PUCHAR FIBA 2008/09 AZS-PWSZ GORZOW

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 06 listopada 2008, 13:00

Obrazek
Shala w przeciwienstwie do ADF byla za Obama :D
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Michu23
Młodzik
Posty: 679
Rejestracja: 31 sierpnia 2008, 12:20
Lokalizacja: Inowrocław

Postautor: Michu23 » 06 listopada 2008, 14:44

a wy ciągle żyjecie tymi zwycięstwami z Lotosem i Wislą ???
Przecież to było na początku ligi... w rewanżach Lotos i Wislą już będą grały na 100 %...

a co do meczu z Dynamem... zapowiadał walkę o zwycięstwo 8) 8)
No chyba nie wiedział o takich koszykarkach jak Snell , Burse , Zakałużna i Jekabsone :lol: :lol: :lol: Które klepały aż miło...

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 06 listopada 2008, 20:11

Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 06 listopada 2008, 21:12

kyS pisze:http://gorzow24.pl/news/5133/niesamowita-lekcja-koszykowki-po-rosyjsku.html

Ładna propaganda sukcesu (tylko jakiego?). A już zwłaszcza podkreślanie, że spośród trzech dotychczasowych rywalek Dynama w pucharze przegrały najniżej.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 06 listopada 2008, 23:23

http://gorzow24.pl/sport/19-koszykowka/ ... ianke.html

Cały mecz AZS Gorzów - Dynamo do obejrzenia pod tym linkiem!

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 07 listopada 2008, 17:20

Przeczytałem artykuły na stronie AZS. One chyba były pisane na zasadzie śmiech to zdrowie.
A swoją drogą mam pytanie
"Największe wrażenie pozostawiła w Gorzowie australijska skrzydłowa Snell. - Zawsze ją podziwiałem i uważam, że jest jedną z dwóch najlepszych zawodniczek na świecie na pozycji numer trzy. Może kiedyś taki gracz dołączy do naszego klubu... - marzy szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ.

Pan Maciejewski tak poważnie czy dla jaj. Bo ja mogę pokazać jedną nie gorszą Polkę . A na świecie -chyba pan trener mówi Snell a myśli Holdsclaw.
Obrazek

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 07 listopada 2008, 22:19

Dynamo wskazało nam dalszą drogę

KSSSE AZS PWSZ Gorzów marzył, aby grać z tak wielkimi firmami jak Moskwa, może kiedyś je ogra.


Dynamo Moskwa - faworyt bieżącej edycji koszykarskiego Pucharu Europy FIBA - pierwszy tytuł mistrza kraju wywalczył w 1937 r. Złotych medali ma w kolekcji 15. KSSSE AZS PWSZ pół roku temu świętował pierwszy, brązowy medali w historii gorzowskiej koszykówki. W naszym klubie sezonowe wydatki na pensje nie przekroczą 500 tys. dolarów. Dynamo niewiele mniej płaci swoim najlepszym zawodniczkom. - Gdy byłem w Rosji na studiach chodziłem na mecze i przyglądałem się wielkim, moskiewskim firmom - opowiadał trener naszych akademiczek Dariusz Maciejewski. - Nie śmiałem nawet marzyć, aby w przyszłości zmierzyć się z nimi na boisku. Teraz oklaskujemy największe gwiazdy koszykówki w gorzowskiej hali. Jak widać nie ma rzeczy niemożliwych.

KSSSE AZS PWSZ przegrał z Dynamem 64:93. Dostał porządną lekcję koszykówki na najwyższym poziomie zarówno w obronie jak i w ataku. Świetnie, że walczyliśmy do końca. Gdy w 29. min rywalki przez 24 s nie potrafiły rzucić na nasz kosz, bo tak ambitnie utrudnialiśmy im życie, wszyscy kibice na hali (trybuny były wypełnione do ostatniego miejsca) zerwali się na równe nogi i zaczęli skandować: "AZS! AZS!". Dla nich nie było ważne, że Rosjanki wygrywają już różnicą prawie 20 pkt. Liczył się honor, zwycięstwo w kwarcie 19:15. - Uwielbiam takie miejsca, gdzie przy okazji koszykarskich widowisk kibice potrafią stworzyć tak świetną atmosferę - powiedziała prowadząca Dynamo Słowaczka Natalia Hejkova, mająca w kolekcji cztery tytuły mistrza Euroligi. - To był zupełnie inny mecz niż ostatnia wizyta w Rużomberoku [Dynamo wygrało 104:44 - przyp. red.] Tam już nie było takiej owacji jak 10 lat temu, gdy z tym klubem dwa razy byłam najlepsza w Europie. Na boisku słowacka drużyna zwyczajnie się poddała. Dlatego Gorzów zapamiętam jako zespół walczący. Czy awansujecie do dalszej fazy to zupełnie inna sprawa. Według mnie ekipy ze Słowacji, Polski i Rumunii są na mniej więcej tym samym poziomie - stwierdziła Hejkova.



Marina Kuzina, Anete Jekabsone, Belinda Snell - czy kiedykolwiek będzie nas stać, aby sprowadzić do Gorzowa choć jedną koszykarkę takiego formatu? - Jeszcze niedawno nikt nie wierzył, że zobaczymy w naszych barwach Annę Breitreiner, czy Lindsay Taylor, kto wie, może kiedyś na "trójce" wzmocni nas właśnie Belinda - powiedział Maciejewski. Australijka - wicemistrzyni olimpijska z Pekina, zdobywająca dla swojej narodowej drużyny po 11 pkt i dająca 6 zbiórek - tylko się uśmiechnęła, a jej opiekunka Hejkova stwierdziła, że na razie Snell na pewno akademickiemu klubowi nie odda. Trudno się dziwić, gdy twoja zawodniczka daje ci w meczu 23 pkt na świetnym procencie rzutów z gry i jeszcze siedem asyst. - Gramy o zwycięstwo w Pucharze Europy i założyłyśmy sobie, że w eliminacjach wygramy wszystkie spotkania - przyznała Australijka. - Po Słowacji, tym razem sięgamy po sukces w Polsce. To były jednak dwa zupełnie inne mecze. W Gorzowie do końca była walka i dużo fajnych emocji.

To był bardzo ważny dzień dla gorzowskich Amerykanek. Lindsay Taylor i Shala Crawford głosowały w wyborach prezydenckich na Baracka Obamę. Obie były dumne z wyboru swoich rodaków. Shala (nie może grać w pucharach, dlatego całe spotkanie spędziła wśród zawodniczek rezerwowych) zrobiła sobie nawet specjalną opaskę, symbolizującą jej poparcie dla demokraty Obamy. - Przed przyjściem tutaj słyszałam wiele dobrego o publiczności, ale jej przychylność dla nas poznałam na własne skórze właśnie teraz. Owacja, po takim spotkaniu, po przegranej, to jest najlepszy dowód na to jak Gorzów kocha koszykówkę - powiedziała najlepsza w KSSSE AZS PWSZ Taylor. - Dla nas gra z Dynamem to też było święto, a z tak gorącą widownią możemy naprawdę wszystko. Moskwa to bardzo mocna drużyna. Gramy jednak dalej. W pucharach mamy jeszcze trzy spotkania i jestem pewna, że wyjdziemy z tej grupy do dalszych gier, a teraz wracamy walczyć o dziesiąte zwycięstwo w lidze. Do zobaczenia w sobotę na niezwykle ważnym spotkaniu w Poznaniu.

gazeta.pl
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 07 listopada 2008, 22:54

Endrju pisze:
Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.

I jeszcze raz tlumacze twojej mozgownicy ze jezeli nie ma sie szans osiagnac jakiegos fantastycznego wyniku w FIBA (ktore tak naprawde nie przynosi takiej slawy jak Euroliga)... to lepiej osiagnac cokolwiek na wlasnym parkiecie.
Oczywiscie jest to teoria a nie zadne kalkulowanie.

Ty moze i uwazasz ze lepiej byc sredniakiem ligowym i wiecznie włuczyć sie w Pucharze FIBA...
Ja uwazam że najpierw trzeba zrobic duzy krok do przodu na krajowym podworku (dostajac sie do Euroligi) a pozniej wzmacniajac sie ( bo nie wszystkie klasowe zawodniczki chca grac w FIBA)... pokazac sie z dobrej strony w Eurolidze.


Moja mozgownica pojmuje te kwestie, natomaist chodzi o co innego : o mobilizację : na puchary kazdy zespol powinien się zmobilizować dodatkowo, chcac zbacić zagraniczne cieniary itp. A nie miec poczucie komfortu, ze w pucharach zagrajmy tak sobie, bo liga jest super wazna...

Nie liczac Lotosu czy Wisly wiadomo, ze wygracie z kazdym, a nawet jakbyscie po dynamie byli zmeczeni i przegral iw {Poznaniu to i tka po sezonie wywalczycie brąz. Na zloto nie ma szans bo z Catchnigs to sobie mozecie pomarzyc o wyeliminowaniu z Lotosu, to samo z Holdsclaw plus wisła na pewn ow styczniu kogos sprowadzi.

A teraz odwołanie do innej dyscypliny : Lech Poznań w tym sezonie moze walczyc o Mistrza. Moze go wywalczyc, ale musialby od poczatku sezonu skupic się ostro na samej lidze, bo nie ma takiego potencjalu i skladu aby wygrywac w pucharach i lidze, o czym swaidcza dotychczasowe wyniki.

Tutaj Legia I Wiesłka tak łatwo sie nei dadzą. Czy zatem Franz Smuda pier..doli o tym,ze całą szalę rzuci na pojedynki ligowe, miast na Puchary?

Kazdy z kibicow gdyby tka zrobił , chyba z zywcem by go zze skory obdarł, bo wiem ze puchry sa najwazniejsze i prestizowe. A przypominam, ze Lech nei był mistrzem od lat.

Z tymze tutaj nikt nie pierd.... ze gowniane pojedynki ligowe sa najwazniejsze.
Chwała za to, ze zglosiliscie sie do F?IBY, ale jak juz sie zglaszacie, to tam powinna byc walka do ostatniej krwii, a nie w lidze, bo i tak wiecje niz brązu miec nie będziecie, a 3 miejsca tez Wam nikt nei odbierze ( nawet jakbyscie mieli kryzys formy, to w 5 meczu grajac u siebie o braz byscie wygrali np z Polkowicami)

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 07 listopada 2008, 23:23

Ale Saletra czy Maciejewski gdzies powiedzial ze odpuszczamy puchary???

Dal do zrozumienia w jedym z wywiadow tylko ze jak wynik bedzie juz nie do odrobienia to da pograc mlodszym zawodniczkom bo w sobote jest wazny mecz w Poznaniu.

Zapraszam do ogladniecia meczu i zobacz czy ktoras zawodniczka odpuscila sobie ten mecz :!:

To ze uwazasz puchary jako priorytet ... okey...
Ale moje zdanie jest takie (moje :!: ) ze jezeli mialbym wybierac pomiedzy np. (srebrem w PLKK i nie wyjsciem z grupy w FIBA), a brazem i odpadnieciem w 1/16 czy chocby w 1/8... to osobiscie wybieram to pierwsze.
Osiagnijmy cos wiecej najpierw na wlasnym podworku a pozniej stawiajmy sobie wysokie cele w pucharach :).

Nie liczac Lotosu czy Wisly wiadomo, ze wygracie z kazdym, a nawet jakbyscie po dynamie byli zmeczeni i przegral iw {Poznaniu to i tka po sezonie wywalczycie brąz. Na zloto nie ma szans bo z Catchnigs to sobie mozecie pomarzyc o wyeliminowaniu z Lotosu, to samo z Holdsclaw plus wisła na pewn ow styczniu kogos sprowadzi.


Nie twierdze ze jestesmy w stanie w Play-off wygrac 3 mecze z Wisla czy Lotosem... ale dzieki wlasnie takim pojedynczym zwyciestwom w takich wlasnie waznych meczach w Poznaniu, Polkowicach czy Toruniu... mozemy tych rywali uniknac do finalu... (tym bardziej np. jak Lotos wygra z Wisla... to AZS ma zapas 2 ew. wpadek).
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

PiwoMojePaliwo
Nowy na forum
Posty: 67
Rejestracja: 01 maja 2007, 14:09
Lokalizacja: Gorzów Wlkp., Szczecin i okolice.

Postautor: PiwoMojePaliwo » 08 listopada 2008, 09:13

Endrju pisze:Nie twierdze ze jestesmy w stanie w Play-off wygrac 3 mecze z Wisla czy Lotosem...
A ja właśnie twierdze, że jesteśmy w stanie. Byliśmy w stanie w zeszłym roku taką małą różnicą przegrać, w tym roku mieliśmy przyjemność wygrać raz, to czemu tego sukcesu nie powtórzyć.
Otrzymałem dziś piękny dar,
Nowy dzień do życia mego się wdarł,
Ty także doceń to obficie,
I życie swe kochaj...ponad życie!

(Pamiętny kibic z Polkowic to ja:P)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 08 listopada 2008, 09:29

PiwoMojePaliwo pisze:
Endrju pisze:Nie twierdze ze jestesmy w stanie w Play-off wygrac 3 mecze z Wisla czy Lotosem...
A ja właśnie twierdze, że jesteśmy w stanie. Byliśmy w stanie w zeszłym roku taką małą różnicą przegrać, w tym roku mieliśmy przyjemność wygrać raz, to czemu tego sukcesu nie powtórzyć.


Rok temu dostaliście od nas w dupę kolejno: 28, 21 i 11 pkt. Rzeczywiście, mała różnica.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

PiwoMojePaliwo
Nowy na forum
Posty: 67
Rejestracja: 01 maja 2007, 14:09
Lokalizacja: Gorzów Wlkp., Szczecin i okolice.

Postautor: PiwoMojePaliwo » 08 listopada 2008, 09:52

Greebo pisze:
PiwoMojePaliwo pisze:
Endrju pisze:Nie twierdze ze jestesmy w stanie w Play-off wygrac 3 mecze z Wisla czy Lotosem...
A ja właśnie twierdze, że jesteśmy w stanie. Byliśmy w stanie w zeszłym roku taką małą różnicą przegrać, w tym roku mieliśmy przyjemność wygrać raz, to czemu tego sukcesu nie powtórzyć.


Rok temu dostaliście od nas w dupę kolejno: 28, 21 i 11 pkt. Rzeczywiście, mała różnica.
ligówkę koleżanko droga.
Lekcja czytania ze zrozumieniem dla podwawelczyka:
Jeżeli przgraliśmy w lidze w zeszłym roku, wygraliśmy w lidze w tym roku, to play off też możemy wygrać.
Otrzymałem dziś piękny dar,

Nowy dzień do życia mego się wdarł,

Ty także doceń to obficie,

I życie swe kochaj...ponad życie!



(Pamiętny kibic z Polkowic to ja:P)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 08 listopada 2008, 10:47

PiwoMojePaliwo pisze:
Greebo pisze:
PiwoMojePaliwo pisze:
Endrju pisze:Nie twierdze ze jestesmy w stanie w Play-off wygrac 3 mecze z Wisla czy Lotosem...
A ja właśnie twierdze, że jesteśmy w stanie. Byliśmy w stanie w zeszłym roku taką małą różnicą przegrać, w tym roku mieliśmy przyjemność wygrać raz, to czemu tego sukcesu nie powtórzyć.


Rok temu dostaliście od nas w dupę kolejno: 28, 21 i 11 pkt. Rzeczywiście, mała różnica.
ligówkę koleżanko droga.
Lekcja czytania ze zrozumieniem dla podwawelczyka:
Jeżeli przgraliśmy w lidze w zeszłym roku, wygraliśmy w lidze w tym roku, to play off też możemy wygrać.


Jak juz to kolega, i na pewno nie Twoim, wiec sobie daruj..

Co do nauki czytania ze zrozumieniem: odnosiłeś sie do wypowiedzi Endrju na temat PO a nie ligówki wiec dla mnie jasnym był ze tez na temat PO piszesz..

A jakby co: w sezonie zasadniczym u siebie przegraliście wyżej niż w PO - 21 pkt :lol:
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 08 listopada 2008, 15:16

Obejrzałem pierwszą połowę meczu Gorzowa z Dynamem. Wnioski? Dynamo nie zagrało jakoś wspaniale, chociaż faktycznie obrona w drugiej kwarcie była bardzo dobra. AZS-owi jednak siadł też wtedy pomysł, dziewczyny popełniły kilka bardzo łatwych, całkiem niewymuszonych strat. Poza tym Dynamo punktowało po wypracowanych akcjach, umożliwiających rzut z dobrej pozycji. Najczęściej znajdowała się Snell, więc Maciejewski określił ją po meczu jako jedną z dwóch najlepszych "trójek" na świecie... Nie twierdzę - to bardzo dobra zawodniczka, ale bez przesady. W zeszłym sezonie nie pograła sobie prawie wcale goszcząc w barwach Bourges w Krakowie. Bez żadnego namysłu mogę podać trzy lepsze od niej "trójki" - jedna jest Polką, druga gra w polskiej lidze już trzeci sezon, trzecia przyjedzie do Polski w styczniu.:) Kilka innych bez problemu by się jeszcze znalazło.
Pewnie Dynamo odpuściło sobie ligę, widząc szansę na Euroligę w Pucharze FIBA, skoro przegrało na początku rozgrywek z Nadieżdą.:) Jak już ktoś napisał - Orenburg grał wtedy bez Christon, która jest najlepszą u nich zawodniczką. Więc wszystko jest już jasne, który zespół jakie rozgrywki odpuszcza, a w których widzi szansę na wejście do Euroligi. :lol: :lol: :lol:
Dopiero przy okazji tego meczu dowiedziałem się, że Maciejewski studiował w Moskwie i robił specjalizację trenerską pod okiem samego Aleksandra Gomelskiego (kto choć trochę zna historię koszykówki, to nazwisko na pewno nie jest mu obce). Ma dużo lepsze podstawy trenerskie od większości polskich kolegów po fachu, to się chwali.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 11 listopada 2008, 14:29

Puchar Europy: KSSSE jedzie grać o wysoką stawkę

W środę, w czwartym meczu grupy "A" Pucharu FIBA EuroCup Women, gorzowianki zagrają z MBK Ruzomberok. Jeśli zespół KSSSE AZS-PWSZ chce awansować do kolejnej rundy, ten mecz musi wygrać.

Pierwszy mecz obu drużyn w Gorzowie zakończył się zwycięstwem zawodniczek trenera Dariusza Maciejewskiego 82:76. Była to pierwsza i jak na razie jedyna wygrana KSSSE AZS-PWSZ w tegorocznych rozgrywkach o Puchar Europy. W kolejnych spotkaniach gorzowianki nieznacznie uległy na wyjeździe Municipalowi Targoviste i zdecydowanie przegrały z Dynamem Moskwa we własnej hali. W jeszcze gorszej sytuacji są środowe przeciwniczki Polek. MBK Rużomberok przegrał wszystkie trzy mecze. Dynamo rozgromiło Słowaczki w ich hali 104:44, a Rumunki pewnie pokonały je 73:53.

Stawka tego meczu jest więc wysoka, bo przegrana prawdopodobnie przekreśli szansę na awans jednej z drużyn do 1/16 rozgrywek. Trener Maciejewski najbardziej obawia się zmęczenie swoich zawodniczek. – Gramy co trzy dni i zmagamy się z różnymi dolegliwościami. Do tego dochodzi około 11-godzinna podróż autokarem, co w przypadku położenia Rużomberoka i tak jest najlepszym środkiem transportu – mówi szkoleniowiec.

Drużyna KSSSE AZS-PWSZ na mecz wyruszyła we wtorek. Na wieczór i środowy poranek zawodniczki miały zaplanowany trening w hali MBK. Początek spotkania o godz. 17.00. Kibice z województwa lubuskiego będą mogli słuchać doniesień z parkietu na antenie Radia Zachód

plkk.pl
ObrazekObrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości