W czwartej kwarcie kontuzji kolana uległa kapitan Cukierków Lena Proszczenko.
Byłem na tym meczu wraz z dwoma kumplami i dopingowalismy dziewczyny do walki o puchar Rektora. Niestety na drugim meczu z Gorzowem nimogłem zostać gdyż ostatni pociąg do Poznania (przez Krzyż) odjeżdżał o 18.25! A gdy chciałem się zabrać z zawodniczkami i trenerami, nie mieli już miejsca w samochodach bo przyjechali tylko trzema! Miałem cholerny zgryz czy zostać czy jechać!


