Pałus oskarża Dydek o to że nie gra w rwprezentacji!!!!!!!!

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Krak

Pałus oskarża Dydek o to że nie gra w rwprezentacji!!!!!!!!

Postautor: Krak » 11 września 2004, 10:04

Polska reprezentacja kobiet bez Małgorzaty Dydek ma mikroskopijne szanse na zawojowanie Europy. - Dydek nie chce grać w reprezentacji - uważa Marek Pałus, prezes PZKosz. - Chce, i to bardzo, ale związek nie zrobił nic, aby ją sprowadzić z USA - mówi Katarzyna Dydek, siostra Małgorzaty

W środę grająca bez Dydek reprezentacja przegrała pierwszy mecz eliminacji mistrzostw Europy z Serbią 56:75. Dydek nie przyjechała na mecze kadry, bo gra w amerykańskiej lidze WNBA. Ma ważny kontrakt z San Antonio Silver Stars do końca września. Klub nie zgodził się na wcześniejsze rozwiązanie umowy.

O tym, że wszystkie mecze eliminacji mistrzostw Europy będę rozgrywane we wrześniu dowiedziałam się w marcu tego roku. Natychmiast zadzwoniłam do trenera Konieckiego i PZKosz. z prośbą o interwencję. Wiedziałam, że jeżeli związek zaangażuje się w tę sprawę, to uda się ją załatwić, władze Silver Stars dadzą się przekonać. Dzwoniłam kilka razy, w rewanżu dostałam tylko jeden telefon z Polski. Trener Koniecki zadzwonił... w połowie sierpnia, kiedy nic już nie można było załatwić - powiedziała "Gazecie" Dydek.

Krak

Re: Pałus oskarża Dydek o to że nie gra w rwprezentacji!!!!!

Postautor: Krak » 11 września 2004, 10:13

To samo można powiedziec o Krupskiej-Tyszkiewicz,Koryzmie ,Wlaźlak.
Tylko ze najgłośnie krzyczą ci co są najbardziej winni.Myśle ze Pzkosz powinnien wlączyć sie do negocjacij a nie kiwnał palcem.Dydek nie podpisywała kontraktu w tym roku i jej klauzula nie była potrzebna.
(doipiero teraz zmienil sie system kwalifikacji).

J W BUSH

Re: Pałus oskarża Dydek o to że nie gra w rwprezentacji!!!!!

Postautor: J W BUSH » 11 września 2004, 18:38

Krak pisze:To samo można powiedziec o Krupskiej-Tyszkiewicz,Koryzmie ,Wlaźlak.
Tylko ze najgłośnie krzyczą ci co są najbardziej winni.Myśle ze Pzkosz powinnien wlączyć sie do negocjacij a nie kiwnał palcem.Dydek nie podpisywała kontraktu w tym roku i jej klauzula nie była potrzebna.
(doipiero teraz zmienil sie system kwalifikacji).


Chyba ci się coś pomieszało.
Koryzna ma w tej chwili kontuzje.
Wlaźlak zrezygnowały z występów w reprezentacji już dawno.
Tyszkiewicz też zrezygnowała z jakichś tam powodów.
Dydek natomiast zarabia sobie spokojnie kase za oceanem i ma w dupie reprezentacje Polski. Ponoć bardzo chce ale bidulka nie może. Przywiązali ją tam, głodzą i nie daja wyjechać do kraju. Wystarczyło zrobić to co Biba. Spisać odpowiedni kontrakt.

Shrek
Amator
Posty: 148
Rejestracja: 16 czerwca 2004, 07:29
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: Shrek » 11 września 2004, 19:20

Myślę,że wszyscy są po trochu winni.Ale myślę też,że najbardziej na grze powinno zależeć zawodnikowi,a w tym wypaku Gosia nic nie zrobiła żeby zmienić zaistniałą sytuację zmienić.Same telefony do trenera nie wystarczą.Nie chce mi się wierzyć,że trenerowi Konieckiemu i PZKoszowi nie zależało.Więc proszę spojrzeć spokojnie na zaistniałą sytuację.

Wojtek
Żak
Posty: 234
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 17:17
Lokalizacja: Brzeg

Postautor: Wojtek » 11 września 2004, 23:50

Koryzna ma kontuzję na grę w kadrze :D , bo w Brzegu na memoriale jest jedną z najlepszych strzelczyń drużyny i całego turnieju. Po za tym gra bardzo dużo i nia nic nie narzeka.

gość

Postautor: gość » 13 września 2004, 08:25

Wojtek pisze:Koryzna ma kontuzję na grę w kadrze :D , bo w Brzegu na memoriale jest jedną z najlepszych strzelczyń drużyny i całego turnieju. Po za tym gra bardzo dużo i nia nic nie narzeka.


