CCC - AZS Gorzów 61-64
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
CCC - AZS Gorzów 61-64
do przerwy:
Marczewska 11
Żurowska , Kaszewska po 6
Niespodzianka w Polkowicach.
Marczewska 11
Żurowska , Kaszewska po 6
Niespodzianka w Polkowicach.
Viallos pisze:Do przerwy Kuba przysłał mi wynik - po meczu musiałem sam dzwonić - był bardzo zdziwiony, chyba nie wierzył w to co mi mówi.
No chłopak musiał mocno przeżyć taką gorycz porażki - zapewne jeszcze siedzi na sali i patrzy na tablicę wyników przecierając oczy ze zdziwienia
Kuba ------>
..you got to lose, to know how to win..
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
oj, ja bym za wcześnie nikogo nie przekreślał i nikogo nie "koronował" (noo.... może oprócz simona w lidze typerów
)
CCC istotnie dało.... wiadomo czego, z całym szacunkiem (oczywiście wielkie gratulacje) dla akademiczek nazwiska i kaska była po stronie polkowiczanek zdecydowanie. Jeszcze raz potwierdza się na szczęście, że to nie nazwiska grają - tylko zespoły, a w sporcie wszystko jest możliwe.
CCC istotnie dało.... wiadomo czego, z całym szacunkiem (oczywiście wielkie gratulacje) dla akademiczek nazwiska i kaska była po stronie polkowiczanek zdecydowanie. Jeszcze raz potwierdza się na szczęście, że to nie nazwiska grają - tylko zespoły, a w sporcie wszystko jest możliwe.
MARIO pisze:Viallos pisze:Do przerwy Kuba przysłał mi wynik - po meczu musiałem sam dzwonić - był bardzo zdziwiony, chyba nie wierzył w to co mi mówi.
No chłopak musiał mocno przeżyć taką gorycz porażki - zapewne jeszcze siedzi na sali i patrzy na tablicę wyników przecierając oczy ze zdziwienia![]()
Kuba ------>![]()
nie mialem czasu, aby siedziec w hali
co to meczu: katastrofa!!!!!Gorzów zagrał mądrze i skutecznie w obronie, a nasze jakby chciały same zdobywac punkty. To co mówił Nowakowski po meczu: "trzba przypomniec, ze w koszykówkę gra sie w pięciu a nie sam ten, kto ma piłkę" wygrana jak najbardziej zasłuzona. teraz wyjazd do Krakowa i zapene będzie podobnie, choć Siwa mówiła, że ten mecz MUSI wpłynąc na nie mobilizująco i będą chciały pokazać w Krakowie, że naprawde są dobrym zespołem. Gratulacje dla AZSu, szkoda kolejnych straconych pkt i to we własnej hali
słabszy dzień Edzi Koryzny, jednak niedyspozycja jednej zawodniczki nie moze wpłynąc na formę takiego zespołu jak CCC. Wynik trzymała Marczewska. Nie wiem co ja bym zrobiłz Jasnowską, która w kluczowych momentach nie trafiała sam na sam z koszem!!!! Kłosińska wykonywała kawał dobrej roboty w obronie, ale w ataku słabiutko. brakowało mi jej odważnych wejść pod kosz.
jeszcze raz gratulacje dla koszykarek z Gorzowa!
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Kuba, spokojnie. Mecz w Krakowie macie do wygrania. Wisła naprawdę nie jest aż taka mocna. Owszem narobiła trochę szumu w pierwszych dwóch meczach. No ale przeciw komu? Słaby Poznań i Chełm. Najważniejsze by Wasze koszykarki na ten mecz wyszły z podniesionymi głowami i wolą zwycięstwa. Powodzenia.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Miał być spacerek, skończyło się wstydliwą porażką. Mierzące w walkę o medale polkowickie koszykarki uległy u siebie 61:64 beniaminkowi z Gorzowa.
Podopieczne Andrzeja Nowakowskiego były zdecydowanymi faworytkami meczu z AZS-em Gorzów. Z zespołem tym wygrały wszystkie mecze przedsezonowe i niewiele wskazywało, aby ta passa została przerwana.
W początkowych minutach polkowiczanki zdecydowanie przeważały. Grały szybko w ataku, agresywnie w obronie i już po czterech minutach prowadziły 13:4. Wydawało, że spotkanie już do końca będzie miało wybitnie jednostronny przebieg. Tak się jednak nie stało. W drugiej kwarcie trener zespołu gości Dariusz Maciejewski nakazał swoim koszykarkom obronę na całym boisku. Niemal od razu przyniosło to efekt. Polkowiczanki zaczęły się gubić, miały kłopot z wyprowadzeniem piłki i powoli oddawały inicjatywę koszykarkom z Gorzowa. Bardzo słabo w zespole CCC spisywała się Edyta Koryzna, która do przerwy aż pięć razy traciła piłkę. Jedynym pozytywem w drużynie Andrzeja Nowakowskiego była postawa Anny Marczewskiej, która momentami sama walczyła z drużyną gości. Spotkanie zakończyła z dorobkiem 25 punktów i 8 zbiórek. Sama jednak meczu nie zdołała wygrać.
Losy pojedynku rozstrzygnęły się w końcówce. W 38. minucie po punktach Anny Marczewskiej był jeszcze remis 55:55. Ostatni w tym meczu. Drużynę z Polkowic pogrążyła bowiem Barbara Kaszewska, która w ostatniej minucie popisała się dwoma celnymi trafieniami za trzy punkty. Polkowiczanki strat już nie odrobiły.
CCC Polkowice - AZS Gorzów 61:64. Kwarty: 22:12, 11:18, 14:19, 14:15.
CCC: Marczewska 25, Koryzna 9, Kłosińska 7 (1), Pałka 5, Nowacka 2 oraz Jasnowska 7 (1), Żytomirska 4, Waligórska 2, Stempniewicz 0.
AZS: Szott 14, Kaszewska 11 (2), Żurowska 10, Suwary 8, Żyłczyńska 4 (1) oraz Pawłowska 8 (1), Czubak 5, Semerda 2, Anaejionu 4, Mroczek 0.
Grzegorz Szczepaniak Gazeta Wyborcza
Podopieczne Andrzeja Nowakowskiego były zdecydowanymi faworytkami meczu z AZS-em Gorzów. Z zespołem tym wygrały wszystkie mecze przedsezonowe i niewiele wskazywało, aby ta passa została przerwana.
W początkowych minutach polkowiczanki zdecydowanie przeważały. Grały szybko w ataku, agresywnie w obronie i już po czterech minutach prowadziły 13:4. Wydawało, że spotkanie już do końca będzie miało wybitnie jednostronny przebieg. Tak się jednak nie stało. W drugiej kwarcie trener zespołu gości Dariusz Maciejewski nakazał swoim koszykarkom obronę na całym boisku. Niemal od razu przyniosło to efekt. Polkowiczanki zaczęły się gubić, miały kłopot z wyprowadzeniem piłki i powoli oddawały inicjatywę koszykarkom z Gorzowa. Bardzo słabo w zespole CCC spisywała się Edyta Koryzna, która do przerwy aż pięć razy traciła piłkę. Jedynym pozytywem w drużynie Andrzeja Nowakowskiego była postawa Anny Marczewskiej, która momentami sama walczyła z drużyną gości. Spotkanie zakończyła z dorobkiem 25 punktów i 8 zbiórek. Sama jednak meczu nie zdołała wygrać.
Losy pojedynku rozstrzygnęły się w końcówce. W 38. minucie po punktach Anny Marczewskiej był jeszcze remis 55:55. Ostatni w tym meczu. Drużynę z Polkowic pogrążyła bowiem Barbara Kaszewska, która w ostatniej minucie popisała się dwoma celnymi trafieniami za trzy punkty. Polkowiczanki strat już nie odrobiły.
CCC Polkowice - AZS Gorzów 61:64. Kwarty: 22:12, 11:18, 14:19, 14:15.
CCC: Marczewska 25, Koryzna 9, Kłosińska 7 (1), Pałka 5, Nowacka 2 oraz Jasnowska 7 (1), Żytomirska 4, Waligórska 2, Stempniewicz 0.
AZS: Szott 14, Kaszewska 11 (2), Żurowska 10, Suwary 8, Żyłczyńska 4 (1) oraz Pawłowska 8 (1), Czubak 5, Semerda 2, Anaejionu 4, Mroczek 0.
Grzegorz Szczepaniak Gazeta Wyborcza
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość




