Co jest ciekawego w panu, który CV trenerskie ma dość marne? Chyba tylko to, że ma 200 cm wzrostu i że jakiś morderca nazywa się tak samo..
No i nie najlepiej w tym jego życiorysie wygląda też to, że po jego odejściu Koszyce doszły do półfinału F8 (choć to może tylko pechowy dla niego zbieg okoliczności)..
Mam nadzieję, że to jednak nie okaże się prawdą, ja rozumiem, że nasi działacze zapatrzyli się trochę na tegoroczny sukces Koszyc, i pewnie nawet trochę zazdroszczą.. ale to nie ten pan, ale to nie ta droga..
Jeśli on by został naszym trenerem to byłaby to duża zmiana po tym jak 4 lata temu przyszedł do nas trochę młodszy trener, ze sporo lepszymi osiągnięciami.. ale tak, wiem, wszystkim trzeba dać szansę, kiedyś wszak i na sukcesy przyjdzie czas
Z tym wzrostem to się nie zgodzę: http://de.wikipedia.org/wiki/%C5%A0tefa ... r,_1966%29
Ale wiadomo, że grał już jakiś czas temu, a im człowiek starszy, tym się lekko kurczy.
Co do reszty, to generalnie zgadzam się z Ałgają, chociaż nie jestem aż tak krytycznie nastawiony. Bezdyskusyjne jest jednak, że to byłby krok wstecz w stosunku do kursu obranego 4 lata temu. Brak awansu na ME z kadrą Węgier to duży minus, chociaż półfinał Euro Cup z Rużomberokiem stanowi całkiem ciekawe osiągnięcie (jednak nie śledziłem na tyle tych rozgrywek, żeby ocenić, czy to faktycznie była tam taka rewelacja jak Koszyce w Eurolidze). Jakoś tak chodziły mi po głowie różne europejskie nazwiska i Svitek gdzieś się w tych myślach pojawił, zwłaszcza biorąc pod uwagę pewne horyzonty osób decyzyjnych. Mam jednak nadzieję, że to fantazja kogoś z lovewomenbasketball, bo przecież różne rewelacje tam się wypisuje. Dla mnie najciekawszy spośród realnych kandydatur byłby Paulauskas, ale on chyba zostanie w Orenburgu.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Wiśle?
Hernandez jak przychodził do nas CV miał rewelacyjne, teraz zresztą tez go sobie specjalnie nie popsuł, mimo dwóch potężnych wpadek (ME z Hiszpania, i 1 sezon ligowy u nas) i raczej ciężko byłoby znaleźć nam kogoś pod tym względem porównywalnego, ale Svitek swoich osiągnięć tez się wstydzić nie musi. W 4 kolejnych sezonach euroligowych Koszyce pod jego wodza zawsze były w euroligowej 16-stce (raz nawet w 8-ce), w fazie grupowej nigdy nie miały ujemnego bilansu (co bynajmniej nie jest takie proste, o czym najlepiej świadczą nasze dokonania przed przyjściem Jóźka), w PO odpadały z reguły z potentatami. To dorobek przyzwoity, zważywszy ze zawsze był to zespól raczej z dolnej strefy stanów średnich, choć często posiadający pojedyncze gwiazdy (McCoughtry, Dupree, Zirkova) . Paradoksalnie gorzej wygląda jego tegoroczny sezon w pucharze FIBA. Niby półfinał to przyzwoite osiągnięcie dla tego zespołu, ale jak się spojrzy na wyniki to wychodzi ze jest to zasługa gównie jednego nadspodziewanie udanego meczu – ćwierćfinałowego zwycięstwa na wyjeździe z Nantes 22 punktami dzięki któremu udało się awansować mimo wcześniejszej porażki u siebie. Na plus za to wyglądają dotychczasowe wyniki jego zespołu w lidze Słowacko-Wegierskiej (czy tam środkowoeuropejskiej), w której min dwukrotnie ograł Gyor. Jeśli chodzi o kadrę Wegier to braku awansu do ME jest niewątpliwie porażka, bo Ukraina była do ogrania, ale wielkiej wagi do tego bym nie przykładał, kadra ma swoja specyfikę, a on nie miał zbyt wiele czasu na ustawienie „obcej” reprezentacji.
Ogólnie w razie jego zatrudnienia byłbym umiarkowanym optymistą, wolę go niż niektóre większe nazwiska (np. Hejkova, Ratgeber). Ważne dla mnie jest zwłaszcza jego doświadczenie euroligowe, a jeśli rzeczywiście jest już dogadany/podpisany to tym lepiej, bo niewątpliwie miałby jakiś wpływ na budowę składu. (powrót Dupree?). Inna sprawa ze jego zatrudnienie nie spowodowałby raczej rewolucji w stylu naszej gry. Koszyce pod jego wodza grały inaczej niż te obecne, swoja gra opierały podobnie jak my na defensywie, wiec raczej trudno byłoby oczekiwać nagłego wzrostu widowiskowości naszej gry.
Ogólnie w razie jego zatrudnienia byłbym umiarkowanym optymistą, wolę go niż niektóre większe nazwiska (np. Hejkova, Ratgeber). Ważne dla mnie jest zwłaszcza jego doświadczenie euroligowe, a jeśli rzeczywiście jest już dogadany/podpisany to tym lepiej, bo niewątpliwie miałby jakiś wpływ na budowę składu. (powrót Dupree?). Inna sprawa ze jego zatrudnienie nie spowodowałby raczej rewolucji w stylu naszej gry. Koszyce pod jego wodza grały inaczej niż te obecne, swoja gra opierały podobnie jak my na defensywie, wiec raczej trudno byłoby oczekiwać nagłego wzrostu widowiskowości naszej gry.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
Ja aż tak źle nastawiona nie jestem. Po prostu jakoś gra Koszyc mi się nie podobała gdy on prowadził ten zespół (tak, wiem, my w meczach z nimi wielkiego basketu też nie pokazywaliśmy, no może z wyjątkiem pamiętnego meczu A.Jelavić
).
Jeśli on zostanie naszym trenerem to mam nadzieję, że będzie miał udział w budowie składu, choć z racji tego, że na razie w zbyt bogatych klubach nie pracował, to istnieje ryzyko, że będzie się cieszy z wszystkiego co mu GM podpisze
No i na pewno wolę go od kilku kultowych nazwiska jak np. Hejkova, wolę go od trenerów, których CV może wygląda ok, ale w swoich krajach są symbolem trenerów marnych typu Isma Canto, i wolę go od trenerów o których z góry wiadomo, że przyjdą do nowego klubu ze swoim stałym pakietem - Dikaioulakos. Oczywiście wolę go też od polskiej myśli szkoleniowej rodem z zajęć wf.
Jeśli on zostanie naszym trenerem to mam nadzieję, że będzie miał udział w budowie składu, choć z racji tego, że na razie w zbyt bogatych klubach nie pracował, to istnieje ryzyko, że będzie się cieszy z wszystkiego co mu GM podpisze
No i na pewno wolę go od kilku kultowych nazwiska jak np. Hejkova, wolę go od trenerów, których CV może wygląda ok, ale w swoich krajach są symbolem trenerów marnych typu Isma Canto, i wolę go od trenerów o których z góry wiadomo, że przyjdą do nowego klubu ze swoim stałym pakietem - Dikaioulakos. Oczywiście wolę go też od polskiej myśli szkoleniowej rodem z zajęć wf.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
jeśli to info o nowym trenerze Wisły opiera się tylko na love women basketball to ja się na razie ani nie ekscytuje ani nie denerwuje;) bo są tam też takie newsy, że Ewka, Lecia wracają do Wisły, Charles zostaje, a Musina i Snell będą w kolejnym sezonie w CCC, natomiast Ogwumike idzie do Spartaka, a Palau do Pragi.
Przeciwko Svitkowi nic nie mam, powiem nawet więcej, że jestem za:)bo boję się strasznie polskiej myśli szkoleniowej, która mogłaby być sprowadzona do Wisły, a w powtórkę z Józka jakoś bardzo nie wierze... no ale może zostanę mile zaskoczona.
Przeciwko Svitkowi nic nie mam, powiem nawet więcej, że jestem za:)bo boję się strasznie polskiej myśli szkoleniowej, która mogłaby być sprowadzona do Wisły, a w powtórkę z Józka jakoś bardzo nie wierze... no ale może zostanę mile zaskoczona.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
Oczywiście, że taka np. Hejkova byłaby zdecydowanie gorsza niż ta domniemana kandydatura - sukcesy to ona miała kiedyś, ale to już coraz dawniej. Pragi w tym sezonie nie zbawiła, pomimo dość ciekawego składu. Gdyby pojawił się Svitek, to faktycznie może i Candice trafiłaby do Wisły, ale broń Boże żadnych Węgierek ani Słowaczek.
Tak czy inaczej, to nazwisko faktycznie póki co w fazie bardzo wydumanych spekulacji. Pamiętam jak 2 lata temu na tej samej stronie pisali o pewnych Bird i McCoughtry w Krakowie...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Wiśle?
Artykuł z Dziennika Polskiego, Ci którzy nie pamiętają słynnej historii Svitka o wygranej z BLMA nie więcej niż 4 punktami mogą sobie przypomnieć 
Nie Grek, ale Słowak
KOSZYKÓWKA. Czy nowym trenerem Wisły Can-Pack zostanie Stefan Svitek?
Mierzący dwa metry wzrostu były koszykarz to poprzedni selekcjoner kadry Węgier i wielokrotny zdobywca tytułu mistrza Słowacji z Good Angels Koszyce.
Obecnie prowadzi MBK Rużomberok, z którym dotarł w tym sezonie do półfinału rozgrywek EuroCup, uboższej wersji Euroligi. Niedawno został na Słowacji wybrany trenerem roku 2012. 47-letni Svitek wielokrotnie mierzył się z Wisłą Can-Pack jako trener w rozgrywkach Euroligi. Czy od przyszłego sezonu sam zasiądzie w fotelu trenerskim krakowskiego klubu?
- Nic nie jest jeszcze przesądzone - zastrzega prezes TS Wisła Ludwik Miętta-Mikołajewicz. Jako pierwszy informację o kandydaturze Svitka podał portal lovewomanbasketball.com. Przy Reymonta nie chcą jednak potwierdzić oficjalnie tych spekulacji. - Rozmawiamy z wieloma trenerami - ucina działacz "Białej Gwiazdy".
Wciąż trwają play-off słowackiej i polskiej ligi, więc nie ma się co dziwić, że żadna ze stron nie chce ujawniać planów na kolejny sezon. Svitek jako trener Rużomberoku będzie niebawem walczyć o mistrzostwo Słowacji. Z kolei "Biała Gwiazda" w najbliższy weekend rozpoczyna walkę o złoto z CCC Polkowice.
Po tym, jak w lutym zwolniono z Wisły Hiszpana Jose Hernandeza, zadecydowano, że zespół do końca obecnego sezonu prowadzić będzie jego asystent Artur Golański. Mało kto wyobrażał sobie jednak, by Golański mógł pozostać na stanowisku na kolejny rok. Natychmiast pojawiły się więc spekulacje, co do nazwiska nowego szkoleniowca. Do niedawna najpoważniejszym kandydatem do fotela trenerskiego Wisły był Grek Georgis Dikeoulakos. Działaczy Wisły mógł jednak odstraszyć fakt, że "w pakiecie" z Dikeoulakosem trzeba byłoby najpewniej zatrudnić rozgrywającą Elinę Babkinę. W poprzednich klubach, w których pracował Grek, Łotyszka zawsze miała pewne miejsce w składzie.
Z naszych informacji wynika, że w tej sytuacji właśnie kandydatura Svitka zyskała największe poparcie działaczy Wisły. Słowacki kierunek mógł ich zachęcić, tym bardziej że Good Angels Koszyce odniosło ostatnio wielki sukces, zajmując w tegorocznym Final Eight miejsce tuż za podium. Tyle tylko, że słowacki klub osiągnął to już po odejściu Svitka, pod wodzą trenera Marosa Kovacika. Svitek został zwolniony z Good Angels rok wcześniej, po tym, jak... zbyt wysoko wygrał mecz.
Obszernie opisywała tę kontrowersyjną decyzję oficjalna strona FIBA. Good Angels marzyło wówczas o awansie do Final Eight Euroligi. Działacze klubu chcieli za wszelką cenę uniknąć konfrontacji z rosyjskim gigantem UMMC Jekateryburg w fazie play-off. By nie trafić na UMMC, nakazali trenerowi tak pokierować grupowym meczem z BLMA, by wygrać nie wyżej niż 4 punktami. - Trener o tym wiedział, dostał jasne instrukcje, ale zadecydował inaczej - podkreślał Daniel Jendrichovsky, generalny menedżer klubu. Rzeczywiście, zespół prowadzony przez Svitka wygrał wtedy 70:61, po czym w play-offach odpadł z UMMC. - Byłoby to sprzeczne z moją filozofią trenera i sportowca, by manipulować przy wyniku - oświadczył trener w rozmowie z Basketball World News. - Nie mógłbym nakazać moim zawodniczkom, by grały źle.
W efekcie stracił pracę, ale uratował twarz. Choć na pewno żal mu było rozstawać się z zespołem, z którym walczył w rozgrywkach Euroligi przez cztery sezony z rzędu. W tym czasie cztery razy mierzył się z Wisłą Can-Pack. Zarówno w sezonie 2010/11, jak i rok później dwukrotnie lepsza była "Biała Gwiazda".
Gdyby rzeczywiście działacze Wisły postawili na słowackiego szkoleniowca, byłby to sygnał, że znów chcą mieć trenera na lata. Hernandez pracował w krakowskim klubie przez prawie cztery sezony, co było rekordem w erze Wisły Can-Pack.
Krakowski klub może już spokojnie snuć plany na kolejny sezon, bo zyskał gwarancję, że ponownie będzie grał w Eurolidze. Stało się to za sprawą niedzielnego awansu do finału polskiej ekstraklasy. Obaj finaliści - Wisła i CCC Polkowice - zapewnili sobie tym samym miejsce w elitarnych europejskich rozgrywkach. A to był dla "Białej Gwiazdy" priorytet.
Justyna Krupa
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Oczywiście, że taka np. Hejkova byłaby zdecydowanie gorsza niż ta domniemana kandydatura - sukcesy to ona miała kiedyś, ale to już coraz dawniej.
na szczęście Hejkova zostaje na kolejny sezon w Pradze, więc ją mamy z głowy;)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
Tego chyba jeszcze nie grali. W Krakowie podobno piłkarzom nie płacą, a koszykarki mają finansowe Eldorado?
Re: Co słychać w Wiśle?
Masz nieaktualne informacje, piłkarze dostali wyrównanie w Święta, zresztą to się od razu odbiło na ich grze 
A koszykarki zawsze miały eldorado. Taka Lecia chyba nie narzekała, jak brała kasę za siedzenie na ławie zapewne ponad pół roku. Obecnie Józek też nie narzeka.
A koszykarki zawsze miały eldorado. Taka Lecia chyba nie narzekała, jak brała kasę za siedzenie na ławie zapewne ponad pół roku. Obecnie Józek też nie narzeka.
Re: Co słychać w Wiśle?
Przepraszam bardzo, ale co dla Ciebie w całej sytuacji jest zaskakujące?
1. Problemy finansowe sekcji piłkarskiej trwają od dłuższego czasu
2. "Eldorado" finansowe koszykarskiej sekcji trwa od wielu lat
3. Od strony prawnej piłkarska Wisła i TS Wisła to dwa oddzielne podmioty
4. Obie sekcje finansowane są na zupełnie innych zasadach (Wisła piłkarska -> głównie właściciel + to co zarobi na siebie klub, kosz -> głównie środki zapewniane przez sponsora sekcji) i zupełnie niezależnie
Więc równie dobrze mógłbyś napisać: tego jeszcze nie było, w koszykarskiej Wiśle eldorado, a w (tu wstaw nazwę dowolnego klubu, który po okresie finansowej prosperity wpadł w finansowy dołek) nie płacą...
1. Problemy finansowe sekcji piłkarskiej trwają od dłuższego czasu
2. "Eldorado" finansowe koszykarskiej sekcji trwa od wielu lat
3. Od strony prawnej piłkarska Wisła i TS Wisła to dwa oddzielne podmioty
4. Obie sekcje finansowane są na zupełnie innych zasadach (Wisła piłkarska -> głównie właściciel + to co zarobi na siebie klub, kosz -> głównie środki zapewniane przez sponsora sekcji) i zupełnie niezależnie
Więc równie dobrze mógłbyś napisać: tego jeszcze nie było, w koszykarskiej Wiśle eldorado, a w (tu wstaw nazwę dowolnego klubu, który po okresie finansowej prosperity wpadł w finansowy dołek) nie płacą...
-
wislakosz.pl
- Młodzik
- Posty: 595
- Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
- Lokalizacja: Kraków
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 114 gości
