Prezentacja drużyny Wisly!

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Prezentacja drużyny Wisly!

Postautor: ann » 02 października 2005, 14:59

2 października - Prezentacja drużyny koszykarek
W sobotę w krakowskim Centrum Handlowym M1 odbyła się prezentacja drużyny koszykarskiej Wisły Can-Pack, która już w najbliższą środę zainauguruje nowy sezon ligowy 2005/06. Wiślaczki będą też występować w elitarnych rozgrywkach Euroligi.

Imprezę prowadzili Jarosław Krzoska i Irek Bieleninik, którzy przedstawili widzom Jerzego Sarnę, wiceprezesa firmy Can-Pack - mecenasa żeńskiej koszykówki w Wiśle. Później na przyozdobionej w czerwono-biało-niebieskie balony estradzie pojawiały się kolejne zawodniczki. Pierwsza przybyła kapitan drużyny Patrycja Czepiec a za nią kolejne koszykarki wśród których kibice mogli powitać nową w zespole Edytę Błaszczak, czy promowane do pierwszego zespołu juniorki Karolinę Zając, Annę Starowicz czy Agnieszkę Wilk. Zawodniczki odpowiadały na pytania konferansjerów, m.in. Jarosław Krzoska chciał dowiedzieć się, czy Wiślaczki zdobędą w tym sezonie mistrzostwo Polski. - Na pewno! - odpowiedziała Dorota Gburczyk.

Zaprezentowano oczywiście nowy sztab szkoleniowy z trenerem Elmedinem Omaniciem na czele. Jak wiadomo będzie mu pomagała legenda żeńskiej koszykówki w Krakowie - pani Marta Starowicz. W Wiśle, tym razem koszykarskiej, pracuje od niedawna doskonale znany z drużyny piłkarzy dr Jerzy Zając. Sztab szkoleniowy dopełniają związany z Wisłą od 18 lat trener odnowy biologicznej Jacek Wilczyńskiej oraz trener lekkoatletyki - Jerzy Włodarczyk. Kierownikiem sekcji i drużyny jest Piotr Dunin-Suligostowski.

Na imprezie zabrakło niestety Amerykanek Anny De Forge i Kary Braxton. Anna miała przylecieć do Krakowa dopiero po godzinie 20:00, natomiast Kara przybędzie do naszego miasta dopiero we wtorek. Reszta zespołu potrafiła jednak doskonale bawić się z kibicami. Były więc konkursy koszykarskie, mecze 2-2 (drużyny mieszane, w których występowali kibice i zawodniczki) występy cheerleaderek i mistrzyni świata w fitness Katarzyny Kaliszewskiej. Koszykarki w M1 odwiedził również szef sportu TVP Robert Korzeniowski.

Zespół walczy o mistrzostwo kraju, ale jak przyznaje trener Elmedin Omanić, musi minąć jeszcze przynajmniej miesiąc by prezentował odpowiednią formę. - Mamy dwie Serbki, które grały w mistrzostwach Europy, inne zawodniczki również występowały w swoich reprezentacjach, dopiero dojadą do drużyny Amerykanki. Na pewno mamy problemy, są kontuzje, ale dzięki ciężkiej pracy, którą teraz prowadzimy, powinniśmy osiągnąć dobre wyniki - zapewnia szkoleniowiec Wisły.
Obrazek


źródlo:www.wislacanpack.pl

-----------------------------------------------------------------------------

czyli Kara jednak dopiero we wtorek zjawi się w Krakowie :-k[/img]
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Gość

Postautor: Gość » 02 października 2005, 23:43

Czy pani Starowicz wcześniej osiągnęła cokolwiek jako trener? Nie pytam złośliwie tylko z ciekawosci,bo nie slyszalem wczesniej o żadnych sukcesach.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 02 października 2005, 23:47

Rozmowa z II trenerką Wisły Can-Pack Martą Starowicz

wak 26-08-2005 , ostatnia aktualizacja 26-08-2005 22:58


Znakomita przed laty koszykarka Wisły Marta Starowicz od niedawna jest drugim trenerem swojej dawnej drużyny.

Waldemar Kordyl: To pierwsza praca w roli trenera-asystenta?

Marta Starowicz: - Tak. Miałam już wcześniej dwie propozycje, ale odmówiłam. Teraz, po telefonie prezesa Ludwika Miętty-Mikołajewicza, powiedziałam sobie: do trzech razy sztuka.

Kiedy ostatni raz wystąpiła Pani na parkiecie?

- W sezonie 1996/97 grałam w Olimpii Poznań.

Czy prowadziła już Pani kiedyś koszykarski zespół?

- W 1996 roku przez miesiąc pracowałam z grupką młodzieży w krakowskiej SP nr 113. Z tej grupy Agnieszka Wnęk gra w Wieliczce. Później wyjechałam do Poznania.

Nie ma Pani trenerskiej tremy?

- Nie byłam trenerką, ale bardzo długo grałam na boiskach, byłam kapitanem, podpowiadałam koleżankom pewne rzeczy. Najważniejsze, że pierwszy trener ma duże doświadczenie.

Jak układa się współpraca z Elmedinem Omaniciem?

- Bardzo dobrze. Jest wymagającym trenerem, preferującym twardą, szybką grę w ataku i agresywną obronę. Porozumiewamy się po angielsku, ale trener Omanić uczy się polskiego: stara się i dobrze mu to wychodzi. Chciałabym, żeby zawodniczki tak szybko uczyły się gry, jak trener naszego języka.

Na co stać Wisłę w tym sezonie?

- Ciężko coś powiedzieć, bo Serbki są na zgrupowaniu kadry, Amerykanki grają w WNBA, dobrze, że Magdalena Radwan wróciła z uniwersjady.

Czy stać Was na mistrzostwo Polski?

- Poprzeczkę trzeba sobie stawiać jak najwyżej. Po kontuzji dochodzą do siebie Kasia Kenig i Magda Skorek. Skład uzupełniliśmy juniorkami, mamy mało czasu, żeby zgrać drużynę. Nie jest to sytuacja komfortowa, dobrze byłoby mieć pełny skład, wiedzieć, kim się dysponuje i już ustawiać taktykę pod zawodniczki.

Jak mąż Maciej, dziennikarz telewizyjny, zareagował na ofertę z Wisły?

- Zawsze musi być ten mąż? (śmiech). Mąż zachęcił mnie, bym spróbowała nowej roli.

Marta Starowicz grała w Wiśle przez 14 sezonów. Trzy razy zdobywała MP (1984, -85, -88) i trzy razy była wicemistrzynią kraju (1983, -87, -92). W 1981 roku wywalczyła z reprezentacją Polski wicemistrzostwo Europy we włoskiej Anconie. Krakowską AWF ukończyła w 1987 roku.

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35819,2888461.html
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 03 października 2005, 21:06

Złoty cel koszykarek Wisły Kraków

Już w najbliższą środę meczem z AZS Gorzów wiślaczki rozpoczną sezon 2005/06. Wyjątkowy z powodu wypadającego w tym czasie stulecia klubu. A czy można sobie i kibicom zafundować na tę okazję lepszy prezent niż mistrzostwo Polski? Zwłaszcza że to ostatnie wywalczone przed siedemnastu laty pamięta już niewielu.

Wisła jest na najlepszej drodze do wytyczonego celu nie tylko z powodu okrągłego jubileuszu. Wsparcie silnego sponsora z roku na rok wzmacnia zespół. Srebrny medal MP zdobyty kilka miesięcy temu tylko wyostrzył apetyt. Pozostawienie w klubie większej części zżytej ze sobą drużyny i zatrudnienie głodnego sukcesu trenera z zagranicy wydaje się rozsądnym posunięciem.

Krótkie szarpane przygotowania do sezonu to bolączka wielu silnych zespołów w Europie. Wszak większość z nich zatrudnia Amerykanki z WNBA. Ale z tym problemem Wisła, jeśli pragnie odnosić sukcesy, musi sobie radzić. Właśnie - największą niewiadomą jest forma sportowa Amerykanek ściągniętych do Krakowa. Jeśli będą je omijały kontuzje i przedłożą dobro drużyny nad własne ambicje, to szansa na końcowe zwycięstwo jest olbrzymia. A przecież po piłkarskim blamażu koszykarki Wisły Can-Pack będą w pojedynkę broniły honoru Krakowa w europejskich rozgrywkach. Frycowe krakowianki zapłaciły przed rokiem, teraz pora zaistnieć na dłużej w doborowym towarzystwie. Czy wiślaczki - jak życzy sobie tego ich prezes - pójdą w ślady gwiazd polskiego kobiecego sportu z siatkarkami na czele? Wierzę, że tak.

Waldemar Kordyl (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 03 października 2005, 21:15

Rozmowa z trenerem Wisły Elmedinem Omaniciem

Lepsze byłyby Polki

Nowy trener koszykarek Elmedin Omanić ma duże ambicje. Najpierw chce stworzyć z wiślaczek zespół najlepszy w Polsce

Waldemar Kordyl: Jak przebiegały przygotowania do sezonu?

Elmedin Omanić: Z różnych powodów zaczęliśmy przygotowania praktycznie trzema zawodniczkami. Serbki były na mistrzostwach Europy, Białorusinki startowały w kwalifikacjach do nich, a na Amerykanki wciąż czekamy. Dwie polskie zawodniczki były też na uniwersjadzie w Turcji. Mieliśmy sporo kontuzji i innych problemów, ale wierzę, że będzie dobrze.

Ma Pan koszykarską wizję Wisły?

- Namawiałem prezesa Mięttę i prezesa Sarnę do budowania zespołu w przyszłości w oparciu o młode i zdolne koszykarki z Polski.

Jak rozumiem, byłoby to łatwiejsze?

- To byłoby zdecydowanie lepsze. Mielibyśmy więcej czasu na dobre przygotowanie zespołu. Zresztą podobne problemy ma trener Lotosu.

Co chce Pan osiągnąć z Wisłą?

- Mamy duże ambicje, przede wszystkim chcemy być najlepszą drużyną w Polsce. A w Eurolidze? Zagrać tak dobrze, jak tylko potrafimy.

Czy Kara Braxton i Anna DeForge będą lepszymi zawodniczkami niż Shannon Johnson i Tangela Smith?

- Sugerowałem, by zatrudnić te zawodniczki, bo przede wszystkim zależy mi na dobrym mentalnym wkomponowaniu koszykarek zza oceanu do zespołu europejskiego i dobrej atmosferze. DeForge miała bardzo udany sezon w USA i grała z wieloma Europejkami. Braxton nie grała zbyt wiele i jestem z tego zadowolony, bo nie przyjedzie zmęczona i kontuzjowana. Ma olbrzymi potencjał i jest bardzo wysoka.

W opinii fachowców DeForge jest tytanem pracy.

- Z moich informacji wynika, że dobrze gra nie tylko jako "dwójka", ale z powodzeniem występuje jako zmienniczka na pozycjach "jeden" i "trzy".

Tylko czy Amerykanki będą dobrze przygotowane do sezonu w Polsce?

- Tego nie jestem pewien. Potrzebny byłby mi miesiąc, a najlepiej dwa, by przygotować zespół tak, jakbym tego sam chciał. Będziemy się starać szybko to nadrobić, jadąc na turniej do Stambułu, gdzie spotkamy się z Fenerbahce, Mersin i Croatią Zagrzeb.

wak (Gazeta Wyborcza)



Kadra Wisły Can-Pack w sezonie 2005/2006:



Edyta Błaszczak
Ur. 23.07.1985, wzrost: 175 cm, waga: 68 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 11.
Poprzednie kluby: SMS-Warszawa, Filar Sosnowiec.
Sukcesy: wicemistrzyni Europy U-20 w Brnie (2005).

Kara Braxton (USA)
Ur. 18.02.1983, wzrost: 198 cm, waga: 86 kg, pozycja: środkowa, numer na koszulce: 4.
Poprzednie kluby: Georgia Bulldogs, Detroit Shock (WNBA).
Sukcesy: wybrana z numerem siódmym w I rundzie draftu do WNBA (2005).

Patrycja Czepiec
Ur. 2.01.1973, wzrost: 182 cm, waga: 74 kg, pozycja: skrzydłowa, numer na koszulce: 13.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Anna de Forge (USA)
Ur. 14.04.1976, wzrost: 178 cm, waga: 72 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 10.
Poprzednie kluby: San Jose Lasers (AML), Detroit Shock, Houston Comets, Charlotte Sting, Phoenix Mercury (WNBA), Dallas Fury (NWBL).
Sukcesy: zwycięstwo w lidze NWBL z drużyną Dallas Fury (2004), udział w meczu All-Stars WNBA - USA (2004).

Dorota Gburczyk
Ur.: 18.08.1979, wzrost: 187 cm, waga: 78 kg, pozycja: skrzydłowa, nr na koszulce: 15.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Katarzyna Kenig
Ur. 1.04.1979, wzrost: 186 cm, waga: 72 kg, pozycja: obrońca/skrzydłowa, numer na koszulce: 8.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Monika Krawiec
Ur. 1.04.1984, wzrost: 173 cm, waga: 64 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 6.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Marina Kress (Białoruś)
Ur. 23.08.1980, wzrost: 192 cm, waga: 86 kg, pozycja: środkowa/skrzydłowa, numer na koszulce: 12.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Iva Perovanović (Serbia i Czarnogóra)
Ur. 1.09.1983, wzrost: 190 cm, waga: 83 kg, pozycja: środkowa/skrzydłowa, numer na koszulce: 9.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Magdalena Radwan
Ur. 4.08.1982, wzrost: 180 cm, waga: 67 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 7.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Jelena Skerović (Serbia i Czarnogóra)
Ur. 23.12.1980, wzrost: 172 cm, waga: 74 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 5.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Magdalena Skorek
Ur. 26.06.1984, wzrost: 176 cm, waga: 69 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 16.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Anna Starowicz
Ur. 2.08.1986, wzrost: 170 cm, waga: 62 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 18.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Nataliya Trafimava (Białoruś)
Ur. 26.06.1979, wzrost: 186 cm, waga: 79 kg, pozycja: skrzydłowa, numer na koszulce: 14.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Agnieszka Wilk
Ur. 9.08.1987, wzrost: 177 cm, waga: 68 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 17.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.

Karolina Zając
Ur. 11.05.1988, wzrost: 177 cm, waga: 54 kg, pozycja: obrońca, numer na koszulce: 19.
W zeszłym sezonie: Wisła Can-Pack.


JM

Waldemar Kordyl (Gazeta Wyborcza)

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35800,2948129.html

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 04 października 2005, 09:03

dopiero teraz mo9ge cos o meczu napisac, na poczatek ze rywal b.słaby a naszym jeszcze troche zmeczenie treningami sie kłania,a mimo to mecz bardzo szybki głownie dzieki Jelenie, wyniku nie pamietam, ruzomberok rzuciol cos deko ponad 50 a nasze kolo 70, a caly macz przewaga 15 - 20 , 1 kwarta to byl popis 19 - 4!! na parkiecie widać kogo to jest zespół: Szkera rzadzi i dzieli, super tempo gry, podania przechwyty, no i 4/5 za 3!! rewelka!! poczatek w dosyć dziwnym ustawieniu z 3 malymi: Monia, Magda Radwan i Szkera oraz Mania i Iva, Anna na ławce, siedzialem niedaleko.... :oops: obie nasze w 1 piętce słabo , za to po wejsciu Patrycji ( kolo 10 Pkt) nasze znów zaczeły odjezdzać. Annie mecz w ogole nie wyszedl, same pudla , chyba konkretnie 6 , 3 razy kroki, straty, wygladała jakby dopiero z samolotu wyskoczyła, a mimo to grała długo, ale na koniec taki blok zasadzila ze hohoho!! Kara bedzie dopiero dziś. słowko o trenerze, bardzo impulsywny, pare razy myslalem ze podleci do sędziego i mu da w morde!! zyje meczem, czeste zmiany duzo z zawodniczkami rozmawia, mysle ze bedzie dobrze. za chwile drugi mecz wiec zmykam
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 04 października 2005, 09:42

WISŁA CAN-PACK KRAKÓW - RUZOMBEROK 68 - 54
(24:4, 14:19, 14:16, 14:15) Punkty dla Wisły: Skerović 15 (3x3), Kress 13 (1x3), Perovanović 11, Krawiec 4, Radwan 0 - Czepiec 10, Trafimova 5, Gburczyk 4, Kenig 3 (1x3), Wilk 1, DeForge 0; dla Rużomberoku: Ivancević 10, Borukova 8, Butler 7, Belanska 4, Oravcova 0 - Uhrova 15 (3x3), Furkova 10, Borecka 2.



To był pierwszy sparing koszykarek Wisły Can-Pack przed nowym sezonem, lecz - co ciekawe - zarazem ostatni. Już bowiem jutro krakowianki zainaugurują ligowe rozgrywki meczem z AZS Gorzów Wielkopolski. Czy zaledwie jedno wspólne spotkanie wystarczy, by zawodniczki zaczęły dobrze się rozumieć? - To oczywiście niemożliwe, na szczęście w planach mamy jeszcze udział w turnieju w Stambule, więc będzie czas, by nad wszystkim popracować - uśmiecha się trener Elmedin Omanić. Pytany, czy mimo wszystko nie był mile rozczarowany grą dr użyny przynajmniej w pier wszej kwarcie, odpowiedział stanowczo: - Ja nigdy nie jestem zadowolony. Mam taką dewizę - zawsze może być lepiej. Fakt, że nie oczekiwałem tutaj cudów, natomiast wiem, że w każdej sytuacji można prezentować się lepiej - tłumaczył dziennikarzom, ale chwilę później zaczął chwalić swoje podopieczne. - Rzeczywiście, trzeba przyznać, że bardzo dobrze zagraliśmy w defensywie w pierwszej części spotkania. To było zbliżone do mojej wizji taktyki i sposobu jej realizowania - wyjaśniał. Co można powiedzieć o filozofii koszykówki Bośniaka? Na razie tyle, że sprawdziły się jego wcześniejsze zapowiedzi: stawia na bardzo twardą i konsekwentną obronę, wymuszanie błędów przeciwnika i szybki atak. Momentami wyglądało to bardzo efektownie, zwłaszcza kiedy na parkiecie przebywała Jelena Skerović, która wyrasta na pierwszoplanową postać zespołu. Taka rola jest też przewidziana dla Amerykanek: Kary Braxton, Anny DeForge. Kibice mieli wczoraj okazję zobaczyć tylko drugą z nich, bo środkowa z Detroit w Krakowie ma się zjawić dzisiaj rano. Jeśli ktoś spodziewał się po DeForge zjawiskowej, dynamicznej gry, mógł być rozczarowany. Zmęczona podróżą i zmianami czasu zawodniczka nie zdobyła ani jednego punktu, notując 2 zbiórki, przechwyt i blok. Po meczu nie miała jednak strapionej miny. - Nie oczekiwałam zbyt wiele. Po prostu czuję jeszcze w kościach długi lot i wiedziałam, że w pier wszym kontakcie z nowymi koleżankami nie jestem w stanie zrobić zbyt dużo - mówiła energicznie. - Z każdym jednak dniem powinno być lepiej i mimo że po raz pierwszy jestem w Europie, to mam wsparcie swoich przyjaciół, którzy ze mną tutaj przyjechali. Słabszym występem nie był w ogóle zmartwiony Omanić. - Proszę ją zrozumieć, przystąpiła do tej konfrontacji z marszu, bez ani jednego treningu z dziewczynami. Chcę jednak, żeby miała już takie pier wsze przetarcie i dlatego zagrała. Jestem pewien, że wkrótce będzie naszym mocnym punktem - zapewniał szkoleniowiec. Słowo o meczu: wiślaczki zapewniły sobie de facto wygraną w pier wszej kwarcie, w której pozwoliły rzucić rywalkom ze Słowacji zaledwie 4 pkt. (wszystkie z wolnych). To nie oznacza jednak, że w pozostałych odsłonach miejscowe stosowały taryfę ulgową. Wręcz przeciwnie - za 5 przewinień z parkietu zeszły Skerović, Magdalena Radwan, Marina Kress. Interesujące było również to, że porozumiewający się z zawodniczkami mieszanką angielskiego i serbskiego Omanić bardzo żywiołowo oprotestowywał niektóre decyzje sędziów. - Zazwyczaj miewam małe kłopoty z arbitrami - opowiadał na swojej pierwszej konferencji prasowej. Innymi słowy wczoraj mieliśmy przedbiegi: to był przecież towarzyski mecz. - Po prostu jestem ambitny - mówił z niewinną miną.

- Gazeta Krakowska

Obrazek

Już dzisiaj wiślaczki zainaugurują ligowy sezon FOT. JACEK KOZIOŁ

lajkonik

Postautor: lajkonik » 04 października 2005, 20:24

viva wisła

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 05 października 2005, 08:55

Nie zgadzam się z Tobą Osesek, że Monia i Święta słabo zagraly, moim zdaniem dobrze sobie poradziły.
Po Annie trudno było się czegoś więcej spodziewać, pierwszy raz zagrała z dziewczynami!a blok rzeczywiście pierwsza klasa :wink:
W ogóle to Anna wydaje się być bardzo sympatyczną zawodniczką!
Ogólnie sparing mógł się podobać.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 05 października 2005, 09:32

a dziś o 18 mecz!! w koncu!! może za mocno napisałem o Madzi i Moni, monia w obronie super a w ataku jeszcze musi sobie przypomnieć jak grała, a święta przymierzana na drugą rozgrywającą to ma jeszcze długą drogę przed sobą, ale ja w nią wierze bo juz nie raz pokazałaze warto na nią stawiać!! do zob o 18
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 05 października 2005, 09:43

Oby do 18 :wink:
A trener rzeczywiście nieźle się irytował sędziowskimi decyzjami, a że miała rację to już inna sprawa!
W normalnym meczu ligowym na pewno dostałby przewinienie :P

Kara już jest w Kraku, mam nadzieję, że dziś ją zobaczymy... na ławce rezerwowych.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Tutejszy

Postautor: Tutejszy » 05 października 2005, 11:05

Wisła Can-Pack - MKB Rużomberok 68:54
W pierwszym sparingu przed rozpoczynającą się w środę ligą krakowianki bez trudu pokonały wicemistrza Słowacji. Słabo spisała się Amerykanka Anna DeForge, ale był to jej pierwszy kontakt z zespołem.

DeForge nie pojawiła się w sobotę na prezentacji drużyny. Powodem było opóźnienie samolotu z Dallas do Chicago. Amerykanka nie zdążyła na lot do Warszawy i do Krakowa przez Frankfurt dotarła w sobotę dopiero o godz. 20. DeForge (bardzo dobry sezon w Mercury Phoenix w WNBA) grała wczoraj przez pięć minut drugiej kwarty, a później od 25. min aż do końca spotkania. Nie trafiła żadnego z sześciu rzutów (w tym jednego za trzy), miała pięć strat, dwie zbiórki w obronie oraz po jednym przechwycie, bloku i stracie. - Nie miała z nami ani jednego treningu. Po długiej podróży powinna przede wszystkim poznać atmosferę w zespole - usprawiedliwiał koszykarkę trener Elmedin Omanić.

Prym na parkiecie wiodła (opuściła boisko za pięć fauli w 32. min) reprezentantka Serbii i Czarnogóry Jelena Skerović, znakomicie przygotowana do roli podstawowej rozgrywającej. Wiślaczki mogły się podobać szczególnie w pierwszej kwarcie, gdy agresywną obroną nie pozwoliły Słowaczkom zdobyć kosza z gry. - To był nasz pierwszy sparing, chciałem dać pograć każdej zawodniczce. Nie wyglądało to źle - ocenił trener Omanić.

Dziś przed południem w Balicach spodziewana jest druga koszykarka zza oceanu, czarnoskóra środkowa Kara Braxton

.gazeta.pl/krakow

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 05 października 2005, 20:17

Uhrova 15 (3x3),

właśnie wydawało mi się ze to Michaela Uhrowa, ale ona w zeszłym sezonie grała w Czachach i jakoś mi do głowy nie wpadło że mogłaby przejsc do Ruzomberoka.... bardzo fajnie rozgrywa!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości