W sobotę w krakowskim Centrum Handlowym M1 odbyła się prezentacja drużyny koszykarskiej Wisły Can-Pack, która już w najbliższą środę zainauguruje nowy sezon ligowy 2005/06. Wiślaczki będą też występować w elitarnych rozgrywkach Euroligi.
Imprezę prowadzili Jarosław Krzoska i Irek Bieleninik, którzy przedstawili widzom Jerzego Sarnę, wiceprezesa firmy Can-Pack - mecenasa żeńskiej koszykówki w Wiśle. Później na przyozdobionej w czerwono-biało-niebieskie balony estradzie pojawiały się kolejne zawodniczki. Pierwsza przybyła kapitan drużyny Patrycja Czepiec a za nią kolejne koszykarki wśród których kibice mogli powitać nową w zespole Edytę Błaszczak, czy promowane do pierwszego zespołu juniorki Karolinę Zając, Annę Starowicz czy Agnieszkę Wilk. Zawodniczki odpowiadały na pytania konferansjerów, m.in. Jarosław Krzoska chciał dowiedzieć się, czy Wiślaczki zdobędą w tym sezonie mistrzostwo Polski. - Na pewno! - odpowiedziała Dorota Gburczyk.
Zaprezentowano oczywiście nowy sztab szkoleniowy z trenerem Elmedinem Omaniciem na czele. Jak wiadomo będzie mu pomagała legenda żeńskiej koszykówki w Krakowie - pani Marta Starowicz. W Wiśle, tym razem koszykarskiej, pracuje od niedawna doskonale znany z drużyny piłkarzy dr Jerzy Zając. Sztab szkoleniowy dopełniają związany z Wisłą od 18 lat trener odnowy biologicznej Jacek Wilczyńskiej oraz trener lekkoatletyki - Jerzy Włodarczyk. Kierownikiem sekcji i drużyny jest Piotr Dunin-Suligostowski.
Na imprezie zabrakło niestety Amerykanek Anny De Forge i Kary Braxton. Anna miała przylecieć do Krakowa dopiero po godzinie 20:00, natomiast Kara przybędzie do naszego miasta dopiero we wtorek. Reszta zespołu potrafiła jednak doskonale bawić się z kibicami. Były więc konkursy koszykarskie, mecze 2-2 (drużyny mieszane, w których występowali kibice i zawodniczki) występy cheerleaderek i mistrzyni świata w fitness Katarzyny Kaliszewskiej. Koszykarki w M1 odwiedził również szef sportu TVP Robert Korzeniowski.
Zespół walczy o mistrzostwo kraju, ale jak przyznaje trener Elmedin Omanić, musi minąć jeszcze przynajmniej miesiąc by prezentował odpowiednią formę. - Mamy dwie Serbki, które grały w mistrzostwach Europy, inne zawodniczki również występowały w swoich reprezentacjach, dopiero dojadą do drużyny Amerykanki. Na pewno mamy problemy, są kontuzje, ale dzięki ciężkiej pracy, którą teraz prowadzimy, powinniśmy osiągnąć dobre wyniki - zapewnia szkoleniowiec Wisły.
źródlo:www.wislacanpack.pl
-----------------------------------------------------------------------------
czyli Kara jednak dopiero we wtorek zjawi się w Krakowie
[/img]

