Wisła Can-Pack Kraków - Kozaczka ZALK Zaporoże 77:54
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wisła Can-Pack Kraków - Kozaczka ZALK Zaporoże 77:54
Euroliga: Świetny początek Wisły
Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały Kozaczkę ZALK Zaporoże 77:54 (24:11, 17:11, 17:12, 19:20) w inauguracyjnym meczu grupy A Euroligi rozegranym w Krakowie.
Drużyna z Krakowa debiutuje w prestiżowych rozgrywkach Euroligi. Pozostałymi rywalkami koszykarek Wisły w grupie A są: Euroleasing Orsi Sopron, Baltiskaja Zwiezda St. Petersburg, Lietuvos Telekomas Wilno, Olympic Valenciennes oraz Gambrinus Brno.
Kolejny mecz zespół Arkadiusza Konieckiego rozegra 10 listopada. W Brnie zmierzy się z tamtejszym Gambrinusem.
Wynik:
Wisła Can-Pack Kraków - Kozaczka ZALK Zaporoże 77:54 (24:11, 17:11, 17:12, 19:20).
http://sport.onet.pl/1003911,wiadomosci.html
Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały Kozaczkę ZALK Zaporoże 77:54 (24:11, 17:11, 17:12, 19:20) w inauguracyjnym meczu grupy A Euroligi rozegranym w Krakowie.
Drużyna z Krakowa debiutuje w prestiżowych rozgrywkach Euroligi. Pozostałymi rywalkami koszykarek Wisły w grupie A są: Euroleasing Orsi Sopron, Baltiskaja Zwiezda St. Petersburg, Lietuvos Telekomas Wilno, Olympic Valenciennes oraz Gambrinus Brno.
Kolejny mecz zespół Arkadiusza Konieckiego rozegra 10 listopada. W Brnie zmierzy się z tamtejszym Gambrinusem.
Wynik:
Wisła Can-Pack Kraków - Kozaczka ZALK Zaporoże 77:54 (24:11, 17:11, 17:12, 19:20).
http://sport.onet.pl/1003911,wiadomosci.html
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Marco TS pisze:Nas w młynie ok 40 osob.
Mamy ze sobą jedną fanę ULTRAS
Podczas meczu prezentujemy:
kiladziesiąt transparentów + flagi na kijach
baloniadę (barwy Wisły Niebiesko-Biało-Czerowone)
Przez cały mecz prowadzimy głośny i nieprzerwany doping.
Marco - wydawało mi się, że Cię widziałem przez chwilę w telewizorni
A co do meczu - widziałem tylko ostatnią kwartę, ale i tak jestem pod wrażeniem! Niestety nie widziałem gry Johnson, ale i tak takiej rezerwowej rozgrywającej jak ta blondynka (nie pamiętam nazwiska, a mecz oglądałem bez głosu
Pozdrawiam!
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały Kozaczkę ZALK Zaporoże 77:54 (24:11, 17:11, 17:12, 19:20) w inauguracyjnym meczu grupy A Euroligi rozegranym w Krakowie.
Wisła: Iva Perovanovic 23, Dorota Gburczyk 20, Shannon Johnson 11, Jelena Skerovic 6, Maryna Kress 6, Natalia Trafimova 5, Katarzyna Kenig 4, Patrycja Czepiec 2, Monika Krawiec 0, Joanna Czarnecka 0.
Kozaczka: Rusłana Kyryczenko 11, Lubow Aloszkina 11, Olena Feńko 9, Olga Laszkowa 9, Ołeksandra Gorbunowa 6, Oksana Pysmennyk 5, Maryna Chabarowa 3, Olena Żerżerunowa 0, Iryna Maszczenko 0.
PAP
Wisła: Iva Perovanovic 23, Dorota Gburczyk 20, Shannon Johnson 11, Jelena Skerovic 6, Maryna Kress 6, Natalia Trafimova 5, Katarzyna Kenig 4, Patrycja Czepiec 2, Monika Krawiec 0, Joanna Czarnecka 0.
Kozaczka: Rusłana Kyryczenko 11, Lubow Aloszkina 11, Olena Feńko 9, Olga Laszkowa 9, Ołeksandra Gorbunowa 6, Oksana Pysmennyk 5, Maryna Chabarowa 3, Olena Żerżerunowa 0, Iryna Maszczenko 0.
PAP
KOSZYKÓWKA. Euroliga: Wisła Kraków - Kozaczka Zaporoże 77:54
Magdalena Rozmus 03-11-2004 , ostatnia aktualizacja 03-11-2004 21:46
Wiślaczki bez najmniejszych problemów poradziły sobie z "zapleczem" drużyny narodowej Ukrainy Kozaczką-Zalk Zaporoże. W barwach ukraińskiego zespołu zagrało aż siedem reprezentantek, ale mimo to żadna z nich nie potrafiła poderwać zespołu z Zaporoża. Świetny mecz w barwach Wisły rozegrała Dorota Gburczyk, zdobywając aż 20 pkt!
Koszykarka Wisły nie tylko celnie rzucała, ale bardzo dobrze grała pod koszem, zbierając piłki i w ataku, i w obronie. To właśnie Gburczyk wyprowadziła wiślaczki na pierwsze w meczu prowadzenie, którego gospodynie nie oddały już do samego końca. Ukrainkom przez cały mecz nie udało się doprowadzić nawet do remisu!
Pierwsza część to dobra gra Gburczyk i Amerykanki Shannon Johnson. Ta druga pomysłowymi akcjami uspokajała grę podopiecznych Arkadiusza Konieckiego. Rywalki mocno blokowane w obronie próbowały rzucać z dystansu, ale robiły to niecelnie. Nie trafiały i Rusłana Kyryczenko, i Lubow Aloszkina. A właśnie obrona była słabszym elementem gry krakowianek w poprzednich spotkaniach. Tu mogły upatrywały swoich szans Ukrainki, ale tym razem wiślaczki nie tak łatwo przepuszczały pod swój kosz. Dobrą zmianę w pierwszej kwarcie dała Patrycja Czepiec.
Dodatkowo z minuty na minutę coraz lepiej spisywała się najskuteczniejsza (25 pkt) zawodniczka spotkania Iva Perovanovic. W bardzo trudnych sytuacjach potrafiła przedostać się pod kosz i zakończyć akcję celnym rzutem. Odciążyła tym samym mającą problemy z kostką Johnson, która zeszła z parkietu już w pierwszej połowie.
Dopiero w trzeciej kwarcie Ukrainki uspokoiły grę. Pod kosz próbowała przedostać się Aloszkina, ale wiślaczki cały czas utrzymywały bezpieczny dystans 10-punktowej przewagi. Kozaczkom udało się wygrać jedynie ostatnią kwartę, ale zaledwie jednym punktem i to po tym, jak trener Koniecki dał już odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom.
Pierwsze zwycięstwo Wisły w elitarnych rozgrywkach Euroligi oglądali z trybun Henryk Kasperczak, Mirosław Szymkowiak i koszykarze Unii/Wisły Paged. Za tydzień kolejne spotkanie z Gambrinusem Brno.
Wisła Kraków 77
Kozaczka Zaporoże 54
Kwarty: 24:11, 17:11, 17:12, 19:20.
Wisła: Gburczyk 20 (2x3), Johnson 11 (1), Trafimava 5, Kress 4, Krawiec 0 - Perovenovic 25, Skerovic 6, , Kenig 4, Czepiec 2, Czarnecka 0.
Kozaczka: Kyryczenko 11 (1x3), Aloszkina 11, Feńko 9 (1), Laszkowa 9, Żerżerunowa 0 - Gorbunowa 6, Pysmennyk 5, Chabarowa 3, , Maszczenko 0.
Zdaniem trenerów:
Yuriy Veligura, Kozaczka: Wisła była lepsza od mojego zespołu we wszystkich elementach. Moje zawodniczki dopiero w trakcie drugiej połowy zdołały ustabilizować grę. Wisła zagrała przede wszystkim świetną obronę - to bardzo dobra drużyna. Mam jednak nadzieję, że będziemy potrafili wygrać spotkanie u siebie.
Arkadiusz Koniecki, Wisła: Z dużym lękiem podchodziliśmy do tego spotkania, bo bardzo mało wiedzieliśmy o przeciwniku. Dziewczyny zagrały jednak bardzo skoncentrowane i z dużą wiarą w końcowy wynik, zagrały pomysłowo i bardzo swobodnie.
