Ostrovia - AZS Poznań 49:74
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Viallos pisze:Oj cienko cienko w tym Ostrowie - będzie bardzo ciężko się utrzymać w tym sezonie.
Póki co stwierdzić można, że Ostrovia o utrzymanie się w lidze powalczy z ...Brzegiem.
Takie małe porównanie:
In plus -> ŁKS 4 mecze = 4 zwycięstwa
In minus -> Odra 3 mecze = 3 porażki
..you got to lose, to know how to win..
-
Gość
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
To wyżej ja pisałem
Ostrovia- AZS 49-74
Koszykarki Ostrovii Ostrów nie sprostały drużynie AZS-u Poznań. Praktycznie od początku do końca spotkania prowadzenie naszych rywalek nie było zagrożone.
Początek spotkania to wyśmienita gra drużyny z Poznania. Na 3 minuty i 40 sekund przed końcem pierwszej kwarty Ostrovia przegrywała 2-17. Nasze rywalki kilkoma kontratakami wyprowadziły sobie tą miażdżącą przewagę. Ostrovia nie potrafiła momentami odnaleźć się na parkiecie. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 9-23.
Początek kolejnej odsłony meczu i znów dobrze poczynają sobie nasze rywalki. Gra Ostrovii wyglądała następująco: nasze dziewczyny wypracowywały sobie pozycje podkoszowe. Rzucały i wszystkie piłki kręcąc się po obręczy wypadały z kosza.
Na 3,25min przed końcem drugiej kwarty koszykarki Ostrovii przegrywały 19-40. Po raz kolejny klasę pokazywały nasze rywalki, które szybkimi kontrami dziurawiły obronę Ostrovii. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się 21-48.
Trzecia kwartę celnym rzutem spod kosza otwiera Karolina Żurkowska . W tej części meczu powoli, ale sukcesywnie drużyna AZS-u powiększa swoją przewagę. Dużo straconych piłek naszych zawodniczek. Dobrze radzi sobie Aleksandra Karpińska. Chwilę później czwarty faul popełnia Górzyńska- Szymczak. Trzecia odsłona meczu kończy się wynikiem 37-64.
Ostatnia kwarta nic nie zmienia w poczynaniach naszych zawodniczek. Po wejściu pod kosz Górzyńskiej przegrywamy 40-66. Ta sama zawodniczka chwilę później schodzi z parkietu za pięć fauli. Na dwie minuty przed końcem pierwszy raz w tym sezonie szansę do gry dostaje młoda zawodniczka Paulina Misiek. Mecz kończy się wynikiem 49-74.
Po słabym meczu koszykarki Ostrovii przegrały z drużyną AZS-u Poznań. Znów zawiodła druga linia Ostrovii. Chodzi szczególnie o Danutę Przybylak i Paulinę Aniołę. Pozycja Poznanianek w tym spotkaniu nie była zagrożona ani przez moment.
Punkty:
Ostrovia: Kaczmarek Karolina 5, Górczak Dominika 4, Szymańska Monika 7, Górzyńska-Szymczak Joanna 13, Madra Ilona 11, Anioła Paulina 0, Siwczak-Dajksler Monika 0,
Żurkowska Karolina 9, Misiek Paulina 0, Banaszkiewicz Judyta 0, Przybylak Danuta 0
AZS:
Sibora Monika 1, Krupska- Tyszkiewicz Beata 7,
Ciecierska Monika 16, Karpińska Aleksandra 13,
Jarkowska Joanna 4, Lorek Joanna 11, Pamuła Anna 0, Mrozińska Natalia 10, Aleliunaite- Jankovska Reda 12, Malendowicz Jagoda 0
www.ostrovia.pl
Ostrovia- AZS 49-74
Koszykarki Ostrovii Ostrów nie sprostały drużynie AZS-u Poznań. Praktycznie od początku do końca spotkania prowadzenie naszych rywalek nie było zagrożone.
Początek spotkania to wyśmienita gra drużyny z Poznania. Na 3 minuty i 40 sekund przed końcem pierwszej kwarty Ostrovia przegrywała 2-17. Nasze rywalki kilkoma kontratakami wyprowadziły sobie tą miażdżącą przewagę. Ostrovia nie potrafiła momentami odnaleźć się na parkiecie. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 9-23.
Początek kolejnej odsłony meczu i znów dobrze poczynają sobie nasze rywalki. Gra Ostrovii wyglądała następująco: nasze dziewczyny wypracowywały sobie pozycje podkoszowe. Rzucały i wszystkie piłki kręcąc się po obręczy wypadały z kosza.
Na 3,25min przed końcem drugiej kwarty koszykarki Ostrovii przegrywały 19-40. Po raz kolejny klasę pokazywały nasze rywalki, które szybkimi kontrami dziurawiły obronę Ostrovii. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się 21-48.
Trzecia kwartę celnym rzutem spod kosza otwiera Karolina Żurkowska . W tej części meczu powoli, ale sukcesywnie drużyna AZS-u powiększa swoją przewagę. Dużo straconych piłek naszych zawodniczek. Dobrze radzi sobie Aleksandra Karpińska. Chwilę później czwarty faul popełnia Górzyńska- Szymczak. Trzecia odsłona meczu kończy się wynikiem 37-64.
Ostatnia kwarta nic nie zmienia w poczynaniach naszych zawodniczek. Po wejściu pod kosz Górzyńskiej przegrywamy 40-66. Ta sama zawodniczka chwilę później schodzi z parkietu za pięć fauli. Na dwie minuty przed końcem pierwszy raz w tym sezonie szansę do gry dostaje młoda zawodniczka Paulina Misiek. Mecz kończy się wynikiem 49-74.
Po słabym meczu koszykarki Ostrovii przegrały z drużyną AZS-u Poznań. Znów zawiodła druga linia Ostrovii. Chodzi szczególnie o Danutę Przybylak i Paulinę Aniołę. Pozycja Poznanianek w tym spotkaniu nie była zagrożona ani przez moment.
Punkty:
Ostrovia: Kaczmarek Karolina 5, Górczak Dominika 4, Szymańska Monika 7, Górzyńska-Szymczak Joanna 13, Madra Ilona 11, Anioła Paulina 0, Siwczak-Dajksler Monika 0,
Żurkowska Karolina 9, Misiek Paulina 0, Banaszkiewicz Judyta 0, Przybylak Danuta 0
AZS:
Sibora Monika 1, Krupska- Tyszkiewicz Beata 7,
Ciecierska Monika 16, Karpińska Aleksandra 13,
Jarkowska Joanna 4, Lorek Joanna 11, Pamuła Anna 0, Mrozińska Natalia 10, Aleliunaite- Jankovska Reda 12, Malendowicz Jagoda 0
www.ostrovia.pl
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:U nas też nic nie grał tyle ze na nas to nie wystarczyłomati pisze:Naprawdę gdyby nie kontry! Poznan nie grał jakiejś wielkiej koszykówki!
Ale przecież wszyscy wiedzą jakie my mieliśmy kłopoty w Ostrowie! Mam nadzieję, że jeszcze się w tej lidze utrzymamy! Jeszcze Ostrovia pokaże! Szkoda, że nia ma ławki rezerwowych! Bo pierwszą piątkemamy solidną tylko moim zdaniem zmienniczki nie takie. Szczególnie mowa tutaj o Paulinie Aniole i Dance Przybylak. Ich gra nie napawa mnie optymizmem przed następnymi meczami!
Poznańska demolka
Czwartek, 28 października 2004r.
Mecz z AZS zakończył się dla ostrowianek już po pierwszej kwarcie, którą przegrały aż 9:23. W kolejnych odsłonach gospodynie próbowały odrabiać straty, ale czyniły to nad wyraz nieudolnie. Pudłowały nawet z najdogodniejszych pozycji.
Derbowe spotkanie nie przyniosło większych emocji. Mecz rozstrzygnął się już po 20 minutach. Fot. D. Aleksandrzak
Od pierwszych minut na parkiecie w Ostrowie dominowały poznanianki. Już po 4 minutach wygrywały 12:2. W drużynie prowadzonej przez Mirosława Orczyka w tym okresie tylko doświadczona Ilona Mądra próbowała wchodzić pod kosz i zdobywać punkty. Zupełnie zagubiona była natomiast Joanna Górzyńska-Szymczak. Pod atakowanym koszem co rusz nadziewała się na bloki wysokiej Reda Aleliunaite. W tej sytuacji ostrowianki próbowały zdobywać punkty rzutami zza linii 6,25 metra, ale fatalnie pudłowały. Tymczasem koszykarki AZS-u wyprowadzały szybkie kontry, po których zdobywały łatwe punkty. Beata Tyszkiewicz-Krupska bardzo dobrze prowadziła grę swojego zespołu. Jeśli żadna z jej koleżanek nie miała pozycji na obwodzie, to dogrywała piłkę do wysokiej Aleliunaite lub Natali Mrozińskiej, a te zdobywały punkty spod samego kosza.
W drugiej kwarcie gospodynie przez moment próbowały bronić na całym boisku. Szkoleniowiec szybko zrezygnował z tego pomysłu, gdyż nie przyniósł on oczekiwanych rezultatów. Po 20 minutach Ostrovia przegrywała już 21:48.
Trzecia kwarta rozpoczęła się od huraganowych ataków ostrowianek, które zdołały szybko odrobić osiem punktów. Jednak po trzech minutach wszystko wróciło do normy. Poznanianki uspokoiły grę. Raz po raz wyprowadzały jedną ze swoich zawodniczek na czystą pozycję rzutową i spokojnie dziurawiły kosz Ostrovii. Przez ostatnie dziesięć minut nic wielkiego nie działo się na parkiecie. Ostrowianki pogodziły się już z porażką, a poznanianki nie miały ochoty dobijać rywalek.
- Poznanianki zdemolowały nas szybkim atakiem, któremu w żaden sposób moje podopieczne nie potrafiły się przeciwstawić - stwierdził Mirosław Orczyk, trener Ostrovii. - Trudno wygrać mecz, gdy we własnej hali drużyna prezentuje ledwie 28 proc. skuteczność rzutów za dwa punkty.
Ostrovia - AZS Poznań 49:74
(9:23, 12:25, 16:16, 12:10)
Ostrovia: Górzyńska 13, Mądra 11 (1x3), Żurkowska 9, Szymańska 7 (1x3), Kaczmarek 5, Górczak 4, Anioła 0, Siwczak 0, Przybylak 0, Misiek 0.
AZS: Karpińska 16 (2x3), Ciecierska 16, Aleliunaite-Jankowska 12, Lorek 11 (2x3), Mrozińska 7, Krupska-Tyszkiewicz 7 (1x3), Jarkowska 4, Sibora 1.
BIN - Gazeta Poznańska
Czwartek, 28 października 2004r.
Mecz z AZS zakończył się dla ostrowianek już po pierwszej kwarcie, którą przegrały aż 9:23. W kolejnych odsłonach gospodynie próbowały odrabiać straty, ale czyniły to nad wyraz nieudolnie. Pudłowały nawet z najdogodniejszych pozycji.
Derbowe spotkanie nie przyniosło większych emocji. Mecz rozstrzygnął się już po 20 minutach. Fot. D. Aleksandrzak
Od pierwszych minut na parkiecie w Ostrowie dominowały poznanianki. Już po 4 minutach wygrywały 12:2. W drużynie prowadzonej przez Mirosława Orczyka w tym okresie tylko doświadczona Ilona Mądra próbowała wchodzić pod kosz i zdobywać punkty. Zupełnie zagubiona była natomiast Joanna Górzyńska-Szymczak. Pod atakowanym koszem co rusz nadziewała się na bloki wysokiej Reda Aleliunaite. W tej sytuacji ostrowianki próbowały zdobywać punkty rzutami zza linii 6,25 metra, ale fatalnie pudłowały. Tymczasem koszykarki AZS-u wyprowadzały szybkie kontry, po których zdobywały łatwe punkty. Beata Tyszkiewicz-Krupska bardzo dobrze prowadziła grę swojego zespołu. Jeśli żadna z jej koleżanek nie miała pozycji na obwodzie, to dogrywała piłkę do wysokiej Aleliunaite lub Natali Mrozińskiej, a te zdobywały punkty spod samego kosza.
W drugiej kwarcie gospodynie przez moment próbowały bronić na całym boisku. Szkoleniowiec szybko zrezygnował z tego pomysłu, gdyż nie przyniósł on oczekiwanych rezultatów. Po 20 minutach Ostrovia przegrywała już 21:48.
Trzecia kwarta rozpoczęła się od huraganowych ataków ostrowianek, które zdołały szybko odrobić osiem punktów. Jednak po trzech minutach wszystko wróciło do normy. Poznanianki uspokoiły grę. Raz po raz wyprowadzały jedną ze swoich zawodniczek na czystą pozycję rzutową i spokojnie dziurawiły kosz Ostrovii. Przez ostatnie dziesięć minut nic wielkiego nie działo się na parkiecie. Ostrowianki pogodziły się już z porażką, a poznanianki nie miały ochoty dobijać rywalek.
- Poznanianki zdemolowały nas szybkim atakiem, któremu w żaden sposób moje podopieczne nie potrafiły się przeciwstawić - stwierdził Mirosław Orczyk, trener Ostrovii. - Trudno wygrać mecz, gdy we własnej hali drużyna prezentuje ledwie 28 proc. skuteczność rzutów za dwa punkty.
Ostrovia - AZS Poznań 49:74
(9:23, 12:25, 16:16, 12:10)
Ostrovia: Górzyńska 13, Mądra 11 (1x3), Żurkowska 9, Szymańska 7 (1x3), Kaczmarek 5, Górczak 4, Anioła 0, Siwczak 0, Przybylak 0, Misiek 0.
AZS: Karpińska 16 (2x3), Ciecierska 16, Aleliunaite-Jankowska 12, Lorek 11 (2x3), Mrozińska 7, Krupska-Tyszkiewicz 7 (1x3), Jarkowska 4, Sibora 1.
BIN - Gazeta Poznańska
-
Gość
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



