Koszykówka kobiet popularna nie jest, pisze się o niej w prasie/portalach/wortalach ect. niewiele, a jak już się to robi to niestety często robią to osoby niemal z łapanki. Oczywiście tutaj można by zaczął dyskusję o tym czym jest dziennikarstwo w XXI w., ale zupełnie nie o to mi chodzi. W tym temacie chciałabym powytykać piszącym o koszykówce kobiet ich piękne kwiatki językowe.. i nie chodzi mi o to by się tu znęcać nad literówką, przecinkiem czy dużą literą.. rzecz będzie tylko o błędach kłujących w oczy i pojawiających się w dużych portalach, gazetach czy też stronach oficjalnych. Tzn. nie chcę się "znęcać" nad ludźmi, którzy piszą tylko i wyłącznie dla przyjemności, z pasji. Pewnie też ani razu nie zacytuję Justyny Krupy z "Dziennika Polskiego", bo na szczęście są osoby, które język polski szanują.
I na początek:
piszący na sportowychfaktach.pl pan Adam Popek ma składnię przedziwną, zdarzają mu się niby poprawne, ale niemal staropolskie, używane raz na 200 lat konstrukcje gramatyczne jak ta w relacji z meczu Wisła - Rybnik:
Aldona Morawiec też odznaczała się aktywnością, ale ona akurat najczęściej chybiała.
bywają też problemy z sensem:
Po zmianie stron tempo ewidentnie spadło. Krakowianie rwały się aby śrubować wynik, choć oczywiście sytuację w pełni kontrolowały.
.. to tempo spadło, czy się rwały, czy po prostu autor zgubił "nie" przed "rwały"
i kolejny błąd pt. piszę coś na kolanie.. bo skoro "im" to chyba "dadzą" ew. "dają":
" Czasem fakt faktem przytrafia im się gorszy moment, lecz ambicją zawsze da radę wiele zyskać."
jest też mój ulubiony tytuł wywiadu z Lavender, z cyklu "co ma piernik do wiatraka":
Klub ma wiele celów, a ja jestem jego częścią - rozmowa z Jantel Lavender, zawodniczką Wisły Kraków
i na koniec z zapowiedzi meczu Wisła - Rybnik.. bez sensu, bez język polskiego.. kto wyjaśni o co w tym zdaniu chodzi?
Tym samym obrona jedynie rzutów dalekodystansowych stanowi duże uproszczenie.