Jakaś JINKS co 2 lata temu w Lesznie nic nie grała - teraz rzuca do przerwy Lotosowi 16 pkt...
Sibennik ma slaby skład no a Lotos jak zwykle...
oby jednak to wygrali
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
koszykarz pisze:
Jakaś JINKS co 2 lata temu w Lesznie nic nie grała - teraz rzuca do przerwy Lotosowi 16 pkt...
bartas pisze:koszykarz pisze:
Jakaś JINKS co 2 lata temu w Lesznie nic nie grała - teraz rzuca do przerwy Lotosowi 16 pkt...
Po pierwsze to ona grała w Lesznie w ubiegłym sezonie, a po drugie to wydaje mi sie ze powinienes ja bardzo dobrze kojarzyc z poprzedniego meczu w Toruniu gdzie karcila Was niemilosiernie wygrywajac dla nas mecz, ale chyba jeszcze wtedy sie koszykowka za bardzo nie interesowales, wiec mozesz nie pamietac


przemoe pisze:Jinks notorycznie nosi piłkę, nawet pani sędzina łaskawa była dwa razy jej zagwizdać. Ale w porównaniu do tego co grała w Lesznie to jest megaplayerem. Rozmontowała nas prawie sama. Ale z drugiej strony Sibenik to taki Besiktas a Jinks to taka Harper. I to jest dopiero dramat bo Wisła potrafiła z takim przeciwnikiem pojechać trzydziestakiem a my tylko trzytakiem.
Do przerwy zero obrony a w wykonaniu Leci to nawet obrona ujemna (ładna asysta do Jinks za 3). Potem wszystkie dostały karnet na drugą połowę i niektórym nawet pomogło - Lecia zaczęła wreszcie zbierać, Matović używała masy a Alanę ktoś potraktował prądem. No i wystarczyło. Technik dla Chorwatki był chyba na zasadzie "oddam wam, bo tamten niesportowy był z dupy wzięty" a co się działo potem to tylko Davidof wie o co mu chodziło. Pewnie mu coś Gardin powiedziała prawdziwego o tym jak gwiżdże (zwracam honor Wiślakom). W każdym razie pomogło nam to średnio bo zamiast pojechać po tych wolnych to zrobiliśmy trzy żenujące akcje i znowu był remis. Jak Ivana rzucała za 3 to strach w oczach miałem, ale wreszcie ktoś w tej drużynie ma jaja. Monia nas próbowała skrzywdzić ale ostatecznie Jinks się zakręciła i wygraliśmy.
Winnicki dziś trochę odżył. Zostaje i dostanie nowego playera, pytanie czy ten player wyjdzie na plus czy minus... No ale zmiana jest zaklepana i zobaczymy co z tego wyjdzie. Fleischer i Maslowski można w fantasy opchnąć.
Ivana na konferencji stwierdziła, że bały się po niedzieli, że nikt nie przyjdzie. Widać gwizdy pomogły bo dziś "kontakt" znacząco lepszyZwłaszcza Alana złapała kontakt bezpośredni
Co nie zmienia ogólnego obrazu - z Sibenikiem u siebie trzema... dżizas..
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości