Heh

Kolejna dobra zawodniczka

a to jeszcze nie koniec
Gorzów będzie teraz niszczył rywali z niemiecką precyzją!
Do klubu z Chopina przychodzi zagraniczna koszykarka z uznaną marką, niesamowity strzelec i tytan pracy. Anna Breitreiner, która w Polsce walczyła dla Gdyni, przez najbliższy rok będzie grać w KSSSE AZS PWSZ. Niemka przyjedzie do Gorzowa na dwa dni przed rozpoczęciem ligi.
Właśnie możemy ogłosić pierwszy w historii gorzowskiego basketu transfer zagranicznej gwiazdy. Przez cztery ekstraklasowe lata próbowaliśmy, testowaliśmy, mocno ryzykowaliśmy na rynku transferowym. Często boleśnie się go uczyliśmy, bo ściągaliśmy do Gorzowa graczy nieznanych. Dawaliśmy im szansę, mając nadzieję, że na polskich parkietach się odnajdą. Teraz zapraszamy do gorzowskiej drużyny zawodniczkę, która ma uznaną markę nie tylko w Polsce, gdzie dwa lata spędziła w Lotosie Gdynia, ale także w europejskich parkietach.
24-letnia Anna Breitreiner (gra na pozycji rzucającego obrońcy lub niskiej skrzydłowej) to koszykarka z listy marzeń trenera KSSSE AZS PWSZ Dariusza Maciejewskiego. Widział ją w piątce najlepszych zagranicznych zawodniczek naszej ligi podczas głosowania w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. Na każdym kroku podkreślał, że to jedna z gwiazd FGE i do Lotosu trafiła nie przez przypadek. Od września będzie walczyć na polskich parkietach w barwach gorzowskiej drużyny. To również jasny sygnał z akademickiego klubu - transfer Breitreiner praktycznie oznacza koniec oczekiwania Gorzowa na decyzję jednej z liderek zespołu w ostatnich latach Agnieszki Szott. - Nigdy nie można mówić nigdy. Ale trzeba uczciwie przyznać, że występy Agnieszki i Kiki N’Garsanet w Gorzowie stoją pod dużym znakiem zapytania. Jak widać po naszym najnowszym transferze, cierpliwość się skończyła. Dla Agnieszki być może znajdzie się miejsce w drużynie, ale teraz nie jest nam już niezbędnie potrzebna - podkreślał na konferencji prasowej trener Maciejewski. - Jestem bardzo zadowolony, że będzie z nami Anna Breitreiner. Rozmawiałem z wieloma trenerami, którzy mieli ją w swoich drużynach. Wszyscy podkreślają, że nie boi się ciężkiej pracy, to mnie raduje - dodał.
Szkoleniowiec AZS PWSZ musi być zadowolony. Wystarczy spojrzeć na liczby reprezentantki Niemiec, które robią duże wrażenie. W pierwszym roku gry w Gdyni Breitreiner wystąpiła w 17 meczach, tylko dwa razy wybiegała w pierwszej piątce. Zdecydowanie lepszy w jej wykonaniu były ubiegły sezon. Niemka zyskała zaufanie trenera Lotosu PKO BP Romana Skrzecza i aż 26 z 32 spotkań zaczynała na parkiecie, a nie na ławce. W polskiej lidze średnio na mecz zdobywała 9,5 pkt na 50-procentowej skuteczności, w Eurolidze średnio 14 pkt na mecz (44 procent celnych rzutów). Bardzo dobre liczby miała przede wszystkim zza linii 6,25 m - w lidze trafiła 52 na 113 rzutów za trzy, co daje 46 procent skuteczności, jeszcze lepiej było w Eurolidze - 18 celnych rzutów na 35 (52 procent). Karierę zaczynała w TSV 1880 Wasserburg (gorzowianki grały z tym zespołem w fazie grupowej Pucharu Europy FIBA). Tam, w seniorskim zespole grała przez trzy lata do 2006 roku. Później jeden sezon spędziła w Hiszpanii w ekipie Ros Casares Valencia, skąd przeniosła się do Gdyni.
- Ten transfer załatwiliśmy zupełnie inaczej, niż wszystkie wcześniejsze. Gdy dowiedziałem się, że odchodzi z Gdyni, podsunąłem pomysł trenerowi, że można by spróbować ją namówić do gry w Gorzowie. Baliśmy się, że żądania finansowe nas rozbiją. Ale postanowiliśmy podjąć wyzwanie. Trener znalazł kontakt do jej menedżera z Włoch. I tak naprawdę nasza rozmowa o pieniądzach trwała 30 sekund! O wiele dłużej rozmawialiśmy o sprawach technicznych, czyli m.in. o przyjeździe do Polski. Początkowo Anna miała przyjechać do nas 28 września, tydzień po starcie ligi. Będzie jednak z nami od 19 września, a dwa dni później zagramy w pierwszej kolejce z Lotosem Gdynia, gdzie ostatnio grała. Sama Anna zadała więcej konkretnych, drobiazgowych pytań, niż wszystkie dziewczyny, które w ostatnich latach do Gorzowa ściągaliśmy - powiedział Krzysztof Dołganow, który w klubie z Chopina jest odpowiedzialny za transfery.
www.gorzow24.pl