Jeśli nawet tak jest to dziewczyna dokonała jakiegoś wyboru. Albo gram w Kadrze z kontuzja albo jadę do klubu, leczę się i przygotowuje spokojnie do sezonu. Widocznie Edzia wybrała to drugie. Zresztą takiego samego wyboru dokonała "Pająk". Obie miały problemy z kolanami. Uważam, że wybór słuszny bo w Kadrze i tak nie byłoby z nich pożytku (mówię o sytuacji kiedy są kontuzjowane) a każda z nich pewnie jeszcze chce troche pograć i musi zadbać o swoje zdrowie.

superman

Postautor: superman » 13 września 2004, 09:50

Shrek pisze:Myślę,że wszyscy są po trochu winni.Ale myślę też,że najbardziej na grze powinno zależeć zawodnikowi,a w tym wypaku Gosia nic nie zrobiła żeby zmienić zaistniałą sytuację zmienić.Same telefony do trenera nie wystarczą.Nie chce mi się wierzyć,że trenerowi Konieckiemu i PZKoszowi nie zależało.Więc proszę spojrzeć spokojnie na zaistniałą sytuację.

Chyba żartujesz .Może jeszcze sama miała siebie powołać..To jakieś nowe sposoby rekrutacji.Opatentuj je.Telefon zawodnika do trenera to maks jaki zawodnik może zrobić.Reszta należ do trenera i władz.TAK JEST NA CAŁYM ŚWIECIE I TO W RÓŻNYCH DYSCYPLINACH,.

Shrek
Amator
Posty: 148
Rejestracja: 16 czerwca 2004, 07:29
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: Shrek » 13 września 2004, 13:28

superman pisze:
Shrek pisze:Myślę,że wszyscy są po trochu winni.Ale myślę też,że najbardziej na grze powinno zależeć zawodnikowi,a w tym wypaku Gosia nic nie zrobiła żeby zmienić zaistniałą sytuację zmienić.Same telefony do trenera nie wystarczą.Nie chce mi się wierzyć,że trenerowi Konieckiemu i PZKoszowi nie zależało.Więc proszę spojrzeć spokojnie na zaistniałą sytuację.

Chyba żartujesz .Może jeszcze sama miała siebie powołać..To jakieś nowe sposoby rekrutacji.Opatentuj je.Telefon zawodnika do trenera to maks jaki zawodnik może zrobić.Reszta należ do trenera i władz.TAK JEST NA CAŁYM ŚWIECIE I TO W RÓŻNYCH DYSCYPLINACH,.

Po pierwsze Dydek była i jak sama powiedziała,że wiedziała od marca o tym terminarzu gier reprezentacji Polski.Ma tylko jeden problem a mianowicie,nie ma klauzury o zwolnieniu na mecze reprezentacji.Więc myślę że w tym momencie sam zawodnik winien zacząć rozmowy z klubem i swoim menadżerem na temat zwolnienia na mecze reprezentacji, a nie związek.

Gość

Postautor: Gość » 14 września 2004, 10:02

Shrek pisze:
superman pisze:
Shrek pisze:Myślę,że wszyscy są po trochu winni.Ale myślę też,że najbardziej na grze powinno zależeć zawodnikowi,a w tym wypaku Gosia nic nie zrobiła żeby zmienić zaistniałą sytuację zmienić.Same telefony do trenera nie wystarczą.Nie chce mi się wierzyć,że trenerowi Konieckiemu i PZKoszowi nie zależało.Więc proszę spojrzeć spokojnie na zaistniałą sytuację.

Chyba żartujesz .Może jeszcze sama miała siebie powołać..To jakieś nowe sposoby rekrutacji.Opatentuj je.Telefon zawodnika do trenera to maks jaki zawodnik może zrobić.Reszta należ do trenera i władz.TAK JEST NA CAŁYM ŚWIECIE I TO W RÓŻNYCH DYSCYPLINACH,.

Po pierwsze Dydek była i jak sama powiedziała,że wiedziała od marca o tym terminarzu gier reprezentacji Polski.Ma tylko jeden problem a mianowicie,nie ma klauzury o zwolnieniu na mecze reprezentacji.Więc myślę że w tym momencie sam zawodnik winien zacząć rozmowy z klubem i swoim menadżerem na temat zwolnienia na mecze reprezentacji, a nie związek.

Człowieku o czym ty mówisz.Zawodnik najpierw musi dostać telefon od trenera a potem związek załatwia sprawe zwolnienia jezeli są jakieś przeszkody z klubem równoczesnie inforumując o tym zawodnika. .NIE WIEM SKĄD TY TAKĄ MYŚL WYTRZASNEŁEŚ TYPU ZE ZAWODNIK PIERWSZY JESZCZE PRZED JAKą KOLWIEK ROZMOWą Z TRENEREM ZACZYNA ROZMAWIAĆ Z KLUBEM.TO ŻE DYDEK PIERWSZA ZADZWONIŁA DO TRENERA TO I TAK BYŁO TO DZIWNE BO W PROFESJONALNYM SPORCIE SIĘ NIE POWINNO SIĘ TO ZDARZAć

Shrek
Amator
Posty: 148
Rejestracja: 16 czerwca 2004, 07:29
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: Shrek » 14 września 2004, 10:20

Anonymous pisze:
Shrek pisze:
superman pisze:
Shrek pisze:Myślę,że wszyscy są po trochu winni.Ale myślę też,że najbardziej na grze powinno zależeć zawodnikowi,a w tym wypaku Gosia nic nie zrobiła żeby zmienić zaistniałą sytuację zmienić.Same telefony do trenera nie wystarczą.Nie chce mi się wierzyć,że trenerowi Konieckiemu i PZKoszowi nie zależało.Więc proszę spojrzeć spokojnie na zaistniałą sytuację.

Chyba żartujesz .Może jeszcze sama miała siebie powołać..To jakieś nowe sposoby rekrutacji.Opatentuj je.Telefon zawodnika do trenera to maks jaki zawodnik może zrobić.Reszta należ do trenera i władz.TAK JEST NA CAŁYM ŚWIECIE I TO W RÓŻNYCH DYSCYPLINACH,.

Po pierwsze Dydek była i jak sama powiedziała,że wiedziała od marca o tym terminarzu gier reprezentacji Polski.Ma tylko jeden problem a mianowicie,nie ma klauzury o zwolnieniu na mecze reprezentacji.Więc myślę że w tym momencie sam zawodnik winien zacząć rozmowy z klubem i swoim menadżerem na temat zwolnienia na mecze reprezentacji, a nie związek.

Człowieku o czym ty mówisz.Zawodnik najpierw musi dostać telefon od trenera a potem związek załatwia sprawe zwolnienia jezeli są jakieś przeszkody z klubem równoczesnie inforumując o tym zawodnika. .NIE WIEM SKĄD TY TAKĄ MYŚL WYTRZASNEŁEŚ TYPU ZE ZAWODNIK PIERWSZY JESZCZE PRZED JAKą KOLWIEK ROZMOWą Z TRENEREM ZACZYNA ROZMAWIAĆ Z KLUBEM.TO ŻE DYDEK PIERWSZA ZADZWONIŁA DO TRENERA TO I TAK BYŁO TO DZIWNE BO W PROFESJONALNYM SPORCIE SIĘ NIE POWINNO SIĘ TO ZDARZAć

Po pierwsze to gościu nie podnoś glosu,po drugie WNBA rządzi się swoimi prawami,po trzecie widać którym zawodniczką zależy a którym nie(Biba).Po czwarte skąd masz informacje że związek nie próbował nic załatwić,a po piąte to lepiej że Margo nie gra bo nie muszę się denerwować.

gość

Postautor: gość » 14 września 2004, 11:41

Bardziej niż Dydkówny reprezentacji brakuje klasowej i doświadczonej rozgrywającej. Dydek, że nie gra to nawet lepiej bo znów nie chciałoby jej się nic i tylko byśmy sie wkurzali. Może nawet wymyśliła by jakąś kontuzję bo nie chce mi się wierzyć żeby pracowała u Konieckiego tak samo jak pozostałe zawodniczki. 4 razy to ona może trenować ale tygodniowo a nie dziennie jak to było u Konia. :D

Shrek
Amator
Posty: 148
Rejestracja: 16 czerwca 2004, 07:29
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: Shrek » 14 września 2004, 11:47

gość pisze:Bardziej niż Dydkówny reprezentacji brakuje klasowej i doświadczonej rozgrywającej. Dydek, że nie gra to nawet lepiej bo znów nie chciałoby jej się nic i tylko byśmy sie wkurzali. Może nawet wymyśliła by jakąś kontuzję bo nie chce mi się wierzyć żeby pracowała u Konieckiego tak samo jak pozostałe zawodniczki. 4 razy to ona może trenować ale tygodniowo a nie dziennie jak to było u Konia. :D

No i tu się zgadzamy.Ale z drugiej strony trzeba by się przyglądnąć dlaczego dziewczyny tak dużo i intensywnie trenowały.Mam dziwne wrażenie że są lekko przygaszone,co widać po skuteczności w ataku.Szkoda tylko tej przegranej z Bułgarią.Pozdrawiam


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości