Polski Związek Koszykówki ustalił, że mecze I rundy play off powinny się odbyć 12 i 13 marca, 19 marca i ewentualnie 20 i 23 marca (na tym etapie rozgrywek walczy się do trzech zwycięstw).
- Lotos występuje w elitarnych rozgrywkach Euroligi i dlatego poproszono nas o przyspieszenie terminu - mówi kierownik drużyny ŁKS Wojciech Smaczny. - Mistrz chce się jak najlepiej przygotować do decydującej rozgrywki w Europie. W piątek po meczu gdynianek z Euroleasing Sopron zapadnie decyzja o terminch naszych pojedynkach. Jeśli Lotos odniesie drugie zwycięstwo, to mecze z ŁKS odbędą się 28 lutego i 1 marca w Gdyni oraz 3 marca w Łodzi. Gdyby jednak mistrzynie Polski musiały dalej walczyć z Węgierkami, to spotkania odbędą się 9 i 10 marca w Gdyni oraz 12 marca w naszej hali.
Planowaliśmy, aby trzy spotkania rozegrać na parkiecie Lotosu. Chodziło o ograniczenie wydatków, ale na taki wariant nie zgodzili się nasi kibice. Trudno się im dziwić, że chcą obejrzeć w akcji mistrza Polski, naszpikowanego doskonałymi zawodniczkami - powiedział Smaczny.
Trener ŁKS Mirosław Trześniewski chce, by po pierwszej rundzie play off drużyna wyjechała na ośmiodniowe zgrupowanie do Brennej.
- Taki wspólny wyjazd i możliwość treningów dałyby naszym dziewczynom wiele - twierdzi szkoleniowiec. - Na pewno w pierwszym etapie nie zagra w naszej drużynie Daiva Jodeikaite.
Była kapitan drużyny musi zajmować się dzieckiem i nie ma w tej chwili czasu na treningi. Nie wyklucza jednak, że w kolejnych rundach wspomoże swoje koleżanki. Dziś okaże się czy pomoże nam Agata Kasprzak. Wygląda na to, że po złamaniu ręki nie ma już śladu, ale ostateczna decyzja należy do lekarza - powiedział Trześniewski.
Drugi nasz zespół PZU Polfa Pabianice przystąpi do rywalizacji 12 marca. Rywalem drużyny trenera Tadeusza Aleksandrowicza będzie AZS Gorzów Wielkopolski. pabianiczanki przygotowują się do tego spotkania podczas zgrupowania w Spale.
(hof) - Express Ilustrowany
