Pierwsze starcie potentatów
Czwartek, 21 października 2004r.
To będzie hit kolejki Torell Basket Ligi. Mecz koszykarek Lotosu Gdynia z Wisłą Can-Pack Kraków to także przedsmak emocji, które czekać będą na kibiców w rozgrywkach Euroligi. Początek meczu w hali GOSiR o godz. 17.Wisła, to obok Lotosu, druga polska drużyna, która wystartuje w europejskiej elicie.
O tym, że w Krakowie nie zamierzają, podzielić losu pabianickiej Polfy, która dwa lata temu nie odegrała poważniejszej roli w Eurolidze, świadczyć mogą transfery, jakich dokonano przed sezonem.
Prowadzenie zespołu "Białej Gwiazdy" powierzono trenerowi reprezentacji Polski, Arkadiuszowi Konieckiemu, który budowę zespołu na miarę krakowskich ambicji rozpoczął od sprowadzenia mistrzyni olimpijskiej, rozgrywającej reprezentacji USA, Shannon Johnson. 30-letnia Amerykanka ma poprowadzić Wisłę do tytułu mistrzyń Polski, który gdyńskie koszykarki zdobywają nieprzerwanie od siedmiu lat. Oprócz niej w krakowskiej drużynie pojawiły się: Maryna Kress (192 cm), Natalia Trafimowa (185), Iva Perovanovic (190) i Jelena Skerovic (175). Z polskich zawodniczek, za wyjątkiem doświadczonej Patrycji Czepiec, trener Koniecki stawia na młode koszykarki reprezentacji: Dorotę Gburczyk, Joannę Czarnecką, Katarzynę Koenig i Monikę Krawiec.
Najważniejszym zadaniem dla Lotosu będzie w tym spotkaniu ograniczenie poczynań Johnson. Zadanie to trener Krzysztof Koziorowicz najprawdopodobniej powierzy gdyńskim Amerykankom, Doannie Nolan i Elaine Powell, które na zmianę będą kryły swoją rodaczkę. Styl gry Johnson doskonale zna też Agnieszka Bibrzycka, która razem z nią i Małgorzatą Dydek grała w lidze WNBA w drużynie San Antonio Silwer Stars.
"Biba" powinna w tym spotkaniu bardziej skoncentrować się na grze ofensywnej. Angażowanie w szarpanie się z bardzo dobrą technicznie i szybką Johnson w obronie, odbiłoby się na jej skuteczności, która będzie Lotosowi bardzo potrzebna. O zdobywanie punktów obu zespołom będzie w tym meczu bardzo ciężko. Obaj trenerzy oczekują od swoich zawodniczek bardzo agresywnej i twardej obrony. W tej sytuacji kluczowe znaczenie mogą mieć przechwyty i punkty zdobywane z kontry oraz celne rzuty zza linii 6,25 m.
-Jestem dobrej myśli i wierzę, że tak jak w poprzednich sezonach, będzie z nami Małgorzata Dydek. W meczu z Wisłą na nią jednak nie liczę, gdyż po urlopie może jeszcze nie być dobrej formie - powiedział nam prezes gdyńskich koszykarek, Mieczysław Krawczyk.
Mocna Wisła
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Wisła skompletowała wyjątkowo mocny skład i chce walczyć o mistrzostwo. W Lotosie pojawiły się młode koszykarki, które potrzebują więcej doświadczenia. Czas na pewno pracował będzie na ich korzyść. Przed meczem z Wisłą chciałem dać odpocząć Bibrzyckiej i Nolan, które po turnieju w Rosji były najbardziej zmęczone.
Zatrzymać "Bibę"
Arkadiusz Koniecki
trener Wisły
- Dochodzi do konfrontacji zespołów o zbliżonym potencjale umiejętności. Przewaga Lotosu polega na tym, że kluczowe zawodniczki tej drużyny grały ze sobą w poprzednim sezonie. Kluczem do sukcesu będzie obrona. Jeśli uda się ograniczyć skuteczność "Biby", nasze szanse na zwycięstwo będą większe.
Zwrotna Shannon
Agnieszka Bibrzycka
skrzydłowa Lotosu
- Shannon Johnson jest bardzo wszechstronną zawodniczką. Dużo punktów zdobywa po indywidualnych akcjach, ale potrafi także celnie rzucać z dalszej odległości. Trzeba ją pilnować na całym boisku. Liczę, że w niedzielę pomoże nam Gosia Dydek.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Przed meczem: Lotos Gdynia - Wisła Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
To prawdziwa weryfikacja wszystkich przedsezonowych przechwałek. W poprzednich meczach Lotos nie zaprezentował się zbyt dobrze (jak na swoje możliwości). Natomiast Wisła zmiotła wręcz z parkietu drużynę z Chełma. Jednak na ogół takie korespondencyjne pojedynki o niczym nie świadczą. Ciekawe czy Wisła jest na tyle mocna aby napsuć krwi Lotosowi (który najpewniej w końcu rozegra mecz w TBL w pełni zmobolizowany). Nie kibicuję specjalnie żadnej z drużyn jednak mam nadzieję, że niezależnie od wyniku w końcu Lotos będzie miał godnego rywala w TBL. No i będzie można popatrzeć w TVP - chyba wszyscy kibice żeńskiej koszykówki nie będący w tym czasie na meczach swoich drużyn zasiądą przed telewizorami

- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Z Dydek, bez Smith?
Co do tego nikt nie ma wątpliwości. W tym sezonie w lidze koszykarek mistrzostwo może wywalczyć tylko jedna z tych dwóch drużyn, Lotos lub Wisła. W niedzielę o godz. 17 dojdzie do pierwszej potyczki tych zespołów, jeszcze o niczym nie decydującej, ale to już jest walka o zdobycie psychicznej przewagi.
Przed tym meczem w Gdyni emocje wzbudzała sprawa najwyższej koszykarki świata, Małgorzaty Dydek. ,Ptyś" miał klubowi postawić warunek, iż podpisze kontrakt, ale tylko za 200 tys. dolarów. A jeżeli nie zapłaci Lotos, to te pieniądze da jej Dynamo Moskwa. Nie wiadomo ile w ten sposób utargowała na swoim kontrakcie, za to już wiadomo, że z Gdyni się nie wyprowadza. Nie wiadomo tylko czy będzie gotowa do gry już na ten mecz z Wisłą.
Z kolei w Krakowie nie mogą się doczekać na przyjazd drugiej z Amerykanek, Tangeli Smith. Wisła zleciła dodatkowe badania zawodniczki w USA, z konsultacji lekarskich wynika, że uraz kości udowej nie jest aż tak groźny. W tej sytuacji Wisła zażądała, by Smith pojawiła się w Krakowie w przyszłym tygodniu. Jeżeli temu zaleceniu się nie podporządkuje, to polski klub zrywa z nią umowę.
- Mamy w rezerwie inne nazwiska centrów ze Stanów Zjednoczonych i ze względu na zbliżające się rozgrywki Euroligi musimy mieć już teraz do dyspozycji Smith. Jeżeli nie ją, to pomyślimy o innej zawodniczce z WNBA - mówi prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz.
jk - Gazeta Krakowska
Co do tego nikt nie ma wątpliwości. W tym sezonie w lidze koszykarek mistrzostwo może wywalczyć tylko jedna z tych dwóch drużyn, Lotos lub Wisła. W niedzielę o godz. 17 dojdzie do pierwszej potyczki tych zespołów, jeszcze o niczym nie decydującej, ale to już jest walka o zdobycie psychicznej przewagi.
Przed tym meczem w Gdyni emocje wzbudzała sprawa najwyższej koszykarki świata, Małgorzaty Dydek. ,Ptyś" miał klubowi postawić warunek, iż podpisze kontrakt, ale tylko za 200 tys. dolarów. A jeżeli nie zapłaci Lotos, to te pieniądze da jej Dynamo Moskwa. Nie wiadomo ile w ten sposób utargowała na swoim kontrakcie, za to już wiadomo, że z Gdyni się nie wyprowadza. Nie wiadomo tylko czy będzie gotowa do gry już na ten mecz z Wisłą.
Z kolei w Krakowie nie mogą się doczekać na przyjazd drugiej z Amerykanek, Tangeli Smith. Wisła zleciła dodatkowe badania zawodniczki w USA, z konsultacji lekarskich wynika, że uraz kości udowej nie jest aż tak groźny. W tej sytuacji Wisła zażądała, by Smith pojawiła się w Krakowie w przyszłym tygodniu. Jeżeli temu zaleceniu się nie podporządkuje, to polski klub zrywa z nią umowę.
- Mamy w rezerwie inne nazwiska centrów ze Stanów Zjednoczonych i ze względu na zbliżające się rozgrywki Euroligi musimy mieć już teraz do dyspozycji Smith. Jeżeli nie ją, to pomyślimy o innej zawodniczce z WNBA - mówi prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz.
jk - Gazeta Krakowska
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Co do tego nikt nie ma wątpliwości. W tym sezonie w lidze koszykarek mistrzostwo może wywalczyć tylko jedna z tych dwóch drużyn, Lotos lub Wisła.
Troche tego pana poniosła fantazja. Ja na przykład mam co do tego wątpliwości. Jest przynajmniej jedna drużyna, która będzie chciała pokrzyżować szyki papierowym faworytom. I to juz w najbliższą środę.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości





