CCC Polkowice - AZS PWSZ Gorzów
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
CCC Polkowice - AZS PWSZ Gorzów
Radość albo łzy
Od mocnego akordu zacznie się dla gorzowianek runda play off. Zagrają w Polkowicach, gdzie podczas styczniowego meczu z CCC polała się nawet krew...
W nadchodzący weekend w żeńskiej ekstraklasie rozpoczyna się runda play off. Gra toczy się do trzech zwycięstw, a najciekawiej zapowiada się rywalizacja czwartego z piątym zespołem po rundzie zasadniczej, czyli CCC Polkowice z AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. Gospodarzem dwóch pierwszych spotkań, rozgrywanych w sobotę i niedzielę (oba od godz. 18.00), będzie zespół CCC. W obecnym sezonie już dwukrotnie doszło do konfrontacji polkowiczanek z gorzowiankami, a jej wynik był remisowy. Październikowy mecz w Gorzowie przyniósł sukces akademiczkom 74:70. Jeszcze bardziej zacięte było spotkanie w Polkowicach, zakończone po dogrywce zwycięstwem CCC 69:65. W obu tych meczach wystąpiła jeszcze liderka gorzowianek Agnieszka Szott, będąc ich najskuteczniejszą zawodniczką. Niestety, właśnie po niezwykle twardym, a momentami brutalnym meczu w Polkowicach, powróciły u niej bóle w kolanie, które trzeba było operować. Kto przejmie jej rolę?
Największe szanse ma chyba Justyna Żurowska, która w styczniowym meczu w Polkowicach zdobyła 20 punktów, a w ostatnim - z chełmiankami - aż 30! Stać na to i Aleksandrę Karpińską, lecz jej forma rzutowa bywa zmienna. A może w swym rodzinnym mieście błyśnie skutecznością Magdalena Kozdroń?
W zespole CCC rej wodzą wielokrotne reprezentantki Polski Elżbieta Trześniewska (190 cm wzrostu, to z jej pękniętego łuku brwiowego polała się krew) i Edyta Koryzna, wspierane przez Ilonę Jasnowską, Agnieszkę Jaroszewicz i Annę Marczewską. Bardzo groźne mogą też być Agata Nowacka i Olga Żytomirska. Gorzowianki czeka więc znów ciężka walka.
Pozostałe pary: Wisła CanPack Kraków - Azoty-Meblo-tap AZS Chełm, PZU Polfa Pabianice - AZS Poznań, Lotos Gdynia - Cukierki Odra Brzeg. O utrzymanie walczą KK AZS Jelenia Góra i ŁKS Siemens AGD Łódź.
źródło: Gazeta Lubuska
Od mocnego akordu zacznie się dla gorzowianek runda play off. Zagrają w Polkowicach, gdzie podczas styczniowego meczu z CCC polała się nawet krew...
W nadchodzący weekend w żeńskiej ekstraklasie rozpoczyna się runda play off. Gra toczy się do trzech zwycięstw, a najciekawiej zapowiada się rywalizacja czwartego z piątym zespołem po rundzie zasadniczej, czyli CCC Polkowice z AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. Gospodarzem dwóch pierwszych spotkań, rozgrywanych w sobotę i niedzielę (oba od godz. 18.00), będzie zespół CCC. W obecnym sezonie już dwukrotnie doszło do konfrontacji polkowiczanek z gorzowiankami, a jej wynik był remisowy. Październikowy mecz w Gorzowie przyniósł sukces akademiczkom 74:70. Jeszcze bardziej zacięte było spotkanie w Polkowicach, zakończone po dogrywce zwycięstwem CCC 69:65. W obu tych meczach wystąpiła jeszcze liderka gorzowianek Agnieszka Szott, będąc ich najskuteczniejszą zawodniczką. Niestety, właśnie po niezwykle twardym, a momentami brutalnym meczu w Polkowicach, powróciły u niej bóle w kolanie, które trzeba było operować. Kto przejmie jej rolę?
Największe szanse ma chyba Justyna Żurowska, która w styczniowym meczu w Polkowicach zdobyła 20 punktów, a w ostatnim - z chełmiankami - aż 30! Stać na to i Aleksandrę Karpińską, lecz jej forma rzutowa bywa zmienna. A może w swym rodzinnym mieście błyśnie skutecznością Magdalena Kozdroń?
W zespole CCC rej wodzą wielokrotne reprezentantki Polski Elżbieta Trześniewska (190 cm wzrostu, to z jej pękniętego łuku brwiowego polała się krew) i Edyta Koryzna, wspierane przez Ilonę Jasnowską, Agnieszkę Jaroszewicz i Annę Marczewską. Bardzo groźne mogą też być Agata Nowacka i Olga Żytomirska. Gorzowianki czeka więc znów ciężka walka.
Pozostałe pary: Wisła CanPack Kraków - Azoty-Meblo-tap AZS Chełm, PZU Polfa Pabianice - AZS Poznań, Lotos Gdynia - Cukierki Odra Brzeg. O utrzymanie walczą KK AZS Jelenia Góra i ŁKS Siemens AGD Łódź.
źródło: Gazeta Lubuska
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
Szybkie 3:0 dla Polkowic, czy seria, o której gorzowscy kibice będą mówić przez kilka następnych miesięcy? W sobotę koszykarki AZS PWSZ Sowood zaczynają boje w play-off z CCC, w których nie są bez szans.
Do ćwierćfinału mistrzostw Polski obie drużyny przygotowywały się w zupełnie inny sposób. Czwarta po sezonie zasadniczym ekipa CCC była na zgrupowaniu w XIII-wiecznym zamku Czocha koło Leśnej. Gorzowianki zostały w domu. Ciężko trenowały, wróciły do systematycznych zajęć z lekkiej atletyki i na siłowni. - Miały też jednak jedyny w sezonie wolny weekend - opowiadał trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - Trzeba było chwilę odpocząć od siebie i koszykówki. Od poniedziałku pracujemy specjalnie pod kątem spotkań z Polkowicami. Co najważniejsze, w oczach moich zawodniczek widzę wiarę w sukces.
Większe kłopoty ma trener CCC Andrzej Nowakowski, bo my do kontuzji Agnieszki Szott zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a gorzowski zespół rozegrał bez niej kilka dobrych spotkań. W ekipie z Polkowic problemy ze zdrowiem mają Edyta Koryzna i Anna Marczewska. Druga zagra z gorzowiankami, ale „Edzi" ekipie CCC może bardzo brakować.
Przewagę własnego boiska ma drużyna CCC. Tam w sobotę i niedzielę - początek obu pojedynków o godz. 18 - odbędą się dwa pierwsze spotkania serii. - W polkowickiej hali nikomu nie gra się łatwo, ale my położymy na szalę całą ambicję i naszą młodzieńczą fantazję - mówiła bardzo dobra w ostatnich pojedynkach gorzowianka Justyna Żurowska. - W meczach drużyn z czwartego i piątego miejsca w spotkaniach play-off jest najwięcej niespodzianek - dodał trener Maciejewski. - Dlatego liczę, że nasza seria będzie długa i bardzo ciekawa, a nasi kibice pomogą nam pokusić się o sukces.
Apel do koleżanek z drużyny wygłosiła także lecząca się liderka Agnieszka Szott: - Jestem z dziewczynami i wierzę, że sprawią niespodziankę. Polkowice już raz w tym sezonie pokonaliśmy, mamy z nimi lepszy bilans. Nasz trener ma głowę pełną snowych pomysłów. Dziewczyny w kolejnych meczach udowadniały, że radzą sobie coraz lepiej i w każdym spotkaniu któraś z koleżanek „ciągnie wynik". Dlatego powinny uwierzyć w swoją szansę. Wtedy na pewno doczekamy się bardzo miłych wieści.
Ireneusz Klimczak
Co trzeba zrobić, aby pokonać CCC? Mówi Dariusz Maciejewski, trener AZS PWSZ Sowood:
Wszystkie kluczowe nasze zawodniczki muszą być zdrowe.
Kontuzja Agnieszki Szott to dla nas wystarczająco duże nieszczęście. Jeśli, tfu tfu, problemy miałby mieć ktoś następny to dla naszej drużyny może być za wiele. Wierzę jednak, że limit pecha na ten sezon już wyczerpaliśmy.
W każdym spotkaniu trzeba zagrać na maksimum swoich możliwości.
Jeśli choć jedno ogniwo w naszym zespole zawiedzie, nie da z siebie wszystkiego to o jeden, drugi sukces będzie zdecydowanie trudniej. Musimy zadbać o wszystkie, nawet najdrobniejsze sprawy. Odpowiednią koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty. No i zaangażowania, jeśli będzie taka potrzeba, musi nam wystarczyć nawet na pięć pojedynków. Z Polkowicami zawsze walczyliśmy do upadłego i teraz na pewno będzie tak samo. Nie możemy się cofnąć i chować się za podwójną gardą, a sami zaatakujemy.
Trzeba zaskoczyć czymś rywala.
Obie drużyny rozegrały ze sobą bardzo wiele pojedynków. I w lidze i w sparingach. Sztuką będzie teraz oszukać przeciwnika. Spróbujemy przygotować dla CCC jakąś niespodziankę. Gdy o losach zespołów będą decydować pojedyncze spotkania, takie zaskoczenie może okazać się decydujące.
Musimy wykorzystać naszą wielką siłę - młodość, czyli brak granic i wielką chęć odniesienia sukcesu.
Ogromna praca wykonana na treningach ma olbrzymie przełożenie na psychikę dziewczyn. One ćwiczą z poświęceniem, bo wierzą, że to przyniesie sukces. Ich wiara przenosi się także na mnie. Od początku istnienia klubu przełamujemy kolejne bariery. Przed nam jest właśnie jedna z nich. Musimy wierzyć w sukces, nawet jeśli coś nie pójdzie po naszej myśli. W tej serii jedna z drużyn musi wygrać aż trzy, a nie jeden mecz.
źródło: gazeta.pl
Do ćwierćfinału mistrzostw Polski obie drużyny przygotowywały się w zupełnie inny sposób. Czwarta po sezonie zasadniczym ekipa CCC była na zgrupowaniu w XIII-wiecznym zamku Czocha koło Leśnej. Gorzowianki zostały w domu. Ciężko trenowały, wróciły do systematycznych zajęć z lekkiej atletyki i na siłowni. - Miały też jednak jedyny w sezonie wolny weekend - opowiadał trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - Trzeba było chwilę odpocząć od siebie i koszykówki. Od poniedziałku pracujemy specjalnie pod kątem spotkań z Polkowicami. Co najważniejsze, w oczach moich zawodniczek widzę wiarę w sukces.
Większe kłopoty ma trener CCC Andrzej Nowakowski, bo my do kontuzji Agnieszki Szott zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a gorzowski zespół rozegrał bez niej kilka dobrych spotkań. W ekipie z Polkowic problemy ze zdrowiem mają Edyta Koryzna i Anna Marczewska. Druga zagra z gorzowiankami, ale „Edzi" ekipie CCC może bardzo brakować.
Przewagę własnego boiska ma drużyna CCC. Tam w sobotę i niedzielę - początek obu pojedynków o godz. 18 - odbędą się dwa pierwsze spotkania serii. - W polkowickiej hali nikomu nie gra się łatwo, ale my położymy na szalę całą ambicję i naszą młodzieńczą fantazję - mówiła bardzo dobra w ostatnich pojedynkach gorzowianka Justyna Żurowska. - W meczach drużyn z czwartego i piątego miejsca w spotkaniach play-off jest najwięcej niespodzianek - dodał trener Maciejewski. - Dlatego liczę, że nasza seria będzie długa i bardzo ciekawa, a nasi kibice pomogą nam pokusić się o sukces.
Apel do koleżanek z drużyny wygłosiła także lecząca się liderka Agnieszka Szott: - Jestem z dziewczynami i wierzę, że sprawią niespodziankę. Polkowice już raz w tym sezonie pokonaliśmy, mamy z nimi lepszy bilans. Nasz trener ma głowę pełną snowych pomysłów. Dziewczyny w kolejnych meczach udowadniały, że radzą sobie coraz lepiej i w każdym spotkaniu któraś z koleżanek „ciągnie wynik". Dlatego powinny uwierzyć w swoją szansę. Wtedy na pewno doczekamy się bardzo miłych wieści.
Ireneusz Klimczak
Co trzeba zrobić, aby pokonać CCC? Mówi Dariusz Maciejewski, trener AZS PWSZ Sowood:
Wszystkie kluczowe nasze zawodniczki muszą być zdrowe.
Kontuzja Agnieszki Szott to dla nas wystarczająco duże nieszczęście. Jeśli, tfu tfu, problemy miałby mieć ktoś następny to dla naszej drużyny może być za wiele. Wierzę jednak, że limit pecha na ten sezon już wyczerpaliśmy.
W każdym spotkaniu trzeba zagrać na maksimum swoich możliwości.
Jeśli choć jedno ogniwo w naszym zespole zawiedzie, nie da z siebie wszystkiego to o jeden, drugi sukces będzie zdecydowanie trudniej. Musimy zadbać o wszystkie, nawet najdrobniejsze sprawy. Odpowiednią koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty. No i zaangażowania, jeśli będzie taka potrzeba, musi nam wystarczyć nawet na pięć pojedynków. Z Polkowicami zawsze walczyliśmy do upadłego i teraz na pewno będzie tak samo. Nie możemy się cofnąć i chować się za podwójną gardą, a sami zaatakujemy.
Trzeba zaskoczyć czymś rywala.
Obie drużyny rozegrały ze sobą bardzo wiele pojedynków. I w lidze i w sparingach. Sztuką będzie teraz oszukać przeciwnika. Spróbujemy przygotować dla CCC jakąś niespodziankę. Gdy o losach zespołów będą decydować pojedyncze spotkania, takie zaskoczenie może okazać się decydujące.
Musimy wykorzystać naszą wielką siłę - młodość, czyli brak granic i wielką chęć odniesienia sukcesu.
Ogromna praca wykonana na treningach ma olbrzymie przełożenie na psychikę dziewczyn. One ćwiczą z poświęceniem, bo wierzą, że to przyniesie sukces. Ich wiara przenosi się także na mnie. Od początku istnienia klubu przełamujemy kolejne bariery. Przed nam jest właśnie jedna z nich. Musimy wierzyć w sukces, nawet jeśli coś nie pójdzie po naszej myśli. W tej serii jedna z drużyn musi wygrać aż trzy, a nie jeden mecz.
źródło: gazeta.pl

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
elen pisze:Szybkie 3:0 dla Polkowic, czy seria, o której gorzowscy kibice będą mówić przez kilka następnych miesięcy? W sobotę koszykarki AZS PWSZ Sowood zaczynają boje w play-off z CCC, w których nie są bez szans.
Do ćwierćfinału mistrzostw Polski obie drużyny przygotowywały się w zupełnie inny sposób. Czwarta po sezonie zasadniczym ekipa CCC była na zgrupowaniu w XIII-wiecznym zamku Czocha koło Leśnej. Gorzowianki zostały w domu. Ciężko trenowały, wróciły do systematycznych zajęć z lekkiej atletyki i na siłowni. - Miały też jednak jedyny w sezonie wolny weekend - opowiadał trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - Trzeba było chwilę odpocząć od siebie i koszykówki. Od poniedziałku pracujemy specjalnie pod kątem spotkań z Polkowicami. Co najważniejsze, w oczach moich zawodniczek widzę wiarę w sukces.
Większe kłopoty ma trener CCC Andrzej Nowakowski, bo my do kontuzji Agnieszki Szott zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a gorzowski zespół rozegrał bez niej kilka dobrych spotkań. W ekipie z Polkowic problemy ze zdrowiem mają Edyta Koryzna i Anna Marczewska. Druga zagra z gorzowiankami, ale „Edzi" ekipie CCC może bardzo brakować.
Przewagę własnego boiska ma drużyna CCC. Tam w sobotę i niedzielę - początek obu pojedynków o godz. 18 - odbędą się dwa pierwsze spotkania serii. - W polkowickiej hali nikomu nie gra się łatwo, ale my położymy na szalę całą ambicję i naszą młodzieńczą fantazję - mówiła bardzo dobra w ostatnich pojedynkach gorzowianka Justyna Żurowska. - W meczach drużyn z czwartego i piątego miejsca w spotkaniach play-off jest najwięcej niespodzianek - dodał trener Maciejewski. - Dlatego liczę, że nasza seria będzie długa i bardzo ciekawa, a nasi kibice pomogą nam pokusić się o sukces.
Apel do koleżanek z drużyny wygłosiła także lecząca się liderka Agnieszka Szott: - Jestem z dziewczynami i wierzę, że sprawią niespodziankę. Polkowice już raz w tym sezonie pokonaliśmy, mamy z nimi lepszy bilans. Nasz trener ma głowę pełną snowych pomysłów. Dziewczyny w kolejnych meczach udowadniały, że radzą sobie coraz lepiej i w każdym spotkaniu któraś z koleżanek „ciągnie wynik". Dlatego powinny uwierzyć w swoją szansę. Wtedy na pewno doczekamy się bardzo miłych wieści.
Ireneusz Klimczak
Co trzeba zrobić, aby pokonać CCC? Mówi Dariusz Maciejewski, trener AZS PWSZ Sowood:
Wszystkie kluczowe nasze zawodniczki muszą być zdrowe.
Kontuzja Agnieszki Szott to dla nas wystarczająco duże nieszczęście. Jeśli, tfu tfu, problemy miałby mieć ktoś następny to dla naszej drużyny może być za wiele. Wierzę jednak, że limit pecha na ten sezon już wyczerpaliśmy.
W każdym spotkaniu trzeba zagrać na maksimum swoich możliwości.
Jeśli choć jedno ogniwo w naszym zespole zawiedzie, nie da z siebie wszystkiego to o jeden, drugi sukces będzie zdecydowanie trudniej. Musimy zadbać o wszystkie, nawet najdrobniejsze sprawy. Odpowiednią koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty. No i zaangażowania, jeśli będzie taka potrzeba, musi nam wystarczyć nawet na pięć pojedynków. Z Polkowicami zawsze walczyliśmy do upadłego i teraz na pewno będzie tak samo. Nie możemy się cofnąć i chować się za podwójną gardą, a sami zaatakujemy.
Trzeba zaskoczyć czymś rywala.
Obie drużyny rozegrały ze sobą bardzo wiele pojedynków. I w lidze i w sparingach. Sztuką będzie teraz oszukać przeciwnika. Spróbujemy przygotować dla CCC jakąś niespodziankę. Gdy o losach zespołów będą decydować pojedyncze spotkania, takie zaskoczenie może okazać się decydujące.
Musimy wykorzystać naszą wielką siłę - młodość, czyli brak granic i wielką chęć odniesienia sukcesu.
Ogromna praca wykonana na treningach ma olbrzymie przełożenie na psychikę dziewczyn. One ćwiczą z poświęceniem, bo wierzą, że to przyniesie sukces. Ich wiara przenosi się także na mnie. Od początku istnienia klubu przełamujemy kolejne bariery. Przed nam jest właśnie jedna z nich. Musimy wierzyć w sukces, nawet jeśli coś nie pójdzie po naszej myśli. W tej serii jedna z drużyn musi wygrać aż trzy, a nie jeden mecz.
źródło: gazeta.pl
Oby to drugie
...:::Literka A, literka Z, literka S jak AZS!!!
Bo najlepszy w świecie jest nasz GORZOWSKI AZS:::...
Bo najlepszy w świecie jest nasz GORZOWSKI AZS:::...
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
-
Gość
-
Gość
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 137 gości

