Postautor: brzydki » 10 sierpnia 2005, 12:01
Reprezentacja Polski koszykarek pokonała w swoim pierwszym meczu 23. Letniej Uniwersjady w Izmirze drużynę Chin 86:41 (36:9, 13:16, 25:6, 12:10). Chinki bronią złotego medalu, zdobytego dwa lata temu w koreańskim Daegu.
Polska: Aleksandra Chomać 19, Magdalena Kozdroń 13, Magdalena Radwan 8, Justyna Żurowska 6, Katarzyna Czubak 0 - Marta Dydek 13, Magdalena Leciejewska 12, Agnieszka Makowska 6, Edyta Błaszczak 4, Natalia Waligórska 3, Joanna Czarnecka 2, Małgorzata Morka 0.
Polskie zawodniczki bardzo udanie rozpoczęły start w Uniwersjadzie w Izmirze. Już od pierwszych minut było widać, że skoncentrowane Polki muszą w tym spotkaniu zwyciężyć. Pierwsze punkty w Uniwersjadzie - mecz Polek był pierwszym sportowym wydarzeniem całej imprezy - zdobyła Aleksandra Chomać. Z każdą minutą przewaga polskich koszykarek rosła, a w 9 minucie po rzucie Magdaleny Leciejewskiej Polki prowadziły 29:9. Do końca pierwszej kwarty trafiały tylko Polki, więc po 10 minutach wygrywały 36:9!
Druga kwarta, znacznie lepsza w wykonaniu Chinek, była wyrównana, ale w trzeciej odsłonie znów na boisku dominował polski zespół. Świetnie grała Magdalena Kozdroń, która trzy razy zdobyła punkty po rzutach zza linii 6,25 m. "Każda z nas dobrze zagrała. Szczerze mówiąc nie spodziewałyśmy się, że pójdzie nam tak łatwo. Przyjechałyśmy tutaj, żeby jak najlepiej się prezentować, a początek jest wymarzony" - powiedziała Kozdroń.
Zagubione Chinki, które długimi fragmentami zupełnie nie radziły sobie z agresywną obroną Polek, nie były w stanie odmienić losów meczu. Na początku drugiej kwarty skręcenia stawu skokowego doznała jedna z najbardziej doświadczonych polskich zawodniczek Magdalena Radwan. "Na szczęście nie jest to poważna kontuzja. Nie wchodziłam na boisko, bo dziewczynom świetnie szło i nie było takiej potrzeby" - mówiła koszykarka Wisły Can-Pack Kraków.
Zaskoczony przebiegiem meczu był trener Polek Dariusz Maciejewski. "Spodziewałem się, że zespół, który broni złotego medalu, zagra bardziej pewny siebie. Chinki były jakieś przestraszone, a nasz zespół zagrał kapitalnie. Już początek był doskonały. Moje koszykarki dużo rzucały z dystansu i prawie zawsze trafiały" - powiedział Maciejewski.
Kolejny mecz Polki rozegrają w piątek z RPA, a ich następnymi rywalkami będą Czechy i USA.
PAP