Polskie juniorki zagrają w finałach ME koszykarek

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

misiek_pabianice
Młodzik
Posty: 994
Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: misiek_pabianice » 10 sierpnia 2005, 20:23

=D> Brawo Polska!!!
www.managerzone.com

MRKS WLOKNIARZ PABIANICE - div5.???

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 11 sierpnia 2005, 13:29

Na 3 minuty przed końcem pierwszej połowy Polki przegrywały z Turcją 22: 40 :(
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Gość

Postautor: Gość » 11 sierpnia 2005, 14:18

no i niestety przegralismy 66-82 :( walczyc jeszcze laski walczyc!!!!

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 11 sierpnia 2005, 14:21

Polska - Turcja 66:82 :( ... w profie 1,93 jak w masło... marne pocieszenie ...

Jeżeli dziś Grecja wygra z Bułgarią, to Polki zajmą ostatnie miejsce w grupie G rozgrywek o miejsca 9-16 i zmierzą się z trzecim zespołem grupy H. Pewne jest już, że nasz zespół walczyć będzie o miejsca 13-16... :( No cóż... ja już swoje powiedziałem, nie ma sensu się powtarzać :( Nie wina dziewczyn, że pewne układy miały, mają i pewnie będą miały miejsce... Mam nadzieję, że powalczą chociaż o to 13 miejsce.

Awans do półfinałów zapewniła sobie właśnie Serbia i Czarnogóra, pokonując 10 punktami Węgierki.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Gość

Postautor: Gość » 11 sierpnia 2005, 14:25

Seba pisze:Nie wina dziewczyn, że pewne układy miały, mają i pewnie będą miały miejsce...

Mogę Ci tylko powiedzieć że kiedyś się to zmieni. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
talar
Żak
Posty: 207
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 07:39
Lokalizacja: Swarzędz
Kontaktowanie:

Postautor: talar » 11 sierpnia 2005, 14:30

Anonymous pisze:
Seba pisze:Nie wina dziewczyn, że pewne układy miały, mają i pewnie będą miały miejsce...

Mogę Ci tylko powiedzieć że kiedyś się to zmieni. Pozdrawiam.


mam taka nadzieje, bo teraz to wszystko takie dziwne jest.
Szkdoa dziewczyn ale nie poddawajcie sie i walczyc trzeba !!!
parole... moje ulubione... ;)

Gość

Postautor: Gość » 11 sierpnia 2005, 14:38

Seba pisze:Polska - Turcja 66:82 :( ... w profie 1,93 jak w masło... marne pocieszenie ...

Jeżeli dziś Grecja wygra z Bułgarią, to Polki zajmą ostatnie miejsce w grupie G rozgrywek o miejsca 9-16 i zmierzą się z trzecim zespołem grupy H. Pewne jest już, że nasz zespół walczyć będzie o miejsca 13-16... :( No cóż... ja już swoje powiedziałem, nie ma sensu się powtarzać :( Nie wina dziewczyn, że pewne układy miały, mają i pewnie będą miały miejsce... Mam nadzieję, że powalczą chociaż o to 13 miejsce.

Awans do półfinałów zapewniła sobie właśnie Serbia i Czarnogóra, pokonując 10 punktami Węgierki.

Nie wierzę żeby nie chciały wygrywać trenują całe wakacje. My oglądamy wyniki w kompie a one pracują. Głowa do góry dziewczyny. Walczcie Pozdrawiam wszystkie kadrowiczki

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 11 sierpnia 2005, 14:43

Hmmm... prosiłbym jednak nie odwracać kota ogonem - zwłaszcza cytując mój wpis. Nie znam sportowca, który nie chce wygrywać, to po pierwsze... dziewczyny mam nadzieję pojechały tam zdobyć złoto... tylko same nie decydują o wszystkim. To, co pisałem i piszę nie jest w żadnym przypadku jakimkolwiek atakiem na zawodniczki - one pewnie dają tam z siebie wszystko. Pewne sprawy jednak są chore od dawna, wszyscy o tym wiedzą, a mimo to NIC się nie zmienia... I tyle w temacie ;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Gość

Postautor: Gość » 11 sierpnia 2005, 14:53

Seba pisze:Hmmm... prosiłbym jednak nie odwracać kota ogonem - zwłaszcza cytując mój wpis. Nie znam sportowca, który nie chce wygrywać, to po pierwsze... dziewczyny mam nadzieję pojechały tam zdobyć złoto... tylko same nie decydują o wszystkim. To, co pisałem i piszę nie jest w żadnym przypadku jakimkolwiek atakiem na zawodniczki - one pewnie dają tam z siebie wszystko. Pewne sprawy jednak są chore od dawna, wszyscy o tym wiedzą, a mimo to NIC się nie zmienia... I tyle w temacie ;)

Przepraszam żle zrozumiałam jeden zwrot. Ten tekst popieram w całości. Pozdrawiam

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 11 sierpnia 2005, 15:54

Statystyki z meczu Turcja - Polska:

http://www.fibaeurope.com/Default.asp?cid={A440F8BD-44CB-4159-9FC6-547E93455FE2}&gameID=4493-G-5-3&compID={E11648D9-1AB8-4DC8-8AE5-4F385AE9358D}&season=2005&roundID=3792&teamID=&

gosc

Postautor: gosc » 12 sierpnia 2005, 10:58

Moze jednak cos sie zmienia.Patrz kadetki. Nie bylo skostnialych ukladow,nie bylo pupilek/mloda Biba/nie bylo ,,zelaznych ,, piatek.Nie bylo magi centymetrow. Nie bylo nazwisk i kontraktow/Lotos/ale byly dziewczynki ,ktore bardzo chcialy cos ugrac i wielokrotnie brak umiejetnosci nadrabialy wola walki i zaangazowaniem.I na koniec..... nazwiska trenerow jakby mniej znane.
I teraz te mlode ,,modla sie,, o juniorki, by w przyszlosci nie musialy wygrzebywac sie z dywizji B.

Gość

Postautor: Gość » 12 sierpnia 2005, 14:20

gosc pisze:Moze jednak cos sie zmienia.Patrz kadetki. Nie bylo skostnialych ukladow,nie bylo pupilek/mloda Biba/nie bylo ,,zelaznych ,, piatek.Nie bylo magi centymetrow. Nie bylo nazwisk i kontraktow/Lotos/ale byly dziewczynki ,ktore bardzo chcialy cos ugrac i wielokrotnie brak umiejetnosci nadrabialy wola walki i zaangazowaniem.I na koniec..... nazwiska trenerow jakby mniej znane.
I teraz te mlode ,,modla sie,, o juniorki, by w przyszlosci nie musialy wygrzebywac sie z dywizji B.

Słuchaj GOŚCIU jeżeli uważasz że te dziewczyny nie chcą walczyć to się grubo mylisz i jest to cios dla nich, w tak trudnych chwilach. Masz gdzieś to że i tak nie pojechały w najmocniejszym składzie: Kaczmarek, Głocka, Motyl - to kontuzje, może brak Agaty Rafałowicz - zamiast innej zawodniczki, a może poprostu trener już nie jest taki młody.
A co do układów to ile zawodniczek w kadrze kadetek było z MUKSU i ile po tej kadrze do niego pójdzie. Ale uważam że to nie ważne gdzie one pójdą tylko czy będą się rozwijać. Masz racje że wiele zależy od trenera ale powiedzmy sobie szczerze ilu ich mamy od młodzieżowego żeńskiego basketu (mówimy o dobrych trenerach).
Piszesz też o młodej Bibie chyba nie ma układów bo zawiele nie gra nawet jak dobrze gra. A na koniec napisz jeżeli jesteś taki mądry kto mógłby zagrać oprócz w/w.
Pozdrawiam

Gość

Postautor: Gość » 12 sierpnia 2005, 16:39

Całkowicie Cię popieram. Aż przykro czytać tę waszą krytyke juniorek. Nie możecie przeżyć, że w juniorkach większość dziewczyn, to SMS. W innych krajach to normalne, że grają dziewczyny ze szkoły mistrzostwa sportowego. Tylko u nas to nienormalne. Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, że na kadrze, która trwa bardzo krótko, nic nie można zrobić. One nie potrafią ze sobą grać. Jedynie SMS potrafi, chociaż nie zawsze im to wychodzi. Ale to już inna sprawa.
Skład kadry kadetek, to przecież prawie sam Poznań. I co? To jest w porządku? Może ktoś spojrzy na to wszystko obiektywnie?
Wiecznie tylko macie pretensje, a sami nie widzicie co dzieje się u was.
A to mistrzostwa Polski juniorek okantowane, a to w reprezentacji Polski SMS albo Lotos, a to sędziowie źle sędziują. Ciągle coś. A przyjrzyjcie się może meczom granym w Poznaniu. Czy wszystko jest zawsze ok?
Pozdrawiam.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 sierpnia 2005, 17:35

:) No cóż... trzech "gości" polemizuje i nikt nie wie kto jest kto :))))

A teraz szerzej...

Po pierwsze - odnośnie wpisu poprzedzającego mój... "krytka juniorek" ... taaaa... czytaj, myśl - może zrozumiesz... tak się składa, że raczej póki co widzę nie krytykę zawodniczek (choć niektórym BARDZO zależy, żeby tak odbierać wszystko, co się pisze - wtedy będzie dodatkowy argument). Krytyka systemu, w którym od kilku lat stosuje się nacisk w stosunku do zawodniczek w stylu: "jeśli nie wybierzesz OKREŚLONEGO klubu, to możesz zapomnieć o reprezentacji"... tak się składa, że o tym wiedzą i mówią wszyscy, wystarczy porozmawiać z samymi koszykarkami... No i niestety potwierdzenie tej polityki mamy w przypadku składu juniorek. "One nie potrafią ze sobą grać"... człowieku nie rozśmieszaj mnie!!! Każda reprezentacja to zbiór zawodniczek (oby najlepszych w danym roczniku), indywidualności, jakoś każda inna potrafi (choćby kadetki), a Ty zakładasz z góry, że "ktoś", komu nie dano nawet szansy "nie potrafi ze sobą grać". O wynikach tych "co ze sobą potrafia" nie wspomnę, bo to nie o to w tym miejscu chodzi. Możliwe, że inny skład personalny, wiele lepiej by nie wypadł. W kadrze powinny grać jednak najlepsze. Moim zdaniem chore jest, że do zespołu dostaje się zawodniczka z rocznika niższego, kosztem starszej, pewnie lepszej (to zawsze jest ocenne), tylko nie tej, którą trzeba "promować". "Skład kadetek to prawie sam Poznań" ... bożeeeee... cztery zawodniczki zdecydowanego mistrza Polski kadetek - MUKSa + jedna zawodniczka Olimpii Weronika Idczak... faktycznie sam Poznań. Zobacz przewagę, którą wygrywały koszykarki MUKSa w rozgrywkach kadetek.. cztery koszykarki z takiego zespołu to faktycznie MNÓSTWO. Obiektywnie... taaaaa... z zespołu wicemistrzyń Polski juniorek, który w ciągu ostatniego miesiaca rozgrywek o to mistrzostwo w OBIEKTYWNYCH warunkach pokonał trzy pozostałe zespoły najlepszej czwórki, kazdy po 36-38 punktów, do kadry dostała się tylko jedna. Odpadła zdaniem wielu najlepsza zawodniczka w tym ostatnim sezonie tych wicemistrzyń. Pytanie więc DLACZEGO takie wyniki? Dziewczyny są za słabe na kadre, choć gromiły wszystkich w lidze i wcześniej w tej kadrze zawsze grały? Czy właśnie komuś zabrakło OBIEKTYWIZMU, bo promować trzeba kogoś innego... Kończac - sam podsumowałeś zdanie większości: "mistrzostwa Polski juniorek okantowane, a to w reprezentacji Polski SMS albo Lotos, a to sędziowie źle sędziują" ... czekam na Twoje zarzuty odnośnie Poznania...

Po drugie (do obu gości poprzedzających tego "obiektywnego inaczej") - jak już mówiłem NIKT chyba nie zarzuca reprezentantkom Polski, że pojechały na ME by przegrywać! Tego, że nie chcą tam walczyć... Nie da się jednak ukryć, że nie wszystko zależy od nich. Moim zdaniem czkawką na wynikach odbijają się nie tylko mało obiektywne zasady selekcji, ale również i sukces na młodzieżowych ME. Wysiłek po ciężkim sezonie i występ tam (dwóch bardzo ważnych juniorek, no i Kary Kaczmarek) musi się niestety odbijać na ich zdrowiu w następnej strasznie wyczerpujacej imprezie. Stąd też nieco gorsze ich występy na tych juniorskich ME moim zdaniem. Ciężko pogodzić niestety interesy wszystkich reprezentacji... Co do MUKSa - częsciowo już o tym pisałem... najlepszy zdecydowanie zespół kadetek w Polsce, większość meczy wygrywanych ok. 30 punktami i więcej. Cztery zawodniczki to wcale nie tak dużo w takiej sytuacji. Choć wiadomo, że układy w takiej sytuacji są zawsze... W tym przypadku też jak się okazało po ME tak było. I dlatego moim zdaniem od dawna powinno się wprowadzić pewne reguły jeśli chodzi o trenerów reprezentacji. Podstawą moim zdaniem powinno być ograniczenie pracy jedynie do danej reprezentacji (w seniorskiej przyniosło to w miarę dobre efekty za Herkta, więc czemu nie w jeszcze większym "piekiełku" - młodzieżówkach). Związek stać na to, by taki doświadczony, obiektywny w miarę, niezależny trener był opłacany należycie, nie musząc dorabiać w klubach. Trener ten ściśle współpracowałby z WSZYSTKIMI trenerami klubowi, jeżdząc na jak największą liczbę spotkań ligowych i podpatrując postępy wszystkich kadetek czy juniorek. Stanowiłby coś w stylu "opiekuna" szkolenia w danej grupie wiekowej na terenie całej Polski, ze wszystkim tego konsekwencjami i odpowiedzialnością.

Co do "zmian" które, jak pisał kolejny "gość" wyżej, maja nastąpić... niewiele zmieni koniec pewnego tworu (jeśli to ma "gość" szanowny na myśli). Zmienić się musiałoby wiele innych spraw. Między innymi żąglowanie argumentem występów w różnego typu reprezentacjach, by skłonić daną młodą zawodniczkę do określonego postępowania. Stawianie w ten sposób pod ścianą jest tak samo "etyczne", jak podchody pewnej grupy działaczy (moim zdaniem "działaczy"), którzy zrobią wszystko, by namówić młodziczkę (póki nie trzeba za nią płaić) czy kadetki do zmiany klubu... łącznie z wielokrotnymi wizytami w domu (za plecami klubu i jej trenera), łącznie z zapraszaniem 14-, 15-latki na pizzę itp. Moim zdaniem chore jest, że na zawody mistrzowskie z udziałem Polski, klub którego zawodniczka tam gra, wysyłać musi całą swoją ekipę (trenerów, działaczy, rodziców), by na każdym kroku pilnować "swojej" zawodniczki przed "życzliwym" podejściem do niej innych klubów. Któryś z gości mówi o małej liczbie trenerów... ja się wcale nie dziwię - gdybym wyuczył koszykówki taką powiedzmy 9-10 letnią dziewczynkę do wieku młodziczki, kadetki, do okreslonego poziomu, a potem, jakiś "kolega po fachu" wysyłałby swoich przydupasów, by jej mącić w głowie, bo jest ona lepsza niż te, które sam potrafi sobie wyszkolić, to po prostu po jednym, dwóch takich przypadkach dałbym sobie spokój ze szkoleniem. Po cholerę się męczyć, skoro "kolega" ("pracy" kilku takich niestety, przez ostatnie kilka lat Olimpii niżej w hierarchii, miałem okazję się przygladnąć) wbije przy pierwszej okazji nóż w plecy... za wiele osób próbuje ciągnąć wózek w swoją stronę - fakt fakt, że to właśnie oni potem, jako nieliczni w tym zawodzie osiągają jakieś korzyści majątkowe z tego "trenowania"... ehh.

Zresztą... nie wiem, po co ja to piszę... może tylko po to, że trochę się domyślam, co czuje młodziutka koszykarka, która wybrała wbrew różnym "mądrym" podpowiedziom swoją drogę, ciężko trenowała, wystepowała w reprezentacji Polski kadetek, grając w niej całkiem, całkiem dobrze... a w sezonie, w którym osiągnęła życiowy sukces, prowadząc jak prawdziwy generał i najlepsza zawodniczka swój zespół do finału MP, gromiąc po drodze najtrudniejsze rywalki... dostała lekcję życia - sędziowie, którzy nawet nie potrafili tej młodziutkiej, zapłakanej dziewczynie spojrzeć w twarz po tym, jak wykonali swój zawód, trenerzy, którzy w ostatnim roku, w którym jest juniorką, do reprezentacji wzięli kogoś gorszego (kategoria ocenna.. wiadomo), młodszego (wystąpi za rok także - nasza bohaterka już nie.. ale co to kogo), ale z właściwej orientancji... bo promocja musi działać... Ja mam szczerze mówiąc DOKŁADNIE dość takiej "koszykówki", coraz bardziej puste trybuny mnie wcale nie dziwią, dziwi tylko ciągle zapał tych młodych zawodniczek... one wierzą, że się coś zmieni... może się doczekają.

Ps. Oczywiście mój wpis nie ma w sobie NIC z obiektywizmu, więc nie spodziewam się rozsądnej polemiki :)

Pozdrowionka dla wszystkich "gości"
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Gość

Postautor: Gość » 12 sierpnia 2005, 19:41

Seba to chyba najdłuższy Twój wpis jaki kiedy kolwiek czytałem i muszę Ci powiedzieć że się w dużej części zgadzam. Napewno masz rację że powinien być stały trener opiekun, który będzie odpowiedzialny za szkolenie młodzieży, który będzie jeździł i obserwował młode zawodniczki.
Jeżeli natomiast chodzi o szkołe, której wy Poznaniacy tak nie lubicie, a z której zadowolone są obie Wasze zawodniczki. Gość który pisał po mnie ma chyba racje: większość zawodniczek reprezentacji występujących czy to w juniorkach czy to w kadetkach pochodzi z centralnego szkolenia w danym kraju i widać to na każdym kroku.
Jeżeli chodzi o Agate Rafałowicz to ona nigdy nie dostała propozycji pójścia do szkoły, a to że się w reprezentacji teraz nie znalazła to nie wina SMS-u tylko tego że dziewczyny miały może z 14 dni konsultacji (po 2-5 przed każdym turniejem). Jak myślisz kiedy miał to sprawdzić trener. Już był taki jeden który eksperymentował w roczniku 86, 87 i mu to na dobre nie wyszło. Nie piszę że to dobre że Agata nie pojechała ale myślę że już na U-20 za rok i za dwa lata napewno się załapie.
I jeszcze jedno uważam że w Polsce powinny być conajmniej 2 szkoły jedna tam gdzie jest a druga właśnie u was, ale czy to kiedyś nastąpi to już muzyka przyszłości.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości