Familia Schio - Lotos Gdynia 72:96
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Familia Schio - Lotos Gdynia 72:96
W środę mecz Familia Schio - Lotos Gdynia w Eurolidze
Po drugie zwycięstwo w tym sezonie Euroligi poleciały do Włoch zawodniczki Lotosu Gdynia. Mistrzynie Polski mają sporą szansę na wygraną, bo Familia Schio przegrała wszystkie trzy dotychczasowe mecze
Gdynianki wyleciały do Schio już we wtorek rano. Większość drogi pokonały samolotem, ale już we Włoszech ostatnie 200 kilometrów musiały pokonać autokarem. Na miejscu zdążyły odbyć jeszcze dwa treningi i do meczu z Familią powinny przystąpić dobrze przygotowane.
- Niektórzy twierdzą, że jesteśmy faworytem tego spotkania. Ale nawet mimo wygranej z Euroleasingiem Sopron nadal będę powtarzał, że w żadnym meczu Euroligi nie jesteśmy faworytem. O zwycięstwo będzie bardzo trudno. Włoszki przegrały dotąd trzy mecze, ale to wcale nie znaczy, że się przed nami położą - podkreśla trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz.
Ma rację, bo na razie Familia przegrała z Gambrinusem Brno, Bourges Basket i UMMC Jekaterinburg. To trzy zespoły, które zajmują czołowe miejsca w grupie B Euroligi i najprawdopodobniej będą je zajmować do końca rozgrywek grupowych. Dlatego z porażek włoskiego zespołu nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Tym bardziej że w ich składzie jest zawodniczka, która była kiedyś gwiazdą Lotosu, rozgrywająca Gordana Grubin. Serbka była uwielbiana przez gdyńskich kibiców, którzy chętnie zastąpiliby nią zawodzącą nawet w meczach polskiej ligi Amerykankę Doneekę Hodges.
Jej "wyczynów" nie wytrzymał nawet wyrozumiały trener Koziorowicz, który po ostatnim meczu ligowym z Cukierkami Odra Brzeg przyznał otwarcie, że "w tym sezonie w Lotosie nie ma rozgrywającej z prawdziwego zdarzenia".
W optymalnej formie nie jest także Paulina Pawlak, która prezentuje wszystkie swoje atuty, czyli waleczność i dobrą grę w obronie, ale na rozgrywki europejskie to cały czas za mało. Gry nie powinna prowadzić zawodniczka, która nawet nie może postraszyć rywalek rzutem. Dlatego w Schio Hodges zapewne po raz kolejny zagra w pierwszej piątce. Musi jednak jak najszybciej przekazywać piłkę Agnieszce Bibrzyckiej. Skrzydłowa Lotosu jest ostatnio w doskonałej formie i już boją się jej w całej Europie. Jeśli tylko rzutowo wspomoże ją Gordana Kovacević, na swoim poziomie zagra utalentowana Magdalena Leciejewska, a środkowe Ewelina Kobryn i przede wszystkim Rankica Sarenac ustabilizują formę, Lotos powinien powalczyć o zwycięstwo. W przeciwnym razie, po porażce w Schio, może spaść na ostatnie miejsce w tabeli grupy B Euroligi i długo się z niego nie wydostać.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Po drugie zwycięstwo w tym sezonie Euroligi poleciały do Włoch zawodniczki Lotosu Gdynia. Mistrzynie Polski mają sporą szansę na wygraną, bo Familia Schio przegrała wszystkie trzy dotychczasowe mecze
Gdynianki wyleciały do Schio już we wtorek rano. Większość drogi pokonały samolotem, ale już we Włoszech ostatnie 200 kilometrów musiały pokonać autokarem. Na miejscu zdążyły odbyć jeszcze dwa treningi i do meczu z Familią powinny przystąpić dobrze przygotowane.
- Niektórzy twierdzą, że jesteśmy faworytem tego spotkania. Ale nawet mimo wygranej z Euroleasingiem Sopron nadal będę powtarzał, że w żadnym meczu Euroligi nie jesteśmy faworytem. O zwycięstwo będzie bardzo trudno. Włoszki przegrały dotąd trzy mecze, ale to wcale nie znaczy, że się przed nami położą - podkreśla trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz.
