Bourges Basket to zespół do pokonania nawet dla europejskiego średniaka. Udowodnił to węgierski zespół Euroleasing Sopron, który wygrał u siebie z Francuzami 12 punktami. Czy mistrzynie Polski stać na powtórzenie takiego wyniku?
Oprócz porażki w Sopronie w pierwszej rundzie Euroligi Bourges przegrało jeszcze tylko z typowanym na zwycięzcę całych rozgrywek Gambrinusem Brno. Ale Lotos ma zaledwie o jedną porażkę więcej i zwycięstwo w czwartkowym meczu pozwoliłoby zachować przynajmniej teoretyczne szanse na wyprzedzenie rywalek. W praktyce może być to o wiele trudniejsze, dlatego gdynianki powinny skupić się na walce o miejsca 4-5, które pozwoli na jak najlepsze rozstawienie przed play off. W tym sezonie do kolejnej rundy awansuje aż po pięć zespołów z trzech grup (każda liczy... sześć drużyn) i jeden z ostatniego miejsca (z najlepszym bilansem). Z najlepszych 16 stworzony zostanie ranking. Najlepszy zagra z ostatnim, drugi z przedostatnim itd. Jest więc o co walczyć, bo przy odrobinie szczęścia można trafić na rywala do pokonania. Tym bardziej, że już niedługo Lotos ma znacząco się wzmocnić.
Najpierw trzeba jednak pokonać Bourges. Jedna wpadka francuskiego zespołu nie zmienia faktu, że jest on zdecydowanym faworytem, ale udowadnia, że nie jest to zespół nadludzi. W Bourges gra głównie siedem zawodniczek, a każda z nich z powodzeniem może występować w podstawowym składzie. Na boisku rządzą środkowe Mudju Ngoyisa oraz Elodie Godin i rozgrywająca Celine Dumerc. Zespół Pierre'a Vincenta gra szybko z kontrataku.
- W pierwszym meczu rozbiły nas kontrą. Teraz musimy je powstrzymać - mówi Ewelina Kobryn z Lotosu. - Na pewno nie jest to zespół poza naszym zasięgiem. Jeśli zagramy tak, jak przeciwko Familii Schio, zwycięstwo będzie realne - dodaje z optymizmem.
Mecz Lotos - Bourges rozpocznie się o godz. 17.30 w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Bilety 10, 15 i 25 zł
Michał Sielski Gazeta Wyborcza
W czwartek mecz Lotos Gdynia - Bourges Basket
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Rewanże czas zaczynać
Środa, 30 listopada 2005r.
W Eurolidze koszykarek rozpoczyna się rewanżowa runda spotkań grupowych. W czwartek o godz. 17.30 drużyna Lotosu podejmuje w Gdyni francuski zespół CJM Bourges. W pierwszym starciu górą były ich przeciwniczki. Teraz liczymy na udany rewanż mistrzyń Polski.
Gdynianki na inaugurację sezonu Euroligi przegrały w Bourges 56:79. - Rywalki grały zespołowo, podczas gdy my zbyt indywidualnie - stwierdził wówczas prezes gdyńskiego klubu Mieczysław Krawczyk.
W drużynie Lotosu najbardziej zawiodły wówczas zawodniczki zagraniczne, Rankica Sarenac i Doneeka Hodges. Dobrze spisały się tylko Agnieszka Bibrzycka (18 pkt) i Magdalena Leciejewska (6 pkt i 11 zbiórek). W zespole Bourges najskuteczniejszą koszykarką okazała się rezerwowa Anete Jekabsone, która ze swoich 22 pkt w tym meczu 12 zdobyła rzutami "za trzy".
Po pierwszej rundzie koszykarki Bourges z trzema zwycięstwami zajmują drugie miejsce w grupie. Piąte w tabeli gdynianki mają jednak tylko o jedno zwycięstwo mniej. Stratę 21 punktów z pierwszego meczu drużynie trenera Krzysztofa Koziorowicza odrobić będzie trudno, ale liczy się każde zwycięstwo, które poprawi sytuację mistrzyń Polski w rozstawieniu pierwszej rundy play off. Pokonanie Bourges nie powinno przekraczać możliwości koszykarek Lotosu, które miały w ostatnim okresie więcej czasu na treningi i dopracowanie zagrywek taktycznych. Ich przeciwniczki znacznie lepiej spisują się na własnym parkiecie. Ostatnie dwa wyjazdowe spotkania Francuzki przegrały (w Sopronie 74:86 i Brnie 58:72).
Siły w tym meczu wydają się dość wyrównane. Kluczem do ewentualnego zwycięstwa Lotosu będzie skuteczna gra w obronie na obwodzie i niedopuszczenie rywalek do rzutów z dystansu. Największe zagrożenie stanowią, wspomniana Jekabsone i Laila Palau oraz doświadczona kapitan drużyny Cathy Melain. Bardzo ważne, aby w ataku Agnieszka Bibrzycka nie była osamotniona. Po pierwszej rundzie "Biba" ze średnią 23,4 pkt przewodzi w klasyfikacji najskuteczniejszych koszykarek Euroligi. Trener Bourges Pierre Vincent z pewnością tak ustawi obronę swojej drużyny, aby utrudnić Bibrzyckiej zdobywanie kolejnych punktów, dlatego tak ważne będzie w tym spotkaniu wsparcie rzutowe ze strony pozostałych gdynianek.
W przeszłości w Eurolidze oba zespoły spotykały się ze sobą siedmiokrotnie. Cztery razy górą były koszykarki Bourges, a trzy razy wygrywały gdynianki. Czas wyrównać rachunki.
Czwartkowe spotkanie prowadzić będą sędziowie, Herman Latz z Niemiec i Karel Kraaijveld z Holandii. Kasy biletowe przed halą przy ul. Olimpijskiej czynne będą od godz. 16. Wcześniej bilety nabywać można w sekretariacie klubu.
Powstrzymać kontrę
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Spotykamy się z drużyną, która dysponuje jednym z najsilniejszych w Europie zestawem zawodniczek obwodowych. Jeśli nie uda nam się zatrzymać ich kontrataków i zmusić do gry schematycznej, nie mamy co liczyć na korzystny wynik. Liczę, że w ataku Agnieszka Bibrzycka na obwodzie otrzyma wsparcie ze strony Gordany Kovacevic, a pod koszem Eweliny Kobryn. Chcąc zwyciężyć, nie możemy też przegrywać sytuacji jeden na jeden. Czeka nas bardzo trudny mecz, ale nie stoimy na straconej pozycji.
Grały siedem razy
24.9.1998 Gdynia 49:61
18.11.1998 Bourges 84:52
2.11.2000 Gdynia 90:87
6.12.2000 Bourges 85:79
30.10.2002 Bourges 79:81
16.1.2003 Gdynia 77:74
26.10.2005 Bourges 79:56
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Środa, 30 listopada 2005r.
W Eurolidze koszykarek rozpoczyna się rewanżowa runda spotkań grupowych. W czwartek o godz. 17.30 drużyna Lotosu podejmuje w Gdyni francuski zespół CJM Bourges. W pierwszym starciu górą były ich przeciwniczki. Teraz liczymy na udany rewanż mistrzyń Polski.
Gdynianki na inaugurację sezonu Euroligi przegrały w Bourges 56:79. - Rywalki grały zespołowo, podczas gdy my zbyt indywidualnie - stwierdził wówczas prezes gdyńskiego klubu Mieczysław Krawczyk.
W drużynie Lotosu najbardziej zawiodły wówczas zawodniczki zagraniczne, Rankica Sarenac i Doneeka Hodges. Dobrze spisały się tylko Agnieszka Bibrzycka (18 pkt) i Magdalena Leciejewska (6 pkt i 11 zbiórek). W zespole Bourges najskuteczniejszą koszykarką okazała się rezerwowa Anete Jekabsone, która ze swoich 22 pkt w tym meczu 12 zdobyła rzutami "za trzy".
Po pierwszej rundzie koszykarki Bourges z trzema zwycięstwami zajmują drugie miejsce w grupie. Piąte w tabeli gdynianki mają jednak tylko o jedno zwycięstwo mniej. Stratę 21 punktów z pierwszego meczu drużynie trenera Krzysztofa Koziorowicza odrobić będzie trudno, ale liczy się każde zwycięstwo, które poprawi sytuację mistrzyń Polski w rozstawieniu pierwszej rundy play off. Pokonanie Bourges nie powinno przekraczać możliwości koszykarek Lotosu, które miały w ostatnim okresie więcej czasu na treningi i dopracowanie zagrywek taktycznych. Ich przeciwniczki znacznie lepiej spisują się na własnym parkiecie. Ostatnie dwa wyjazdowe spotkania Francuzki przegrały (w Sopronie 74:86 i Brnie 58:72).
Siły w tym meczu wydają się dość wyrównane. Kluczem do ewentualnego zwycięstwa Lotosu będzie skuteczna gra w obronie na obwodzie i niedopuszczenie rywalek do rzutów z dystansu. Największe zagrożenie stanowią, wspomniana Jekabsone i Laila Palau oraz doświadczona kapitan drużyny Cathy Melain. Bardzo ważne, aby w ataku Agnieszka Bibrzycka nie była osamotniona. Po pierwszej rundzie "Biba" ze średnią 23,4 pkt przewodzi w klasyfikacji najskuteczniejszych koszykarek Euroligi. Trener Bourges Pierre Vincent z pewnością tak ustawi obronę swojej drużyny, aby utrudnić Bibrzyckiej zdobywanie kolejnych punktów, dlatego tak ważne będzie w tym spotkaniu wsparcie rzutowe ze strony pozostałych gdynianek.
W przeszłości w Eurolidze oba zespoły spotykały się ze sobą siedmiokrotnie. Cztery razy górą były koszykarki Bourges, a trzy razy wygrywały gdynianki. Czas wyrównać rachunki.
Czwartkowe spotkanie prowadzić będą sędziowie, Herman Latz z Niemiec i Karel Kraaijveld z Holandii. Kasy biletowe przed halą przy ul. Olimpijskiej czynne będą od godz. 16. Wcześniej bilety nabywać można w sekretariacie klubu.
Powstrzymać kontrę
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Spotykamy się z drużyną, która dysponuje jednym z najsilniejszych w Europie zestawem zawodniczek obwodowych. Jeśli nie uda nam się zatrzymać ich kontrataków i zmusić do gry schematycznej, nie mamy co liczyć na korzystny wynik. Liczę, że w ataku Agnieszka Bibrzycka na obwodzie otrzyma wsparcie ze strony Gordany Kovacevic, a pod koszem Eweliny Kobryn. Chcąc zwyciężyć, nie możemy też przegrywać sytuacji jeden na jeden. Czeka nas bardzo trudny mecz, ale nie stoimy na straconej pozycji.
Grały siedem razy
24.9.1998 Gdynia 49:61
18.11.1998 Bourges 84:52
2.11.2000 Gdynia 90:87
6.12.2000 Bourges 85:79
30.10.2002 Bourges 79:81
16.1.2003 Gdynia 77:74
26.10.2005 Bourges 79:56
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości