Przed meczem PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ TelecomMedia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Przed meczem PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ TelecomMedia

Postautor: Viallos » 22 października 2004, 18:24

Po nieudanym sezonie, w którym PZU Polfa po raz pierwszy od pięciu lat nie została wicemistrzem Polski, a nawet nie awansowała do finału, przegrywając prestiżowy pojedynek ze Starym Browarem Poznań, w pabianickim klubie dokonano zmian. Zrezygnowano z trenera Mirosława Trześniewskiego. Nie ma również Viery Libicovej i Katariny Polakovej. Zatrudniono nowego szkoleniowca Tadeusza Aleksandrowicza, dobrze znanego w Gorzowie, kojarzonego z sukcesami koszykarek jeszcze w Stilonie. Sprowadzono kilka wartościowych zawodniczek. Nowymi twarzami w drużynie są: Olga Pantelejewa, Gabriela Toma, Julia Iwliejewa i Alicja Perlińska.

Po tych transferach PZU Polfa nie ustępuje aż tak bardzo uczestnikom Euroligi - Lotosowi Gdynia i Wiśle Kraków i zdecydowanie przewyższa pozostałe zespoły ekstraklasy. Tak dobry skład udało się w Pabianicach zbudować po raz pierwszy od wielu lat. Atutem jest więc trener, z którym w Polfie wiążą wielkie nadzieje. Według Jacka Stępniewskiego, prezesa klubu, w tym sezonie PZU Polfa stać na walkę nawet na złoty medal.

Plany pabianiczanek trochę pokrzyżowała poważna kontuzja rozgrywającej Sylwii Wlaźlak. Ile ta zawodniczka znaczyła dla Polfy pokazał już pierwszy mecz ligowy z CCC Polkowice, który pabianice ostatecznie wygrały 71:63, ale dublerki Wlaźlak były tylko tłem dla rozgrywającej z Polkowic Edyty Koryzny. Choć trener Aleksandrowicz często zmieniał zawodniczki, które miały uprzykrzać życie Koryźnie, żadna z nich nie była w stanie zatrzymać jej pod koszem.

Na razie gorzowianki mocno przeżywają swój debiut w ekstraklasie. W Chełmie wygrały, ale jak mówił trener Dariusz Maciejewski to nie był najlepszy występ jego podopiecznych. Udało się wyrwać punkty rywalkom dzięki olbrzymiej ambicji. W Gdyni znów po gorzowskiej stronie było bardzo nerwowo. Może w sobotę nasze akademiczki przestaną płacić frycowe?

1 października zagrały już w Pabianicach bardzo dobre zawody. W memoriale Małgorzaty Gliszczyńskiej uległy gospodyniom po dramatycznej końcówce 64:68, a koncertowo zagrała wtedy Agnieszka Szott. Gdyby nie kontuzja liderki AZS PWSZ TelecomMedia pod koniec spotkania to wynik mógł być odwrotny. W pabianickiej drużynie nie było wtedy kadrowiczki Elżbiety Trześniewskiej, tym razem zabraknie jednak Wlaźlak. Może obyte z halą i przeciwniczkami gorzowianki pokażą na co je naprawdę stać? Nie liczymy zaraz na komplet punktów. Na zwycięstwa z tak silnymi zespołami jeszcze przyjdzie czas. Najważniejsza będzie dobra postawa, która pozwoli akademiczkom uwierzyć w swoje umiejętności.

iki Gazeta Wyborcza

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość