W ekstraklasie koszykarek zarówno PZU Polfa Pabianice, jak i ŁKS mają komplet zwycięstw. W trzeciej kolejce oba nasze zespoły wystąpią przed własną publicznością. Trudniejsze zadanie czeka łodzianki, które w niedzielę o godz. 17 w hali przy al. Unii podejmują AZS Poznań. Rywalki są wicemistrzyniami minionego sezonu, ale nikt nie daje im szans na powtórzenie sukcesu. Odeszli trener Tomasz Herkt oraz kilka czołowych zawodniczek, np. Olga Pantelejewa i Gabriela Toma (do Polfy). W jedynym rozegranym dotąd meczu poznanianki uległy Wiśle w Krakowie aż 55:83. Jest więc szansa, że ŁKS doniesie trzecie zwycięstwo, choć nie można nie doceniać takich zawodniczek, jak Monika Ciecierska, Beata Krupska-Tyszkiewicz, Aleksandra Karpińska czy Natalia Mrozińska.
Liczymy na zwycięstwa koszykarek. Walczą: Julia Korzeniewskaja z PZU Polfa (z piłką) oraz Magda Włodarska (ŁKS) Fot. Grzegorz Gałasiński
Łatwiejsze zadanie czeka pabianiczanki. W sobotę o godz. 18 PZU Polfa gra we własnej hali z AZS Gorzów. Brązowe medalistki minionego sezonu na początku października wygrały podczas Memoriału Gliszczyńskiej z gorzowiankami tylko 68:64, ale kto wie jak by się skończył ten mecz, gdyby Agnieszka Szott, która zdobyła 23 punkty, nie musiała opuścić boiska z powodu kontuzji. Inna sprawa, że w zespole Tadeusza Aleksandrowicza nie wystąpiła wtedy Elżbieta Trześniewska. W poprzedniej kolejce AZS przegrał w Gdyni 58:80, a wypożyczona z Lotosu Szott rzuciła koleżankom 11 punktów.
Pozostałe mecze: w sobotę Meblotap AZS Chełm – Cukierki Odra Brzeg i w niedzielę o godz. 17 szlagier: Lotos – Wisła w Gdyni. W gdyńskim zespole ma znów grać Małgorzata Dydek, która podpisała wczoraj kontrakt.
(bk) - Dziennik Łódzki





