BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, Kuba, przemoe

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 11757
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: Greebo » 02 kwietnia 2019, 17:53

em1906 pisze:I znowu i znowu i ZNOWU przegrany mecz przez FATALNE decyzje z lawki. ,,Trenerze'' jesli to czytasz, to blagam Cie bierz czas tylko po to zeby dziewczyny sie wody napily,daj Leo tablice i niech rysuje, bo coz ty chlopie im tam rysujesz? Domki? Kwiatki? :roll:
Czas przyzwyczajac sie do zakonczenia tego smutnego sezonu na 5 miejscu.
Jeszcze raz gratuluje osobom decyzyjnym Wisly,ktore zadecydowaly,ze 5miejsce w sumie jest spoko i mozna dograc sezon z amatorem udajacym trenera.


To 5 miejsce to nic pewnego jeszcze.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

em1906
Żak
Posty: 200
Rejestracja: 07 maja 2017, 19:24

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: em1906 » 02 kwietnia 2019, 18:29

[/quote]To 5 miejsce to nic pewnego jeszcze.[/quote]
Fakt. Mam nadzieje,ze wladze Wisly pojda po rozum do glowy w przyszlym sezonie :roll:
1963, 1964, 1965, 1966, 1968, 1969, 1970, 1971, 1975, 1976, 1977, 1979, 1980, 1981, 1984, 1985, 1988, 2006, 2007, 2008, 2011, 2012, 2014, 2015, 2016... CDN.

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: przemoe » 02 kwietnia 2019, 19:07

Szału nie ma, ale jest 1-0 i to się liczy.
Na jakieś większe podsumowanie to może się porwę jutro, dzis trzy rzeczy dla mnie niespodziewane, które poniekąd dały nam zwycięstwo:
1. Deska. Chyba nigdy nie wygraliśmy deski w historii klubu, co tu dużo mówić, może w ataku nie było z tego wielu punktów, ale swoją czyscilismy idealnie.
2. Każda sekunda spędzona na boisku przez Justynę to skarb. Żal to pisać o kimś, kto przecież ma pojęcie jak się gra w te grę, ale dzisiejsze 20 minut to był najpiękniejszy sabotaż jaki mogła wymyślić. W tym miejscu pozdrawiam takoż Eliasza, bo trzymając na boisku takiego gracza kosztem Conde to też wspaniały sabotaż.
3. Balintova gra w obronie. Może to do tej pory nie było oczywiste, a może to po prostu playoffy, ale Baśka ustaje w obronie 1v1 i Conde i Leo, co przyznam w teorii nie powinno mieć miejsca.

Z rzeczy drugoplanowych - Russell bezjajeczna i rzadko wykorzystująca przewagę nad Cannon, ale za to dobrze grała Zośka, więc to nie aż taki factor. Taktycznie to też nie taka padaka w Wiśle jak malujecie, u nas też się zdarzały dziwne pomysły. Rzutowo dramat i to też nieco fałszuje wynik, chociaż z naszej obrony jestem zadowolony.

Ps. Bydzia już w plecy, Gorzów i Lublin prowadzą, pora przestać grać w typerze bo wstyd :shock:
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
bart_81
Junior
Posty: 2656
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: bart_81 » 02 kwietnia 2019, 19:46

Warto było tyle cierpieć w RS by zobaczyć dziś odmieniony AZS :)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 11757
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: Greebo » 02 kwietnia 2019, 19:58

przemoe pisze:2. Każda sekunda spędzona na boisku przez Justynę to skarb. Żal to pisać o kimś, kto przecież ma pojęcie jak się gra w te grę, ale dzisiejsze 20 minut to był najpiękniejszy sabotaż jaki mogła wymyślić. W tym miejscu pozdrawiam takoż Eliasza, bo trzymając na boisku takiego gracza kosztem Conde to też wspaniały sabotaż.


Zgadzam się ze Justyna dzis była Waszym wzmocnieniem a nie naszym, ale ze Conde? Ona u nas na 4-ce nie gra.

A co do taktyki - pewnie nie wszystko było u was idealne, ale niewątpliwie byliście dużo lepiej przygotowani - przecież i pogrom na desce i - zwłaszcza dobra gra w obronie - nie wzięły sie z niczego, a dodatkowo wasze kluczowe zawodniczki jednak sporo odpoczywały (Cannon coś 30 minut).

A my? było wiadomo że wasze podstawowe atuty w ataku to Cannon i Coffey. Ta pierwsza już dwa razy w tym sezonie zrobiła nam z d.. jesień średniowiecza i co> i Zrobiła po raz 3-ci. To samo zbiorki - to przecież nie jest tak ze ona sie biorą z niczego, lub tylko z woli walki. Pod własnym koszem ani nie zastawialiśmy was, ani nie wypychali ani jakoś mocno nie walczyli. A w ataku ciężko zbierać w sytuacji gdy oddaje sie rzuty z dystansu a w trumnie sa tylko wasze zawodniczki. O rotacji tez już pisałem.. Vetra może popełnia błędy, ale jednak jest trenerem.

-----------------------

W innych meczach - porażki Artego i Tournia mnie nie dziwią. Juz przed sezonem twierdziłem że dobre miejsce przed PO to fajna rzecz, ale ważniejsze to co w nim. Sleza po raz kolejny pokazała że potrafi grac na wyjazdach a Darek że ostatnie mecze a zwłaszcza klęska w Toruniu były swoistą zasłona dymną. Zresztą on pokazał ze można wyciągać wnioski z przegranych spotkań - ostatnio Svaryte robiła z Gorzowem co chciała pod koszem, dziś znalazł na nią sposób. Inna sprawa że całkiem możliwe iż Toruń sam sie uśpił bardzo wysokim prowadzeniem w pierwszych minutach (cos 21-4). Tak łatwo uzyskana przewaga czeto dekoncentruje i potem jak zepsuł stanie a rywal sie rozpędzi to ciężko wrócić do gry.

W ostatniej parzę Lublin przez 3 kwarty dzielnie walczył, ale Polkowice swoje zrobiły.

---------------------

Jutro kolejne spotkania, humory po nich moga być zgoła odmienne, ale po tym coi widziałem w naszym wykonaniu dzis moj optymizm gwałtownie zmalał. Gdzieś tam może naiwnie wierzyłem ze gra na luzie i umiejętności naszych pań wystarcza, nawet z WER na ławce. Niestety, przy dobrej obronie staneliśmy analogicznie jak w meczu z Bydgoszczą, a jak sie nie ma alternatyw w postaci dobrej obrony oraz wyuczonych zagrań w ataku to ciezko wtedy zmienić obraz gry.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4286
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: Ałgaja » 02 kwietnia 2019, 20:17

Miałam napisać przed dzisiejszymi meczami, ale w sumie napisze teraz -> jakbym miała typować kogoś do finału koło Polkowic to byłby to Gorzów. Oczywiście historia o tym, że nie idzie, nie idzie, nic nie działa i nagle zaskakuje może się im jutro skończyć, ale jakoś wydaje mi się, że tak się nie stanie i cierpliwość zostanie nagrodzona, a nazwiska zagrają.

Coś jeszcze dodam odnośnie naszych wyczynów w Gdyni, a zwłaszcza wyczynów Wojtka. Wyglądaliśmy w tym meczu po prostu jak, jakby Wojtek przed meczem powiedział drużynie "grajcie swoje" i to oprócz śmiesznych pomysłów na krycie była nasza cała taktyka...no niestety przy mądrze grającym w obronie rywalu oraz przy rywalu mającym duże atuty w ataku tak się nie da. Wojtek zrobił z tego zespołu drużynę, która jeśli jej rywal pozwoli grać swoje gra fajnie, z polotem, z błyskiem, z radością, ale jeśli rywal ustanie to tam żadnych pomysłów nie ma. I tu mi się przypomina zdanie z wywiadu z Eliaszem:
Ponadto wypracowałem sobie pewny styl grania, który bardzo mi odpowiada. Jeżeli ktoś widział mecze mojego poprzedniego zespołu a teraz ogląda Wisłę CANPACK powinien zobaczyć podobieństwa.

no jeśli Wisła z Conde, Russell, Rodriguez, Canadą i Ziętarą ma grać w podobnym stylu jak I ligowa Korona z Grabską i Malinowską to naprawdę jesteśmy w intelektualnym pustkowiu pełnym schematów myślowych i nieumiejętności dostosowania się do sytuacji.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

ChrisLbn
Młodzik
Posty: 904
Rejestracja: 19 września 2016, 08:55

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: ChrisLbn » 02 kwietnia 2019, 21:04

Gloria victis - tak określiłbym dzisiejszy mecz Pszczółek. Akademiczki pokazały charakter, wolę walki i sporo niezłego basketu. Miejscowi kibice spodziewali się raczej łatwego i wysokiego zwycięstwa swojej drużyny i część z nich miała nieco zdziwione miny przebiegiem dzisiejszego spotkania. Dziś się nie udało sprawić niespodzianki, ale nadal podtrzymuję swoje zdanie, że Polkowice mogą tym razem nie zakończyć serii wynikiem 3-0. U niektórych zawodniczek Polkowic widać już wyraźnie zmęczenie sezonem i w którymś z dwóch kolejnych spotkań rozgrywanych w krótkim odstępie czasu może się to odbić na wyniku. Dziś indywidualne umiejętności Thomas czy Hayes wystarczyły do zwycięstwa, ale np. w meczu/meczach w Lublinie może być inaczej. We własnej hali, przy wsparciu lubelskich kibiców Pszczółki mogą zagrać jeszcze lepiej i skuteczniej i pokusić się przynajmniej o jedno zwycięstwo.
Nadziei uczą, ci co na stos, umieli rzucić swój życia los...

Awatar użytkownika
bart_81
Junior
Posty: 2656
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: bart_81 » 03 kwietnia 2019, 06:23

Wczoraj brakło czasu, ale teraz rozwinę moją wczorajszą myśl. Oglądałem na tv Toruń tylko drugą połowę, ale za to co to była za połowa:)
Szczerze to nie poznawałem AZS-u. Tak grających nas w obronie jeszcze w tym sezonie nie widziałem, a Toruń to zespół, który rzuca w tym sezonie średnio grubo ponad 80. Udało się praktycznie wyłączyć z gry Svaryte, w drugiej połowie nie istniała też w zasadzie Harris. U nas wszędzie była Atkins chociaż skuteczność wciąż pozostawiała do życzenia, kilka fajnych zagrań pokazała Linskens, no i Zoll, która dyrygowała tym całym towarzystwem i była bliska triple-double. Nawet Kaśce wpadła taka jedna "trójka" że ehh...
Nasz Gorzowski zaciąg zagraniczny wreszcie uwolnił swój potencjał tak głęboko skrywany w RS i tym razem robiły to dla dobra zespołu, a nie każda sobie, Oczywiście to dopiero pierwszy mecz i wszystko wciąż jest możliwe, bo jesteśmy tylko minimalnie bliżej finału od Torunia, ale taka gra napawa optymizmem na całą serię.

W pozostałych meczach też sporo się działo. Ślęza pokazała że będzie trudnym rywalem dla Artego. Spodziewałem się bardziej zaciętego meczu w Gdyni. Wynik z Polkowic też trochę zaskakujący, ponieważ Lublin naprawdę się postawił faworytkom.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 11757
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: Greebo » 03 kwietnia 2019, 06:38

Te średnie punktowe Torunia sa mocno zawyżone meczami ze słabymi drużynami, w meczach z czołówka średnia jest niewątpliwie dużo niższa, ale faktem jest ze mocno ich zatrzymaliście, zwłaszcza ze mecz był w ich hali. Dziś zobaczymy czy to był tylko pojedynczy wyskok, czy że rzeczywiście wasze panie odpaliły bo personalnie niewątpliwie jesteście mocniejsi.

A nasz mecz z Gdynią długo był wyrównany i zacięty (gdzieś na 8 min przed końcem były +2 dla Gdyni) , tylko po prostu ogólnie do d..

Dzisiaj mecze prawdy dla nas i dla duetu z Kujawsko-Pomorskiego. Co prawda widziałem już serie gdy jedna drużyny wychodził ze stanu 0-2 ale wątpię by taka sytuacja mogła mieć miejsce w którymś z tych przypadków.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

ChrisLbn
Młodzik
Posty: 904
Rejestracja: 19 września 2016, 08:55

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: ChrisLbn » 03 kwietnia 2019, 12:42

W dzisiejszym meczu Artego będzie grać bez A. Szott-Hejmej (kontuzja stawu skokowego). W kolejnych meczach ze Ślęzą jej występ stoi pod wielkim znakiem zapytania.

https://sportowefakty.wp.pl/koszykowka/ ... j-poza-gra
Nadziei uczą, ci co na stos, umieli rzucić swój życia los...

em1906
Żak
Posty: 200
Rejestracja: 07 maja 2017, 19:24

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: em1906 » 03 kwietnia 2019, 13:15

Aga zostaje wykluczona z gry na minimum tydzien. Co do samego zagrania Kastenek - dla mnie to wygladalo na celowe posuniecie. Dziwie sie,ze zostal odgwizdany tylko faul niesportowy,bo to bylo szalenie niebezpieczne zagranie.
1963, 1964, 1965, 1966, 1968, 1969, 1970, 1971, 1975, 1976, 1977, 1979, 1980, 1981, 1984, 1985, 1988, 2006, 2007, 2008, 2011, 2012, 2014, 2015, 2016... CDN.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 11757
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: Greebo » 03 kwietnia 2019, 13:30

Ja tam nic specjalnie celowego nie widzę, może tylko ręka za bardzo pracowała. Doskoczył do Szott a ta lądując na jej nodze skręciła swoją.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 11757
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: Greebo » 03 kwietnia 2019, 18:35

Czemu k... nie faulowalismy??
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1095
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: fearless » 03 kwietnia 2019, 18:45

Bo to nieladnie po prostu.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 7970
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: BLK - ćwierćfinały play-off (02-10.04.2019)

Postautor: ann » 03 kwietnia 2019, 18:55

Gratulacje dla Gynii.
Przy nazwisku Radzikowski nie ma prawa widniec slowo trener. Asystentow tez wiekszosc druzyn BLK ma bardziej ogarnietych niz ten Pan.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: rgg i 11 gości