Trener grał swoje, a zespół swoje
Koszykówka. Zamiast walki o medale brzeskim Cukierkom przyjdzie grać o utrzymanie w ekstraklasie. To najgorszy wynik od sześciu lat.
Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Zamiast play-off jest play-out - przyznaje Czesław Greczyn, prezes Cukierków. - W tym sezonie nasze występy wyglądały w ten sposób, że dyrygent - trener - grał swoje, a zespół swoje. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak zmobilizować się na mecze decydujące o utrzymaniu. Na pewno nie będzie nerwowych ruchów ze strony zarządu ani sponsora, ale za luty wszyscy poniosą kary finansowe.
W I rundzie Cukierki wygrały zaledwie 3 spotkania - wszystkie z beniaminkami. W drugiej, mimo 6 zwycięstw, nie potrafiły już odrobić strat.
- Jeszcze w grudniu chcieliśmy dokonać kilku zmian personalnych w drużynie - mówi Greczyn. - Trener mówił, że nie ma sensu burzyć kadry. Może to był nasz błąd, ale ja mam pretensje do szkoleniowców. Wydaje mi się, że popełniono błędy w przygotowaniach. Po raz kolejny przegraliśmy z kretesem pierwszą rundę. W wielu meczach zespół grał bez koncepcji. Kilka zawodniczek nie istniało na boisku, a większych zastrzeżeń nie można mieć tylko do gry obu Amerykanek. Reguły gry ustalali trenerzy, a zarząd nie mieszał się do ich pracy.
Trener Krzysztof Kubiak odpowiedzialność za brak sukcesu bierze na siebie.
- Ale największy wpływ na taki wynik miały nasze problemy kadrowe w pierwszej rundzie - tłumaczy Kubiak. - Długo nie graliśmy w optymalnym składzie.
- Nasze problemy zaczęły się podczas przygotowań - przypomina Dariusz Konstanciuk, II trener. - Nie uczestniczyła w nich Angela Dubojska (później zwolniona z drużyny - dop. red.), kontuzjowana była Martyna Koc. Później z powodu kontuzji długo nie mogły grać Lena Proszczenko i Anna Marczewska. W drugiej rundzie zespół miał serię wygranych aż do fatalnego występu z Jelenią Górą. Atmosfera zrobiła się nerwowa, a w pozostałych spotkaniach z czołówką ekstraklasy nie potrafiliśmy wywalczyć punktów.
- Sytuacja, w jakiej znalazła się drużyna, nie jest budująca ani dla sponsora, ani burmistrza wspomagającego klub - mówi prezes. - Zawodniczki muszą teraz powalczyć o dziewiąte miejsce i zachowanie twarzy. Muszą też zrozumieć, że grają dla siebie.
Do decydujących meczów z Dudą, Novą i SMS-em Cukierki przystępują z przewagą dwóch punktów.
- Nie możemy się tym sugerować, bo czekające nas mecze nie będą łatwe. Te zespoły też się powzmacniały - kończy prezes.
Tadeusz Wyspiański / nto.pl
22 kolejka:CCC Polkowice-Cukierki Odra Brzeg 89-64
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Jeśli dziewczyny odpuszczą juz sobie końcówke sezonu no to może łatwo nie być nawet z SMS'em... patrząc sie z boku to nieawansowanie do czołowej "8" w jakiś sposób może pomóc brzeskiej koszykówce (lecz niekoniecznie). Dzieki temu że odpadliśmy działaczk klubu zauważyli i poczuli na własnej skórze że jednak pan K.K. nie jest tak przeciętnie-dobrym trenerem jak mysleli. Z tego co widze to małe zamieszanie powoli sie tworzy i wszysy teraz zachodzą po rozum do głowy co by tu zmienić ażeby sytułacja w jakiej jesteśmy więcej sie nie powtórzyła. Niestety jak to zawsze bywa dopiero gdy sie oparzymy zaczynamy przeciwdziałać... bo o profilaktyce nikt nie słyszał! Więc przez łzy skrada sie mały uśmiech że może wreszcie cos sie ruszy... tylko to zaleleży od finansów bo jak Odra ucieknie no to pozostanie nam żebrać o jakiegokolwiek sponsora, który by sypnie groszem. Lecz jestem dobrej myśli, gdyż zespół przyniósł Odrze dużo rozgłosu w Polsce i za granicą. wiec mam nadzieje że po pierwszej tak dużej wpadce nie zrezygnują ze spierania Stali, bo zespół, który utrzyma sie w ekstraklasie dlaej siest reklamą przedsiębiorstwa Odra w takiej samej wartości jak rok czy 2 lata temu.
\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 106 gości