Wtorek, 29 listopada 2005r.
Źle wiedzie się koszykarkom ŁKS Siemens AGD w ekstraklasie. Przegrały kolejny mecz, i to na własnym parkiecie, ze słabymi Cukierkami Odrą Brzeg, chociaż w pierwszym meczu Pucharu Polski rozłożyły rywalki na łopatki (76:49).
Czym tłumaczyć, że role się odwróciły?
Mirosław Trześniewski: - Byłem zaskoczony słabszą postawą moich podopiecznych. To czynnik natury psychicznej, z którego nie mogły się wyzwolić. Dlatego popełniły tak wiele błędów, nie mówiąc już o słabej skuteczności strzeleckiej. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze brak szczęścia.
Jutro po raz trzeci w ciągu tygodnia ŁKS spotka się z Cukierkami. Tym razem w Brzegu w rewanżowym meczu Pucharu Polski (jutro, godz. 18.30). Czy traktuje pan to spotkanie ulgowo, ponieważ już w sobotę ŁKS czeka trudny mecz w Pabianicach z Polfą?
- Każdy sukces się liczy. Nie widzę powodu, aby koszykarki potraktowały Cukierki ulgowo. Ten mecz będzie dla nas świetnym sprawdzianem.Zapewniam, że w Pabianicach tanio skóry nie sprzedamy.
Jakie korzyści przyniosła koszykarkom ŁKS pańska wczorajsza wizyta w urzędzie miasta?
- Bardzo wymierne. Dzięki dużemu zaangażowaniu wiceprezydenta Marka Michalika możemy liczyć na dalsze wzmocnienie organizacyjne sekcji koszykówki. Jestem pewien, że zdołamy się utrzymać w ekstraklasie, a w przyszłym sezonie będziemy już zdolni podjąć walkę o bardziej znaczące cele.
(m.st.) - Express Ilustrowany




