Kibiców koszykówki z pewnością ucieszy wiadomość, że jedna z najlepszych polskich koszykarek w historii Elżbieta Trześniewska z PZU Polfy Pabianice wraca do kadry narodowej.
Kiedy w lutym pabianiczanka oficjalnie ogłosiła swoją rezygnację z występów w reprezentacji, powiedziała w wywiadzie dla „Dziennika Łódzkiego” m.in.: – Mam nadal wielką motywację do gry, chęć, miłość, pasję, a jednak podjęłam tę trudną decyzję. Kadrę zdominowało pokolenie dwudziestolatek. Nie ma co na siłę upychać mnie tam jako spoiwa, bo one kapitalnie funkcjonują w swoim towarzystwie.
– Krótko wytrzymała pani w swoim postanowieniu. Motywacja do gry jednak zwyciężyła? – pytam Elżbietę Trześniewską.
– Tak, ale nie tylko to – mówi mistrzyni Europy z 1999 roku i olimpijska z Sydney 2000. – Istotne znaczenie miało to, że trener Arkadiusz Koniecki zmodyfikował styl przygotowań kadry. Przede wszystkim zgodził się, abym brała udział w przygotowaniach dopiero trzy tygodnie przed rozpoczęciem baraży do tegorocznych mistrzostw Europy w Turcji. Oznacza to, że wreszcie będę miała latem trochę więcej czasu dla mojego czteroletniego synka Filipa, który szybko rośnie i już zdradza zainteresowanie koszykówką. O formę fizyczną muszę zatroszczyć się sama podczas przygotowań z zespołem klubowym. Trener zaufał mi. W podobnej sytuacji są Gosia Dydek, Beata Krupska-Tyszkiewicz i Agnieszka Bibrzycka. Mamy znów stanowić trzon kadry. Brakuje nam tylko „dwójki”, a więc zawodniczki na pozycji rzucającej rozgrywającej. Szkoda, że nie zgodziła się na powrót do kadry Edzia Koryzna.
Wydaje się, że prestiżowa walka o awans do finałów mistrzostw Europy (w poprzednich, dwa lata temu Polski były czwarte), to dla ambitnej zawodniczki również szansa na zrekompensowanie rozczarowania wynikami zespołu klubowego.
– Sportowiec potrzebuje zwycięstw, bo bez nich nie może funkcjonować – mówi Trześniewska. – Wierzę, że awansujemy, a w finałach powalczymy o medal. To poprawiłoby ocenę całego sezonu. Patrzę na wyniki zarówno przez pryzmat osiągnięć zespołu, jak i indywidualnych dokonań. W lidze nie zadowoliły mnie ani moje występy, ani czwarte miejsce PZU Polfy.
Trener Koniecki namówił na powrót do kadry również poznaniankę, 35-letnią Beatę Krupską-Tyszkiewicz. W najważniejszych meczach barażowych (Polki spotkają się w sierpniu – 7, 13, 16 i 21 z Węgrami i Finlandią, a później zwycięzca grupy A zagra z czołowymi zespołami z B i C o jedno miejsce w finałach) weźmie udział także występująca latem w WNBA 31-letnia Małgorzata Dydek. Przeszła ona z San Antonio Silver Star do Connecticut Sun zastrzegając w kontrakcie zwolnienia. Nie pojedzie za ocean Agnieszka Bibrzycka, która będzie leczyć kolana.
Marek Kondraciuk - Dziennik Łódzki
Powrót po sukces
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
gostekk nzlg
No to jest wreszcie długo oczekiwane odmłodzenie reprezentacji
. "Młode" będą zapieprzać przez kilka miesięcy tylko po to, żeby wykonać plan a i tak w eliminacjach będą grały "stare". Gratuluje pomysłu.
Już widzę tą dobrą atmosferę w zespole. Ciekawy jestem co będzie dalej jeśli np. nie zakwalifikujemy się. "Stare" pojadą do domu i powiedzą, że teraz jest czas na młodzież i niech sobie ona gra???
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości