Postautor: qBK » 02 września 2005, 18:10
Polska przegrała z Łotwą 62:75 (16:15, 11:17, 21:25, 14:18) w inauguracyjnym meczu 30. finałów mistrzostw Europy koszykarek, które rozpoczęły się w Bursie i Izmirze.
W sobotę w drugim meczu grupy A Polska zmierzy się w Bursie z wicemistrzyniami Europy z 2003 roku - Czeszkami.
Polska: Agnieszka Bibrzycka 20, Elżbieta Trześniewska 12, Beata Krupska-Tyszkiewicz 10, Elżbieta Międzik 6, Anna Wielebnowska 5, Agnieszka Szott 5, Ewelina Kobryn 4, Aleksandra Karpińska 0, Agata Nowacka 0, Natalia Mrozińska 0;
Łotwa: Anete Jekabsone 28, Liene Jansone 14, Gunta Basko 12, Ieva Kublina 5, Ieva Tare 4, Zane Teilane 4, Evija Azace 4, Elina Zike 3, Zane Eglite 1, Anita Mikale 0.
Spotkanie było zacięte, ale w drugiej połowie rywalki uzyskały przewagę, powiększaną systematycznie w ostatniej kwarcie. Na parkiecie nie było już wówczas najbardziej doświadczonej polskiej środkowej - Elżbiety Trześniewskiej, która w 32 minucie musiała opuścić parkiet po piątym faulu.
O wygranej Łotyszek przesądziła wygrana walka pod tablicami (42:33) i skuteczna gra 22-letniej skrzydłowej Anety Jekabsone (28 punktów).
Po 20 minutach Polska przegrywała 27:32. W połowie trzeciej kwarty indywidualne akcje Agnieszki Bibrzyckie i Beaty Krupskiej- Tyszkiewicz pozwoliły Polkom dwukrotnie zmniejszyć stratę do dwóch punktów (34:36, 36:38). W kolejnych akcjach polskie zawodniczki popełniały straty i oddawały niecelne rzuty, co skrzętnie wykorzystywały rywalki dominujące pod obydwoma koszami.
W czwartej kwarcie Polki próbowały odrabiać straty, ale zdołały jedynie zmniejszyć przewagę Łotyszek do pięciu punktów w 35 minucie spotkania (po koszu Kruspkiej-Tyszkiewicz). Polki grały szybko i popełniały straty, rywalki zaś spokojnie rozgrywały akcje, a faulowane pewnie wykorzystywały rzuty wolne. Na minutę przed końcem, przy prowadzeniu Łotwy 69:60, Ewelina Kobryn popełniła stratę. W kolejnej akcji Jekabsone rzuciła zza linii 6,25 m przesądzając o losach meczu.
(wp.pl)