Przed meczem: Cukierki Odra - PZU Polfa

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Przed meczem: Cukierki Odra - PZU Polfa

Postautor: Wojteg » 29 października 2004, 07:00

Pabianiczanki pokonały Wisłę Kraków!

Piątek, 29 października 2004r.

Przed rozpoczęciem rozgrywek ekstraklasy koszykarek działacze krakowskiej Wisły nie ukrywali, że w tym sezonie ich zespół będzie w stanie podjąć skuteczną walkę o tytuł mistrza Polski. Ale na parkiecie w Pabianicach spotkało ich wielkie rozczarowanie. Nie krył swego zawodu główny animator żeńskiej koszykówki w Wiśle, były selekcjoner kadry Polski, Ludwik Miętta.

Obrazek

Tymczasem niedoceniane pabianiczanki, dobrze zmotywowane i ustawione taktycznie przez Tadeusza Aleksandrowicza, pokazały swój lwi pazur. Koszykarskimi umiejętnościami w niczym nie ustępowały rywalkom, a w końcowej fazie spotkania przewyższyły je większym opanowaniem i dojrzałością taktyczną.

Oklaski, całkowicie zresztą zasłużone, dotyczyły nie tylko tak doświadczonych zawodniczek, jak m. in.: Elżbieta Trześniewska, Olga Pantelejewa, Gabriela Toma, Agnieszka Jaroszewicz czy Marzena Głaszcz, ale również pozyskanej z ŁKS Alicji Perlińskiej. Przyglądająca się z widowni występowi swych koleżanek, chodząca jeszcze o kulach kontuzjowana Sylwia Wlaźlak, mogła z satysfakcją stwierdzić, że Perlińska godnie zastąpiła ją w roli rozgrywającej.

Koszykarki PZU Polfa, jako zespół, prezentują się obecnie o wiele lepiej aniżeli w ub. sezonie. Duża w tym zasługa duetu trenerskiego Aleksandrowicz - Dariusz Raczyński, który w stosunkowo krótkim czasie zdołał nie tylko zespół dobrze przygotować do sezonu, ale również właściwie go scementować.

Oczywiście, w spotkaniu z Wisłą zdarzało się koszykarkom PZU Polfy popełniać proste błędy, które nie powinny mieć miejsca. Przynosiły one straty punktowe, które trzeba było potem mozolnie odrabiać. Wynikają one po części ze złych nawyków, których należy się wyzbyć.

Temu celowi mogą posłużyć dwa najbliższe spotkania mistrzowskie pabianickich koszykarek. Mogą one nawet stanowić dla nich, jak i trenerów, swoisty poligon doświadczalny, ponieważ rywalki nie będą zbyt wymagające.

W niedzielę, o godz.16, PZU Polfa gra na wyjeździe z Cukierkami Odrą Brzeg, a w środę, o godz. 18, spotka się na własnym parkiecie z Ostrovią Ostrów Wlkp.

(m. st.) - Express Ilustrowany

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 29 października 2004, 17:43

Polfa do Brzegu

Odra Brzeg będzie w niedzielę rywalem koszykarek PZU Polfy. Pabianiczanki do tej pory wygrały wszystkie mecze, a drużyna z Brzegu - przegrała. O ostatnim spotkaniu Odra uległa na wyjeździe Lotosowi Gdynia różnicą tylko siedmiu punktów (63:70). - Szanujemy każdego przeciwnika. Odra to przede wszystkim Olena Proszczenko i Joanna Chełczyńska. Musimy też uważać na Annę Kędzior i Agnieszkę Cichocką. Musimy je powstrzymać w pierwszej kolejności - mówi Renata Piestrzyńska, skrzydłowa PZU Polfy.

Podopieczne trenera Tadeusza Aleksadrowicza w wygranym meczu z Wisłą Kraków udowodniły, że ich atutem jest silna obrona, czego nie można powiedzieć o Odrze. Teoretycznie więc pabianiczanki nie mają prawa mieć żadnych obaw przed meczem w Brzegu. Przeciwko Odrze zespół z Pabianic zagra w najsilniejszym składzie, a więc także z leczącą niedawno uraz pleców Leoną Krystofovą.

iwan, jw Gazeta Wyborcza

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 29 października 2004, 17:45

Koszykarki Odry Brzeg podejmują Polfę Pabianice w Strzelcach Opolskich

Cukierki Odra Brzeg swój pierwszy mecz jako gospodynie rozegrają w Strzelcach Opolskich. To wynik trwającego remontu hali w Brzegu

Brzeżanki nie mają dobrego początku sezonu. W trzech meczach poniosły trzy porażki. Zupełnie inaczej prezentuje się ekipa brązowych medalistek z poprzedniego sezonu z Pabianic mając na swoim koncie komplet zwycięstw. To sprawia, że faworytem tego spotkania są zawodniczki Polfy.

Tydzień temu Odra przegrała w Chełmie z tamtejszym Meblotapem jednym punktem, a z takimi porażkami najtrudniej się pogodzić. - Teraz dziewczyny są bardzo zdeterminowane i na pewno będą chciały się zrehabilitować. Szczególnie mamy w pamięci ostatnią porażkę, gdzie zabrakło naprawdę niewiele do zwycięstwa - mówi trener ekipy z Brzegu Krzysztof Kubiak.

Jednak o zwycięstwo z pabianicką drużyną będzie Odrze bardzo trudno. Po raz kolejny nie pomoże im również własna hala, której podwieszenie sufitu jest jeszcze wymieniane. Spotkanie zostanie rozegrane w nowoczesnym obiekcie Gimnazjum nr 2 w Strzelcach Opolskich i choć brzeżanki zaplanowały tam przedmeczowe treningi, to będą się tam czuły jak koszykarki przyjezdne.

- Na pewno będzie nam się ciężko grało na nie znanej hali, ale liczymy na doping kibiców zarówno z Brzegu, jak i mieszkańców Strzelec. Nie trzeba nikogo chyba przekonywać jak bardzo jest to potrzebne naszym młodym dziewczynom - tłumaczy Kubiak.

Kibice, którzy nie zobaczą obydwu zespołów w akcji na żywo będą to mogli zrobić w niedzielny wieczór w telewizji. Retransmisję spotkania pokaże TVP 3 o godz. 19. 45.

Cukierki Odra Brzeg - PZU Polfa Pabianice

Niedziela, hala ulicy Kozielskiej w Strzelcach Opolskich, godzina 16.

Adam Konarski Gazeta Wyborcza

Gość

Postautor: Gość » 29 października 2004, 18:55

Viallos pisze:Na pewno będzie nam się ciężko grało na nie znanej hali, ale liczymy na doping kibiców zarówno z Brzegu, jak i mieszkańców Strzelec. Nie trzeba nikogo chyba przekonywać jak bardzo jest to potrzebne naszym młodym dziewczynom - tłumaczy Kubiak.


W przedsezonowych turniejach zespol Cukierkow prezentowal sie na miare swoich mozliwosci. Wygrywal m.in. z CCC, Gorzowem czy Ostrowem. Jednakze przyszedl sezon i kolejne rozczarowanie przezyli kibice:( Porazka z mistrzynami oraz z zespolami, ktore teoretycznie przed seoznem mialy wiele problemow organizacyjnych. Jednakze zespol Odry przygotowujacy sie do sezonu od miesiecy potrafil przegrac z druzyna, ktora powstala w ostatniej chwili - mam na mysli Meblotap (nie obrazajac nikogo z Meblotapu:) Ciesze sie mimo wszystko, ze udalo wam sie przezwyciezyc wszelkie problemy). Kibice sa rozczarowani postawa zespolu. Mozna znalezc wiele przyczyn porazek m.in problemy z sala (podziekowania dla miasta Brzeg, ktore nie potrawi docenic tego co ma), zespol nowy moze byc nie zgrany, kapitan zespolu byla kontuzjowana, Drozd byla na kadrze narodowej jednak sa to tylko wydumane tlumaczenia. Zdaniem wielu kibicow problem tkwi w osobie trenera, ktory po raz kolejny udowadnia, ze nie nadaje sie do prowadzenia zespolu koszykarskego. Nie potrafi przygotowac zespolu do sezonu (zawodniczki prezentuja forme przed sezonem jednak w meczach o punkty sa wolne i nie maja sil aby walczyc o ligow punkty). Zawodniczki poprostu sa "zajechane" ciezkimi treningami fizicznymi. NIe maja sil na boisku. Widac to szczegolnie u mlodych koszykarek M.Koc, P. Dabkowska czy Babicka - te dziewczyny nie wytrzymaly ciezkich treninigow co widac po meczowych statystykach. Jedynie mozna byc zadowolonym z postawy N. Drozd, ktora przez miesiac nie trenowala z zespolem i na pierwszy rzut oka widac roznice w treningach. Nie przechodzila przez meczace treningi pana Kubiaka i jako jedna z nielicznych prezentuje "jakis" poziom gry. Rowniez w postawie O. Proszczenko, ktora zagrala dobrze w Chelmie po kontuzji, gdyz miala przerwe w treningacj u pana Kubiaka. Zdaniem wielu osob zainteresowanych dobrem koszykowki w Brzegu kolejne powolanie pana Kubiaka na trenera bylo bledna decyzja zarzadu. Czy zarzad nie pamieta wczesniejszych porazek pana Kubiaka jako trenera, ktory poprostu nie nadaje sie na trenera. Porazki zespolu spowodowane sa postawa trenera!
Najlepszym przykladem jest Slask Wroclaw (koszykowka mezczyzn), ktory przechodzil przez rozne problemy finansowe jednak od poczatku zainwestowal pieniadze w dobrego trenera, ktory potrafi pracowac z mlodzieza, gdyz glownie mlodzi zawodnicy (przewaznie tani) stanowic maja sile w Slasku. Slask przegral pierwsze mecze jednak w ich grze i postawie zawodnikow widac chec gry i wygrywania i wroze im dobra przyszlosc.
Inaczej jest w Brzegu trener, ktory nie ma zadnego autorytetu wsrod koszykarek i kibicow uparcie i z "wielkim zapalaem" trzyma sie zdobytego "stolka". Najlepiej by bylo gdyby pan Kubiak dal sobie spokoj z sportem w zyciu jesli mu naprawde jak to mowi zalezy na koszykowce w Brzegu.
Wracajac do wypowiedzi trenera to na jego miejscu nie liczylbym po tym wszystkim na doping kibicow w Strzelcach w najblizsza niedziele jaki w pozniejszym terminie w Brzegu. Kibice sa zawiedzeni postawa zespolu i decyzjami zarzadu (glownie co do wyboru trenera). Chcialbym mylic sie ale ja nie widze przyszlosci dla tego zespolu. Oby ten sezon nie okazal sie ostatnim.....

