PZU Polfa Pabianice - Ostrovia Ostrów 99:73
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
PZU Polfa Pabianice - Ostrovia Ostrów 99:73
Trwa rozgrzewka.
Sylwia obchodzi imieniny.
Po 1kw
Korzeniewska 8pkt
Mądra i Żurkowska po 7pkt
Do przerwy
Korzeniewska i Krystofova po 13pkt
Żurkowska 11pkt
Po 3kw
Krystofova 20pkt
Żurkowska 17pkt
Koniec meczu
Najskuteczniejsze:
Krystofova 25, Pantelejeva 19
Żurkowska 20, Górzyńska 14
Sylwia obchodzi imieniny.
Po 1kw
Korzeniewska 8pkt
Mądra i Żurkowska po 7pkt
Do przerwy
Korzeniewska i Krystofova po 13pkt
Żurkowska 11pkt
Po 3kw
Krystofova 20pkt
Żurkowska 17pkt
Koniec meczu
Najskuteczniejsze:
Krystofova 25, Pantelejeva 19
Żurkowska 20, Górzyńska 14
Polfa Pabianice - Ostrovia Ostrów Wlkp. 99:73
gg 03-11-2004 , ostatnia aktualizacja 03-11-2004 20:36
Ostrowskie koszykarki nadal przegrywają
Ostrowianki wyjechały do Pabianic w bojowych nastrojach, ale już w pierwszej kwarcie zostały szybko sprowadzone na ziemię. Nie potrafiły w pierwszej połowie przebić się przez szczelną obronę ustawioną przez zespół Tadeusza Aleksandrowicza.
Natomiast zawodniczki Polfy łatwo ogrywały rywalki. Nie do zatrzymania był duet czesko-ukraiński Leona Krystofova - Julia Korzeniewska. Dopiero po zmianie stron ostrowianki zaczęły odrabiać straty, ale trudno było sobie wyobrazić, aby poradziły sobie z 30-punktową przewagą faworyzowanych rywalek (28:58 po pierwszej połowie). Dobrze w zespole Ostrovii poczynały sobie Karolina Żurkowska oraz Joanna Górzyńska i Ilona Mądra. Co ciekawe, Mądra (która ma 38 lat) ponownie przebywała na parkiecie przez 40 minut. - Każdy trener wierzy w wygraną swej drużyny. W meczu z ekipą Polfu moje podopieczne nie miały jednak zbyt wiele do powiedzenia - stwierdził trener Ostrovii Mirosław Orczyk. - Z środowej porażki nie robię wielkiej tragedii. Teraz przed nami mecz z zespołem Meblotapu. Wierzę, że po solidnych przygotowaniach, a mamy na to aż 9 dni (mecz rozegrany zostanie 13 listopada), uda się nam wywalczyć pierwsze zwycięstwo - zakończył trener Ostrovii.
Polfa Pabianice - Ostrovia Ostrów Wlkp. 99:73
Kwarty: 23:18, 35:10, 24:25, 17:20
Polfa: Krystofova 25 (1x3), Pantelejeva 21 (2x3), Korzenewska 13 (1x3), Iwliewa 11 (1x3), Toma 9, Lamparska 8 (1x3), Głaszcz 7 (1x3), Jaroszewicz 3, Perlińska 2, Szemraj 0.
Ostrovia: Żurkowska 20 (4x3), Mądra 14 (1x3), Górzyńska-Szymczak 14, Siwczak 12 (1x3), Szymańska 9, Przybylak 4, Kaczmarek 0, Górczak 0, Anioła 0
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36006,2374080.html
gg 03-11-2004 , ostatnia aktualizacja 03-11-2004 20:36
Ostrowskie koszykarki nadal przegrywają
Ostrowianki wyjechały do Pabianic w bojowych nastrojach, ale już w pierwszej kwarcie zostały szybko sprowadzone na ziemię. Nie potrafiły w pierwszej połowie przebić się przez szczelną obronę ustawioną przez zespół Tadeusza Aleksandrowicza.
Natomiast zawodniczki Polfy łatwo ogrywały rywalki. Nie do zatrzymania był duet czesko-ukraiński Leona Krystofova - Julia Korzeniewska. Dopiero po zmianie stron ostrowianki zaczęły odrabiać straty, ale trudno było sobie wyobrazić, aby poradziły sobie z 30-punktową przewagą faworyzowanych rywalek (28:58 po pierwszej połowie). Dobrze w zespole Ostrovii poczynały sobie Karolina Żurkowska oraz Joanna Górzyńska i Ilona Mądra. Co ciekawe, Mądra (która ma 38 lat) ponownie przebywała na parkiecie przez 40 minut. - Każdy trener wierzy w wygraną swej drużyny. W meczu z ekipą Polfu moje podopieczne nie miały jednak zbyt wiele do powiedzenia - stwierdził trener Ostrovii Mirosław Orczyk. - Z środowej porażki nie robię wielkiej tragedii. Teraz przed nami mecz z zespołem Meblotapu. Wierzę, że po solidnych przygotowaniach, a mamy na to aż 9 dni (mecz rozegrany zostanie 13 listopada), uda się nam wywalczyć pierwsze zwycięstwo - zakończył trener Ostrovii.
Polfa Pabianice - Ostrovia Ostrów Wlkp. 99:73
Kwarty: 23:18, 35:10, 24:25, 17:20
Polfa: Krystofova 25 (1x3), Pantelejeva 21 (2x3), Korzenewska 13 (1x3), Iwliewa 11 (1x3), Toma 9, Lamparska 8 (1x3), Głaszcz 7 (1x3), Jaroszewicz 3, Perlińska 2, Szemraj 0.
Ostrovia: Żurkowska 20 (4x3), Mądra 14 (1x3), Górzyńska-Szymczak 14, Siwczak 12 (1x3), Szymańska 9, Przybylak 4, Kaczmarek 0, Górczak 0, Anioła 0
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36006,2374080.html
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Powiem szczerze że Ostrovia w pierwszej połowie meczu nie istniała. Nieład w zespole i brak jakiejkolwiek myśli powodował częste straty i rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Jedynie Dzidka próbowała indywidualnymi akcjami zmienić obraz gry, ale wiadomo że sama niewiele mogła zrobić. Ponieważ darzę sporą sympatią drużynę z Ostrowa obawiałem się zbyt wielkiego pogromu (do przerwy wynik na to wskazywał).
Na szczęście dla ostrowianek, pabianiczanki do drugiej części podeszły bardzo na luzie i same miały problem z trafieniem do kosza. Natomiast w zespole gości niezłą parię rozegrała Żurkowska. Kilka razy trafiła za 3pkt stopniowo zmniejszając dystans do Pabianic. Bywały momenty że pabianiczanki nie trafiały przez okres około 3-4 minut. Miały sporo strat i mimo że zwycięstwo nie było ani na chwilę zagrożone, poddenerwowany trener Aleksandrowicz brał czas, aby odpowiednio ustawić zespół.
Oczywiście obie drużyny dzieli różnica klas, jednak patrząc na grę Ostrovii w tym meczu trudno być optymistą jeżeli chodzi o utrzymanie. Zespół z Brzegu zrobił na mnie większe wrażenie, jednakże do końca rozgrywek jeszcze sporo czasu i wiele może się zdarzyć.
Na szczęście dla ostrowianek, pabianiczanki do drugiej części podeszły bardzo na luzie i same miały problem z trafieniem do kosza. Natomiast w zespole gości niezłą parię rozegrała Żurkowska. Kilka razy trafiła za 3pkt stopniowo zmniejszając dystans do Pabianic. Bywały momenty że pabianiczanki nie trafiały przez okres około 3-4 minut. Miały sporo strat i mimo że zwycięstwo nie było ani na chwilę zagrożone, poddenerwowany trener Aleksandrowicz brał czas, aby odpowiednio ustawić zespół.
Oczywiście obie drużyny dzieli różnica klas, jednak patrząc na grę Ostrovii w tym meczu trudno być optymistą jeżeli chodzi o utrzymanie. Zespół z Brzegu zrobił na mnie większe wrażenie, jednakże do końca rozgrywek jeszcze sporo czasu i wiele może się zdarzyć.
W aspekcie utrzymania to prawda jest taka, że jeśli Brzeg nie zacznie grać czegoś, czego oczekują ich kibice - to o utrzymaniu może zadecydować z jedno zwycięstwo w sezonie zasadniczym i utrzymanie tego w meczach bezpośrednich. Do niedawna stawiałbym "dolny" finał Ostrovia-Meblotap, ale teraz piszę Brzeg, bowiem ten zespół jak na razie najbardziej w/g mnie zawodzi. Po niezłym początku w Gdyni teraz z meczu na mecz wydaje się być coraz gorzej (niestety)
. Do końca jednak jeszcze naprawdę daleko (teoretycznie).
ehh.. najgorzej, że chyba nie ma za bardzo pomysłu na jakieś zmiany w Ostrovii
Nie utrzyma się ekstraklasy opierając wszystko na czterdziesto-minutowych występach Dzidki w każdym meczu. Wszyscy wiemy jak jest strasznie ambitna, ale naprawdę takie eksploatowanie mojej ulubionej koszykarki (i wzoru) w kazdym meczu przynosi więcej szkody niż pożytku. Zupełnie nie rozumiem szczerze mówiąc, po co w takim meczu jak dziś, aż tak wiele minut spędziła na parkiecie. Jak widać trener chyba się trochę zagubił, przecież temu zespołowi brakuje głównie ogrania drugiej lini - Anioły, Przybylak, Kaczmarek i jeszcze kilku. Nawet, gdy groziłoby to dziś wynikiem np 100:50 lepszym chyba było pozwolenie im na trochę obycia z boiskiem i wzięcia odpowiedzialności za przebieg wydarzeń podczas meczu. Ehh.. nie wiem, co się stanie - może działacze Ostrovii mają jakiś plan... póki co obecna koncepcja mnie, jako kibica również Ostrovii, trochę smuci.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
W ogóle takie mecze trzeba traktować jako ostrzejszy sparing - jedyne "coś" co mogą przynieść to właśnie budowa, konsolidacja i ogranie zespołu oraz... jeden punkt. Granie 40 min. "Dzidką" jest dla mnie niezrozumiałe nie w aspekcie zdobyczy tego meczu - tylko w aspekcie meczy, które przed Ostrovią, a które będą o 2 punkty... (a nawet można powiedzieć, że o trzy). No chyba, że coś jednak trenerowi przyświecało, a o czym nie wiemy...
Pewne zwycięstwo pabianiczanek
Czwartek, 4 listopada 2004r.
W zaległym spotkaniu ekstraklasy koszykarek PZU Polfa Pabianice pokonała TS Ostrovię Ostrów Wielkopolski 99:73. Widać, że trener pabianickiej drużyny Tadeusz Aleksandrowicz spodziewał się łatwego zwycięstwa, bo podstawowym zawodniczkom dał odpocząć. Na parkiecie w ogóle nie pojawiła się Elżbieta Trześniewska. Z kolei Alicja Perlińska grała tylko cztery minuty.
Gospodynie przez dwie kwarty grały szybko, toteż rywalki nie mogły wiele zdziałać. Pabianiczanki wygrywały po dziewiętnastu minutach 54:28. Znacznie gorzej było po przerwie. pabianiczanki zadowolone z wysokie prowadzenia pozwoliły sobie na słabszą grę.
Spotkanie oglądała kontuzjowana Sylwia Wlaźlak, której koleżanki z drużyny złożyły przed spotkaniem imieninowe życzenia.
PZU Polfa Pabianice - TS Ostrovia 99:73 (23:18, 35:10, 24:25, 17:20)
PZU Polfa: Kristofova 25, Pantelejewa 21, Korzeniewska 13, Iwliejewa 11, Toma 9, Lamparska 8, Głaszcz 7, Jaroszewicz 3, Perlińska 2, Szemraj 0.
