Katerina Zohnova wzmacnia nasze koszykarki
Ireneusz Klimczak
Niespełna 24-letnia Katerina Zohnova to ograna w Europie, skuteczna zawodniczka na pozycję rzucającego obrońcy lub skrzydłowej. Dogadanie się z nią otwiera zagraniczne transfery KSSSE AZS PWSZ Gorzów. Za chwilę mają być następne.
Katerina ZohnovaZohnova przychodzi przynajmniej na rok (w umowie będzie opcja przedłużenia umowy o kolejny sezon) do aktualnie trzeciej w Polsce gorzowskiej drużyny również z brązowym medalem, wywalczonym w lidze czeskiej, w barwach Kary Trutnov, gdzie jej partnerką była m.in. znana w naszym kraju z występów w CCC Polkowice Amerykanka Frances Carvajal. - Znam bardzo dobre opinie o polskiej lidze - powiedziała wczoraj koszykarka. - Liczę, że z moim nowym zespołem ponownie powalczymy o podium.
Na początku tygodnia Czeszkę odwiedził w jej domu trener Dariusz Maciejewski, w środę koszykarka trenowała z naszą drużyną, a wczoraj do południa w parze z kapitan Justyną Żurowską. - Dwie sprawy cieszą mnie najbardziej, ładnie porusza się na boisku i ma ułożoną rękę, a więc jej bardzo dobre statystki, praktycznie z każdych rozgrywek, nie są przypadkiem - opowiadał nasz szkoleniowiec. - Katerina biega do kontry, potrafi zagrać jeden na jeden. Jest również młodym graczem, który cały czas robi postępy. Jestem pewien, że kontrakt z nami pomoże jej być jeszcze lepszą koszykarką.
Zawodniczka ma 179 cm wzrostu i jest w gronie 16. wybranek mającej dużą renomę reprezentacji Czech (piąty zespół Europy), wyselekcjonowanych na igrzyska olimpijskie w Pekinie. W minionym sezonie, tak jak koszykarki KSSSE AZS PWSZ, brała udział w Pucharze Europy FIBA, gdzie średnio spędzała na boisku 33 min, zdobywała 15 pkt, miała 3 zbiórki oraz po jednym przechwycie i asyście. Jej skuteczność: 40,7 proc. za dwa, 43,5 proc. za trzy oraz 83,3 proc. za jeden. Drużyna Zohnovej zakończyła rywalizację w fazie grupowej (gorzowianki dotarły do 1/8 ). Ciekawie też wyglądają statystyki już naszej Czeszki w ligowych meczach o medal. Zohnova nie bała się wziąć na siebie odpowiedzialności. Jej zespół dwa razy ograł Valosun Brno, a interesująca nas zawodniczka rzucała 18 i 21 pkt na bardzo wysokiej skuteczności. W całej sezonie ligi czeskiej Katerina spędziła 826 min (średnio na mecz - 26 min) i w tym czasie trafiała co drugi rzut z gry! Na 369 oddanych drogę do kosza znalazło 185 rzutów. Z linii rzutów wolnych też było więcej niż przyzwoicie - 82 na 96.
Transfer Czeszki jest pierwszym zagranicznym. Przed nami jeszcze przynajmniej trzy, a może cztery - na pozycje rozgrywającej, skrzydłowej i środkowej. W składzie KSSSE AZS PWSZ mają pojawić się kolejne Europejki, pierwszopiątkowe kadrowiczki ze swoich krajów. Rozważane są również oferty z USA i Australii. - Maleją niestety szanse na przedłużenie umów z Kiki N'Garsanet, z którą dogadaliśmy się, zawodniczka wyjechała do Afryki i kontakt nagle się urwał oraz z Agnieszką Szott - podsumował odpowiedzialny w naszym klubie za transfery Krzysztof Dołganow. - Nie możemy czekać w nieskończoność. Dlatego przygotowaliśmy przynajmniej dwa warianty awaryjne, dzięki którym potencjał drużyny na pewno nie będzie gorszy niż w minionym sezonie. Data graniczna to 30 czerwca.
KSSSE AZS PWSZ 2008/09:
zostały: Justyna Żurowska, Katarzyna Czubak, Agnieszka Kaczmarczyk, Justyna Maruszczak, Aleksandra Pietraszek, Agata Chaliburda;
przyszły: Katerina Zohnova, Joanna Zalesiak;
odeszły: Małgorzata Babicka, Katarina Ristić, Carrie Moore, Joanna Czarnecka, Aleksandra Chomać, Aleksandra Drzewińska, Barbara Kaszewska;
bez decyzji: Agnieszka Szott, Kiki N'Garsanet, Katarzyna Strzelecka.
www.gazeta.pl