Adam
Żak
Posty: 312
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 08:52

Postautor: Adam » 29 października 2004, 22:41

Anonymous pisze:W przedsezonowych turniejach zespol Cukierkow prezentowal sie na miare swoich mozliwosci. Wygrywal m.in. z CCC, Gorzowem czy Ostrowem. Jednakze przyszedl sezon i kolejne rozczarowanie przezyli kibice:( Porazka z mistrzynami oraz z zespolami, ktore teoretycznie przed seoznem mialy wiele problemow organizacyjnych. Jednakze zespol Odry przygotowujacy sie do sezonu od miesiecy potrafil przegrac z druzyna, ktora powstala w ostatniej chwili - mam na mysli Meblotap (nie obrazajac nikogo z Meblotapu:) Ciesze sie mimo wszystko, ze udalo wam sie przezwyciezyc wszelkie problemy). Kibice sa rozczarowani postawa zespolu. Mozna znalezc wiele przyczyn porazek m.in problemy z sala (podziekowania dla miasta Brzeg, ktore nie potrawi docenic tego co ma), zespol nowy moze byc nie zgrany, kapitan zespolu byla kontuzjowana, Drozd byla na kadrze narodowej jednak sa to tylko wydumane tlumaczenia. Zdaniem wielu kibicow problem tkwi w osobie trenera, ktory po raz kolejny udowadnia, ze nie nadaje sie do prowadzenia zespolu koszykarskego. Nie potrafi przygotowac zespolu do sezonu (zawodniczki prezentuja forme przed sezonem jednak w meczach o punkty sa wolne i nie maja sil aby walczyc o ligow punkty). Zawodniczki poprostu sa "zajechane" ciezkimi treningami fizicznymi. NIe maja sil na boisku. Widac to szczegolnie u mlodych koszykarek M.Koc, P. Dabkowska czy Babicka - te dziewczyny nie wytrzymaly ciezkich treninigow co widac po meczowych statystykach. Jedynie mozna byc zadowolonym z postawy N. Drozd, ktora przez miesiac nie trenowala z zespolem i na pierwszy rzut oka widac roznice w treningach. Nie przechodzila przez meczace treningi pana Kubiaka i jako jedna z nielicznych prezentuje "jakis" poziom gry. Rowniez w postawie O. Proszczenko, ktora zagrala dobrze w Chelmie po kontuzji, gdyz miala przerwe w treningacj u pana Kubiaka. Zdaniem wielu osob zainteresowanych dobrem koszykowki w Brzegu kolejne powolanie pana Kubiaka na trenera bylo bledna decyzja zarzadu. Czy zarzad nie pamieta wczesniejszych porazek pana Kubiaka jako trenera, ktory poprostu nie nadaje sie na trenera. Porazki zespolu spowodowane sa postawa trenera!
Najlepszym przykladem jest Slask Wroclaw (koszykowka mezczyzn), ktory przechodzil przez rozne problemy finansowe jednak od poczatku zainwestowal pieniadze w dobrego trenera, ktory potrafi pracowac z mlodzieza, gdyz glownie mlodzi zawodnicy (przewaznie tani) stanowic maja sile w Slasku. Slask przegral pierwsze mecze jednak w ich grze i postawie zawodnikow widac chec gry i wygrywania i wroze im dobra przyszlosc.
Inaczej jest w Brzegu trener, ktory nie ma zadnego autorytetu wsrod koszykarek i kibicow uparcie i z "wielkim zapalaem" trzyma sie zdobytego "stolka". Najlepiej by bylo gdyby pan Kubiak dal sobie spokoj z sportem w zyciu jesli mu naprawde jak to mowi zalezy na koszykowce w Brzegu.
Wracajac do wypowiedzi trenera to na jego miejscu nie liczylbym po tym wszystkim na doping kibicow w Strzelcach w najblizsza niedziele jaki w pozniejszym terminie w Brzegu. Kibice sa zawiedzeni postawa zespolu i decyzjami zarzadu (glownie co do wyboru trenera). Chcialbym mylic sie ale ja nie widze przyszlosci dla tego zespolu. Oby ten sezon nie okazal sie ostatnim.....


Myślę, że tak odważne sądy są głoszone przez kogoś, kto widział choć jeden z tych trzech przegranych spotkań Cukierków? Raczej nie wydaje mi się, dlatego wstrzymam się z komentowaniem pierwszej części tego wpisu do czasu, aż zobaczę zespół na żywo.

A co do kibiców to myślę, że nie masz racji drogi anonimie. Ludzie, którzy prowadzili doping w zeszłym sezonie przyzwyczaili wszystkich, że są z zespołem na dobre i na złe. Kibicują drużynie a nie wynikom czy trenerowi. Więcej na ten temat może napisze forumowicz Wojtek, który jest chyba obecnie najbardziej zorientowany w tym temacie.

Pozdrawiam

Wojtek
Żak
Posty: 234
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 17:17
Lokalizacja: Brzeg

Postautor: Wojtek » 30 października 2004, 08:43

Adam pisze:A co do kibiców to myślę, że nie masz racji drogi anonimie. Ludzie, którzy prowadzili doping w zeszłym sezonie przyzwyczaili wszystkich, że są z zespołem na dobre i na złe. Kibicują drużynie a nie wynikom czy trenerowi. Więcej na ten temat może napisze forumowicz Wojtek, który jest chyba obecnie najbardziej zorientowany w tym temacie.


Drogi Adamie! Zgodze się, że w Brzegu są kibice, którzy są z zespołem na dobre i na złe. Jednak z sezonu na sezon liczba osób zaangażowana w czynny doping na hali drastycznie spada:( To nie jest "ten kocioł", z którego nasza hala była znana. Widać było to szczgólnie w meczach, które nie wychodziły naszym koszykarką... Część kibiców przestawała dopingować co zamieniało sie w "głuchą" ciszę na sali... Byłeś kiedyś kibicem dopingującym zespół i wiesz jak to wygląda. Pamiętasz czasy pełnej hali i ok. 50% widowni zaangażowanej w kibicowanie. A w tamtym sezonie hala była w ok. 70% zapełniana, a dopingujących można policzyć na palcach jednej ręki... Znasz może przyczyny tego??
Jeśli chodzi o zbliżający sie sezon to wszystko zweryfikuje pierwszy mecz. Jestem ciekaw czy do czynnego dopingu zbierze sie choćby 10 osób. Jeśli chodzi o mnie to jak co sezon jestem gotowy do współpracy z chętnymi do kibicowania. Tylko nie zamierzam w 3-5 osób ścierać się, bo to większego sensu nie ma - przynajmniej ja go nie widze... Choć w tym sezonie powinniśmy liczyć na komplet na trybunach, gdyż zmniejszono liczbę "siedzisk";) Pozostaje mieć nadzieję, że zbierze sie grupa osób, która z oddaniem serca będzie wspierać Dumę Naszego Miasta - ODRE BRZEG!!!
Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
MARIO
Kadet
Posty: 1802
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:15
Lokalizacja: ..pierwszy z Brzegu

Postautor: MARIO » 30 października 2004, 09:12

Wojtek pisze: Tylko nie zamierzam w 3-5 osób ścierać się, bo to większego sensu nie ma - przynajmniej ja go nie widze...



Dla mnie kibicowanie miało zawsze sens - nawet gdy parę lat temu było nas zaledwie trzech w Chełmie czy pięciu w Pabianicach. Wtedy właśnie widać było nasze zaangażowanie, sens i przywiązanie do - jak to określiłeś pięknie - DUMY NASZEGO MIASTA ODRY BRZEG! Owszem, tęsknię za tym wspaniałym dopingiem, z którego brzeska hala była słynna, nawet były trener Ślęzy Wrocław Marek Olesiewicz swojego czasu dzień przed meczem z Odrą przeprowadził trening wrocławskich koszykarek przy głośnej muzyce heavy-metalowej grupy Metallica, aby przyzwyczaiły się do hałasu i potrafiły komunikować się na parkiecie. Jak się później okazało - taka forma treningu zaprocentowała. Ślęza pokonała w Brzegu Cukierki...
..you got to lose, to know how to win..

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 30 października 2004, 09:57

Koszykarki PZU Polfy zmierzą się z Cukierkami Odrą w Brzegu. Spotkanie rozpocznie się jutro o godz. 16.

Rzecz jasna w sporcie nie można lekceważyć przeciwników, bowiem często kończy się to niezbyt dobrze. Ale pabianiczanki są zdecydowanymi faworytkami i nie wierzymy, że mecz nie zakończy się ich zwycięstwem.

W Polfie żadna z zawodniczek nie narzeka na kontuzję. Drugi trener Dariusz Raczyński jest przekonany, że będzie wracać z Brzegu w dobrym humorze. - Po prostu musimy wygrać. W sobotę będę gorąco kibicował ełkaesiankom. Wierzę, że są w stanie wygrać z Lotosem - stwierdził były trener ŁKS.

(bart) - Express Ilustrowany

Wojtek
Żak
Posty: 234
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 17:17
Lokalizacja: Brzeg

Postautor: Wojtek » 30 października 2004, 11:00

Dla mnie kibicowanie miało zawsze sens - nawet gdy parę lat temu było nas zaledwie trzech w Chełmie czy pięciu w Pabianicach. Wtedy właśnie widać było nasze zaangażowanie, sens i przywiązanie do - jak to określiłeś pięknie - DUMY NASZEGO MIASTA ODRY BRZEG!


Na wyjeżdzie doping wygląda całkiem inaczej. Nie jedą bowiem wszyscy kibice tylko część, którzy są oddani i wierni zespołowi (3-5 osób). Wiadomo, że na wyjazdach chodzi tyklo o to, ażeby sie pokazać, żeby dziewczyny widziały, że nie grają tylko dla pieniędzy ale przede wszystkim dla kibiców, którzy są gotowi pojechać z nimi na drugi koniec Polski.
Mecze rozgrywane na własnej hali przy licznej publiczności, która chce oglądać zmagania swojego zespołu, doping wygląda inaczej jeśli chodzi o organizacje. Dlaczego przy publicznośći np. 500 osób, którzy chcą zwycięstwa swojej drużyny, czynny udział w kibicowaniu ma brać tylko 3-5 osób? Skoro te 3-5 osób, które starają się zachęcić reszte do kibicowania i nie widzi poparcia ze strony reszty, to wierz mi, odechciewa sie im kibicowania. Żeby stworzyć solidny stały doping na meczu potrzebne jest minimum 15-20 osób, które są gotowe przeza cały mecz kibicować - mają oni juz jakąś siłę, potencjał. Mogą poderwać zespół do walki.
Oczywiście to jest moje osobiste zdanie i nie każdy musi sie z nim zgadzać. Jednakże ja widze to wszystko "od kuchni" i niestety tak to wygląda:(
Ostatnio zmieniony 30 października 2004, 14:45 przez Wojtek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 30 października 2004, 14:01

Prawda. Doping na wyjazdach jest zupełnie inny. Jadą wypróbowane osoby, którym nie trzeba przypominac o dopingu. Ludzie ci również się bardziej ze sobą zrzywają i stanowią zgrany monolit. Sądzę że podzielą ten pogląd osoby które jeżdżą (jeździły) na wyjazdy. Dla osób które ograniczają się tylko do wizyt we własnej hali będzie to zapewne abstrakcja.
Nie zgadzam się natomiast z poglądem Wojtka odnośnie dopingu we własnej hali. Życie mnie nauczyło że co z tego że niby do dopingowania jest 30-50 osób skoro połowa, albo jeszcze wiecej dopinguje na "pół gwizdka". Ja wole 5-10 osob, które bedą dawać z siebie wszystko.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
GURU
Młodzik
Posty: 597
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 23:19
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: GURU » 30 października 2004, 14:13

Wojtek pisze:Na wyjeżdzie doping wygląda całkiem inaczej. Nie jedą bowiem wszyscy kibice tylko część, którzy są oddani i wierni zespołowi (3-5 osób).


Co ty wogóle gadasz ze jeżdż na wyjazdy tylko kibice wierni i oddani zespołowi? Sądze że na pewno jeździłoby więcej osób na wyjazdy, ale nie każdy ma pieniądze żeby zafundowac sobie wyjazd albo nie wszyscy mają znajomości żeby zabrać sie z kimś. POMYŚL NAD TYM

Awatar użytkownika
GURU
Młodzik
Posty: 597
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 23:19
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: GURU » 30 października 2004, 14:19

A po drugie ja zawsze jestem chętny do kibicowania a za mną gotowe też są przynajmniej 2-3 osoby. Ale nie widze perspektyw na ten sezon w sprawie kibicowania. Nie ma takiej osoby jaką był Andrzej który umiał zoorganizować doping, na razie takiej osoby nie ma i dopóki nie będzie takiej osoby to i dopingu nie będzie. Mam nadzieje ze ktoś taki sie znajdzie i znów bede po meczu wychodził z hali ze zrytym gardłem.

Wojtek
Żak
Posty: 234
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 17:17
Lokalizacja: Brzeg

Postautor: Wojtek » 30 października 2004, 14:43

GURU pisze:Co ty wogóle gadasz ze jeżdż na wyjazdy tylko kibice wierni i oddani zespołowi? Sądze że na pewno jeździłoby więcej osób na wyjazdy, ale nie każdy ma pieniądze żeby zafundowac sobie wyjazd albo nie wszyscy mają znajomości żeby zabrać sie z kimś. POMYŚL NAD TYM


Miałem na myśli, że chęć pojechania na mecz wyjazdowy przeważnie mają kibice, którzy regularnie chodzą na mecze i przeżywają je. Są związani z klubem, czyli są wierni. Zgadzam się z Tobą, że nie każdy ma zawsze kase oraz znajomości aby sie wkręcić.
Co do osoby Andrzeja to zgadzam się z Tobą, że dopóki nie znajdzie się osoba, która będzie chciała pokierować kibicowaniem to w Brzegu prawdziwego dopingu nie będzie.
Szkoda tylko, że nie widzisz perspektyw na ten sezon, gdyż uważam, że powinniśmy się zebrać (wszyscy zainteresowani czynnym dopingiem) i kibicować. Gdyby udało nam się zebrać 10-15 solidnych osób to moim zdaniem udałoby sie pociągnąć doping.

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 30 października 2004, 22:24

Adam pisze:A co do kibiców to myślę, że nie masz racji drogi anonimie. Ludzie, którzy prowadzili doping w zeszłym sezonie przyzwyczaili wszystkich, że są z zespołem na dobre i na złe. Kibicują drużynie a nie wynikom czy trenerowi. Więcej na ten temat może napisze forumowicz Wojtek, który jest chyba obecnie najbardziej zorientowany w tym temacie.