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35800,2374310.html
Magdalena Rozmus 03-11-2004 , ostatnia aktualizacja 03-11-2004 21:46
Wiślaczki bez najmniejszych problemów poradziły sobie z "zapleczem" drużyny narodowej Ukrainy Kozaczką-Zalk Zaporoże. W barwach ukraińskiego zespołu zagrało aż siedem reprezentantek, ale mimo to żadna z nich nie potrafiła poderwać zespołu z Zaporoża. Świetny mecz w barwach Wisły rozegrała Dorota Gburczyk, zdobywając aż 20 pkt!
Koszykarka Wisły nie tylko celnie rzucała, ale bardzo dobrze grała pod koszem, zbierając piłki i w ataku, i w obronie. To właśnie Gburczyk wyprowadziła wiślaczki na pierwsze w meczu prowadzenie, którego gospodynie nie oddały już do samego końca. Ukrainkom przez cały mecz nie udało się doprowadzić nawet do remisu!
Pierwsza część to dobra gra Gburczyk i Amerykanki Shannon Johnson. Ta druga pomysłowymi akcjami uspokajała grę podopiecznych Arkadiusza Konieckiego. Rywalki mocno blokowane w obronie próbowały rzucać z dystansu, ale robiły to niecelnie. Nie trafiały i Rusłana Kyryczenko, i Lubow Aloszkina. A właśnie obrona była słabszym elementem gry krakowianek w poprzednich spotkaniach. Tu mogły upatrywały swoich szans Ukrainki, ale tym razem wiślaczki nie tak łatwo przepuszczały pod swój kosz. Dobrą zmianę w pierwszej kwarcie dała Patrycja Czepiec.
Dodatkowo z minuty na minutę coraz lepiej spisywała się najskuteczniejsza (25 pkt) zawodniczka spotkania Iva Perovanovic. W bardzo trudnych sytuacjach potrafiła przedostać się pod kosz i zakończyć akcję celnym rzutem. Odciążyła tym samym mającą problemy z kostką Johnson, która zeszła z parkietu już w pierwszej połowie.
Dopiero w trzeciej kwarcie Ukrainki uspokoiły grę. Pod kosz próbowała przedostać się Aloszkina, ale wiślaczki cały czas utrzymywały bezpieczny dystans 10-punktowej przewagi. Kozaczkom udało się wygrać jedynie ostatnią kwartę, ale zaledwie jednym punktem i to po tym, jak trener Koniecki dał już odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom.
Pierwsze zwycięstwo Wisły w elitarnych rozgrywkach Euroligi oglądali z trybun Henryk Kasperczak, Mirosław Szymkowiak i koszykarze Unii/Wisły Paged. Za tydzień kolejne spotkanie z Gambrinusem Brno.
Wisła Kraków 77
Kozaczka Zaporoże 54
Kwarty: 24:11, 17:11, 17:12, 19:20.
Wisła: Gburczyk 20 (2x3), Johnson 11 (1), Trafimava 5, Kress 4, Krawiec 0 - Perovenovic 25, Skerovic 6, , Kenig 4, Czepiec 2, Czarnecka 0.
Kozaczka: Kyryczenko 11 (1x3), Aloszkina 11, Feńko 9 (1), Laszkowa 9, Żerżerunowa 0 - Gorbunowa 6, Pysmennyk 5, Chabarowa 3, , Maszczenko 0.
Zdaniem trenerów:
Yuriy Veligura, Kozaczka: Wisła była lepsza od mojego zespołu we wszystkich elementach. Moje zawodniczki dopiero w trakcie drugiej połowy zdołały ustabilizować grę. Wisła zagrała przede wszystkim świetną obronę - to bardzo dobra drużyna. Mam jednak nadzieję, że będziemy potrafili wygrać spotkanie u siebie.
Arkadiusz Koniecki, Wisła: Z dużym lękiem podchodziliśmy do tego spotkania, bo bardzo mało wiedzieliśmy o przeciwniku. Dziewczyny zagrały jednak bardzo skoncentrowane i z dużą wiarą w końcowy wynik, zagrały pomysłowo i bardzo swobodnie.