Ostrovia: Żurkowska 20, Mądra 14, Górzyńska-Szymczak 13, Sziwczak-Dajksler 12, Szymańska 9, Przybylak 4.
W drugim zaległym meczu: AZS Poznań - Cukierki Odra Brzeg 69:54 (16:15, 10:11, 18:13, 25:15).
- Express Ilustrowany
Czwartek, 4 listopada 2004r.
W zaległym spotkaniu ekstraklasy koszykarek PZU Polfa Pabianice pokonała TS Ostrovię Ostrów Wielkopolski 99:73. Widać, że trener pabianickiej drużyny Tadeusz Aleksandrowicz spodziewał się łatwego zwycięstwa, bo podstawowym zawodniczkom dał odpocząć. Na parkiecie w ogóle nie pojawiła się Elżbieta Trześniewska. Z kolei Alicja Perlińska grała tylko cztery minuty.
Gospodynie przez dwie kwarty grały szybko, toteż rywalki nie mogły wiele zdziałać. Pabianiczanki wygrywały po dziewiętnastu minutach 54:28. Znacznie gorzej było po przerwie. pabianiczanki zadowolone z wysokie prowadzenia pozwoliły sobie na słabszą grę.
Spotkanie oglądała kontuzjowana Sylwia Wlaźlak, której koleżanki z drużyny złożyły przed spotkaniem imieninowe życzenia.
PZU Polfa Pabianice - TS Ostrovia 99:73 (23:18, 35:10, 24:25, 17:20)
PZU Polfa: Kristofova 25, Pantelejewa 21, Korzeniewska 13, Iwliejewa 11, Toma 9, Lamparska 8, Głaszcz 7, Jaroszewicz 3, Perlińska 2, Szemraj 0.
Ostrovia: Żurkowska 20, Mądra 14, Górzyńska-Szymczak 13, Sziwczak-Dajksler 12, Szymańska 9, Przybylak 4.
W drugim zaległym meczu: AZS Poznań - Cukierki Odra Brzeg 69:54 (16:15, 10:11, 18:13, 25:15).
- Express Ilustrowany
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
Seba pisze:ehh.. najgorzej, że chyba nie ma za bardzo pomysłu na jakieś zmiany w OstroviiNie utrzyma się ekstraklasy opierając wszystko na czterdziesto-minutowych występach Dzidki w każdym meczu. Wszyscy wiemy jak jest strasznie ambitna, ale naprawdę takie eksploatowanie mojej ulubionej koszykarki (i wzoru) w kazdym meczu przynosi więcej szkody niż pożytku. Zupełnie nie rozumiem szczerze mówiąc, po co w takim meczu jak dziś, aż tak wiele minut spędziła na parkiecie. Jak widać trener chyba się trochę zagubił, przecież temu zespołowi brakuje głównie ogrania drugiej lini - Anioły, Przybylak, Kaczmarek i jeszcze kilku. Nawet, gdy groziłoby to dziś wynikiem np 100:50 lepszym chyba było pozwolenie im na trochę obycia z boiskiem i wzięcia odpowiedzialności za przebieg wydarzeń podczas meczu. Ehh.. nie wiem, co się stanie - może działacze Ostrovii mają jakiś plan... póki co obecna koncepcja mnie, jako kibica również Ostrovii, trochę smuci.
Już nie wpomnę o grze Dzidki w I lidze przecież ludzie. Anioła z Przybylak nic nie grają to taka pierwszo ligowa Ostrovia to dla nich dobre rozwiązanie. Choć może lepiej żeby młode ostrowianki tam grały. W Ostrowie nie ma szans, że będzie coś lepiej. Pierwszą sprawą są finanse. Jak mówią nasi prezesi te będą dopiero na początku nowego roku ponieważ firmy mają juz pozamykane budżety. Ale czy wtedy nie będzie już za późno? Ciekawy jestem co będzie z Ostrowską koszykówką żeńską. Orczyk wkłada w ten zespół dużo serducha i tego mu odebrać nie wolno. Ale jak już pisałem komuś żeby stworzyć zespół to trzbea mieć odpowiedni materiał do tego. A koszykarki Ostrovii przynajmniej druga linia (Przybylak, Anioła, Banaszkiewicz czy Misiek) nie spełnia pokładanych nadzieji szczególnie dwie pierwsze Panie. Ale cóż można wymagać od zawodniczek które pierwszy sezon grają w ekstraklasie. hmm... niewiele. A prawda jest taka, że mamy dwie zawodniczki, które w tej najwyższej klasie rozgrywkowej grały więcej niż dwa lata. Ilona (17 sezon) i Karolina Żurkowska (5 lub 6 sezon)! Ciężko mi pisać co kolwiek bo przez myśl mi nie chce przejść, ze możemy opóścić ligę! Mam tylko nadzieję, że powalczymy. Wesoło nie jest ale podobno chcieć to móc. Mam nadzieję, że wszystko się jeszcze poukłada! Hej hej Ostrovia
Ale nie mówmy tak, że lepiej przegrać 100-50! Bo nie lepiej! Gazety swoje napiszą i po swojemu objadą trenera. Dla nich liczy się wynik. Zresztą dla każdego kibica a tych w Ostrowie jest coraz mniej. Na ostatnim meczu z Poznaniem zastanawiam się czy 100osób było? Ciężko ale w Ostrowie jest taka mentalność, ze wynik swiadczy o podejsciu. A niestety przegrywając tak kazde mecze skreślamy klub.
gg
Wszystkie a przynajmniej większość artykułów tego Pana podzielić przez dwa proszę
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Seba pisze:ehh.. najgorzej, że chyba nie ma za bardzo pomysłu na jakieś zmiany w OstroviiNie utrzyma się ekstraklasy opierając wszystko na czterdziesto-minutowych występach Dzidki w każdym meczu. Wszyscy wiemy jak jest strasznie ambitna, ale naprawdę takie eksploatowanie mojej ulubionej koszykarki (i wzoru) w kazdym meczu przynosi więcej szkody niż pożytku. Zupełnie nie rozumiem szczerze mówiąc, po co w takim meczu jak dziś, aż tak wiele minut spędziła na parkiecie. Jak widać trener chyba się trochę zagubił, przecież temu zespołowi brakuje głównie ogrania drugiej lini - Anioły, Przybylak, Kaczmarek i jeszcze kilku. Nawet, gdy groziłoby to dziś wynikiem np 100:50 lepszym chyba było pozwolenie im na trochę obycia z boiskiem i wzięcia odpowiedzialności za przebieg wydarzeń podczas meczu. Ehh.. nie wiem, co się stanie - może działacze Ostrovii mają jakiś plan... póki co obecna koncepcja mnie, jako kibica również Ostrovii, trochę smuci.
Jak to po co? Byśmy my - kibice Włókniarza mogli się cieszyć że Dzidka wciąż gra, wciąż walczy.
A tak poważnie to zgadzam się z opiniami że ogrywanie młodych mogłoby przynieść efekt w przyszłości, Dzidce przydałaby się chwila na zregenerowanie sił, to jednak jest problem Ostrowa i zobaczymy na koniec sezonu jaki będzie efekt. Szczerze mówiąc to widzę to czarno ale kto wie?
Sam mecz nie był porywającym widowiskiem ale przy takiej różnicy klas nie mógł być. Pabianiczanki od samego początku grały na luzie i traktowały ten mecz jako trening. Jeśli zaś chodzi o drużynę z Ostrowa to grała ambitnie do samego końca i za to należą się pochwały. Podobała mi się szczególnie Żurkowska i jej seria rzutów trzypunktowych.
Przyszłość przed Ostrowią naprawde wygląda czarno ale kto wie, może się uda utrzymać?
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 108 gości



