nikt sie nigdzie nie zmył po prostu zrezygnowalismy z dopingu bo nie było najmniejszego sensu aby go prowadzic.oprawca pisze:Ale zrobilismy hałas w arenie hehe. I chyba było nas wiecej niz ludzi z Poznania:p ale siara. No ale coz... W ogole mialem wrazenie ze pod koniec 3 kwarty kibice z Poznania gdzies sie zmyli... :/
AZS Poznań - AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 38:59
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Gość
Anonymous pisze:nikt sie nigdzie nie zmył po prostu zrezygnowalismy z dopingu bo nie było najmniejszego sensu aby go prowadzic.oprawca pisze:Ale zrobilismy hałas w arenie hehe. I chyba było nas wiecej niz ludzi z Poznania:p ale siara. No ale coz... W ogole mialem wrazenie ze pod koniec 3 kwarty kibice z Poznania gdzies sie zmyli... :/
tekst dekady!!!
Po co dopingowac? w momencie, kiedy zawodniczkom najwyraźniej nie idzie? przeciez własnie w takich momentach dziewczyny muszą czuć, ze mają w was oparcie. "Na dobre i na złe" - takie hasło powinno byc waszym przewodnim. W sumie to potem trudno się dziwic, ze koszykarki nie dziekują za doping, a własciwie za "doping" - tak jak marudził Maras....
Kuba - naprawdę nie ma w tym NIC smiesznego... a jeśli nie za bardzo wiesz o co chodzi, a meczu nie widziałeś, to może najlepiej po prostu byś milczał? Szanując siebie... bo tak to lekko się kompromitujesz...
Co do dopingu i jego przerwania... co prawda kibice AZSu to raczej z zasady wróg ideowy, ale zawsze miałem wiele szacunku za to, ze w Arenie próbują w te kilka osób kontynuować to, co zaczęło się przy okazji zdobywania srebra MP - wielu zrezygnowało, oni zostali i choć teren fatalny, się starają... Zresztą o warunkach dopingowania przekonał się wczoraj Gorzów - ich gdyby nie klapki i bęben też ledwo by było niestety słychać
Sala po prostu nie nadaje się do niczego... przy takiej frekwencji... o "emocjach" sportowych nie wspomnę. Doping ze strony AZS P. ... wzmocnionych przez 2/3 meczu kibicami Unii Swarzędz... trwał póki starczyło nerwów, by "to coś" oglądać
I się wcale nie dziwię... prawda jest taka, że ilość osób na Arenie najlepiej oddaje to, co myślą o pewnych sprawach kibice... co co zostali nie są szanowni, bo wczorajszy mecz w wykonaniu niektórych był po prostu splunięciem w twarz wszystkim, którzy to przyszli oglądać:( Nie chodzi o porażkę... ale styl...
Pismo wystosowane przez kibiców AZSu pewnie wiele nie pomoże... oni sami z tego co wiem mają spore wątpliwości, czy wogóle ktoś się czymś takim przejmie, choćby przeczyta... Słyszę zdania z róznych stron, że adresatki tych uwag będą miały to gdzieś - starsze, doświadczone, więcej zarabiają, więc czym się przejmować... Powiem szczerze - nie chce w to wierzyć!!! Nie mogę w to uwierzyć, że komuś może nie być wstyd po wczorajszym "wystepie"...
Na szczęście to nie Olimpia... UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF.... tak jak mówi Mati - ŻADNYCH SPADKÓW do naszej grupy 1 ligi z ekstraklasy - nie psujcie widowisk!!!;)
Co do dopingu i jego przerwania... co prawda kibice AZSu to raczej z zasady wróg ideowy, ale zawsze miałem wiele szacunku za to, ze w Arenie próbują w te kilka osób kontynuować to, co zaczęło się przy okazji zdobywania srebra MP - wielu zrezygnowało, oni zostali i choć teren fatalny, się starają... Zresztą o warunkach dopingowania przekonał się wczoraj Gorzów - ich gdyby nie klapki i bęben też ledwo by było niestety słychać
Pismo wystosowane przez kibiców AZSu pewnie wiele nie pomoże... oni sami z tego co wiem mają spore wątpliwości, czy wogóle ktoś się czymś takim przejmie, choćby przeczyta... Słyszę zdania z róznych stron, że adresatki tych uwag będą miały to gdzieś - starsze, doświadczone, więcej zarabiają, więc czym się przejmować... Powiem szczerze - nie chce w to wierzyć!!! Nie mogę w to uwierzyć, że komuś może nie być wstyd po wczorajszym "wystepie"...
Na szczęście to nie Olimpia... UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF.... tak jak mówi Mati - ŻADNYCH SPADKÓW do naszej grupy 1 ligi z ekstraklasy - nie psujcie widowisk!!!;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
FAIR PLAY pisze:Macie tam w KK Olimi jakies "wolne miejsca" bo wydaje mi sie ze lepiej dopingowac 1 lige ale zespol ktory jest zorganizowany i gra na maxa niz ekstaklase na ktora nie idzie patrzec!!!! wiec jak macie to ide do was...
Zapraszamy w najbliższą sobotę (chyba... bo to wszystko się jak zwykle może zmienić jeszcze) - prawdopodobnie na 17... czeka jeden z faworytów do awansu - Tęcza Leszno:) Raczej nie wygramy... ale walkę Ci Olimpijki mogą obiecać NA PEWNO:)
Pozdrowionka!
Ostatnio zmieniony 31 października 2005, 18:36 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Mytek pisze:Kuba! szanuje swoje zdanie, ale naprawde nie widziales tego tragicznego i żenujacego meczu. to byla kaplica. odechcialo nam sie i wcale nie bede tego ukrywal.
a ja przy swoim zdaniu pozostanę mimo wszystko. Prawdziwy kibic jest z druzyną zawsze. patrz np. na kibiców Ślęzy Wrocław (a obecnie Ślęzy Siechnice). Koszykarki grały z CCC w Polkowicach - przyjechała je dopingować całkiem niezła ekipa i mimo, iż ich druzyna dostawała baty ile wlezie, to i tak dalej dopingowali i szło im to bardzo dobrze. nie było mowy o "odechciewaniu". przeciez każdemu moze zdarzyc sie słabszy dzień - nawet koszykarkom. większosc z nich było już pewnie myslami z rodziną i bliskimi. Podobnie było w Łodzi - takze zenujące widowisko, wiec moze jednak cos w tym jest
Pozdrowienia dla Poznania.
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
Seba a co z nieobecnościami?
hehe joke
a wracając do tekstu o "niekibicowaniu"
za pozwoleniem...
to samo można powiedzieć w odwrotną stronę: nie dziekujecie za doping, nie dopingujemy... co znaczy być z klubem "na dobre i na złe"? darcie mordy gdy nikt cie nie słucha? ja rozumiem, że każdy ma swoje przekonania, ale doping chyba robisz dla zawodniczek (i liczysz, że na nie to wpłynie) a nie dla zasady...
i kolejna "odwrócona" teoria: Gorzowianki pokazały klasę, gdy stanęły na środku, odwrócone twarzą do swoich kibiców (i pupami w moją stronę
), chwyciły się za ręce i ukłonami podziękowały za doping. I teraz a propos AZS-u P. - mozna powiedziec, ze co to za drużyna, która dziekuje za doping przy wygranym meczu i nie czyni tego przy porazce...
Osobną sprawą jest to, że jedne koszykarki są nauczone dziękować, inne nie, dla innych to sprawa priorytetowa a kolejne mają to głęboko i szeroko w d...
a wracając do meczu, jeśli dodamy do tego jeszcze żenująco słabą grę to wyszło tak jak wyszło i mnie to wcale nie dziwi... no i to, co wspominał Seba, sala w sumie nie nadaje sie do tego, zeby oglądać (i kibicować) spotkania na kilkaset luda...
FAIRPLAY - przyjedź do nas, jestem cały jeden na dodatek menel z Dworca Głównego nie chciał podjąć współpracy hehehe

a wracając do tekstu o "niekibicowaniu"
Po co dopingowac? w momencie, kiedy zawodniczkom najwyraźniej nie idzie? przeciez własnie w takich momentach dziewczyny muszą czuć, ze mają w was oparcie. "Na dobre i na złe" - takie hasło powinno byc waszym przewodnim. W sumie to potem trudno się dziwic, ze koszykarki nie dziekują za doping, a własciwie za "doping" - tak jak marudził Maras....
za pozwoleniem...
to samo można powiedzieć w odwrotną stronę: nie dziekujecie za doping, nie dopingujemy... co znaczy być z klubem "na dobre i na złe"? darcie mordy gdy nikt cie nie słucha? ja rozumiem, że każdy ma swoje przekonania, ale doping chyba robisz dla zawodniczek (i liczysz, że na nie to wpłynie) a nie dla zasady...
i kolejna "odwrócona" teoria: Gorzowianki pokazały klasę, gdy stanęły na środku, odwrócone twarzą do swoich kibiców (i pupami w moją stronę
Osobną sprawą jest to, że jedne koszykarki są nauczone dziękować, inne nie, dla innych to sprawa priorytetowa a kolejne mają to głęboko i szeroko w d...
a wracając do meczu, jeśli dodamy do tego jeszcze żenująco słabą grę to wyszło tak jak wyszło i mnie to wcale nie dziwi... no i to, co wspominał Seba, sala w sumie nie nadaje sie do tego, zeby oglądać (i kibicować) spotkania na kilkaset luda...
FAIRPLAY - przyjedź do nas, jestem cały jeden na dodatek menel z Dworca Głównego nie chciał podjąć współpracy hehehe

you're as good as your last performance
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Kompromitacja
Tym słowem można podsumować wczorajszy występ koszykarek AZS Poznań przeciwko gorzowskim akademiczkom.
Porażka 38:59 oddaje w pełni to, co działo się na parkiecie Areny. Poznanianki zademonstrowały fatalną skuteczność. Pudłowały spod kosza, nie potrafiły trafić zza linii 6,25 m i myliły się z linii rzutów wolnych. W pierwszych 20 minutach zawodniczki trenera Grzegorza Szajka zdobyły tylko 16 punktów, a straciły dwa razy więcej. Wcale nie lepiej było także w trzeciej i czwartej kwarcie.
Od początku meczu na boisku dominowały gorzowianki. Były skuteczne pod poznańskim koszem, twardo walczyły w obronie, a co najważniejsze wręcz wzorowo zbierały piłki pod obiema tablicami. Rywalki miały też w swoim składzie skuteczną Agnieszkę Szott, która nic wielkiego jeszcze w koszykówce nie zrobiła, ale na parkiecie zachowywała się jak gwiazda. A taką na pewno nie jest i raczej długo nie będzie. Po przerwie drużyna gospodarzy nieco lepiej grała w obronie, jednak to i tak nic nie pomogło. Zresztą rywalki dostroiły się do poziomu poznanianek i też często nie trafiały z najdogodniejszych pozycji. Tym sposobem garstka widzów na trybunach Areny (sporo fanów koszykówki z Gorzowa) obejrzała żenujące widowisko, które mogło jedynie zniechęcić do kolejnej wizyty na meczu koszykówki.
Poznanianki straciły szansę pokonania rywalek, które z pewnością były w ich zasięgu. Czy podopieczne trenera Szajka będą w stanie wygrać z ŁKS-em za dwa tygodnie? Oto jest pytanie.
Jacek PAŁUBA
(źródło: www.naszemiasto.pl - Poznań / Gazeta Poznańska)
-------------------------------------------------------------------------------------
komuś Aga nadepnęłaś chyba na odcisk... 
Tym słowem można podsumować wczorajszy występ koszykarek AZS Poznań przeciwko gorzowskim akademiczkom.
Porażka 38:59 oddaje w pełni to, co działo się na parkiecie Areny. Poznanianki zademonstrowały fatalną skuteczność. Pudłowały spod kosza, nie potrafiły trafić zza linii 6,25 m i myliły się z linii rzutów wolnych. W pierwszych 20 minutach zawodniczki trenera Grzegorza Szajka zdobyły tylko 16 punktów, a straciły dwa razy więcej. Wcale nie lepiej było także w trzeciej i czwartej kwarcie.
Od początku meczu na boisku dominowały gorzowianki. Były skuteczne pod poznańskim koszem, twardo walczyły w obronie, a co najważniejsze wręcz wzorowo zbierały piłki pod obiema tablicami. Rywalki miały też w swoim składzie skuteczną Agnieszkę Szott, która nic wielkiego jeszcze w koszykówce nie zrobiła, ale na parkiecie zachowywała się jak gwiazda. A taką na pewno nie jest i raczej długo nie będzie. Po przerwie drużyna gospodarzy nieco lepiej grała w obronie, jednak to i tak nic nie pomogło. Zresztą rywalki dostroiły się do poziomu poznanianek i też często nie trafiały z najdogodniejszych pozycji. Tym sposobem garstka widzów na trybunach Areny (sporo fanów koszykówki z Gorzowa) obejrzała żenujące widowisko, które mogło jedynie zniechęcić do kolejnej wizyty na meczu koszykówki.
Poznanianki straciły szansę pokonania rywalek, które z pewnością były w ich zasięgu. Czy podopieczne trenera Szajka będą w stanie wygrać z ŁKS-em za dwa tygodnie? Oto jest pytanie.
Jacek PAŁUBA
(źródło: www.naszemiasto.pl - Poznań / Gazeta Poznańska)
-------------------------------------------------------------------------------------
Rywalki miały też w swoim składzie skuteczną Agnieszkę Szott, która nic wielkiego jeszcze w koszykówce nie zrobiła, ale na parkiecie zachowywała się jak gwiazda. A taką na pewno nie jest i raczej długo nie będzie.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Konstanty Indelfons Gałcz
- Żak
- Posty: 230
- Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
- Lokalizacja: Gorzów
- Kontaktowanie:
Normalnie jakis menel z Centralnego z komputerem z Tesco na raty i korespondencyjnym kursem dziennikarstwa nie bedzie obrazał naszej GWIAZDY
niech WwP i OZP i KmnK
niech WwP i OZP i KmnK
Ostatnio zmieniony 31 października 2005, 19:33 przez Konstanty Indelfons Gałcz, łącznie zmieniany 1 raz.
Wygramy z Wami !!

-
Seba nzlg
mawi pisze:Myślę że Ola dobrze zrobiła że zamieniła AZS-y, widać czuła co może się dziać w Poznaniu i wybrała najlepiej jak mogła w kraju. (...).
Akurat Ola wczoraj zagrała tak samo fatalnie, jak 95% jej byłych i obecnych koleżanek, więc nie wiem co w tym takiego "najlepszego w kraju"
A Szott była jak już pisałem jedyną, która się wyróżniła wczoraj grą w koszykówkę - może to nie spodobało się dziennikarzowi
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