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35800,2374310.html
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Marco TS pisze:Nas w młynie ok 40 osob.
Mamy ze sobą jedną fanę ULTRAS
Podczas meczu prezentujemy:
kiladziesiąt transparentów + flagi na kijach
baloniadę (barwy Wisły Niebiesko-Biało-Czerowone)
Przez cały mecz prowadzimy głośny i nieprzerwany doping.
Nie spodziewałem się takich wpisów na tym forum! Bardzo mi się to podoba i mam nadzieję że będzie takich informacji przy okazji następnych meczów Wisły więcej. Tu większość dyskusji jest o tematyce czysto sportowej i nie wynika to może z tego że są tu sami "nie kumaci" ale ponieważ takie klimaty w halach PLKK to niestety żadkość. Są oczywiście wpisy kibiców AZS ale to jest raczej internetowa napinka małolatów
PS. No to teraz zacznie się "marasowanie"
Niesamowita Iva
Czwartek, 4 listopada 2004r.
Wisła Can-Pack Kraków - Kozaczka ZALK Zaporoże 77 - 54 (24:11, 17:11, 17:12, 19:20). Punkty: Perovanović 23, Gburczyk 20, Johnson 11, Skerović 6, Kress 6, Trafimawa 5, Kenig 4, Czepiec 2 - Kyryczenko 11, Aloszkina 11, Feńko 9, Laszkowa 9, Gorbunowa 6, Pysmennyk 5, Chabarowa 3.
Przed inauguracyjnym występem w Eurolidze, w krakowskiej ekipie było dość nerwowo, obawiano się, by we własnej hali nie doszło do falstartu. Te obawy potęgowały wspomnienia z Pucharu Ronchetti, kiedy to Wisła dwukrotnie poległa z ukraińską drużyną, i to w zdecydowany sposób. Ale to było kilka lat temu...
Wiślaczki kierowane przez Johnson zaczęły z ogromnym animuszem, a pod koszem rywalek świetnie spisywała się Gburczyk. To po jej rzucie za 3 pkt. w 2 min było już 7:4 dla miejscowych. Potem kolejną ,trójkę" dorzuciła Johnson i widać było, że wystraszone Ukrainki same tego idealnie funkcjonującego zespołu zatrzymać nie są w stanie. One mogły tylko poczekać, aż rywalki zaczną błędy popełniać.
Ale długo się nie doczekały. W 7 min po rzucie Perovanović Wisła po raz pierwszy osiągnęła przewagę 10 pkt. To wydawało się dużo, a przecież mogło być jeszcze więcej, bo gdy Johnson zaczęła się popisywać swoimi sztuczkami, to nawet jej partnerki nie nadążały za jej tokiem myślenia i nie zdążały do jej podań.
W kwarcie II na pierwszplanową postać tego meczu zaczęła wyrastać grająca w Wiśle Serbka Perovanović. Ivie nie straszne były bloki rywalek, nawet jeżeli skakały do niej dwie zawodniczki, ona była na tyle sprytna, bo znaleźć jakąś lukę i do kosza trafić. Całością kierowała ciągle jeszcze Johnson. Zwracamy na to uwagę, bo Amerykanka potem dostała już wolne od Arkadiusza Konieckiego, który uznał, że nie będzie ryzykiem, gdy o losy wyniku zadbają młodsze zawodniczki.W II kwarcie najwyższa przewaga wyniosła 19 pkt. (41:22).
Ten wynik na tyle zadowolił trenera Wisły, że zaczął się czas eksperymentów. Jeszcze umiarkowanych, stąd po rzutach Kress, Czepiec i Perovanović przewaga miejscowych wynosiła już 25 pkt. (47:22). Ale nie był to najbardziej pogrążający Ukrainki wynik, bo pod koniec tej kwarty przewaga wzrosła jeszcze o jedno ,oczko", było 57:31 dla polskiego zespołu. Niewiele pomógł rzut za 3 pkt Feńko , przed ostatnią odsłoną krakowianki prowadziły 58:34.
Przewaga 24 pkt spowodowała, że odwaga trenera Konieckiego w podejmowaniu eksperymentów była momentami na pograniczu ryzyka. I to się odbiło na grze Wisły, która zaczęła tę kwartę od stanu 0:10. Ale szybko przyszło opamiętanie. Końcowy wynik 77:54 wynik świadczy o gościnności Wisły.
JK - Gazeta Krakowska
Czwartek, 4 listopada 2004r.
Wisła Can-Pack Kraków - Kozaczka ZALK Zaporoże 77 - 54 (24:11, 17:11, 17:12, 19:20). Punkty: Perovanović 23, Gburczyk 20, Johnson 11, Skerović 6, Kress 6, Trafimawa 5, Kenig 4, Czepiec 2 - Kyryczenko 11, Aloszkina 11, Feńko 9, Laszkowa 9, Gorbunowa 6, Pysmennyk 5, Chabarowa 3.
Przed inauguracyjnym występem w Eurolidze, w krakowskiej ekipie było dość nerwowo, obawiano się, by we własnej hali nie doszło do falstartu. Te obawy potęgowały wspomnienia z Pucharu Ronchetti, kiedy to Wisła dwukrotnie poległa z ukraińską drużyną, i to w zdecydowany sposób. Ale to było kilka lat temu...
Wiślaczki kierowane przez Johnson zaczęły z ogromnym animuszem, a pod koszem rywalek świetnie spisywała się Gburczyk. To po jej rzucie za 3 pkt. w 2 min było już 7:4 dla miejscowych. Potem kolejną ,trójkę" dorzuciła Johnson i widać było, że wystraszone Ukrainki same tego idealnie funkcjonującego zespołu zatrzymać nie są w stanie. One mogły tylko poczekać, aż rywalki zaczną błędy popełniać.
Ale długo się nie doczekały. W 7 min po rzucie Perovanović Wisła po raz pierwszy osiągnęła przewagę 10 pkt. To wydawało się dużo, a przecież mogło być jeszcze więcej, bo gdy Johnson zaczęła się popisywać swoimi sztuczkami, to nawet jej partnerki nie nadążały za jej tokiem myślenia i nie zdążały do jej podań.
W kwarcie II na pierwszplanową postać tego meczu zaczęła wyrastać grająca w Wiśle Serbka Perovanović. Ivie nie straszne były bloki rywalek, nawet jeżeli skakały do niej dwie zawodniczki, ona była na tyle sprytna, bo znaleźć jakąś lukę i do kosza trafić. Całością kierowała ciągle jeszcze Johnson. Zwracamy na to uwagę, bo Amerykanka potem dostała już wolne od Arkadiusza Konieckiego, który uznał, że nie będzie ryzykiem, gdy o losy wyniku zadbają młodsze zawodniczki.W II kwarcie najwyższa przewaga wyniosła 19 pkt. (41:22).
Ten wynik na tyle zadowolił trenera Wisły, że zaczął się czas eksperymentów. Jeszcze umiarkowanych, stąd po rzutach Kress, Czepiec i Perovanović przewaga miejscowych wynosiła już 25 pkt. (47:22). Ale nie był to najbardziej pogrążający Ukrainki wynik, bo pod koniec tej kwarty przewaga wzrosła jeszcze o jedno ,oczko", było 57:31 dla polskiego zespołu. Niewiele pomógł rzut za 3 pkt Feńko , przed ostatnią odsłoną krakowianki prowadziły 58:34.
Przewaga 24 pkt spowodowała, że odwaga trenera Konieckiego w podejmowaniu eksperymentów była momentami na pograniczu ryzyka. I to się odbiło na grze Wisły, która zaczęła tę kwartę od stanu 0:10. Ale szybko przyszło opamiętanie. Końcowy wynik 77:54 wynik świadczy o gościnności Wisły.
JK - Gazeta Krakowska
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Kilka fotek z meczu:
tak tak to nie pomyłka obaj Panowie, Korzeniowski i Kasperczak byli obecni na meczu Euroligi
Więcej zdjęć na oficjalnej stronie koszykarek Wisły w dziale Galeria:
GALERIA
tak tak to nie pomyłka obaj Panowie, Korzeniowski i Kasperczak byli obecni na meczu Euroligi
Więcej zdjęć na oficjalnej stronie koszykarek Wisły w dziale Galeria:
GALERIA


WislaLive.pl
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość






