Euroliga - 4. kolejka

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 06 listopada 2008, 21:17

przemoe pisze:Ivana na konferencji stwierdziła, że bały się po niedzieli, że nikt nie przyjdzie. Widać gwizdy pomogły bo dziś "kontakt" znacząco lepszy Wink Zwłaszcza Alana złapała kontakt bezpośredni Smile


a po konferencji dowiedziała się, że nie musi się o to bać :)
a Alana fajnie się cieszyła po meczu!



Ivana Matovic joined Lotos PKO BP in the summer from Spartak Moscow Region looking for more playing time and the Polish giants will be glad they signed her after Thursday night's 79-76 win over Jolly JBS Sibenik.

The 25-year-old Serbian forward poured in 27 points and grabbed five rebounds and American guard Alana Beard scored 21 with five boards and five assists as Lotos PKO BP prevailed for the first time in this year's EuroLeague Women after defeats to Ros Casares, UMMC Ekaterinburg and Union Hainaut Basket.

Magdalena Leciejewska also had a big game for Lotos PKO BP with a game-high 15 rebounds - more than twice than any other player in the match - to go with her seven points.

Croatian outfit Jolly JBS went into the contest riding a two-game winning streak in the EuroLeague Women and led by as many as five points in the first half.

Constance Jinx arrived in Poland averaging 19 points, seven assists and six rebounds, making her one of the star performers in the EuroLeague so far this season.

She had 16 points in the first half and 30 overall.

Trailing 46-43 at half-time, Lotos PKO BP took their first lead in the third quarter with 3:51 remaining when Belarus international point guard Natallia Marchanka went in for a lay-up to make it 52-51.

Lotos PKO BP didn't take the lead for good, however, until Leciejewska drilled a jumper to break a 56-56 tie with 58 seconds remaining in the third period.

The Poles went on top by five in the fourth quarter but Jolly JBS refused to go away and twice cut the deficit to just one point late in the game.

Luca Ivankovic closed the gap to 74-73 with 1:15 to play with a three-pointer, and after Matovic replied with a three for Lotos PKO BP, Monika Veselovski buried a shot from the arc with 50 seconds to go to make it 77-76.

With 26 seconds remaining, Matovic came up with a big offensive rebound when Beard was off target from three-point range.

Jinx then fouled Beard with 17 seconds to play and the point guard made both shots from the stripe to increase the lead to 79-76.

Jolly JBS called a timeout and Jinx was able to launch a three-point attempt but missed and Leciejewska rebounded to preserve the victory.

Lotos PKO BP won the rebounding battle 41-31.


fiba.com
ObrazekObrazek

czekolada
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 23:21

Postautor: czekolada » 06 listopada 2008, 21:48

paulo2907 pisze:Co do tego nowego playera, to nie macie jakichś przecieków? Zastanawiam się na jaką pozcyję może być i nie jestem w stanie tego rozgryźć.:)


Mamy nawet nie przeciek ale pewne info, ale nie powiemy :wink:
Podpowiem tylko, że pozycja 2-3.

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 06 listopada 2008, 21:50

czekolada pisze:
paulo2907 pisze:Co do tego nowego playera, to nie macie jakichś przecieków? Zastanawiam się na jaką pozcyję może być i nie jestem w stanie tego rozgryźć.:)


Mamy nawet nie przeciek ale pewne info, ale nie powiemy :wink:
Podpowiem tylko, że pozycja 2-3.

i o czym to swiadczy ??
po to jest przeciez forum :roll:
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

czekolada
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 23:21

Postautor: czekolada » 06 listopada 2008, 22:08

Ach, przekonałeś mnie :wink:
Monique Currie

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 06 listopada 2008, 22:19

czekolada pisze:Ach, przekonałeś mnie :wink:
Monique Currie


Dobrze dobrze, to miło, ale przypomnijmy,ze wywalacie dwie koszykarki,a na razie przychodzi jedna.

Miejmy nadzieję, ze szybko przyjdzie druga, bo w tak wąskim składzie to faktycznie moze się skonczyc na 1-9

Wyrzucie szybko tego trenera bo tak grac nie mozna, a trzeba wygrać z Olympic, W Sibeniku i dwa razy z Pragą.

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 06 listopada 2008, 22:38

Tak naprawdę to drugiej zawodniczki niekoniecznie trzeba.
Każda zagrabaniczna póki co funkcjonuje w zespole
Matović, Podrug nie do ruszenia
Katia gra
Matczanka gra
Alana wiadomo
Currie zobaczymy

Mamy dwie Amerykanki na Euro, mamy 6 niePolek i komfort nie losowania którą by tu posadzić na trybuny. DLa mnie jest git. W styczniu przyjeżdża Catchings i pewnie Katia znajdzie się w sekcji turystycznej, co na dłuższą metę może być szkodliwe, no ale takie życie. Dlatego nie potrzebujemy już teraz robić sobie dodatkowych problemów ponad te co mamy.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 06 listopada 2008, 22:40

rozumiem, że Currie zagra już w niedzielę w Polkowicach ?

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 06 listopada 2008, 22:42

Powinna. Ale przekonamy się w niedzielę.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 06 listopada 2008, 22:42

Kuba pisze:rozumiem, że Currie zagra już w niedzielę w Polkowicach ?


Raczej wątpliwe, ale w razie czego się bójcie ;)
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 06 listopada 2008, 23:16

Zapomniałem dodać. Blok Alany w pierwszej połowie przy rzucie za trzy zawodniczki z Sibenika - miodzio :!: :!: :!: :!:
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 06 listopada 2008, 23:49

przemoe pisze:Tak naprawdę to drugiej zawodniczki niekoniecznie trzeba.
Każda zagrabaniczna póki co funkcjonuje w zespole
Matović, Podrug nie do ruszenia
Katia gra
Matczanka gra
Alana wiadomo
Currie zobaczymy

Mamy dwie Amerykanki na Euro, mamy 6 nie Polek i komfort nie losowania którą by tu posadzić na trybuny. DLa mnie jest git. W styczniu przyjeżdża Catchings i pewnie Katia znajdzie się w sekcji turystycznej, co na dłuższą metę może być szkodliwe, no ale takie życie. Dlatego nie potrzebujemy już teraz robić sobie dodatkowych problemów ponad te co mamy.


No wlasnie nie zabardzo bo:

Na eurolige nadają się tylko : Currie, Beard, Matowić, Marczanka, Snytsa, Podrug plus Lecia

Pawlak plus reszty nie liczymy, bo się nie nadają na Euro. Czyli macie ledwie siedem zawodniczke.
Ile spotkan chcecie wygrać 7- osobowym skladem?
Potrzebna jest jeszcze jedna klasowa Europejka.
Brak jakiegokolwiek komfortu wzmaga Baran na ławce trenerskiej

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 06 listopada 2008, 23:58

Lotos PKO BP Gdynia - Jolly Sibenik 79:76

Zwycięstwo po ciężkiej walce! Gdyńskie koszykarki w końcu rozegrały dobry mecz i odniosły pierwsze zwycięstwo w tegorocznej Eurolidze. Wygrana nie przyszła jednak łatwo a losy zwycięstwa ważyły się do ostatnich sekund. W końcówce jednak wicemistrzynie Polski zachowały zimną krew, za to rywalki dały upust negatywnym emocjom.

Kibice Lotosu PKO BP Gdynia, mimo nienajlepszej postawy zespołu w poprzednich meczach, wypełnili halę przy ulicy Olimpijskiej niemal do ostatniego miejsca. Fani mieli nadzieję na wysokie zwycięstwo gdynianek. Tym bardziej, że Jolly Sibenik dotarł do Gdyni z przygodami. Ze względu na mgłę zalegającą nad gdańskim lotniskiem, samolot poleciał do Warszawy, a ze stolicy Chorwatki dotarły nad polskie morze autokarem około 4 nad ranem. Trener Chorwatek zarządził spanie i długi odpoczynek, rezygnując jednocześnie z porannego treningu. Te niedogodności i przeciwności losu podziałały na chorwacki zespół mobilizująco. Gdynianki zaczęły od prowadzenia 7:2, potem po „trójce” Marchanki było 12:10, ale po 8 minutach prowadził już Jolly Sibenik 17:16. Trener Jacek Winnicki natychmiast wziął czas i to poskutkowało. Wynik pierwszej kwarty na 21:17 ustanowiła celnym rzutem za 3 punkty Alana Beard. Druga kwarta to popisowa gra drużyny chorwackiej. Szybka koszykówka, rzuty ze starannie przygotowanych pozycji i wykorzystywanie licznych błędów gdyńskiej defensywy – taki patent na grę znalazł trener Stipe Bralic i patent ten okazał się skuteczny. W jego drużynie szaleć zaczęła Constance Jinks. Amerykanka, która jeszcze kilka miesięcy temu zupełnie przeciętnie grała w Dudzie Leszno, dzisiaj jest jedną z największych gwiazd Euroligi. Potwierdziła to na parkiecie w Gdyni. Była nie do zatrzymania. Z drugiej strony szalała Ivana Matovic, która na początku drugiej kwarty zdobywała punkty seriami. W 17 minucie, po „trójce” Ivany Jurcevic, Lotos PKO BP przegrywał z Jolly Sibenik 31:36 i trener Jacek Winnicki zmuszony był wziąć czas. Po przerwie na boisku trwał pojedynek między Alaną Beard i Constance Jinks. Alana trafiła między innymi dwa razy pod rząd za trzy punkty, ale to rywalki schodziły na dużą przerwę prowadząc 46:43. Początek trzeciej kwarty był bardzo nerwowy, mnożyły się błędy, niecelne rzuty. Niemoc przerwana została akcją „2+1” w wykonaniu rozgrywającej bardzo dobry mecz Magdaleny Leciejewskiej w 25 minucie. Na tablicy wyników widniał rezultat remisowy 48:48. Do końca tej części gry trwała praktycznie walka kosz za kosz. Trochę skuteczniejsze były gdynianki, które przed czwartą kwartą wypracowały sobie 3 punkty przewagi. Zapowiadało to ogromne emocje i tak faktycznie było. Sporo nerwów było, gdy sędziowie odgwizdali przewinienie techniczne Natalii Tratsiak. Z decyzją tą nie mogła się pogodzić ławka gości oraz zawodniczki na parkiecie. Najmocniej protestowała Kerri Gardin, która za wykonanie w stronę sędziego obscenicznego gestu, dostała faul dyskwalifikujący. Na wykluczenie zasłużył też trener Stipe Bralic, który pokazał środkowy palec gdyńskim kibicom, sędziowie jednak tego nie zauważyli. W wyniku tego zamieszania Ivana Matovic skutecznie wykonywała cztery rzuty wolne, co dało Lotosowi PKO BP prowadzenie 62:56. Chorwacki zespół się jednak nie poddawał. Po fenomenalnych akcjach i rzutach za trzy punkty w wykonaniu Constance Jinks przyjezdne cały czas utrzymywały kontakt punktowy. Na 70 sekund przed końcem za trzy trafiła Ivankovic i gospodynie prowadziły tylko jednym punktem (74:73). Próbę nerwów w końcówce lepiej wytrzymały gdynianki, które zagrały mądrze taktycznie i nie dały sobie już wydrzeć zwycięstwa. Wynik meczu na 79:76 ustaliła z linii rzutów wolnych Alana Beard. Amerykanka, obok Ivany Matovic, była najlepszą zawodniczką w gdyńskim zespole. Trzeba też pochwalić Magdalenę Leciejewską, która odpłaciła się trenerowi Winnickiemu za zaufanie. „Lecia” przebywała na parkiecie prawie 31 minut, zdobyła co prawda tylko 7 punktów, ale zebrała z tablic aż 15 piłek, w tym 7 w ataku. Na jej grę, waleczność i nieustępliwość pod tablicami patrzyło się z dużą przyjemnością. Niestety, był to jedyny pozytywny polski aspekt tego meczu. Nie był to udany występ dla Pauliny Pawlak, a epizod wykonaniu Oliwii Tomiałowicz można pominąć milczeniem. Zwycięzców się jednak nie sądzi, najważniejszy jest komplet punktów.

- Wiedziałam, że ten mecz wcale nie będzie łatwy. Sibenik to bardzo dobry i trochę niedoceniany zespół. Grają szybką koszykówkę, opartą na penetracji i rzutach z dystansu. Cieszę się, że dzisiaj walczyłyśmy i wytrzymałyśmy nerwowo końcówkę. Widać było wolę zwycięstwa. Szczególne podziękowania należą się naszym kibicom. Czuliśmy ich wsparcie, to nam bardzo pomogło. Szczerze mówiąc myślałyśmy, że po niedzielnej porażce z Jelenią Górą kibice nie zechcą przyjść na dzisiejszy mecz, ale okazało się, że nasze obawy były nieuzasadnione. Hala się wypełniła, doping był niesamowity i choćby dlatego nie mogłyśmy dzisiaj przegrać. Jeszcze raz dziękuję i w imieniu zespołu proszę o więcej za tydzień z Pragą – powiedziała środkowa Lotosu PKO BP Gdynia Ivana Matovic.

- Mecz ten oceniam w dwóch aspektach. Pod kątem pierwszej i drugiej połowy. W pierwszej popełniliśmy zdecydowanie za dużo błędów w obronie. Rywalki je wykorzystywały bezlitośnie. Stracić do przerwy we własnej hali 46 punktów to zdecydowanie za dużo. W szatni przeanalizowaliśmy sobie te błędy i po przerwie było już znacznie lepiej. Cieszę się z wygranej, okresami graliśmy naprawdę dobrą, fajną i przyjemną dla oka koszykówkę. Rywal też dzisiaj wysoko postawił poprzeczkę, stąd też kibice oglądali dobre i emocjonujące zawody – powiedział trener Lotosu PKO BP Gdynia Jacek Winnicki.



Lotos PKO BP Gdynia – Jolly Sibenik 79:76 (21:17, 22:29, 16:10, 20:20)

Lotos PKO BP: Matovic 27, Beard 21, Snytsina 9, Marchanka 8, Podrug 7, Leciejewska 7, Pawlak 0, Tomiałowicz 0.

Jolly Sibenik: Jinks 30, Cakic 12, Ivankovic 12, Gardin 8, Veselovski 5, Jurcevic 5, Tratsiak 4, Misura 0, Lokas 0

lotospkobp.pl


Końcówka była trochę nerwowa, bo bardzo obawiałyśmy się kolejnej porażki w Eurolidze. Nie chciałyśmy zawieść wspaniałych kibiców, a przede wszystkim siebie - powiedziała najlepsza z gdynianek Ivana Matović.


miasta.gazeta.pl/trojmiasto
ObrazekObrazek

walker
Amator
Posty: 175
Rejestracja: 21 sierpnia 2008, 17:43
Lokalizacja: gdynia

Postautor: walker » 07 listopada 2008, 00:55

Do kolegów z Poznania: jak ja Wam zazdroszczę klasowych trenerów w Poznaniu 8) hahahaa
AG

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 07 listopada 2008, 02:03

Monika Kura z Alaną rozmontowały niezły skład Waszyngtonu w tym sezonie WNBA... gra na zasadzie słowo, ta piłka jest moja chyba nikomu na zdrowie nie wyjdzie.
Bardzo się dziwię, że akurat taką zawodniczka kontraktują, co prawda miała w zeszłym sezonie mecz w Dynamie gdzie poszalała z 40 punktami ale to zawodniczka wybitnie indywidualna, żeby nie napisać samolubna ( w bardzo zły tego słowa znaczeniu) i Snycina pewnie sie zablokuje bo zajmie jej pozycję... ale to nie moje zmartwienie
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

czekolada
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 23:21

Postautor: czekolada » 07 listopada 2008, 07:30

rzymi pisze: Gdyńskie koszykarki w końcu rozegrały dobry mecz i odniosły pierwsze zwycięstwo w tegorocznej Eurolidze.


:shock: :shock: :shock:
Jak tak wyglądać ma dobry mecz w wykonaniu Lotosu w tym sezonie to ja już podziękuję...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości