Cukierki już trenują

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Cukierki już trenują

Postautor: Hersi » 29 lipca 2005, 09:29

Biorą się do pracy


W nieco zmienionym składzie brzeski zespół ekstraklasy kobiet rozpoczął wczoraj przygotowania do nowego sezonu.

Jak już informowaliśmy, w składzie Cukierków pojawiły się cztery nowe zawodniczki. Z ŁKS-u przeszły Agnieszka Makowska i Agata Kasprzak, z PWSZ Leszno pozyskano rozgrywającą Magdalenę Rzeźnik, a po powrocie z USA grę w Brzegu wybrała Małgorzata Morka.
- Przez tydzień będziemy mieć zajęcia w Brzegu - mówi Krzysztof Kubiak, trener drużyny. - Trenujemy dwa razy dziennie w hali i w terenie pod kątem przygotowania wytrzymałościowego, by przygotować układ oddechowy do wysiłku. Celem zajęć jest też wzmocnienie nóg. Mamy również ćwiczenia na siłowni, z piłkami lekar-skimi i ze skakanką.

W zajęciach nie uczestniczą Makowska i Morka. Ta pierwsza przygotowuje się z reprezentacją Polski do eliminacji do mistrzostw Europy, druga trenuje z kadrą uniwersjadową.
- Jeśli obie wywalczą sobie miejsce w reprezentacjach i pojadą na te imprezy, to Morka pojawi się w Brzegu dopiero w drugiej dekadzie sierpnia, a Makowska dopiero pod koniec września - kontynuuje Kubiak.
Czy absencja obu koszykarek w przygotowaniach nie utrudnia pracy szkoleniowcowi?
- Oczywiście, że tak - stwierdza. - Kadry pracują nad czym innym, są w cyklu startowym i rozgrywają mecze, a my dopiero ładujemy akumulatory. Po powrocie obu zawodniczek będę musiał dokonać analizy tego, co robiły w reprezentacjach, i prowadzić z nimi treningi wytrzymałościowe. Sezon jest długi i one po prostu bez dodatkowych zajęć mogą go nie wytrzymać. Jest też problem z taktyką gry. Kiedy drużyna będzie się zgrywać podczas sparingów i turniejów, ich z nią nie będzie. One otrzymały ode mnie rozpiski naszych zagrywek, ale inaczej się gra, kiedy zna się je z kartki, a inaczej, kiedy jest to prze-ćwiczone na boisku. Wierzę jednak, że po powrocie szybko się wkomponują.
W sobotę Cukierki pojadą do Ustki na dwutygodniowe zgrupowanie. Tam popracują nad przygotowaniem ogólnorozwojowym, ale rozpoczną też treningi poświęcone technice i rzutom.
- Na treningach rzutowych każda z zawodniczek będzie musiała 240 razy trafić do kosza - kończy trener. - Najlepszym zajmuje to 50 minut, słabszym nawet półtorej godziny.

Tadeusz Wyspiański Nowa Trybuna Opolska

simcio

Re: Cukierki już trenują

Postautor: simcio » 29 lipca 2005, 10:59

Hersi pisze:Jest też problem z taktyką gry. Kiedy drużyna będzie się zgrywać podczas sparingów i turniejów, ich z nią nie będzie. One otrzymały ode mnie rozpiski naszych zagrywek, ale inaczej się gra, kiedy zna się je z kartki, a inaczej, kiedy jest to przećwiczone na boisku.




z Agnieszką akurat to wcale nie ma problemu - wcześniejsze trenowanie taktyki tylko niepotrzebnie później na boisku dodatkowo dezorientuje - traci się czas, cenne ułamki sekund na bezskuteczne próby przypomnienia sobie tych karteczek i szansę na efektowną (ale udaną) szarżę pod kosz maleją... – a tak to przed oczyma piłka, w dalszej perspektywie „dziura” i naprzód... :wink:

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Re: Cukierki już trenują

Postautor: Szymon » 29 lipca 2005, 11:57

Hersi pisze:- Na treningach rzutowych każda z zawodniczek będzie musiała 240 razy trafić do kosza - kończy trener. - Najlepszym zajmuje to 50 minut, słabszym nawet półtorej godziny.


Ciekawe dlaczego akurat 240 a nie np.250 :?: :?: :?:

No i zastanawiam się ile ja bym potrzebował czasu żeby tyle razy trafić do kosza :?: :? Hmmm..... coś mi się wydaję że pół dnia to minimum :!: :lol: :lol: :lol: :lol:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

simecki

Postautor: simecki » 29 lipca 2005, 13:24

250 Szymon, to byłoby conajmniej o 10 za dużo - a 240 jest akurat, więc nie rozumiem o co Ci chodzi... :lol: :lol: :lol:

A co do Ciebie i rzutów, to wszystko zależy od okoliczności np. odległość miałaby znaczenie niebagatelne i myślę, że (przynajmniej w moim przypadku) przysłowiowa "marchewka" - powiedzmy w 40 stopniowym upale - zimne pyfko za celną dziesiątkę...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości