Dramatyczna sytuacja koszykarek ŁKS
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Dramatyczna sytuacja koszykarek ŁKS
Według trenera, zawodniczki muszą brać kredyty i liczyć na pomoc rodziców
Jerzy Walczyk: Dlaczego ŁKS zagrał tak słabo w derbach województwa?
Witold Bak, trener ŁKS: O przyczynach porażki będziemy dopiero rozmawiać. Jestem zaskoczony postawą i stylem gry moich podopiecznych. Myślę, że na wynik meczu z PZU Polfą Pabianice miały wpływ przede wszystkim sprawy pozasportowe. Jesteśmy amatorska drużyną, która musiała stawić czoła profesjonalnie prowadzonemu zespołowi. Moje podopieczne nie mają zapewnionych nawet podstawowych rzeczy, jak choćby środków na życie. Dziewczyny z niedożywienia wyglądają jak modelki, a nie jak sportsmenki. O czym mamy więc rozmawiać...
Po meczu można było usłyszeć opinię, że słaba postawa w drugiej połowie była formą protestu.
- To jeszcze nie był protest, choć mamy ogromny żal do działaczy. Proszę zapytać kogoś z władz klubu, czy zależy mu na sekcji koszykówki? Odpowiedź jest znana - nie. Klub nazywa się ŁKS, a nie Daiva Jodeikaite czy Marcin Witowski team. Niech klub pokaże, co zrobił dla naszej sekcji, poza tym, że daje halę i nazwę.
Nie otrzymaliście jeszcze obiecanych pieniędzy z Urzędu Miasta Łodzi.
- Na razie żyjemy na kredyt. Dwa miesiące temu pojawiła się informacja, że dostaniemy dofinansowanie w wysokości ponad 300 tys. zł. Od tamtego czasu pieniądze do nas nie dotarły. Dlatego część zawodniczek sponsorują rodzice, a pozostałe musiały zaciągnąć kredyty. W ciągu ostatnich trzech miesięcy dziewczyny otrzymały pieniądze, które nie pokryły nawet kosztów przejazdów z domu na stadion.
Myśli Pan o rezygnacji z pracy w ŁKS?
- Na razie nie. Od kilku tygodni wciąż słyszę, że zabrakło kolejnego podpisu na dokumencie, dlatego nie możemy dostać należnych pieniędzy. Nie ma nikogo, kto odpowiadałby za działalność sekcji. Wprawdzie jest Daiva Jodeikaite, ale nie posiada żadnych uprawnień do reprezentowania sekcji na zewnątrz. Nie może nawet podpisać żadnych dokumentów finansowych. Wygraliśmy cztery mecze, co było dla wszystkim kompletnym zaskoczeniem. Dlatego teraz słyszę, że jest tak dobrze, więc sekcja nie potrzebuje pomocy.
Jerzy Walczyk Gazeta Wyborcza
Jerzy Walczyk: Dlaczego ŁKS zagrał tak słabo w derbach województwa?
Witold Bak, trener ŁKS: O przyczynach porażki będziemy dopiero rozmawiać. Jestem zaskoczony postawą i stylem gry moich podopiecznych. Myślę, że na wynik meczu z PZU Polfą Pabianice miały wpływ przede wszystkim sprawy pozasportowe. Jesteśmy amatorska drużyną, która musiała stawić czoła profesjonalnie prowadzonemu zespołowi. Moje podopieczne nie mają zapewnionych nawet podstawowych rzeczy, jak choćby środków na życie. Dziewczyny z niedożywienia wyglądają jak modelki, a nie jak sportsmenki. O czym mamy więc rozmawiać...
Po meczu można było usłyszeć opinię, że słaba postawa w drugiej połowie była formą protestu.
- To jeszcze nie był protest, choć mamy ogromny żal do działaczy. Proszę zapytać kogoś z władz klubu, czy zależy mu na sekcji koszykówki? Odpowiedź jest znana - nie. Klub nazywa się ŁKS, a nie Daiva Jodeikaite czy Marcin Witowski team. Niech klub pokaże, co zrobił dla naszej sekcji, poza tym, że daje halę i nazwę.
Nie otrzymaliście jeszcze obiecanych pieniędzy z Urzędu Miasta Łodzi.
- Na razie żyjemy na kredyt. Dwa miesiące temu pojawiła się informacja, że dostaniemy dofinansowanie w wysokości ponad 300 tys. zł. Od tamtego czasu pieniądze do nas nie dotarły. Dlatego część zawodniczek sponsorują rodzice, a pozostałe musiały zaciągnąć kredyty. W ciągu ostatnich trzech miesięcy dziewczyny otrzymały pieniądze, które nie pokryły nawet kosztów przejazdów z domu na stadion.
Myśli Pan o rezygnacji z pracy w ŁKS?
- Na razie nie. Od kilku tygodni wciąż słyszę, że zabrakło kolejnego podpisu na dokumencie, dlatego nie możemy dostać należnych pieniędzy. Nie ma nikogo, kto odpowiadałby za działalność sekcji. Wprawdzie jest Daiva Jodeikaite, ale nie posiada żadnych uprawnień do reprezentowania sekcji na zewnątrz. Nie może nawet podpisać żadnych dokumentów finansowych. Wygraliśmy cztery mecze, co było dla wszystkim kompletnym zaskoczeniem. Dlatego teraz słyszę, że jest tak dobrze, więc sekcja nie potrzebuje pomocy.
Jerzy Walczyk Gazeta Wyborcza
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Adam pisze:Takie "protesty" na pewno nie pomogą ŁKSowi w zdobyciu nowych sponsorów...
To już zupełnie inna sprawa - no ale laski w jakiś sposób chcą na siebie zwrócić uwagę. Jeżeli zwycięstwa nic nie dają to może pogromy pomogą - beznadziejne podejście i myślę że takiego w zespole nie ma.
W sobotę zamierzam odwiedzić hale ŁKS i na własne oczy przekonam się czy dziewczyny w meczu z CCC będą walczyły jak w poprzednich meczach we własnej hali które miałem okazję oglądać.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Szzegółów nie znam więc nie chcę wprowadzać zamieszania ani szerzyć nieprawdziwych informacji., cos mi się jednak zdaje ze tym razem nie jest to dziennikarski wymysl wszak o sytuacji mówi sam trener. Sytuacja jest zła i ewidentnie powtarza się to co mieliśmy prawie cały zeszły sezon. Czy w takiej sytuacji odejscie pewnych osób z ŁKS moze być dalej postrzegane negatywnie?

Mikey - nie zaczynaj "piec pieczeni"...Mikey pisze:Szzegółów nie znam więc nie chcę wprowadzać zamieszania ani szerzyć nieprawdziwych informacji., cos mi się jednak zdaje ze tym razem nie jest to dziennikarski wymysl wszak o sytuacji mówi sam trener. Sytuacja jest zła i ewidentnie powtarza się to co mieliśmy prawie cały zeszły sezon. Czy w takiej sytuacji odejscie pewnych osób z ŁKS moze być dalej postrzegane negatywnie?
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Ale niestety wciaz jest. Przeciez na boga ja tez chcialem zeby te osoby które odeszły zostały u nas i grały dla ŁKS. POmyślałem w pewnym momencie - szkoda ze odeszły bo robi sie normalnie, będzie kasa będzie dobrze... i gówno. No odpowiedzmy sobie my ełkaesiacy szczerze. Czy tu choc raz moze byc sezon bez długów, bez kłopotów z wypłatami choćby niskimi ale na czas?Viallos pisze:Mikey pisze:Czy w takiej sytuacji odejscie pewnych osób z ŁKS moze być dalej postrzegane negatywnie?
Jeżeli to prawda to w takim razie nie powinno byc tak postrzegane.


- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
wybacz simon ale nie chce mi się gadac ze słońce świeci gdy za oknem deszczsimon pisze:Mikey - nie zaczynaj "piec pieczeni"...Mikey pisze:Szzegółów nie znam więc nie chcę wprowadzać zamieszania ani szerzyć nieprawdziwych informacji., cos mi się jednak zdaje ze tym razem nie jest to dziennikarski wymysl wszak o sytuacji mówi sam trener. Sytuacja jest zła i ewidentnie powtarza się to co mieliśmy prawie cały zeszły sezon. Czy w takiej sytuacji odejscie pewnych osób z ŁKS moze być dalej postrzegane negatywnie?- wiesz sam jak było i jak jest i dlaczego... To jednak "całkiem inna para kaloszy"


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