Pozdrawiam




Cosik mi się lekko wydaje, że ten tekst jest za bardzo słodko teoretyczny i życzeniowy.
Praktyka jednak pokazuje, że ludziska też kibicują przeciw trenerowi
i wynikowi ( tzn. nie kibicują [ efekty akustyczne ] wcale ).
Oczywiście najdebilniejsze jest obrażać się na zawodniczki " in gremio ".
W tym sezonie Brzeg ma niezłe graczki ( no oprócz oczywistego i nie
podlegającedo żadnej dyskusji brakowi drugiej centry [ prawdziwej i mocnej ]).
I co? Wyników nie ma i śmiem przypuszczać, że nie będzie! :cry:
Kto za to odpowie u kibicowskiej gawiedzi?
No oczywiście trener - bumerang!!! :lol: :lol: :lol:
A w dalszej kolejności prezes klubu - rządzący autokratycznie, no to też biorący na siebie odpowiedzialność za to co się działo z mianowaniami wbrew opini znakomitej większości plebejuszy i za to co się dzieje ( po raz x-ty ) z zespołem.
Te fakty niewątpliwie zniechęcają większość ludzisków do ostrego kibicowania.
A jak będzie? To poczekajmy i sprawdźmy empirycznie. :evil:

Adam
Żak
Posty: 312
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 08:52

Postautor: Adam » 31 października 2004, 08:04

Don Igłata pisze:

Cosik mi się lekko wydaje, że ten tekst jest za bardzo słodko teoretyczny i życzeniowy.
Praktyka jednak pokazuje, że ludziska też kibicują przeciw trenerowi
i wynikowi ( tzn. nie kibicują [ efekty akustyczne ] wcale ).
Oczywiście najdebilniejsze jest obrażać się na zawodniczki " in gremio ".
W tym sezonie Brzeg ma niezłe graczki ( no oprócz oczywistego i nie
podlegającedo żadnej dyskusji brakowi drugiej centry [ prawdziwej i mocnej ]).
I co? Wyników nie ma i śmiem przypuszczać, że nie będzie! :cry:
Kto za to odpowie u kibicowskiej gawiedzi?
No oczywiście trener - bumerang!!! :lol: :lol: :lol:
A w dalszej kolejności prezes klubu - rządzący autokratycznie, no to też biorący na siebie odpowiedzialność za to co się działo z mianowaniami wbrew opini znakomitej większości plebejuszy i za to co się dzieje ( po raz x-ty ) z zespołem.
Te fakty niewątpliwie zniechęcają większość ludzisków do ostrego kibicowania.
A jak będzie? To poczekajmy i sprawdźmy empirycznie. :evil:


Oczywiście, że jest to tekst "słodko teoretyczny i życzeniowy". Będzie taki zapewne do 20 listopada, kiedy rzeczywistość go zweryfikuje... Nie oszukujmy się - jeżeli do Brzegu dziewczyny wrócą z 6 porażkami, to chyba nie ma takiej siły, która byłaby wstanie pobudzić kibiców do działania. Nie udałoby się to na pewno też mitycznemu Andrzejowi. Nie wiem też, czy takie czekanie ma mesjasza o jakim napisał Wojtek ma sens - przecież ktoś, kto miałby poprowadzić doping w tym sezonie nie pojawi się "z tłumu". Po pierwsze - taka osoba nie zostałaby przez "starych" potraktowana poważnie, a po drugie wątpię czy ktoś miałby odwagę iść do "młyna" i próbować kierować dopinigem. Być może trzeba stałego zaangażowania ze strony takich osób jak Wojtek i Guru i nowego kibicowskiego narybku? Może dobrym pomysłem byłaby kolumna kibiców w programie przedmeczowym i dział na stronie klubu? Przecież nie byłoby z tym żadnego problemu - trzeba tylko chcieć.

Z tym brakiem wyników tak bym się nie rozpędzał, bo różne rzeczy mogą się zdarzyć. Ja powtarzam - wstrzymam się z komentowaniem gry zespołu, dopóki nie zobaczę jak ta gra wygląda.

I nawet jeżeli nie uda się dzisiaj Odrze wygrać, to i tak najważniejszy będzie styl w jakim będą grały, bo to pozwoli myśleć w jakimś stopniu optymistycznie o kolejnych meczach z CCC, Poznaniem i Gorzowem.

Pozdrawiam


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość