XV kolejka FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-TS Wisła Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Barti pisze:![]()
W sumie możemy teraz popatrzeć na potencjały innych drużyn i dojdziemy do wniosku, że po h.. my i inne druzyny gramy w tej lidze. Może lepiej odbębnić finał Wisła-Lotos, a reszta drużyn niech rozlosuje sobie miejsce w tabeli i będzie po sprawie. W sumie to można było przed sezonem zrobić analizę potencjaów i przyznć medale. Może w przyszłym sezonie się tym zajmiesz
![]()
W tym sezonie AZS J.G. też nie zasługiwał (bez obrazy) na zwycięstwo w Gdyni, Gorzów nie zasługiwał na zwycięstwo z Lotosem i dwa razy z Wisłą, w tamtym sezonie cieniująca (jak na posiadany skład) Energa też nie zasługiwała na zwycięstwo z Wisłą, dwa sezony temu Gorzów w składzie dosyć śmiesznym w porównaniu do tamtej Wisły nie zasługiwał na to by przegrywając na początku 4 kwarty -21 doprowadzić do dwóch dogrywek..... itd itp....takich przykładów, że ktoś na coś nie zasługiwał, a jednak mu się spełniło jest w sporcie, jak i w życiu codziennym bez liku. Dobrze, że życie rządzi się swoimi prawami, a nie jest krojone od szblonu przez takich ludzi jak Ty, jest o wiele ciekawiej.
1.Nie chcę pisać o dominacji w ostatnich latach Wisły i Lotosu w polskie lidze a konkretnie o SKALI tej dominacji.
Barti pisze:I gwoli ścisłości.... na chwilę obecną (bez żadnego wywyższania się) zasługujemy na finał o grubość paznokcia bardziej niż Wisła, co nie znaczy oczywiście, że w tym finale zagramy.
Przeczytaj dokładnie pierwsze zdanie a będzie wiedział czym sobie zasługujecie na ewentualny finał a czym nie. Sukces jest wypadkową tych dwóch zdarzeń...
Barti pisze:Tyś się z głupim przez ścianę macał???![]()
Nadmienię, że, jak to ująłeś, całe środowisko PLKK to nie tylko Gdynia i Kraków, w lidze mamy naście drużyn, a nie dwie i szczerze wątpię, czy pozostałe ośrodki koszykarskie w Polsce były by tak podłamane faktem, że np. Wisła wypadła po za finał.
2.Nie chcę pisać ile znaczy ( na chwilę obecną ) Gdynia i Kraków dla polskiej koszykówki kobiecej...
Barti pisze:No popatrz.....ja też sobie nie wyobrażałem, że Grecja w 2004 zdobędzie Mistrza Europy w kopaną. Mieli jedne z najmniejszych szans na zdobycie tytułu i niejednokrotnie wielu o nich napisało przed finałem, że "absolutnie NIE zasługują na finał"..... no może żeby mieli historię sukcesów jak Niemcy, Anglia czy Włochy (czytaj AZS miał by historię sukcesów Krakowa lub Gdyni) to wtedy w oczach innych by zasługiwali.
3.Nie chcę pisać o tym , że to MY bardziej przegraliśmy z Wami niż WY wygraliście z nami (NIC nie ujmując oczywiście AZS-owi) - co jest różnicą dzielącą Was od np. Grecji ...
Nie chcę bo :
1.Nie mam zamiaru obrażać innych drużyn z polskiej ligi czy w jakikolwiek sposób starać się obniżyć ich poziom sportowy.
2. Patrz punkt 1.
3. Znajdziesz w tej chwili milion argumentów o tym , że to nieprawda. Przekonasz się o tym dopiero w play off. ( Jeśli oczywiście się tam spotkamy czego i Tobie i sobie życzę
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
tak sobie czytam... i nadziwić się nie mogę zacietrzewienia, arogancji i nieomylności niektórych kibiców Wisły i Lotosu... Wypowiadacie się jakbyście pozjadali wszystkie rozumy. A Gorzów... cóż Gorzów potrafi cieszyć się z tego co osiągnął. Każde zwycięstwo jest dla Gorzowa świętem. Bo Gorzów umie się cieszyć z małych rzeczy. Jak to ktoś kiedyś powiedział "step by step"
Gratulacje dla AZS-u za utarcie nosa Wiśle. Zwłaszcza tłumaczenie Gburczyk było żałosne... 
JaroTS pisze:Barti nie denerwuj sie masz rację niech boisko pokaże kto zasługuje na finał...
Spokojny ze mnie człowiek
JaroTS pisze:w serii do 4 zwycięstw jesteście bez szans!
masz dar jasnowidzenia????? Proponuję zostaw tę kwestię do rozstrzygnięcia na półfinał PO, gdyż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że właśnie w półfinale się spotkamy. Swoją drogą ciekaw jestem, jak byś tłumaczył sie po np. wygranej Wisły w serii 4-3, pisząc wcześniej, że AZS jest całkowicie bez szans???
Wyobraź sobie, że są w tym kraju ludzie, którzy nie myslą tylko stereotypami i wygrali u buka na zakładach z meczów: AZS-Lotos, Wisła-AZS, a nawet w Europie jest jeden Anglik, który wygrał fortunę, bo postawił w 2004 roku na Grecję, że zdobedzie Mistrza Europy.
JaroTS pisze:Tylko w przypadku Wisły musisz wziąć pod uwagę fakt że graliśmy dzisiaj bez 4 zawodniczek! i to jakich!!!
Kobryn Holdsclaw Wielebnowska to nasze liderki a mimo tego mecz był na styku...
Jakby wam zabrakło Zahnovej Breitrainer i Taylor to mógłby byc wysoki wynik...dla nas!
po 1. raczej kumaty ze mnie człowiek, nie od dziś śledzę żeńskiego kosza, więc przed meczem wiedziałem w jakim zestawieniu będziecie grać
po 2. generalnie nie zabierałem ostatnio często miejsca na forum, przez takie własnie wypowiedzi, "co by było jakby" (bo zawsze każdy tłumaczy "jakby" na swoją stronę) oraz napinek, w tym również (żeby nie było) ze strony gorzowskich forumowiczów.....ale dziś mam dobry humor i pobawię się w te znienawidzone przeze mnie "jakby":
-jakby grała Ewela, to Gburczyk by nie zdobyła 16pkt, a jakby Ewela miała gorszy dzień to mogła by nie zdobyć tego co zdobyła by Gburczyk;
-jakby grała Holdsclaw, to by zdobyła swoje punkty, lecz nie dało by to gwarancji, że mecz byłby wygrany ( tu akurat mam pogląd podobny do kilku osób z forum i twierdzę, że CH.H, mimo iż jest graczem niezwykłym, nie jest gwarantem wygrania meczu; jak gra samograj to zespołowość Wisły jest lekko uśpiona, co w przypadku meczu na styku jest czynnikiem dla Was bardzo niekorzystnym w miarę upływającego czasu)
-jakby Maciejewski postawił w pierwszej połowie obronę tak samo wysoko, jak to poprawił po przerwie, to Gburczyk zamiast 8 razy to rzucała by za 3 może ze dwa razy i za każdym razem z rękoma obrońcy na nosie, a nie z czystych pozycji;
Teraz dla odmiany trochę "jakby " w drugą stronę:
-jakby Zapolskiemu się przypomniało, że na ławce siedzi taka Pani z maską na twarzy, to mecz mógłby się inaczej potoczyć, a pierd...... o tym, że Marta popełnia 3 błędy i już Jej nie będzie wprowadzał do gry to już szczyt głupoty; jesli by chciał być konsekwentny w tym co mówi, to Skerę powinien w połowie 4 kwarty za kudły sciągnąć i na kopach do szatni pogonić (bez obrazy, bo zawodniczka ta to gracz na światowym poziomie, ale miała takie wielbłądy przy wyprowadzaniu i kreowaniu ataku pozycyjnego, że żal było patrzeć, choć asysty, przechwyty i zbiórki to dziś Jej wyszły na zajeb.... poziomie!!!!!);
-jakby Canty używała szyji do obracania mopem i oczy do patrzenia na stojącą na wolnej pozycji Kotnis, to może młoda by ze dwie 3 nam sprzedała; nie wiem czy to była taktyka Zapolskiego by Kotnis za dużo piłek nie dostawała, bo w sumie nie tylko Canty schodziła do środka w zagęszczenie nie oddając piłki na obwód, gdy młoda tam stała;
-jakby Wasz drewniak, choć raz spróbowała zastawić Taylor w ataku (nie mówię, że miała to robic jak Robbins z Orła), to może i by miała więcej niż 2 (słownie: dwie
Masz teraz moje "jakby".....tylko co z nich wynika???? Ze tak sam sobie odpowiem: wielkie G. Mecz się odbył wynik poszedł w świat,a punkty do ligowej tabeli zostały dodane. Parkiet zweryfikował wszystko na swój sposób.
A tak spytam, z ciekawości: wymienione przez Ciebie 3 podstawowe ogniwa, które nie grały w Wiśle dzisiaj to czasem nie grały w drugiej kolejce z AZS-em w Krakowie
Jak ze ślepym o kolorach
Nie musisz, wszyscy o tym wiedzą, a co najważniejsze ja tego nigdzie i nigdy nie podważyłem. Dominacja w ostatnich latach.....piszesz o przeszłości (w sensie historycznym), ja odnosze się do teraźniejszości, dnia dzisiejszego, bądź najbliższej przyszłości.....czy to, że dominujecie od kilku lat na parkietach PLKK obliguje, do tego, że żadna inna drużyna nie może wystąpić w finale FGE
NIE
Na finał zasługuje ta drużyna, która pokona w sportowej walce pozostałe, które stana Jej na drodze. Czy to, że potencjał Ch.H., Skery, Dupree, czy Eweliny jest większy niż Zurowskiej, Zohnowej, czy Taylor obliguje Wisłę do grania w finale FGE
NIE
Nie musisz, wszyscy o tym wiedzą. Czy to, że tyle znaczycie tyle dla polskiej koszykówki kobiecej obliguje Was do grania w finale FGE
NIE
No to jakiegoś pecha mieliście i to 2 raz w tym sezonie
Zresztą słyszałem też takie opinie, że jak AZS wygrywa z lepszymi od siebie (tak, tak dobrze widzisz, lepszymi od siebie, ja się nie boje tego przyznać, bo taka jest prawda) np. 5 czy 7 punktami, to jest to niewyobrażalne szczęście, natomiast jak Wisła czy Lotos wygrają 1 czy 2 punktami, to zawsze jest, że mecz był pod kontrolą
Czy to, ze Wy bardziej przegraliście z Nami, niż My wygraliśmy z Wami obliguje Was do grania w finale FGE
NIE
Czy Wisła i Lotos zasługują na finał FGE, bo mają jakies tradycje, bogatą historię i potencjał na papierze
NIE
A czy zasługują na finał FGE, bo na parkiecie udowodnią, że im się należy
TAK
Patrząc na całośc tej dyskusji to w sumie w wielu sprawach raczej moge przytaknąć Twoim poglądom po za jedną, może mało istotną dla Ciebie, ale niezwykle ważną dla mnie sprawą: nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że AZS nie zasługuje na finał FGE.
Wiślak PB pisze:1.Nie chcę pisać o dominacji w ostatnich latach Wisły i Lotosu w polskie lidze a konkretnie o SKALI tej dominacji.
Nie musisz, wszyscy o tym wiedzą, a co najważniejsze ja tego nigdzie i nigdy nie podważyłem. Dominacja w ostatnich latach.....piszesz o przeszłości (w sensie historycznym), ja odnosze się do teraźniejszości, dnia dzisiejszego, bądź najbliższej przyszłości.....czy to, że dominujecie od kilku lat na parkietach PLKK obliguje, do tego, że żadna inna drużyna nie może wystąpić w finale FGE
Wiślak PB pisze:Przeczytaj dokładnie pierwsze zdanie a będzie wiedział czym sobie zasługujecie na ewentualny finał a czym nie. Sukces jest wypadkową tych dwóch zdarzeń...
Na finał zasługuje ta drużyna, która pokona w sportowej walce pozostałe, które stana Jej na drodze. Czy to, że potencjał Ch.H., Skery, Dupree, czy Eweliny jest większy niż Zurowskiej, Zohnowej, czy Taylor obliguje Wisłę do grania w finale FGE
Wiślak PB pisze:2.Nie chcę pisać ile znaczy ( na chwilę obecną ) Gdynia i Kraków dla polskiej koszykówki kobiecej...
Nie musisz, wszyscy o tym wiedzą. Czy to, że tyle znaczycie tyle dla polskiej koszykówki kobiecej obliguje Was do grania w finale FGE
Wiślak PB pisze:3.Nie chcę pisać o tym , że to MY bardziej przegraliśmy z Wami niż WY wygraliście z nami (NIC nie ujmując oczywiście AZS-owi)
No to jakiegoś pecha mieliście i to 2 raz w tym sezonie
Czy to, ze Wy bardziej przegraliście z Nami, niż My wygraliśmy z Wami obliguje Was do grania w finale FGE
Czy Wisła i Lotos zasługują na finał FGE, bo mają jakies tradycje, bogatą historię i potencjał na papierze
A czy zasługują na finał FGE, bo na parkiecie udowodnią, że im się należy
Patrząc na całośc tej dyskusji to w sumie w wielu sprawach raczej moge przytaknąć Twoim poglądom po za jedną, może mało istotną dla Ciebie, ale niezwykle ważną dla mnie sprawą: nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że AZS nie zasługuje na finał FGE.
Barti pisze:Patrząc na całośc tej dyskusji to w sumie w wielu sprawach raczej moge przytaknąć Twoim poglądom po za jedną, może mało istotną dla Ciebie, ale niezwykle ważną dla mnie sprawą: nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że AZS nie zasługuje na finał FGE.
Będąc pod wrażeniem Twojej erudycji, wyrażonej w postach powyżej, muszę jednak wtrącić swoje trzy grosze i podważyć tezę wyrażoną w powyższym zdaniu. Otóż koszykówka to nie jazda figurowa na lodzie i o tym, czy drużyna zasługuje na finał rozgrywek ligowych nie decyduje wrażenie, jakie wywiera wśród kibiców i fachowców jej gra, umiejętności trenera czy choćby wyniki z dotychczasowych meczów. Podam głupi przykład z męskiej koszykówki, dotyczący drużyny z chyba niezbyt lubianego w Gorzowie miasta. Zastal w zeszłym sezonie gromił wszystkich jak leci w pierwszej lidze, miał bilans bodajże 27-3 w sezonie regularnym (z czego dwie porażki już pod koniec, kiedy mieli ogromną przewagę nad resztą). Skład jak na tą ligę to był prawdziwy dream team, na ławce trenerskiej również siedział - wydawało się - kompetentny fachowiec, sytuacja finansowa całkiem ustabilizowana. Czy taka drużyna nie zasługiwała na awans do ekstraklasy? (dla niekumatych dodam, że ten zaszczyt gwarantowało samo wejście do finału) No i w pierwszej rundzie przegrali 1:3 ze Stalą Stalowa Wola - ósmą w tabeli, której zupełnie "nie opłacało się" bić o awans, choćby z powodu kiepskiej sytuacji finansowo-organizacyjnej w klubie. Podałem ten przykład z podwórka całkiem nieodległego od gorzowskiego po to, aby uświadomić Tobie i innym piewcom teorii, że AZS zasłużył na finał play off, że mamy dopiero początek drugiej rundy sezonu zasadniczego. Przed nami mnóstwo grania i wiele może się wydarzyć. Wprawdzie wobec nonsensownego regulaminu odnośnie pierwszej rundy play off jest niemal niemożliwe, aby ktoś z czołowej trójki przepadł w 1/4 finału, jednak to co będzie dalej, tego nikt nie wie. To uwaga nie tylko do Ciebie, ale też do Wiślaka, który zauważył, że AZS nie zasługuje na finał. Na to jest stanowczo przedwcześnie. Play off rządzi się swoimi zasadami i to wyniki tam osiągnięte są najwazniejsze, a nie to, czy ktoś w grudniu zasługiwał swoją postawą na finał. Tak samo rok temu można było pisać, że Lotos musi być mistrzem, a Wisła na to nie zasługuje. Co było w finale - doskonale pamiętamy.
