live lotos- gorzów
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Gość
ktos powinien zaczac rozliczac to co sie dzieje w Gorzowie widzimy ze zawodniczki ktore pozostaly w ekipie na ten sezon nie sa tak dobre jak trener tego sobie zycyzl a pozbyl sie super rozgrywajacej pozostawiajac taka co robi tylko mase strat co widac po statystykach teraz jeszcze pozegnali sponsora telecommedie a wzieli innego jak w gazetach zrobil sie szum to ciekawe co tam sie wyprawia
Lotos Gdynia - AZS Gorzów 79:73
Środa, 12 października 2005r.
Pod koniec ostatniej kwarty sprawy w swoje ręce wzięła Agnieszka Bibrzycka i koszykarki Lotosu pokonały na własnym parkiecie AZS PWSZ Gorzów 79:73. Było to pierwsze zwycięstwo mistrzyń Polski w drugim meczu nowego sezonu.
Poczynania gospodyń w tym spotkaniu można określić mianem radosnej twórczości. Najdziwniejsza była druga kwarta, w której punkty zespoły zdobywały seriami. Przez jej pierwsze pięć minut piłka wpadała tylko do kosza gorzowianek. W 15 minucie spotkania Lotos wygrywał różnicą 16 punktów (33:17) i stanął. Akademiczki zdobyły 13 punktów pod rząd (dwie trójki Aleksandry Karpińskiej) i wróciły do gry.
Na początku trzeciej kwarty, po trzypunktowym trafieniu Magdaleny Kozdroń, przyjezdne objęły prowadzenie 45:42. Wówczas gdynianki zaczęły grać poprzez swoje środkowe, Ewelinę Kobryn oraz Aleksandrę Chomać i znów uzyskały niewielką przewagę. Gorzowianki jeszcze raz podjęły pościg. Zniwelowały straty do trzech punktów (61:64), ale ich nadzieje na korzystny wynik rozwiała ostatecznie Bibrzycka, która w ostatniej kwarcie zdobyła trzy ze swoich sześciu "trójek" w tym meczu.
Cieszy tylko wynik
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Satysfakcję mam tylko z wyniku, bo gra naszej drużyny wyglądała cieniutko. Dysponujemy bardzo młodzieżowym zespołem, który na własnym parkiecie zjada debiutancka trema. Magda Leciejewska na wyjazdach grała o wiele lepiej. Paulina Pawlak pomaga na ile może, ale po kontuzji nie grat tak jak w poprzednim sezonie. W tej sytuacji cały ciężar gry spoczywa na Adze Bibrzyckiej i wspierającej ją Doneece Hodges, dzięki którym odnieśliśmy dzisiaj zwycięstwo.
Lotos - Gorzów 79:73 (24:17, 14:20, 24:19, 17:17)
Lotos - Bibrzycka 30 pkt (6x3), Kobryn 18, Hodgees 10 (1) , Krizova 8, Leciejewska 3 oraz Chomać 10, Pawlak, Gotaliova.
Gorzów - Karpińska 24 (4), Szott 20, Kozdroń 13 (3), Czarnecka 6, Czubak 2 oraz Żurowska 6, Kaszewska 2.
Sędziowali: Artur Fiedler i Roman Kuczyński (Poznań). Widzów: 300
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Środa, 12 października 2005r.
Pod koniec ostatniej kwarty sprawy w swoje ręce wzięła Agnieszka Bibrzycka i koszykarki Lotosu pokonały na własnym parkiecie AZS PWSZ Gorzów 79:73. Było to pierwsze zwycięstwo mistrzyń Polski w drugim meczu nowego sezonu.
Poczynania gospodyń w tym spotkaniu można określić mianem radosnej twórczości. Najdziwniejsza była druga kwarta, w której punkty zespoły zdobywały seriami. Przez jej pierwsze pięć minut piłka wpadała tylko do kosza gorzowianek. W 15 minucie spotkania Lotos wygrywał różnicą 16 punktów (33:17) i stanął. Akademiczki zdobyły 13 punktów pod rząd (dwie trójki Aleksandry Karpińskiej) i wróciły do gry.
Na początku trzeciej kwarty, po trzypunktowym trafieniu Magdaleny Kozdroń, przyjezdne objęły prowadzenie 45:42. Wówczas gdynianki zaczęły grać poprzez swoje środkowe, Ewelinę Kobryn oraz Aleksandrę Chomać i znów uzyskały niewielką przewagę. Gorzowianki jeszcze raz podjęły pościg. Zniwelowały straty do trzech punktów (61:64), ale ich nadzieje na korzystny wynik rozwiała ostatecznie Bibrzycka, która w ostatniej kwarcie zdobyła trzy ze swoich sześciu "trójek" w tym meczu.
Cieszy tylko wynik
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Satysfakcję mam tylko z wyniku, bo gra naszej drużyny wyglądała cieniutko. Dysponujemy bardzo młodzieżowym zespołem, który na własnym parkiecie zjada debiutancka trema. Magda Leciejewska na wyjazdach grała o wiele lepiej. Paulina Pawlak pomaga na ile może, ale po kontuzji nie grat tak jak w poprzednim sezonie. W tej sytuacji cały ciężar gry spoczywa na Adze Bibrzyckiej i wspierającej ją Doneece Hodges, dzięki którym odnieśliśmy dzisiaj zwycięstwo.
Lotos - Gorzów 79:73 (24:17, 14:20, 24:19, 17:17)
Lotos - Bibrzycka 30 pkt (6x3), Kobryn 18, Hodgees 10 (1) , Krizova 8, Leciejewska 3 oraz Chomać 10, Pawlak, Gotaliova.
Gorzów - Karpińska 24 (4), Szott 20, Kozdroń 13 (3), Czarnecka 6, Czubak 2 oraz Żurowska 6, Kaszewska 2.
Sędziowali: Artur Fiedler i Roman Kuczyński (Poznań). Widzów: 300
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Koszykarki Lotosu Gdynia pokonały AZS Gorzów 79:73
Po raz kolejny fenomenalnie zagrała Agnieszka Bibrzycka, ale tym razem miała duże wsparcie w środkowych Aleksandrze Chomać i - przede wszystkim - Ewelinie Kobryn
W porównaniu z pierwszym spotkaniem ligowym z CCC Polkowice, które gdynianki niespodziewanie przegrały 81:85, w składzie Lotosu zaszły zmiany. 20-letnią Aleksandrę Chomać zastąpiła na środku o rok młodsza Magdalena Leciejewska. Zamiast rozgrywającej Pauliny Pawlak w pierwszej piątce wyszła Katerina Krizova, a na pozycji rozgrywającej zagrała Amerykanka Doneeka Hodges. Pierwszą kwartę siedmioma punktami wygrały gdynianki, gdyż w ostatniej sekundzie Agnieszka Bibrzycka trafiła z arcytrudnej pozycji za trzy punkty. Ani Hodges, ani Pawlak nie potrafiły pokierować zespołem tak, jak w ubiegłym sezonie robiły to Elaine Powell i Deanna Nolan. Pawlak jak zwykle skupiała się na obronie, a Hodges próbowała głównie zdobywać punkty i grała bardzo egoistycznie. Rzucała nawet z pozycji, w których nie miała szans trafić, i oczywiście nie trafiała.
Lotos grał nierówno, gdynianki potrafiły seryjnie zdobywać punkty, a później seryjnie je tracić. Dlatego na przerwę zeszły z ledwie jednopunktowym prowadzeniem.
W drugiej części Hogdes zagrała bardziej zespołowo, a prawdziwy koncert dała Bibrzycka, która poprowadziła Lotos do zwycięstwa. Nie tylko seryjnie trafiała za trzy, ale także świetnie grała w obronie.
- Macie patrzeć tylko tam, gdzie jest Biba, do innych w ogóle nie podchodźcie - krzyczał trener AZS Dariusz Maciejewski do swoich zawodniczek, ale mimo usilnych starań nie potrafiły one powstrzymać skrzydłowej Lotosu.
LOTOS GDYNIA 79
AZS GORZÓW 73
Kwarty: 24:17, 14:20, 24:19, 17:17.
Lotos: Bibrzycka 30 (6), Kobryn 18, Hodges 10 (1), Krizova 8, Leciejewska 3 oraz Chomać 10, Pawlak 0, Gatialova 0.
AZS: Karpińska 24 (4), Szott 20, Kozdroń 13 (3), Żurowska 6, Czubak 2 oraz Czarnecka 6, Kaszewska 2
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Po raz kolejny fenomenalnie zagrała Agnieszka Bibrzycka, ale tym razem miała duże wsparcie w środkowych Aleksandrze Chomać i - przede wszystkim - Ewelinie Kobryn
W porównaniu z pierwszym spotkaniem ligowym z CCC Polkowice, które gdynianki niespodziewanie przegrały 81:85, w składzie Lotosu zaszły zmiany. 20-letnią Aleksandrę Chomać zastąpiła na środku o rok młodsza Magdalena Leciejewska. Zamiast rozgrywającej Pauliny Pawlak w pierwszej piątce wyszła Katerina Krizova, a na pozycji rozgrywającej zagrała Amerykanka Doneeka Hodges. Pierwszą kwartę siedmioma punktami wygrały gdynianki, gdyż w ostatniej sekundzie Agnieszka Bibrzycka trafiła z arcytrudnej pozycji za trzy punkty. Ani Hodges, ani Pawlak nie potrafiły pokierować zespołem tak, jak w ubiegłym sezonie robiły to Elaine Powell i Deanna Nolan. Pawlak jak zwykle skupiała się na obronie, a Hodges próbowała głównie zdobywać punkty i grała bardzo egoistycznie. Rzucała nawet z pozycji, w których nie miała szans trafić, i oczywiście nie trafiała.
Lotos grał nierówno, gdynianki potrafiły seryjnie zdobywać punkty, a później seryjnie je tracić. Dlatego na przerwę zeszły z ledwie jednopunktowym prowadzeniem.
W drugiej części Hogdes zagrała bardziej zespołowo, a prawdziwy koncert dała Bibrzycka, która poprowadziła Lotos do zwycięstwa. Nie tylko seryjnie trafiała za trzy, ale także świetnie grała w obronie.
- Macie patrzeć tylko tam, gdzie jest Biba, do innych w ogóle nie podchodźcie - krzyczał trener AZS Dariusz Maciejewski do swoich zawodniczek, ale mimo usilnych starań nie potrafiły one powstrzymać skrzydłowej Lotosu.
LOTOS GDYNIA 79
AZS GORZÓW 73
Kwarty: 24:17, 14:20, 24:19, 17:17.
Lotos: Bibrzycka 30 (6), Kobryn 18, Hodges 10 (1), Krizova 8, Leciejewska 3 oraz Chomać 10, Pawlak 0, Gatialova 0.
AZS: Karpińska 24 (4), Szott 20, Kozdroń 13 (3), Żurowska 6, Czubak 2 oraz Czarnecka 6, Kaszewska 2
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Byłoby niesmakiem z mojej strony aeby ujawnic. Moze sie w koncu zbiore na odwage i palne na forum imie i nazwisko ale głupio by było co??
http://www.plkk.pl/stat.asp?s=18&r=EK5
Apropo Kasiu Czubak to "Gościu" zerknij na tabele asyst i zbiórek w obronie. I zadaj sobie pytanie blady umyśle co charakteryzuje przyzwoitego rozgrywającego:) Doskonale z reszta o tym wiesz bo to zaagadnienie mysle nie jest ci obce. Co do strat to odwiecznie wiadomo iz kazdy kto najdłuzej jest wposiadaniu piłki popełnia ich najwiecej. Koniec tematu niezwiązanego do konca z tematem na tym forum.
Pozdr. szyderców
http://www.plkk.pl/stat.asp?s=18&r=EK5
Apropo Kasiu Czubak to "Gościu" zerknij na tabele asyst i zbiórek w obronie. I zadaj sobie pytanie blady umyśle co charakteryzuje przyzwoitego rozgrywającego:) Doskonale z reszta o tym wiesz bo to zaagadnienie mysle nie jest ci obce. Co do strat to odwiecznie wiadomo iz kazdy kto najdłuzej jest wposiadaniu piłki popełnia ich najwiecej. Koniec tematu niezwiązanego do konca z tematem na tym forum.
Pozdr. szyderców
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
