Matii pisze:Tutaj caly czas chodzi o fakt ze jeszcze jakis czas temu wlasnie Wy z Łodzi nabijaliscie sie z Polkowic (nazywajac ich kibicami butow), nas kibicami mebli, a kibicow z Gdyni (kibicami olei). Prawda jest taka ze robicie to w stosunku do osob ktorych nie lubicie, poniewaz ani razu nie napisaliscie na kibicow z Krakowa (jako ze CAN-PACK) "tekturowi kibice". I tu nie chodzi o rodzaj kibicowania czy ktos ma w okrzyku nazwe sponsora czy nazwe sekcji. Wy zawsze robiliscie to zlosliwie w stosunku do klubow i kibicow za ktorymi nie przepadacie stad nasza wielka radosc z AGD Łodź i ZE SIE NIE PODDAMY I Z LODOWKAMI WYGRAMY <lol> hehe. Dobra idziemy dalej powaznie
A jezeli juz tak mocno cisniecie nacisk na kibicowanie i wasze tlumaczenie to spoko

nigdy nie kibicowaliscie nazwa sponsora a nazwa sekcji - moze to i faktycznie tradycja. Ale macie zajebista tradycje ktora zauwazylem bedac 2 razy u Was w Łodzi. I tu ciekaw jestem wpisu Lisa ktory tak pieknie uzywal slow K****, co Wy K**** robicie kierujac je w strone SWOICH zawodniczek

PIEKNE TRADYCJE.... AGD Łódź PANY !!

1.
Nigdy się nie nabijaliśmy z Wisły bo oni nie dopingują Can-Pack tylko Wisłę, tak samo nigdy nie nabijam się z prawdziwych fanów Włókniarza Pabianice bo oni wciąż dopingują na meczach swój klub, w ich przypadku śmieje się z typów dla których klubem jest PZU Polfa i to są dla mnie fani leków.
Jakbyś nie wiedział kibicom ŁKSu bliżej do Cracovii niż Wisły a z Włókniarzem też się raczej nie kochamy, dodam też że przeciętny kibic ŁKSu nawet nie ma pojęcia o Waszym (tych według Ciebie znienawidzonych) istnieniu i mało go interesujecie.
2.
Tak, używam słów k****, powiem więcej używam również słów takich jak ch**, spier*****, pi**a itd. itp. Do tego wszystkie jeszcze palę i pije, nie raz w dużych ilościach.
Nie raz w stosunku do zawodniczek moje klubu które grają padaczkę używam określeń i tutaj pozwolę sobie zacytować: "Co wy k... robicie!", "Grajcie do chuja pana". Widzisz ja jestem trochę innym typem kibica niż Ty. Nie interesuje się ich życiem prywatnym, nie robie im zdjęć, nie zbieram autografów. Nie przychodzę na mecz żeby siedzieć na dupie i w skupieniu oglądać mecz, nie studiuję statystyk i nie podniecam się zawodniczkami. Jak grają padaczkę w ważnym meczu i cierpliwość się kończy to puszczę w ich kierunku kilka mocnych słów.
PS. Jest też kilka innych tradycji na ŁKSie których nie miałeś okazji poznać ale wszystko przed Tobą
