Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 09 czerwca 2013, 08:04

"Przymierzana" do nas Levander od poczatku tego sezonu WNBA udowadnia ze jej największym atutem jest to, ze dobrze się czuje w realiach europejskich. Za oceanem nie istnieje. 3 mecze, 4 punkty, 1 rzut trafiony z gry na 6 prób. :roll: A my jej pewnie i tak zapłacimy kontrakt królewski.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 09 czerwca 2013, 08:08

Greebo pisze:"Przymierzana" do nas Levander od poczatku tego sezonu WNBA udowadnia ze jej największym atutem jest to, ze dobrze się czuje w realiach europejskich. Za oceanem nie istnieje. 3 mecze, 4 punkty, 1 rzut trafiony z gry na 6 prób. :roll: A my jej pewnie i tak zapłacimy kontrakt królewski.


a co nas obchodzi jak gra za Oceanem? byle by u nas grała jak w poprzednim sezonie w Europie.(jeśli już do nas trafi, co póki co pewne nie jest)
a co do Erin to wczoraj podczas meczu WNBA komentatorzy powiedzieli, że będzie grać w Polsce, więc tutaj sprawa chyba jest przesądzona.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 09 czerwca 2013, 08:14

ann pisze:
Greebo pisze:"Przymierzana" do nas Levander od poczatku tego sezonu WNBA udowadnia ze jej największym atutem jest to, ze dobrze się czuje w realiach europejskich. Za oceanem nie istnieje. 3 mecze, 4 punkty, 1 rzut trafiony z gry na 6 prób. :roll: A my jej pewnie i tak zapłacimy kontrakt królewski.


a co nas obchodzi jak gra za Oceanem? byle by u nas grała jak w poprzednim sezonie w Europie.(jeśli już do nas trafi, co póki co pewne nie jest)
a co do Erin to wczoraj podczas meczu WNBA komentatorzy powiedzieli, że będzie grać w Polsce, więc tutaj sprawa chyba jest przesądzona.


No abo lutnie nic to nie powinno nas obchodzić. Tak samo jak to dwa ostatni sezony Jujki. Trener ustawi, będzie super.

A i mam nadzieje ze nie trafi jednak. Bo jak tak, to mając zapewne sporo wiekszy budżet od CCC, skład będzie bardzo porównywalny. Nawet jak oni wezmą kogoś w stylu Bone czy Alexander.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 09 czerwca 2013, 08:28

mając w pamięci to jak w WNBA grała powiedzmy Janell Burse i to co później pokazywała w Eurolidze to mnie to nie obchodzi:)
dla mnie WNBA i Europa to dwie różne bajki.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Kuba » 09 czerwca 2013, 08:45

Greebo pisze:
A i mam nadzieje ze nie trafi jednak. Bo jak tak, to mając zapewne sporo wiekszy budżet od CCC, skład będzie bardzo porównywalny. Nawet jak oni wezmą kogoś w stylu Bone czy Alexander.



Bone już parafowała umowę z innym europejskim klubem o ile słuchy dobrze głoszą...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 09 czerwca 2013, 08:59

Greebo pisze:

A i mam nadzieje ze nie trafi jednak. Bo jak tak, to mając zapewne sporo wiekszy budżet od CCC, skład będzie bardzo porównywalny. Nawet jak oni wezmą kogoś w stylu Bone czy Alexander.


I to dla mnie jest w całej sytuacji najmniej fajne. Choć mam świadomość tego, że rynek jest bardzo ograniczony...

Co do Lavender.. ja na razie mam podejście, jedna jaskółka wiosny nie czyni. W Schio zagrała kapitalny sezon, ale w wnba gra marnie, podobnie marnie grała w Polkowicach, dodatkowo ta pani ma trochę nierówno pod sufitem i o tym też warto pamiętać.
Inna sprawa jest taka, że po minionym sezonie euroligowym na pewno jej cena jest wyższa niż rok temu, i w moim przekonaniu jeszcze, na razie ta cena jest raczej zawyżona.

Odnośnie wnba a Europy.. tak, jest kilka przypadków.. tzn. panie z USA, które lepiej grają w Europie niż w wnba można policzyć na palcach jednej ręki, więc jakoś bardzo wymierna ta próba nie jest. Tym bardziej, że właściwie wszystkie zawodniczki, które grają kapitalnie w wnba sprawdzają się w Europie.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 09 czerwca 2013, 09:38

Burse przychodząc do Wisły była juz doświadczona zawodniczką. Miała za sobą i sporo przyzwoitych (choć nie wybitnych) sezonów w eurolidze jak i kilka fajnych w WNBA (średnie ponad 10pkt i 6zb). Levander ma na razie jeden świetny sezon euroligowy który imo zawyża jej wartość. Ale i tak na jej ściągniecie patrzyłbym dosc optymistycznie, gdyby nie to ze dubluje się pozycjami z Tamane. Dlatego ciągle mam nadzieje na jakiś zwrot akcji i transfer Nneki czy Dupree (ona w Spartaku grywała tez na C, choć oczywiscie nie był to optymalny układ), czyli jakiejś zawodniczki nieładnie mówiąc "robiącej różnice" W europie gra sie trochę inaczej niz w WNBA, ale jednak i tamta liga jest jakimś wyznacznikiem umiejętności :roll:

Nasz skład jest poki co robiony "na lige" (tzn na pozycje 3-4 planujemy Polki) a szkoda, bo wygląda na to ze jak nigdy dotąd byłaby szansa powalczenia nawet o 3 miejsce w Euro. Problemy ma Spartak, problemy Galatasaray.. z zespołów "poza zasięgiem" pozostały tylko Fener i Jeki.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 09 czerwca 2013, 22:06

A tymczasem, choć z tydzień temu kurs u buków byłby na to pewnie koło 4,0 Ouvina jedzie na ME do Francji.
Jako ostatnia z reprezentacji Hiszpanii wyleciała Pascua.
http://www.feb.es/2013/6/9/baloncesto/l ... 48183.aspx
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 10 czerwca 2013, 17:37

Wobec coraz bliższego scenariusza potwierdzenia się kontraktów dla Philips i Lavender muszę przyznać, że głupszego wykorzystania :
a)limitu pozaeuropejek
b)budżetu szczególnie wobec takiej, a nie innej sytuacji w Stambule i Moskwie
c)kontraktu Quigley
ciężko sobie wyobrazić :evil:
Jeżeli dodać do tego dublowanie się pozycji centra i zawodniczki na SG, a liczenie na przestrzeni całego sezonu na Agę Szott która jeszcze przedłużyła sezon na kadrę to brak wyobraźni.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: paulo2907 » 10 czerwca 2013, 18:11

Trochę nie zgodzę się z przedmówcą, chociaż rozumiem jego argumenty.
1. Wydaje mi się, że Erin w dużej części - przynajmniej w ważnych meczach ligowych - będzie grać jako PG. Problemem faktycznie będzie dublowanie w Eurolidze pozycji SG i brak na typowej "trójce" zawodniczki na trochę wyższym levelu niż S5 w reprezentacji Polski.
2. Tamane to nie Charles i po 35-40 min biegać po parkiecie nie będzie, a może tylko trochę więcej niż w Nadieżdy, zatem przez około 1/3 meczu ktoś na centrze musi grać. Co by nie mówić - Nneka i Candice to silne skrzydłowe, podobnie choćby Young czy Brunson. Ustawiać je na środku nawet przez część meczu niekoniecznie byłoby dobrym pomysłem. Moja opinia na ten temat może ulec zmianie, gdyby pojawiła się jeszcze europejska środkowa na poziomie mniej więcej Horti, ale jakoś na to się nie zanosi.
Nie chcę bronić managementu, bo to nie moja rola. Jednak wydaje mi się, że taki, a nie inny układ pozycji to trochę nadgorliwe wyciąganie wniosków z sezonów 08/09 i 09/10, gdzie rozmieszczenie Polek było po prostu beznadziejne, co miało skutki w lidze (chociaż to nie była jedyna i bezpośrednia przyczyna niepowodzeń). Tak czy inaczej w kontekście Euroligi faktycznie mogłoby być lepiej - przydałaby się jeszcze jedna zawodniczka na poziomie, np. uniwersalnie grająca na pozycjach SF/PF.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 10 czerwca 2013, 18:55

No sorry, ale jak na ligę kontraktujemy Philips to tym gorzej.
Phillips grająca na jedynce w euro? Jak jej wpada ok, jak nie to sypie się gra w ofensywie zespołu bo ona rozgrywającą nie jest.
Masz problem z odp na pytanie kto ma dawać odetchnąć Tamane?
Szkoda, że nie dostrzegasz problemu kto zagra na PF przez większość meczu :roll:
Jasne zagra jedna z w/w , tylko że to jest cofanie się w tył jeżeli chodzi o trendy obowiązujące w baskecie, bo dzisiaj w koszykówce liczy się mobilność, szybkość przemieszczania się spod własnego kosza pod przeciwnika.
Nie bawmy się w Twin Towers i tego typu kombinacje.
Nie widziałbym też problemu z Ogwumike czy Dupree grające przez parę minut na centrze w obliczu tej konstrukcji na której obecnie mamy opierać swój optymizm w euro i walce z Polkowicami w lidze.
Właśnie Polkowice pokazały w ubiegłym sezonie, że można grać w F8 i wdeptać nas w parkiet w finale z Nneką grającą jako nC.
Często bardzo dobrze sobie radzącą przeciwko Charles.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 10 czerwca 2013, 19:00

Ja jak sie łatwo domyślić zgadzam sie z tym co napisał Garnett w 100%. Jesli potwierdzą sie informacje dotyczące Levander i Erin to uznam ze została w popisowy sposób spier.. szansa jaka sie przed tym sezonem otwierała przed naszym klubem.

W europie z forsa jest krucho, to widać na każdym kroku. Bida w Hiszpanii, bida we Francji (poza Bourges ale oni sie opierają na krajowych zespołach), bida we Włoszech, na Węgrzech, na Słowacji.. Jedynym klubem spoza Rosji i Turcji który ma zapewne porównywalny (możliwe ze większy) budżet do nas jest Praga. Do tego pojawiły sie tez kłopoty w Spartaku czy Galatasaray.. to naprawdę otwierało pole do zbudowania fajnego skladu..

My tymczasem ewidentnie rozpoczęliśmy "akcje Polkowice" i to w sposób taki dość naiwny. Jak rozumiem istota tego składu jest to, by na parkiecie przez większość czasu przebywały 2 Polki na pozycjach 3-4, natomiast staranieri maja obstawić pozostałe pozycje. Plus takiej sytuacji jest jeden - teoretycznie nie powinno byc problemów z rotacja w PLKK (bo za Polke będzie wchodziła Polka, za zagraniczna - zagraniczna) i ogólnie IMO miałoby to sens, ale pod warunkiem ściągniecie przynajmniej jednej z pan z duetu Ewka-Biba, a wiec zawodniczki która mogłaby w eurolidze byc nie tylko uzupełnieniem składu ale tez realna siła. A skoro to sie nie udalo, to w mojej opinii należało odejść od tego założenia.. a ale gdzie tam..

Jak sie domyślam nasz GM pokłada olbrzymie nadzieje w Szott (bo jest praktycznie nasza jedyna zawodniczka na SF). Coz.. Aga to fajna zawodniczka. Duzo potrafi, ma fajnie ułożona reke, człowiek nie meczy sie jak ogląda jej gre.. ale ma tez juz trzy dychy na karku a koszykówki na poziomie euroligowym nawet nie liznęła. Do tego praktycznie nigdy nie grała systemem sroda-sobota przez cały sezon a jest zawodniczka dość podatna na kontuzje czyli istnieją olbrzymie szanse na to, że okaże sie taka bomba zegarową jak kiedyś Holdsclow. a jak nie daj Boze coś jej sie stanie to zrobi sie mało wesoło i pewnie ratowac sie będziemy jakas amerykanka na PO

Druga kwestia to dublowanie sie pan pod koszem. W sytuacji gdy sie planuje do podstawowej rotacji 3 zawodniczki na 2 pozycje (Jujke pomijam, szanujmy sie) to logika nakazuje by przynajmniej jedna z nich byla "dwupozycyjna". My tymczasem nie mamy takiej ani jednej, a dodatkowo 2 potencjalnie silniejsze graja na C, a na PF zostaje sama Justyna. Oczywiście zapewne momentami będziemy grac na 2 centrów, ale IMO bedzie to zagrywka bardzo na siłe. Zdecydowanie bardziej wolałbym opcje odwrotna: silna i sprawna czwórkę grająca momentami na centrze.

Osobna kwestia to to, że jesli nie wyszło z Ewka i Biba, a pod koszem wśród Polek posłucha (choc taka Piekarska bym wolał zdecydowanie bardziej od Jujki) to jednak wypadałoby pomyśleć o trzeciej zagranicznej podkoszowej..

Zeby nie było: zespół tak czy siak będzie silny (naprawdę trzeba by sie bardzo postarać by tak nie było przy obecnych realiach) stac go zapewne - przy dobrej pracy Svitka - będzie na odzyskanie tytulu MP i awans do F8 euroligi, ale jednak nie będzie to dla mnie maksimum tego co mozna bylo zrobić. Bo jakkolwiek wydaje sie ze będziemy mocniejsi czy to od Polkowic czy np od Salamanki to jednak nie będzie to jakaś znacząca różnica.

PS. Ciekawi mnie jak wygląda sytuacja Sancho Lyttle w Galatasaray (a takze Alby). Obie mialy co prawda kontrakty dwuletnie, ale niekoniecznie ich klub musi byc stac na ich utrzymanie. Zdaje sobie sprawe ze sa to bardzo drogie zawodniczki, ale one tez opcji za wielu nie maja zwłaszcza jesli chciałby grac w Eurolidze. A juz jedna z nich znacznie podnosiłaby nasza wartość (a dwie - pasujące idealnie do reszty składu - stawiałyby nas w roli jednego z głównych faworytów do zajęcia miejsca za duetem Fener-Jeki)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

BARTOLINO
Administrator
Posty: 6663
Rejestracja: 10 stycznia 2005, 19:32
Lokalizacja: Gród Kraka

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: BARTOLINO » 10 czerwca 2013, 19:40

Nic dodać, nic ująć po tym co napisali Garnett i Greebo. W poprzednim sezonie praktycznie poza Justyną nie mieliśmy żadnej naturalnej zawodniczki na PF. Przez jakiś czas była nią Stampalija, ale wyglądało to bardzo kiepsko i sam już nie wiem co wyglądało słabiej, to co robiła Stampalija na PF czy to co robiła ustawiana tam później Horti. Bo ani Węgierka, ani Charles "czwórką" nie są i dobitnie potwierdziły to w trakcie poprzedniego sezonu. Jeśli teraz będziemy mieli powtórkę z poprzedniego sezonu, a tak będzie jak zostanie do Tamane dołożona Lavender czyli dwie klasyczne "piątki", to w Eurolidze raczej nie ma co liczyć na wielki szał. Sens brania Lavender byłby pod warunkiem zatrudnienia jeszcze jakiejś solidnej PF, a na to już nie liczę. Podobnie ma się sytuacja z zatrudnieniem duetu Quigley- Philips. Erin rozgrywającą nie jest, gra tam w przymusowych okolicznościach, a w takiej sytuacji to nawet Quigley mogłaby porozgrywać, bo wiele gorszych umiejętności w tym względzie od Philips to nie ma. A zatrudnienie solidnej SF byłoby bardzo potrzebne, a wtedy Aga Szott chwilami mogłaby pograć nawet na PF. Dlatego wzięcie duetu pozaeuropejskiego na pozycje, które są obsadzone przez solidne Europejki jest dla mnie kompletną głupotą przy budowaniu składu i brakiem jakiejkolwiek koncepcji menadżera na wykorzystanie dwóch miejsc dla zawodniczek spoza Europy. A jak nie ma koncepcji to najlepiej wziąć 2 zawodniczki na C i PG/SG, w dodatku najlepiej takie, które się zna.
I o ile wzięcie jednej z tych dwóch anonsowanych pań nie byłoby jeszcze wielkim problemem, o tyle zakontraktowanie wspominanego duetu jest marnotrawieniem pieniędzy i szans w Eurolidze, o których wspominali moi przedmówcy. Skład na ligę będzie bardzo dobry, ale nic więcej. Cóż, grunt że będzie mocny zespół w walce o MP, a walka o trzecie miejsce w Europie, o której pisał Greebo już jest jak widać mało ważna... Można się domyślać kto w tym względzie miał decydujący głos i raczej na pewno nie był to Svitek.
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."

https://bartolino78.wordpress.com

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 10 czerwca 2013, 20:18

Jeśli prawdą jest to, że na pewnym etapie negocjacji na placu boju zostały dwie zawodniczki: Ogwumike i Lavender to to najdobitniej pokazuje brak koncepcji i niekonsekwencje w budowie składu.. Bo co by nie mówić te panie nie są zawodniczkami podobnymi do siebie, mają zupełnie inny styl gry, a tym samym nie można do nich podchodzi "obojętnie która", gdyż każda z nich do podkoszowej "pary" potrzebuje innego typu gracza.
Jak wiele razy w przeszłości, mam wrażenie, że w naszym klubie nie bardzo kogoś interesuje jaki styl gry prezentuje dany gracz i czy prasuje do reszty, ważne że będzie można napisać, że 3 strzelec euroligii..
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

dezali
Amator
Posty: 172
Rejestracja: 30 maja 2008, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: dezali » 10 czerwca 2013, 21:29

Najwyraźniej nie są też podobne do siebie pod względem wymogów finansowych.

Chodzą słuchy, iż Ogwumike ceni się obecnie baaardzo wysoko, co pewnie przeważyło o tym, iż nie mogąc zrealizować opcji A, poszliśmy w kierunku B.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 129 gości