Brawa dla AZS-u. Kto przed sezonem spodziewałby się, że w czterech meczach z Wisłą i Lotosem ta drużyna odniesie trzy zwycięstwa?? Na pewno trzeba docenić pracę Maciejewskiego, jego umiejętności motywowania zespołu i analizy gry w trakcie meczu, co udowodnił choćby dzisiaj. Transfery (może poza Crawford) trzeba uznać za trafione. Tylko nie podobają mi się opowieści (np. Żurowska po meczu) o tym, jak to fajnie, że w środę nie musiały już grać w pucharach i mogły dokładnie przygotować się do meczu z Wisłą. Sorry, ale jeśli ktoś ma ambicje, to powinien starać się zajść w pucharach jak najdalej. Kiedyś już pisałem - w takiej grupie bilans 2-4 dla drużyny, która zamierza bić się z dwiema euroligowymi o tytuł mistrza kraju jest co najmniej lekkim obciachem. A jeszcze większym słowa kapitan zespołu, które można zinterpretować jako: "jak to dobrze, że już tam nie gramy". Czy do takiej drużyny można przykleić etykietkę "international level"? Głęboko wątpię... Wisła musiała w środę stawić czoła Pecsowi, pokazując sporą determinację w osiągnięciu zwycięstwa. Jeśli Gorzowowi uda się wejść do finału, to w przyszłym sezonie będzie grać dziesięć takich meczów, o ile nie trudniejszych. I jakie będą tłumaczenia po kolejnych porażkach? Zmęczenie, zbieranie doświadczeń? OK, zapędziłem się, to daleka przyszłość. Jednak w obecnej sytuacji uważam, że AZS wykonał po prostu pewną normę. Trudno powiedzieć, że gorzowianki były faworytkami, jednak wobec tak osłabionej Wisły i pozycji w tabeli prawdopodobieństwo wygranej było nieporównywalnie większe niż na początku rozgrywek. Też uważam, że nie ma co gdybać, ale wyobraźmy sobie, że AZS przyjeżdża do Wisły, grającej w pełnym składzie, bez Zohnovej, Żurowskiej, Kaczmarczyk i Czubak. Wygrana Wisły różnicą 20-25 pkt nikogo wówczas by nie zaskoczyła, chyba że pozostałe zawodniczki AZS-u zagrałyby swoje mecze życia. A ostatniego wieczoru walka o zwycięstwo toczyła się do samego końca, mimo wielu błędów wiślaczek w obronie i ogólnie słabej drugiej połowy. Nie ma się co oszukiwać - potencjał Wisły jest większy niż Gorzowa, co sam zresztą przyznałeś. Zgodzę się - Holdsclaw gra zbyt indywidualnie, na czym nieraz cierpi drużyna i reszta zawodniczek boi się podjąć decyzje rzutowe, Kobryn mogła zagrać słabiej niż Gburczyk, itp. Jednak gdyby (sorry jeszcze raz za to słowo
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
JaroTS pisze:Barti nie denerwuj sie masz rację niech boisko pokaże kto zasługuje na finał...
Tylko w przypadku Wisły musisz wziąć pod uwagę fakt że graliśmy dzisiaj bez 4 zawodniczek! i to jakich!!!
Kobryn Holdsclaw Wielebnowska to nasze liderki a mimo tego mecz był na styku...
Jakby wam zabrakło Zahnovej Breitrainer i Taylor to mógłby byc wysoki wynik...dla nas!
A w finale do 4 zwycięstw przy całym szacunku dla was nie macie szans z Wisłą czy z Lotosem...to naprawdę jeszcze nie ten moment i nie ten rozmiar kapelusza!
Pojedyncze mecze możecie wygrać tak jak to Grecja zrobiła na Euro, ale w serii do 4 zwycięstw jesteście bez szans!
OK w kwietniu zweryfikujemy ten pogląd!!!
po pierwsze to na boisku gra się w piłkę nożną czy też np. w rugby
tu jest hala a "boisko" to parkiet
po drugie czy to nasza wina że Wy (czyt. Wisła) nie macie tak szerokiej ławki by załatać w niej dwie "dziury" ? widzę, że swoją porażkę tłumaczycie kontuzjami ale Mistrz Polski powinien mieć na tyle szeroką kadrę aby mieć dodatkowych ludzi na każdej formacji ..
po trzecie wygraliśmy z Wami jak byliście w pełnym składzie i nie chcę tu pisać co będzie w play-offach (ba w/g mnie te rozgrywki są zupełnie niepotrzebne) ale na razie jest 2:0
po czwarte to kiedy będzie ten moment dla nas ? czy dla kogokolwiek poza Lotosem czy też Wisłą aby zagrać w finale ? może napiszmy do PLKK aby w/g potencjałów przyznała miejsca drużynom przed startem rozgrywek ..
po kolejne to chyba nie oglądałeś mistrzostw Europy z Portugalii bo akurat tak się zdarza, że Grecy mimo iż nie grali wspaniałej piłki ale wygrali w pełni zasłużenie .. ale to nie forum piłkarskie jak chcesz pogadać o piłce (a dużo się o niej znam) to zapraszam na PW
i po bodajże szóste chciałbym abyśmy my (czyt. AZS) wygrywali tak pojedyncze mecze jak Grecja bo do czego ich te zwycięstwa doprowadziły ??
a po kolejne to czego się tak boicie ? tak samo Lotos ? jakieś kombinatorstwa z Waszych stron .. ten temu się podłoży ten innemu ..
jak ktoś ma zdobyć majstra niech zdobędzie go wygrywając z każdym !!
niech będzie w pełni mistrzem Polski a nie samych play-offów ..
tyle ode mnie
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
a ja się zastanawiam dlaczego po meczu Lotos Gdynia - AZS Gorzów kibice gorzowscy milczeli... gdzie była ta piękna analiza gry ich drużyny... hymny pochwalne nad wilkością Maciejewskiego.... okrzyki, że finał jest dla Gorzowa... itd... itd....
a co do Waszego wczorajszego meczu to wstyd byłoby to przegrać
Mimo wszystko gratuluję
a co do Waszego wczorajszego meczu to wstyd byłoby to przegrać
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
ochrona pisze:tak sobie czytam... i nadziwić się nie mogę zacietrzewienia, arogancji i nieomylności niektórych kibiców Wisły i Lotosu...
Lotosu? a czemu Lotosu? mam wrażenie, że Kibice Lotosu od dłuższego czasu (niektóre osoby to nawet od zeszłorocznych finałów) nie są ani aroganccy, ani nieomylni a tym bardziej nie są zacietrzewieni więc bez takich "wycieczek"
wstydem to byłoby przegrać wczoraj z ŁKS-em - z całym szacunkiem dla łodzianek - a nie z Wisłą, nawet osłabioną. Śmieszne są te dyskusje kto zasługuje na finał, co by było gdyby w Wiśle nie było kontuzji, albo knucie teorii spiskowych o podkładaniu, znaczeniu finału Lotos - Wisła, itp. Ludzie ogarnijcie się, sezon jeszcze trwa, w rundzie rewanżowej wszyscy jeszcze mogą zgubić punkty, a potem są play-offy, w których wszystko się może zdarzyć. Przykładem choćby finał ubiegłoroczny.
Jedno nie podlega dyskusji - Gorzów już udowodnił, że stać go na miejsce w finale, ten zespół może wygrać z każdym, i to więcej niż raz. I za to wielki szacun od kibica z Gdyni dla zespołu z Gorzowa. Ale jak ktoś już wczesniej napisał, droga do finału daleka i w tej chwili bez sensu jest cała dyskusja. Podważanie klasy tego zespołu, jego sukcesów i osiągnięć, jest typowe dla ludzi małych, którym trudno pogodzić się z tym, że zachwiane zostało status quo (czytaj: dominacja Wisły i Lotosu). Wstyd, naprawdę jestem zażenowany poziomem dyskusji.
Jedno nie podlega dyskusji - Gorzów już udowodnił, że stać go na miejsce w finale, ten zespół może wygrać z każdym, i to więcej niż raz. I za to wielki szacun od kibica z Gdyni dla zespołu z Gorzowa. Ale jak ktoś już wczesniej napisał, droga do finału daleka i w tej chwili bez sensu jest cała dyskusja. Podważanie klasy tego zespołu, jego sukcesów i osiągnięć, jest typowe dla ludzi małych, którym trudno pogodzić się z tym, że zachwiane zostało status quo (czytaj: dominacja Wisły i Lotosu). Wstyd, naprawdę jestem zażenowany poziomem dyskusji.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Ustalmy 3 fakty.
1. Wszyscy poza Lotosem i Wisłą chcą innego finału. Ludzie kochają niespodzianki.
2.Jeżeli AZS dojdzie do finał to znaczy że finał im się należał niezależnie od kontuzji ,potencjału itp.
3. Kombinowanie. Tak jak AZS chce aby Wisła i Lotos wpadły na siebie w półfinale tak Wisła i Lotos chcą najszybciej trafić na siebie w finale. I pewnie będą do tego dążyć. Dla niektórych to jest kombinowanie-dla mnie taktyka. Niech każdy robi to co najlepsze dla swojego klubu.
1. Wszyscy poza Lotosem i Wisłą chcą innego finału. Ludzie kochają niespodzianki.
2.Jeżeli AZS dojdzie do finał to znaczy że finał im się należał niezależnie od kontuzji ,potencjału itp.
3. Kombinowanie. Tak jak AZS chce aby Wisła i Lotos wpadły na siebie w półfinale tak Wisła i Lotos chcą najszybciej trafić na siebie w finale. I pewnie będą do tego dążyć. Dla niektórych to jest kombinowanie-dla mnie taktyka. Niech każdy robi to co najlepsze dla swojego klubu.

hellraiser pisze:Ustalmy 3 fakty.
1. Wszyscy poza Lotosem i Wisłą chcą innego finału. Ludzie kochają niespodzianki.
2.Jeżeli AZS dojdzie do finał to znaczy że finał im się należał niezależnie od kontuzji ,potencjału itp.
3. Kombinowanie. Tak jak AZS chce aby Wisła i Lotos wpadły na siebie w półfinale tak Wisła i Lotos chcą najszybciej trafić na siebie w finale. I pewnie będą do tego dążyć. Dla niektórych to jest kombinowanie-dla mnie taktyka. Niech każdy robi to co najlepsze dla swojego klubu.
Dokładnie
Ironia losu by było, gdyby Gorzów wygrał RS, a potem odpadł w 1 rundzie np z Jelenią Górą która potem doszłaby do finału. W meskim koszu parę lat temu był taki przypadek, że zespól startujący z 8 pozycji po sezonie zasadniczym był w finale (Spójnia Starogard). Mozę i u pań tak sie zdarzy
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
chciałbym jeszcze przypomnieć, że oprocz Wisły, Lotosu i AZS Gorzów w półfinale walczyć będzie jeszcze jedna drużyna. Kto wie może to właśnie Ona będzię tą drużyna, która wyeliminuje Gorzów z finałów a nie Lotos czy Wisła
p.s.
czy aby na pewno Wisła jest pewna 3 miejsca po rundzie zasadniczej?
CCC dalej w grze
p.s.
czy aby na pewno Wisła jest pewna 3 miejsca po rundzie zasadniczej?
CCC dalej w grze
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Greebo pisze:
Ironia losu by było, gdyby Gorzów wygrał RS, a potem odpadł w 1 rundzie np z Jelenią Górą która potem doszłaby do finału. W meskim koszu parę lat temu był taki przypadek, że zespól startujący z 8 pozycji po sezonie zasadniczym był w finale (Spójnia Starogard). Mozę i u pań tak sie zdarzy
Jeżeli chodzi o ironie to my jesteśmy pierwsi w kolejce po porażce u siebie z JG a gdybyśmy teraz przegrali na wyjeździe zaczynaliśmy by od 0-2 od -do trzech zwycięstw
Dziękuję, nie skorzystam
(Inna sprawa że trzeba być nienormalnym aby wymyślić taki przepis, ale widać w PLKK płacą od pomysłów a nie jakości)

-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
walczacy z wiatrakami pisze:a ja się zastanawiam dlaczego po meczu Lotos Gdynia - AZS Gorzów kibice gorzowscy milczeli... gdzie była ta piękna analiza gry ich drużyny... hymny pochwalne nad wilkością Maciejewskiego.... okrzyki, że finał jest dla Gorzowa... itd... itd....
a co do Waszego wczorajszego meczu to wstyd byłoby to przegraćMimo wszystko gratuluję
Przeciez za duzo było "Gorzowa" na forum wiec kibice gorzowscy postanowili w ramach pokuty sobie odpuscic pewien okres
walczacy z wiatrakami pisze:chciałbym jeszcze przypomnieć, że oprocz Wisły, Lotosu i AZS Gorzów w półfinale walczyć będzie jeszcze jedna drużyna. Kto wie może to właśnie Ona będzię tą drużyna, która wyeliminuje Gorzów z finałów a nie Lotos czy Wisła![]()
Hehe... "Wszystko (tzn.Lotos-Wisla) byle by tylko nie Gorzow w Finale
Człowieku przestań juz panikowac. Final bedzie Lotos-Wisla
A na twoje dolegliwosci polecam ci "Pakiet antystresowy"

NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