Ma rację, bo na razie Familia przegrała z Gambrinusem Brno, Bourges Basket i UMMC Jekaterinburg. To trzy zespoły, które zajmują czołowe miejsca w grupie B Euroligi i najprawdopodobniej będą je zajmować do końca rozgrywek grupowych. Dlatego z porażek włoskiego zespołu nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Tym bardziej że w ich składzie jest zawodniczka, która była kiedyś gwiazdą Lotosu, rozgrywająca Gordana Grubin. Serbka była uwielbiana przez gdyńskich kibiców, którzy chętnie zastąpiliby nią zawodzącą nawet w meczach polskiej ligi Amerykankę Doneekę Hodges.
Jej "wyczynów" nie wytrzymał nawet wyrozumiały trener Koziorowicz, który po ostatnim meczu ligowym z Cukierkami Odra Brzeg przyznał otwarcie, że "w tym sezonie w Lotosie nie ma rozgrywającej z prawdziwego zdarzenia".
W optymalnej formie nie jest także Paulina Pawlak, która prezentuje wszystkie swoje atuty, czyli waleczność i dobrą grę w obronie, ale na rozgrywki europejskie to cały czas za mało. Gry nie powinna prowadzić zawodniczka, która nawet nie może postraszyć rywalek rzutem. Dlatego w Schio Hodges zapewne po raz kolejny zagra w pierwszej piątce. Musi jednak jak najszybciej przekazywać piłkę Agnieszce Bibrzyckiej. Skrzydłowa Lotosu jest ostatnio w doskonałej formie i już boją się jej w całej Europie. Jeśli tylko rzutowo wspomoże ją Gordana Kovacević, na swoim poziomie zagra utalentowana Magdalena Leciejewska, a środkowe Ewelina Kobryn i przede wszystkim Rankica Sarenac ustabilizują formę, Lotos powinien powalczyć o zwycięstwo. W przeciwnym razie, po porażce w Schio, może spaść na ostatnie miejsce w tabeli grupy B Euroligi i długo się z niego nie wydostać.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Ostatnio zmieniony 17 listopada 2005, 08:11 przez Wojteg, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Gość
Po takich tekstach trenera Pawlak nie zostaje nic innego jak zabrac zabawki i isc do domu.Co prwada ocena Koziorowicza jest trafna ale przed sezonem opowiadal ile to do gry wnosi ta zawodniczka.Jednocześnie zdawal sobie sprawe,że o grze w ataku wie niewiele a samą obroną daleko nie zajedzie.Poza tym z tą obroną też nie przesadzajmy.Jak dotąd wszystkie rozgrywajace w lidze robia przy niej co chcą na parkiecie.
Po drugie zwycięstwo
Wtorek, 15 listopada 2005r.
Koszykarki Lotosu Gdynia poleciały do Schio. W środę walczyć tam będą o drugie zwycięstwo w Eurolidze z tamtejszą Familą. Włoska drużyna trzy pierwsze mecze przegrała.
Famila znajduje się w takiej samej sytuacji, w jakiej koszykarki Lotosu były przed tygodniem przed meczem z Sopronem. Gdyniankom udało się odnieść pierwsze zwycięstwo (84:81), o które teraz walczyć będzie Famila. Liderką włoskiej drużyny jest bardzo dobrze znana gdyńskim kibicom Gordana Grubin. Pozyskaniem serbskiej rozgrywającej zainteresowana jest rosyjska Samara. Gdynianki będą musiały bardzo uważać także na Ramon i Masciadri, które po trzech kolejkach legitymują się najwyższym w Eurolidze wskaźnikiem skuteczności w rzutach "za trzy".
Liderką Lotosu będzie Agnieszka Bibrzycka. Kapitan gdyńskiej drużyny po spotkaniu z Sopronem, w którym zdobyła 24 pkt., objęła prowadzenie w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek Euroligi. "Biba" znajduje się także w ścisłej czołówce klasyfikacji rzutów za trzy punkty i przechwytów. W obu jest trzecia. Bez wsparcie koleżanek meczu w Schio jednak nie wygra. Na wyjazdach najważniejsza jest dobra obrona, z którą mistrzynie Polski mają w tym sezonie największe kłopoty. Obie drużyny grały ze sobą sześciokrotnie i odniosły po trzy zwycięstwa. Na odniesienie czwartego szanse są wyrównane.
Na 120 procent
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Ze słabszej postawy niektórych naszych zawodniczek w spotkaniu ligowym z Cukierkami nie należy wyciągać wniosków przed meczem ze Schio. W Eurolidze wszystkie grają na 120 procent i dwa dni później nie są jeszcze w pełni sił. Do środy zdążą je zregenerować i będą walczyć o zwycięstwo. Przeciwnik nie jest wcale taki słaby, jak wskazują na to wyniki pierwszych spotkań. Największe zagrożenie stanowią Gordana Grubin i Brazylijka Dos Santos, ale nie możemy również lekceważyć pozostałych.
Tak było
18.1.2003 Schio - Lotos 75:83
7.11.2002 Lotos - Schio 87:67
16.12.1999 Famila - Lotos 75:45
9.10.1999 Lotos - Famila 70:56
18.2.1999 Famila - Lotos 76:62
12.11.1998 Lotos - Famila 39:60
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Wtorek, 15 listopada 2005r.
Koszykarki Lotosu Gdynia poleciały do Schio. W środę walczyć tam będą o drugie zwycięstwo w Eurolidze z tamtejszą Familą. Włoska drużyna trzy pierwsze mecze przegrała.
Famila znajduje się w takiej samej sytuacji, w jakiej koszykarki Lotosu były przed tygodniem przed meczem z Sopronem. Gdyniankom udało się odnieść pierwsze zwycięstwo (84:81), o które teraz walczyć będzie Famila. Liderką włoskiej drużyny jest bardzo dobrze znana gdyńskim kibicom Gordana Grubin. Pozyskaniem serbskiej rozgrywającej zainteresowana jest rosyjska Samara. Gdynianki będą musiały bardzo uważać także na Ramon i Masciadri, które po trzech kolejkach legitymują się najwyższym w Eurolidze wskaźnikiem skuteczności w rzutach "za trzy".
Liderką Lotosu będzie Agnieszka Bibrzycka. Kapitan gdyńskiej drużyny po spotkaniu z Sopronem, w którym zdobyła 24 pkt., objęła prowadzenie w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek Euroligi. "Biba" znajduje się także w ścisłej czołówce klasyfikacji rzutów za trzy punkty i przechwytów. W obu jest trzecia. Bez wsparcie koleżanek meczu w Schio jednak nie wygra. Na wyjazdach najważniejsza jest dobra obrona, z którą mistrzynie Polski mają w tym sezonie największe kłopoty. Obie drużyny grały ze sobą sześciokrotnie i odniosły po trzy zwycięstwa. Na odniesienie czwartego szanse są wyrównane.
Na 120 procent
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Ze słabszej postawy niektórych naszych zawodniczek w spotkaniu ligowym z Cukierkami nie należy wyciągać wniosków przed meczem ze Schio. W Eurolidze wszystkie grają na 120 procent i dwa dni później nie są jeszcze w pełni sił. Do środy zdążą je zregenerować i będą walczyć o zwycięstwo. Przeciwnik nie jest wcale taki słaby, jak wskazują na to wyniki pierwszych spotkań. Największe zagrożenie stanowią Gordana Grubin i Brazylijka Dos Santos, ale nie możemy również lekceważyć pozostałych.
Tak było
18.1.2003 Schio - Lotos 75:83
7.11.2002 Lotos - Schio 87:67
16.12.1999 Famila - Lotos 75:45
9.10.1999 Lotos - Famila 70:56
18.2.1999 Famila - Lotos 76:62
12.11.1998 Lotos - Famila 39:60
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Kowalik pisze:Jeśli to prawda to wygląda na to, że tak uwielbiana i kochana (szczególnie przez dzieci) w Gdyni zawodniczka znowu wybrała kase niż gre w klubie z którym ponoć jest tak związana.
Ale przecież to nie ma dla nich znaczenia - zgodnie z ich filozofią brawy, klub, przywiązanie, tradycja - to puste słowa. Liczy się: tylko dzień dzisiejszy i klubowa kasa!
Mam nadzieję, że nigdy w dyskusji z nikim nie użyją argumentu, że cośtam kiedyś osiągneli...
W tym aspekcie myślę, że w pełni solidaryzują się z jej postanowieniem - ba! może nawet sami już szukają lepszego klubu...?
ja kiedyś rozmawiałem z M.Dydek i ona mi powiedziała, że już nie może znieść dźwięku tych deseczek!! uszy jej więdną i głowa puchnie a nie dość tego te deseczki jeździły za nią nawet po Europie!! miała dość i spiepszyła, a tylko w Jekaterynburgu zagwarantowali jej w kontrakcie, że nikt nie będzie jej deseczkował, co prawda KGB jeszcze szuka deseczkujących wokół Uralu ale obiecali, że do 1 grudnia wszystkie deseczki wracają do Gdyni....ponoć tam nie mają czym palić, bo palenie olejem juz sie nie opłaca

Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

osesek pisze:ja kiedyś rozmawiałem z M.Dydek i ona mi powiedziała, że już nie może znieść dźwięku tych deseczek!! uszy jej więdną i głowa puchnie a nie dość tego te deseczki jeździły za nią nawet po Europie!! miała dość i spiepszyła, a tylko w Jekaterynburgu zagwarantowali jej w kontrakcie, że nikt nie będzie jej deseczkował, co prawda KGB jeszcze szuka deseczkujących wokół Uralu ale obiecali, że do 1 grudnia wszystkie deseczki wracają do Gdyni....ponoć tam nie mają czym palić, bo palenie olejem juz sie nie opłaca![]()
![]()
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
Tak sobie czytam o tym w internecie - i... niespodzianka!
Okazuje się, że po raz pierwszy wybór "mam lub jestem" w wykonaniu Pani Małgorzaty spotkał się w krytyką w ogólnie wiadomych kręgach...
Dziwne - wybrała "kasę" a nie jakieśtam "odpoczynki", "bycia z rodziną" czy "grą dla klubu, z którym jest (?) związana emocjonalnie" - więc jak wybór "mam" może się nie podobać...
świat się wali....
Dziwne - wybrała "kasę" a nie jakieśtam "odpoczynki", "bycia z rodziną" czy "grą dla klubu, z którym jest (?) związana emocjonalnie" - więc jak wybór "mam" może się nie podobać...
świat się wali....
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Anonymous pisze:Po takich tekstach trenera Pawlak nie zostaje nic innego jak zabrac zabawki i isc do domu.Co prwada ocena Koziorowicza jest trafna ale przed sezonem opowiadal ile to do gry wnosi ta zawodniczka.Jednocześnie zdawal sobie sprawe,że o grze w ataku wie niewiele a samą obroną daleko nie zajedzie.Poza tym z tą obroną też nie przesadzajmy.Jak dotąd wszystkie rozgrywajace w lidze robia przy niej co chcą na parkiecie.
Sopronem to był wielki fuks.
Pomogła absencja Blahuszkowej,kontuzja w połowie meczu najlepszej zawodniczki rywalek,no i sama Hejkova pomogła bo zdjeła z boiska super strzlbe bo jej trzy rzuty nie wyszły.
Mysle ze to włoszki powinny wygrać
-
Gość
hellraiser pisze:Anonymous pisze:Po takich tekstach trenera Pawlak nie zostaje nic innego jak zabrac zabawki i isc do domu.Co prwada ocena Koziorowicza jest trafna ale przed sezonem opowiadal ile to do gry wnosi ta zawodniczka.Jednocześnie zdawal sobie sprawe,że o grze w ataku wie niewiele a samą obroną daleko nie zajedzie.Poza tym z tą obroną też nie przesadzajmy.Jak dotąd wszystkie rozgrywajace w lidze robia przy niej co chcą na parkiecie.
Sopronem to był wielki fuks.
Pomogła absencja Blahuszkowej,kontuzja w połowie meczu najlepszej zawodniczki rywalek,no i sama Hejkova pomogła bo zdjeła z boiska super strzlbe bo jej trzy rzuty nie wyszły.
Mysle ze to włoszki powinny wygrać
po 3 kwartach jest 73:62 dla Lotosu
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości





