II kolejka FGE:ŁKS Łódź-Tęcza Leszno 48:53
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
II kolejka FGE:ŁKS Łódź-Tęcza Leszno 48:53
24.09.08 godz. 18:00
-
Longerinho
- Młodzik
- Posty: 528
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 16:40
- Lokalizacja: .:Leszno:.
- Kontaktowanie:
ZApowiada sie bardoz zaciety mecz , z tego co koajrze to historia spotkan pokazuje ze obydiwe druzyny ze soba graja dobrze w obronie i bardzo nie skutecznie ostatnie wyniki było bardzo niskie
, Wiec licze ze te neimoc strzelecka jutro odejdzie i oczywiscie licze na zwycisetwo Tęczy , Napewno bedzie to jedne z najceikawszych i najabrdziej zacietych spotkan 
Leszno naszym miastem , Tęcza naszym klubem
KOSZYKÓWKA Ełkaesianki z Dudą
Już trzy dni po inauguracji rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy koszykarki rozegrają drugą kolejkę. Dziś o godz. 18 ŁKS Siemens AGD podejmować będzie przy al. Unii czwarty zespół ubiegłego sezonu Dudę Leszno.
Rywal łodzianek zaczął rozgrywki od zwycięstwa w Lesznie nad Aflofarmem (77:58), a najwięcej punktów zdobyła mierząca 193 cm Martyna Koc - 21. Trudne zadanie w walce podkoszowej z kadrowiczką, a także z drugą wysoką Dudy Joanną Czarnecką (192 cm) czeka łodzianki Ładę Kowalenko, Olgę Żytomirską i Dorotę Sobczyk.
Kluczem do zwycięstwa może być jednak gra zawodniczek obwodowych. Wydaje się, że więcej atutów ma tu ŁKS Siemens. Sylwia Wlaźlak, Edyta Koryzna i Alicja Perlińska są w stanie zdominować tegoroczną debiutantkę reprezentacji Polski, 38-letnią Edytę Krysiewicz i spółkę.
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki
Już trzy dni po inauguracji rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy koszykarki rozegrają drugą kolejkę. Dziś o godz. 18 ŁKS Siemens AGD podejmować będzie przy al. Unii czwarty zespół ubiegłego sezonu Dudę Leszno.
Rywal łodzianek zaczął rozgrywki od zwycięstwa w Lesznie nad Aflofarmem (77:58), a najwięcej punktów zdobyła mierząca 193 cm Martyna Koc - 21. Trudne zadanie w walce podkoszowej z kadrowiczką, a także z drugą wysoką Dudy Joanną Czarnecką (192 cm) czeka łodzianki Ładę Kowalenko, Olgę Żytomirską i Dorotę Sobczyk.
Kluczem do zwycięstwa może być jednak gra zawodniczek obwodowych. Wydaje się, że więcej atutów ma tu ŁKS Siemens. Sylwia Wlaźlak, Edyta Koryzna i Alicja Perlińska są w stanie zdominować tegoroczną debiutantkę reprezentacji Polski, 38-letnią Edytę Krysiewicz i spółkę.
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki
redaktor ktory to pisał zapomnial o pani Krężel lub Siwczak jako obwodowych
ten mecz trzeba wygrac i pokazac charakter mam nadzieje ze sie nei zawiode czas zaczac grac na powaznie
----------------------------------------------------------------------------------------
PKM Duda Super-Pol zagra w Łodzi
24.09.2008.
Koszykarki PKM Duda Super Pol Leszno już dzisiaj, zagrają w drugim spotkaniu ligowym nowego sezonu. Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza zmierzą się w Łodzi z drużyną ŁKS.
Łodzianki po raz drugi zaprezentują się na własnym parkiecie. W niedzielę tylko do przerwy dotrzymywały kroku mistrzyniom Polski: Wiśle Kraków. Potem przegrały i to wysoko.
Gospodynie będą chciały za wszelką cenę wygrać, bo ewentualna druga przegrana u siebie, już na starcie rozgrywek może mieć przykre skutki.
Leszczynianki będą zapewne chciały pójść za ciosem. Wygrały na inaugurację, chcą wygrać i teraz, mimo, że ten mecz będzie zapwne znacznie trudniejszy.
- Podejdziemy do spotkania zmobilizowane, umotywowane. Nastawiamy się na agresywną grę. Grać będziemy tak, by wygrać - zapowiada Katarzyna Krężel, rzucająca PKM Duda Super-Pol Leszno.
Jest szansa, że zespół zagra już w pełnym składzie z Ednieshą Curry oraz Agnieszką Budnik. Curry czekała cały czas na list czystości z Tel Avivu. Budnik z kolei była oszczędzana w niedzielę przez trenera, gdyż dopiero weszła w treningi po krótkiej rekonwalescencji, wymuszonej zabiegiem.
Spotkanie w Łodzi rozpocznie się o godzinie 18.00. Liczymy na dobre wieści. W poprzednim sezonie leszczynianki dwukrotnie wygrywały z ekipą z centralnej Polski. Nie mamy nic przeciwko, by doszło do powtórki z historii.
panoramaleszczynska.
Zmazać plamę z inauguracji - zapowiedź meczu ŁKS Łódź - Duda Leszno
W inauguracyjnej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy nikt nie spodziewał się, że ŁKS będzie walczył z Mistrzyniami Polski - krakowską Wisłą o zwycięstwo. Kibice mieli jednak nadzieję, że w dniu obchodów 100-lecia klubu, łodzianki spiszą się zdecydowanie lepiej. Biała Gwiazda jednak rozgromiła bez problemu fatalnie grające gospodynie, które w środę staną przed szansą rehabilitacji w pojedynku z Dudą Leszno.
W zespole z Łodzi w niedzielę z dobrej strony zaprezentowała się jedynie Lada Kovalenko. Środkowa z Ukrainy teraz stanie przed trudnym zadaniem, gdyż naprzeciwko niej zagra Martyna Koc, najlepsza zawodniczka zespołu z Leszna w meczu z PTK Pabianice. Ich podkoszowe pojedynki zapowiadają się ciekawie.
Na obwodzie czeka nas natomiast rywalizacja doświadczonych zawodniczek. W zespole trenera Mirosława Trześniewskiego w pierwszej piątce prawdopodobnie pojawią się Sylwia Wlaźlak i Edyta Koryzna, a rozgrywającą Dudy będzie Edyta Krysiewicz. To istna klasyka kobiecego basketu w Polsce, gdyż te panie występują na naszych parkietach już od kilkunastu lat i cały czas młodsze koleżanki mogą się od nich jedynie uczyć. Jeszcze kilka dni temu, podczas obchodów jubileuszowych w Łodzi, mogliśmy oglądać popisy w wykonaniu tych zawodniczek, jeszcze pod panieńskimi nazwiskami - odpowiednio Gawrysiak, Żuk i Łatki.
Pewnego smaczku spotkaniu doda zapewne gra koszykarek, które nie tak dawno występowały w przeciwnych klubach. Barw ŁKS-u broni Olga Żytomirska, do niedawna reprezentująca Dudę Leszno, zaś na "stare śmieci" (niestety to określenie jak ulał pasuje do hali ŁKS-u) przyjedzie Agnieszka Makowska, która właśnie w Łodzi stała się zawodniczką ekstraklasy i przebiła się nawet do kadry narodowej.
Pojedynek ŁKS-u z Dudą zapowiada się interesująco, bowiem oba zespoły liczą w tym sezonie na czołową ósemkę rozgrywek. Kibice z pewnością liczą, że mecz nie będzie wyglądał tak, jak spotkania tych drużyn w ubiegłym sezonie, gdy były to "gry i zabawy z piłką", a nie koszykówka, a wyniki meczów, gdy przegrywający zespół zdobywał 39 i 40 punktów, a zwycięski ledwo dobijał do "pięćdziesiątki", mówiły same za siebie (i to bynajmniej nie o dobrej obronie, a o nieporadności w ataku).
Po pierwszej serii spotkań niewiele można powiedzieć o formie obu zespołów. ŁKS zagrał fatalnie przeciw Wiśle, ale trener Trześniewski stwierdził: - W spotkaniu z Lesznem zagramy zupełnie inaczej. Graliśmy z nimi podczas przedsezonowych turniejów i wiemy, że mają porównywalny zespół do naszego. Będziemy z pewnością walczyć o zwycięstwo, a wpadka w niedzielę spowodowana była raczej kwestiami związanymi z psychiką dziewczyn, które nie potrafiły powalczyć w przegranym już meczu. Koszykarki z Leszna natomiast mają na koncie 1 zwycięstwo, jednak wygrana nad PTK Pabianice to nie jest wielki wyczyn, biorąc pod uwagę problemy finansowe pabianiczanek i skład, w jakim ta drużyna przystąpiła do rozgrywek. Więcej o formie obu zespołów z pewnością będzie można powiedzieć po środowym meczu.
sportowefakty
W drugiej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy koszykarki ŁKS Siemens AGD Łódź podejmą zespół PKM Duda Super-Pol Leszno. Po bolesnej przegranej na inaugurację z Wisłą Can-Pack Kraków łodzianki chcą odbić się od dna tabeli.
Czwarty zespół poprzedniego sezonu w tegorocznych rozgrywkach ma apetyt na więcej. Z drużyny odeszły co prawda Ryan Coleman, Olga Żytomirska, Daria Mieloszyńska i Anna Talarczyk, ale na ich miejsce ściągnięto Aleksandrę Drzewińską, Joannę Czarnecką, Dominikę Nawrotek, Żanetę Durak, Katarzynę Krężel oraz Edniesha Curry. Zespół z Leszna w pierwszej kolejce pokonał PTK Aflofarm Vicard Pabianice 77:60, a najwięcej punktów zdobyły Martyna Koc (21), Katarzyna Krężel (15) i Edyta Krysiewicz (13).
Koszykarki ŁKS po niedzielnej porażce z Wisłą 53:85 chcą zatrzeć złe wspomnienia oraz odbudować zaufanie kibiców, którzy liczyli choć na wyrównaną walkę. Należy jak najszybciej zapomnieć o trzeciej kwarcie tego pojedynku, którą miejscowe przegrały aż 5:30! Najlepiej w łódzkiej ekipie zaprezentowały się Lada Kovalenko i waleczna Edyta Koryzna, która trafiała nawet z niewygodnych pozycji. Nowa Amerykanka w łódzkim zespole, Shantee Releford, jeszcze nie w pełni zgrała się z zespołem. Widać jednak, że ma duże możliwości. Alicja Perlińska i Olga Żytomirska, pozostałe wzmocnienia ŁKS, dobrze wkomponowały się w zespół, ale muszą się jeszcze rozegrać.
Środowy mecz nie będzie jednak łatwy, gdyż zespół z Leszna chce w tym sezonie zająć choć jeden stopień wyżej w końcowej klasyfikacji. W zeszłorocznych rozgrywkach ŁKS przegrał oba mecze z Dudą: na wyjeździe 39:50 a u siebie 40:53. Trzeba mieć nadzieję, że tak słabe mecze już się w ekstraklasie nie będą zdarzały.
Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00 w hali przy al. Unii Lubelskiej 2. Bilety do nabycia w kasie hali przed meczem.
Jędrzej Lewandowski-plkk
ten mecz trzeba wygrac i pokazac charakter mam nadzieje ze sie nei zawiode czas zaczac grac na powaznie
----------------------------------------------------------------------------------------
PKM Duda Super-Pol zagra w Łodzi
24.09.2008.
Koszykarki PKM Duda Super Pol Leszno już dzisiaj, zagrają w drugim spotkaniu ligowym nowego sezonu. Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza zmierzą się w Łodzi z drużyną ŁKS.
Łodzianki po raz drugi zaprezentują się na własnym parkiecie. W niedzielę tylko do przerwy dotrzymywały kroku mistrzyniom Polski: Wiśle Kraków. Potem przegrały i to wysoko.
Gospodynie będą chciały za wszelką cenę wygrać, bo ewentualna druga przegrana u siebie, już na starcie rozgrywek może mieć przykre skutki.
Leszczynianki będą zapewne chciały pójść za ciosem. Wygrały na inaugurację, chcą wygrać i teraz, mimo, że ten mecz będzie zapwne znacznie trudniejszy.
- Podejdziemy do spotkania zmobilizowane, umotywowane. Nastawiamy się na agresywną grę. Grać będziemy tak, by wygrać - zapowiada Katarzyna Krężel, rzucająca PKM Duda Super-Pol Leszno.
Jest szansa, że zespół zagra już w pełnym składzie z Ednieshą Curry oraz Agnieszką Budnik. Curry czekała cały czas na list czystości z Tel Avivu. Budnik z kolei była oszczędzana w niedzielę przez trenera, gdyż dopiero weszła w treningi po krótkiej rekonwalescencji, wymuszonej zabiegiem.
Spotkanie w Łodzi rozpocznie się o godzinie 18.00. Liczymy na dobre wieści. W poprzednim sezonie leszczynianki dwukrotnie wygrywały z ekipą z centralnej Polski. Nie mamy nic przeciwko, by doszło do powtórki z historii.
panoramaleszczynska.
Zmazać plamę z inauguracji - zapowiedź meczu ŁKS Łódź - Duda Leszno
W inauguracyjnej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy nikt nie spodziewał się, że ŁKS będzie walczył z Mistrzyniami Polski - krakowską Wisłą o zwycięstwo. Kibice mieli jednak nadzieję, że w dniu obchodów 100-lecia klubu, łodzianki spiszą się zdecydowanie lepiej. Biała Gwiazda jednak rozgromiła bez problemu fatalnie grające gospodynie, które w środę staną przed szansą rehabilitacji w pojedynku z Dudą Leszno.
W zespole z Łodzi w niedzielę z dobrej strony zaprezentowała się jedynie Lada Kovalenko. Środkowa z Ukrainy teraz stanie przed trudnym zadaniem, gdyż naprzeciwko niej zagra Martyna Koc, najlepsza zawodniczka zespołu z Leszna w meczu z PTK Pabianice. Ich podkoszowe pojedynki zapowiadają się ciekawie.
Na obwodzie czeka nas natomiast rywalizacja doświadczonych zawodniczek. W zespole trenera Mirosława Trześniewskiego w pierwszej piątce prawdopodobnie pojawią się Sylwia Wlaźlak i Edyta Koryzna, a rozgrywającą Dudy będzie Edyta Krysiewicz. To istna klasyka kobiecego basketu w Polsce, gdyż te panie występują na naszych parkietach już od kilkunastu lat i cały czas młodsze koleżanki mogą się od nich jedynie uczyć. Jeszcze kilka dni temu, podczas obchodów jubileuszowych w Łodzi, mogliśmy oglądać popisy w wykonaniu tych zawodniczek, jeszcze pod panieńskimi nazwiskami - odpowiednio Gawrysiak, Żuk i Łatki.
Pewnego smaczku spotkaniu doda zapewne gra koszykarek, które nie tak dawno występowały w przeciwnych klubach. Barw ŁKS-u broni Olga Żytomirska, do niedawna reprezentująca Dudę Leszno, zaś na "stare śmieci" (niestety to określenie jak ulał pasuje do hali ŁKS-u) przyjedzie Agnieszka Makowska, która właśnie w Łodzi stała się zawodniczką ekstraklasy i przebiła się nawet do kadry narodowej.
Pojedynek ŁKS-u z Dudą zapowiada się interesująco, bowiem oba zespoły liczą w tym sezonie na czołową ósemkę rozgrywek. Kibice z pewnością liczą, że mecz nie będzie wyglądał tak, jak spotkania tych drużyn w ubiegłym sezonie, gdy były to "gry i zabawy z piłką", a nie koszykówka, a wyniki meczów, gdy przegrywający zespół zdobywał 39 i 40 punktów, a zwycięski ledwo dobijał do "pięćdziesiątki", mówiły same za siebie (i to bynajmniej nie o dobrej obronie, a o nieporadności w ataku).
Po pierwszej serii spotkań niewiele można powiedzieć o formie obu zespołów. ŁKS zagrał fatalnie przeciw Wiśle, ale trener Trześniewski stwierdził: - W spotkaniu z Lesznem zagramy zupełnie inaczej. Graliśmy z nimi podczas przedsezonowych turniejów i wiemy, że mają porównywalny zespół do naszego. Będziemy z pewnością walczyć o zwycięstwo, a wpadka w niedzielę spowodowana była raczej kwestiami związanymi z psychiką dziewczyn, które nie potrafiły powalczyć w przegranym już meczu. Koszykarki z Leszna natomiast mają na koncie 1 zwycięstwo, jednak wygrana nad PTK Pabianice to nie jest wielki wyczyn, biorąc pod uwagę problemy finansowe pabianiczanek i skład, w jakim ta drużyna przystąpiła do rozgrywek. Więcej o formie obu zespołów z pewnością będzie można powiedzieć po środowym meczu.
sportowefakty
W drugiej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy koszykarki ŁKS Siemens AGD Łódź podejmą zespół PKM Duda Super-Pol Leszno. Po bolesnej przegranej na inaugurację z Wisłą Can-Pack Kraków łodzianki chcą odbić się od dna tabeli.
Czwarty zespół poprzedniego sezonu w tegorocznych rozgrywkach ma apetyt na więcej. Z drużyny odeszły co prawda Ryan Coleman, Olga Żytomirska, Daria Mieloszyńska i Anna Talarczyk, ale na ich miejsce ściągnięto Aleksandrę Drzewińską, Joannę Czarnecką, Dominikę Nawrotek, Żanetę Durak, Katarzynę Krężel oraz Edniesha Curry. Zespół z Leszna w pierwszej kolejce pokonał PTK Aflofarm Vicard Pabianice 77:60, a najwięcej punktów zdobyły Martyna Koc (21), Katarzyna Krężel (15) i Edyta Krysiewicz (13).
Koszykarki ŁKS po niedzielnej porażce z Wisłą 53:85 chcą zatrzeć złe wspomnienia oraz odbudować zaufanie kibiców, którzy liczyli choć na wyrównaną walkę. Należy jak najszybciej zapomnieć o trzeciej kwarcie tego pojedynku, którą miejscowe przegrały aż 5:30! Najlepiej w łódzkiej ekipie zaprezentowały się Lada Kovalenko i waleczna Edyta Koryzna, która trafiała nawet z niewygodnych pozycji. Nowa Amerykanka w łódzkim zespole, Shantee Releford, jeszcze nie w pełni zgrała się z zespołem. Widać jednak, że ma duże możliwości. Alicja Perlińska i Olga Żytomirska, pozostałe wzmocnienia ŁKS, dobrze wkomponowały się w zespół, ale muszą się jeszcze rozegrać.
Środowy mecz nie będzie jednak łatwy, gdyż zespół z Leszna chce w tym sezonie zająć choć jeden stopień wyżej w końcowej klasyfikacji. W zeszłorocznych rozgrywkach ŁKS przegrał oba mecze z Dudą: na wyjeździe 39:50 a u siebie 40:53. Trzeba mieć nadzieję, że tak słabe mecze już się w ekstraklasie nie będą zdarzały.
Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00 w hali przy al. Unii Lubelskiej 2. Bilety do nabycia w kasie hali przed meczem.
Jędrzej Lewandowski-plkk
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
nie no pizgam zagraly tak samo jak rok temu
te same zblizone wyniki z Lodzia bravo dziewczyny no i Edniesha sie chyba good wprowadzila 8 pkt na 20 min i ponad 60% skutrcznosci nie jest zle
MKS MKS !!! no nie bede sie jaral jednym zwyciestwem ale niech dziewczyny uwierza ze mozna to Rybnik i Energe tez pokonamy jak nei umiejetnosciami to ambicja
dzisiaj CCC dostaje od MUKSU
nastepnie takie pabianice nei doceniane jak my w sumei dowalaja Odrze jest sie z czego cieszyc liga jest trudna zacieta i bedzie pelno niespodzianek
no ale skoro Leszno wygralo 17 pkt z Pabianicami czyzbysmy nie byli tak slabi jak inni o nas mowia
??
MKS MKS !!! no nie bede sie jaral jednym zwyciestwem ale niech dziewczyny uwierza ze mozna to Rybnik i Energe tez pokonamy jak nei umiejetnosciami to ambicja
nastepnie takie pabianice nei doceniane jak my w sumei dowalaja Odrze jest sie z czego cieszyc liga jest trudna zacieta i bedzie pelno niespodzianek
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
a kolego pietroc dlaczego leszno slabiutkie
stwierdzenie ogolne czy tylko co do meczu? porownaj sobie zeszly sezon mecze z wami do zadnych widowisk nie nalezaly notabene dopasowalismy sie do poziomu Łks-u tak jak w zeszlym sezonie tak i teraz 
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
no luzno nei zrozumailem tylko czy pietrociowi chodzi ogolnei ze leszno slabiutkie czy o dany mecz
na meczu nie bylem wiec nei wnikam wygran cieszy ale mnostwo pracy przed anmi jak i przed Łks-em
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Nie no - uczciwie trzeba powiedzieć, że Tęcza nie zagrała źle w obronie - więcej, zagrała dobrze, dostatecznie dobrze - dokładnie tak, jak trzeba grać z ŁKS-em aby spokojnie wygrać.
Oczywiście oceną obniża fakt, że to zwycięstwo trudno nazwać "spokojnym" - a ŁKS tak naprawdę pozbawiony był w tym meczu obsolutnie jakiegokolwiek atutu.
Słowem - gra naszego rywala napewno nie porywała (ale to i po trosze "wina" ŁKS) - ale niewątpliwie 100%-centowa realizacja celu zawsze całkowicie lub w 99% tłumaczy lub jak kto woli - daje alibii dla stylu w jakim został on osiągnięty.
Także - gratulacje i powodzenia dalej.
Oczywiście oceną obniża fakt, że to zwycięstwo trudno nazwać "spokojnym" - a ŁKS tak naprawdę pozbawiony był w tym meczu obsolutnie jakiegokolwiek atutu.
Słowem - gra naszego rywala napewno nie porywała (ale to i po trosze "wina" ŁKS) - ale niewątpliwie 100%-centowa realizacja celu zawsze całkowicie lub w 99% tłumaczy lub jak kto woli - daje alibii dla stylu w jakim został on osiągnięty.
Także - gratulacje i powodzenia dalej.
Cenna wygrana na wyjeździe
24.09.2008.
Koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno nabierają rozpędu. Wygrały drugi mecz w sezonie. Na trudnym terenie w Łodzi pokonały tamtejszy ŁKS Siemens 48:53. Pojedynek nie był olśniewającym widowiskiem. Fani basketu obejrzeli w hali przy ul. Unii Lubelskiej typowy mecz walki.
ŁKS świętuje w tym sezonie wyjątkowy jubileusz, bo stulecie istnienia. Jeden z najbardziej zasłużonych klubów w historii polskiej koszykówki jak na razie nie może nawiązać do lat świetności. Po wysokiej porażce na inaugurację z Wisłą Kraków, humory kibiców miały się poprawić po spotkaniu z PKM Duda Super-Pol. Leszczynianki postarały się jednak o to, aby sprawić radość przede wszystkim swoim kibicom.
Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza dobrze rozpoczęły mecz, po celnych trafieniach Joanny Czarneckiej i Edyty Krysiewicz prowadziły 7:4. Grały uważnie w obronie i całkiem nieźle w ataku. To pozwoliło im w pierwszych dziesięciu minutach wypracować sześciopunktową przewagę, było 12:18.
W drugiej kwarcie przez dłuży fragment żadnemu z zespołów nie udawało się trafić do kosza. Na boisku było sporo chaosu, strat, fauli i niecelnych rzutów. Dopiero 3 punkty debiutantki, Ednieshy Curry „odblokowały” wynik spotkania. Leszczynianki prowadziły już 12:21, ale w kolejnych minutach trafiały głównie koszykarki ŁKS-u i na dwie minuty przed przerwą zbliżyły się do PKM Duda Super-Pol na 1 punkt, było 22:23. Podopieczne trenera Krysiewicza utrzymały jednak nieznaczną przewagę i po dwóch kwartach na tablicy widniał wynik 28:30
Po zmianie stron leszczynianki przeżywały ciężkie chwile, gdyż rywalki zaczęły trafiać seryjnie. Za 3 celnie rzuciły Katarzyna Kenig i była zawodniczka PKM Duda, Olga Żytomirska. W poczynaniach przyjezdnych pojawiała się duża nerwowość i co ta tym idzie brak skuteczności. Koszykarki ŁKS-u rzuciły aż 9 punktów z rzędu i prowadziły nawet 37:30. Niemoc strzelecką Dudy przełamała Katarzyna Krężel, która trafiła za 3. Po 5 kolejnych punktach Agnieszki Makowskiej leszczynianki znowu wyszły na prowadzenie. Alicja Perlińska doprowadziła do wyrównania, ale po przechwycie Krężel, kolejne punkty dorzuciła Edyta Krysiewicz i po trzydziestu minutach było 40:43.
Ostatnia odsłona w pierwszych minutach upływała pod znakiem wyrównanej gry . Po trafieniu Agnieszki Makowskiej, a później po celnych rzutach wolnych Joanny Czarneckiej i wreszcie rzucie Edyty Krysiewicz leszczynianki prowadziły 44:53. W tej fazie meczu dobrze pod koszami grała Czarnecka.
O końcówce meczu niewiele dobrego da się powiedzieć. Kibice oglądali znowu dość chaotyczną grę. Obie drużyny raziły nieskutecznością , notowały sporo strat, a leszczynianki akcje rywalek coraz częściej przerywały faulami. Ostatecznie PKM Duda Super-Pol Leszno wygrały w Łodzi z ŁKS-em 48:53 w kwartach. (12:18, 16:12, 12:13, 8:10)
Punkty dla przyjezdnego zespołu zdobywały: Edyta Krysiewicz 14, Katarzyna Krężel 12, Joanna Czarnecka 10, Edniesha Curry 8, Agnieszka Makowska 7, Martyna Koc 2 ( na koncie także 10 zbiórek)
Najskuteczniejsze wśród łodzianek były: Katarzyna Kenig 13 i Edyta Koryzna 10.
Kolejnym rywalem leszczyńskich koszykarek będą Cukierki Brzeg, ten mecz już w niedzielę o godz. 15.30 w Trapezie
zrodlo elka
-------------------------------------------------------------------------------------
Druga wygrana koszykarek z Leszna
24.09.2008.
Drugie zwycięstwo, w drugim ligowym meczu obecnego sezonu odniosły koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno. Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza pokonały na wyjeździe ŁKS Łódź 53:48.
Mecz od prowadzenia rozpoczęły gospodynie po celnym rzucie Kovalenko. Potem trafiła Czarnecka, a po pięciu punktach z rzędu Krysiewicz to leszczynianki prowadziły (7:4).
W 7 minucie było już nawet (18:8) dla przyjezdnych. Pierwsza, w sumie niezła ,,ćwiartka" w wykonaniu zespołu z Wielkopolski zakończyła się wynikiem (18:12).
Druga kwarta rozpoczęła się od błędów z obu stron i niecelnych rzutów. Dopiero po trzech minutach, ale od razu za 3 punkty trafiła wprowadzona na boisko Curry i było (21:12) dla koszykarek z Leszna.
ŁKS nie zamierzał oddawać tego meczu za darmo i gonił wynik. W 17 minucie tracił już tylko punkt (22:23). Minimalną przewagę ekipa z Leszna utrzymała do przerwy, prowadząc (30:28).
Druga połowa zaczęła się w sposób wymarzony dla gospodyń. Dwie ,,trójki" z rzędu w wykonaniu: Kenig i Żytomirskiej sprawiły, że już w 31 minucie było (34:30) dla ŁKS, a po chwili nawet (37:30). W sumie miejscowe rzuciły 9 punktów z rzędu, na które zespół z Leszna nie potrafił odpowiedzieć.
Niemoc zespołu PKM Duda Super-Pol przerwała Krężel, trafiając zza linii 6,25. Później trafiała Makowska i po jej akcji (2+1) przyjezdne odzyskały prowadzenie (37:38). Ostatecznie po 30 minutach było (40:43) dla czwartego zespołu poprzedniego sezonu.
Ostatnia kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu z półdystansu Kenig, na który od razu odpowiedziała Curry. Później nastąpiło 180 sekund skuteczniejszej gry leszczynianek, które w 35 minucie meczu uzyskały 9-punktową przewagę (53:44).
Ostatnie minuty były z kolei bardzo nieskuteczne i nerwowe. Koszykarki z Leszna już do końca nie zdobyły punktów, a że ŁKS też nie był skuteczny w ataku, to Krysiewicz i spółka dowiozły wygraną do końca, triumfując 53:48.
- Cieszą kolejne punkty. Na pewno są bardzo cenne, bo odniesione na wyjeździe. W ataku dużo nam jeszcze brakuje do tego, by być do końca zadowolonym, ale z drugiej strony w Łodzi nigdy pod tym względem nam aż tak dobrze nie szło. Myślę, że ten atak dopracujemy i on w kńcu zafunkcjonuje na przyzwoitym, czy dobrym poziomie. Zagraliśmy za to dobrze w obronie. Zadebiutowała też Curry. Zaprezentowała się przyzwoicie. Może nie jest to gracz pokroju Coleman, ale będzie pożyteczna dla drużyny - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
ŁKS Siemens AGD Łódź - PKM Duda Super-Pol Leszno 48:53 (12:18, 16:12, 12:13, 8:10)
Punkty dla PKM Duda Super-Pol zdobywały: Krysiewicz 14, Krężel 12, Czarnecka 10 (9 zbiórek), Curry 8, Makowska 7, Koc 2 (10 zbiórek), Budnik 0, Siwczak 0, Nawrotek 0.
panoramaleszczynska
-------------------------------------------------------------------------------------
urywek z plkk:
Wśród gości najlepiej zagrała Edyta Krysiewicz. Katarzyna Krężel zdobyła ważne punkty, a Martyna Koc i Joanna Czarnecka skutecznie walczyły pod tablicami.
W łódzkiej ekipie zawiodły wszystkie. Dobre momenty miały waleczna Edyta Koryzna i Sylwia Wlaźlak. Jednak więcej oczekuje się od tak doświadczonych zawodniczek. Katarzyna Kenig zdobyła najwięcej punktów dla ŁKS, ale styl gry pozostawiał wiele do życzenia. Szczególnie bolały bezmyślne straty.
Po meczu powiedzieli:
Jarosław Krysiewicz (trener PKM Duda Super Pol Leszno): Cieszę się tylko ze zwycięstwa. Zawodniczki zagrały bardzo słabo. W ataku jako tako to wyglądało, ale mieliśmy szczęście, bo ŁKS nie trafiał w stuprocentowych sytuacjach. Gdyby je wykorzystał, mogło być źle. Z tak słabą grą możemy mieć problem z awansem do czołowej ósemki, a to jest naszym celem.
Mirosław Trześniewski (trener ŁKS Siemens AGD Łódź): Powtarza się znów ten sam schemat. Zaczynamy niemrawo, później powoli dochodzimy do dyspozycji. Gdy jednak przychodzi trzecia kwarta to głupiejemy. Mam bardzo duże pretensje do doświadczonych zawodniczek, Sylwii Wlaźlak i Katarzyny Kenig. Nie wiem co trzeba z nimi zrobić. "Kangur" nie trafia z czystych pozycji, a do tego wykonuje nieprzewidywalne akcje. Dwukrotnie w kontrach gubimy piłkę, a niewykorzystane sytuacje się mszczą. Nie możemy tak grać, skoro chcemy awansować do ósemki. Trzeba się zastanowić nad sobą i wyciągnąć wnioski.
Katarzyna Krężel (PKM Duda Super Pol Leszno): Mimo bardzo słabej gry w ataku, udało nam odnieść zwycięstwo. Zadecydowała druga połowa.
Edyta Koryzna (ŁKS Siemens AGD Łódź): Uważam, że do meczu przygotowałyśmy się solidnie i wychodząc na boisko byłyśmy mocno zmotywowane. Tak jak powiedzieli trenerzy, poziom tego meczu był żenujący. Ogrom niecelnych rzutów z dobrze wypracowanych pozycji był przerażający. Wyszłyśmy na prowadzenie, lecz poprzez głupie straty schodziłyśmy z boiska pokonane. Jestem silna, ale jednak muszę być jeszcze silniejsza, żeby wygrywać. Potrzeba nam więcej treningu. Po tym meczu nikt nie może powiedzieć o swojej grze niczego pozytywnego.
Jędrzej Lewandowski
24.09.2008.
Koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno nabierają rozpędu. Wygrały drugi mecz w sezonie. Na trudnym terenie w Łodzi pokonały tamtejszy ŁKS Siemens 48:53. Pojedynek nie był olśniewającym widowiskiem. Fani basketu obejrzeli w hali przy ul. Unii Lubelskiej typowy mecz walki.
ŁKS świętuje w tym sezonie wyjątkowy jubileusz, bo stulecie istnienia. Jeden z najbardziej zasłużonych klubów w historii polskiej koszykówki jak na razie nie może nawiązać do lat świetności. Po wysokiej porażce na inaugurację z Wisłą Kraków, humory kibiców miały się poprawić po spotkaniu z PKM Duda Super-Pol. Leszczynianki postarały się jednak o to, aby sprawić radość przede wszystkim swoim kibicom.
Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza dobrze rozpoczęły mecz, po celnych trafieniach Joanny Czarneckiej i Edyty Krysiewicz prowadziły 7:4. Grały uważnie w obronie i całkiem nieźle w ataku. To pozwoliło im w pierwszych dziesięciu minutach wypracować sześciopunktową przewagę, było 12:18.
W drugiej kwarcie przez dłuży fragment żadnemu z zespołów nie udawało się trafić do kosza. Na boisku było sporo chaosu, strat, fauli i niecelnych rzutów. Dopiero 3 punkty debiutantki, Ednieshy Curry „odblokowały” wynik spotkania. Leszczynianki prowadziły już 12:21, ale w kolejnych minutach trafiały głównie koszykarki ŁKS-u i na dwie minuty przed przerwą zbliżyły się do PKM Duda Super-Pol na 1 punkt, było 22:23. Podopieczne trenera Krysiewicza utrzymały jednak nieznaczną przewagę i po dwóch kwartach na tablicy widniał wynik 28:30
Po zmianie stron leszczynianki przeżywały ciężkie chwile, gdyż rywalki zaczęły trafiać seryjnie. Za 3 celnie rzuciły Katarzyna Kenig i była zawodniczka PKM Duda, Olga Żytomirska. W poczynaniach przyjezdnych pojawiała się duża nerwowość i co ta tym idzie brak skuteczności. Koszykarki ŁKS-u rzuciły aż 9 punktów z rzędu i prowadziły nawet 37:30. Niemoc strzelecką Dudy przełamała Katarzyna Krężel, która trafiła za 3. Po 5 kolejnych punktach Agnieszki Makowskiej leszczynianki znowu wyszły na prowadzenie. Alicja Perlińska doprowadziła do wyrównania, ale po przechwycie Krężel, kolejne punkty dorzuciła Edyta Krysiewicz i po trzydziestu minutach było 40:43.
Ostatnia odsłona w pierwszych minutach upływała pod znakiem wyrównanej gry . Po trafieniu Agnieszki Makowskiej, a później po celnych rzutach wolnych Joanny Czarneckiej i wreszcie rzucie Edyty Krysiewicz leszczynianki prowadziły 44:53. W tej fazie meczu dobrze pod koszami grała Czarnecka.
O końcówce meczu niewiele dobrego da się powiedzieć. Kibice oglądali znowu dość chaotyczną grę. Obie drużyny raziły nieskutecznością , notowały sporo strat, a leszczynianki akcje rywalek coraz częściej przerywały faulami. Ostatecznie PKM Duda Super-Pol Leszno wygrały w Łodzi z ŁKS-em 48:53 w kwartach. (12:18, 16:12, 12:13, 8:10)
Punkty dla przyjezdnego zespołu zdobywały: Edyta Krysiewicz 14, Katarzyna Krężel 12, Joanna Czarnecka 10, Edniesha Curry 8, Agnieszka Makowska 7, Martyna Koc 2 ( na koncie także 10 zbiórek)
Najskuteczniejsze wśród łodzianek były: Katarzyna Kenig 13 i Edyta Koryzna 10.
Kolejnym rywalem leszczyńskich koszykarek będą Cukierki Brzeg, ten mecz już w niedzielę o godz. 15.30 w Trapezie
zrodlo elka
-------------------------------------------------------------------------------------
Druga wygrana koszykarek z Leszna
24.09.2008.
Drugie zwycięstwo, w drugim ligowym meczu obecnego sezonu odniosły koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno. Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza pokonały na wyjeździe ŁKS Łódź 53:48.
Mecz od prowadzenia rozpoczęły gospodynie po celnym rzucie Kovalenko. Potem trafiła Czarnecka, a po pięciu punktach z rzędu Krysiewicz to leszczynianki prowadziły (7:4).
W 7 minucie było już nawet (18:8) dla przyjezdnych. Pierwsza, w sumie niezła ,,ćwiartka" w wykonaniu zespołu z Wielkopolski zakończyła się wynikiem (18:12).
Druga kwarta rozpoczęła się od błędów z obu stron i niecelnych rzutów. Dopiero po trzech minutach, ale od razu za 3 punkty trafiła wprowadzona na boisko Curry i było (21:12) dla koszykarek z Leszna.
ŁKS nie zamierzał oddawać tego meczu za darmo i gonił wynik. W 17 minucie tracił już tylko punkt (22:23). Minimalną przewagę ekipa z Leszna utrzymała do przerwy, prowadząc (30:28).
Druga połowa zaczęła się w sposób wymarzony dla gospodyń. Dwie ,,trójki" z rzędu w wykonaniu: Kenig i Żytomirskiej sprawiły, że już w 31 minucie było (34:30) dla ŁKS, a po chwili nawet (37:30). W sumie miejscowe rzuciły 9 punktów z rzędu, na które zespół z Leszna nie potrafił odpowiedzieć.
Niemoc zespołu PKM Duda Super-Pol przerwała Krężel, trafiając zza linii 6,25. Później trafiała Makowska i po jej akcji (2+1) przyjezdne odzyskały prowadzenie (37:38). Ostatecznie po 30 minutach było (40:43) dla czwartego zespołu poprzedniego sezonu.
Ostatnia kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu z półdystansu Kenig, na który od razu odpowiedziała Curry. Później nastąpiło 180 sekund skuteczniejszej gry leszczynianek, które w 35 minucie meczu uzyskały 9-punktową przewagę (53:44).
Ostatnie minuty były z kolei bardzo nieskuteczne i nerwowe. Koszykarki z Leszna już do końca nie zdobyły punktów, a że ŁKS też nie był skuteczny w ataku, to Krysiewicz i spółka dowiozły wygraną do końca, triumfując 53:48.
- Cieszą kolejne punkty. Na pewno są bardzo cenne, bo odniesione na wyjeździe. W ataku dużo nam jeszcze brakuje do tego, by być do końca zadowolonym, ale z drugiej strony w Łodzi nigdy pod tym względem nam aż tak dobrze nie szło. Myślę, że ten atak dopracujemy i on w kńcu zafunkcjonuje na przyzwoitym, czy dobrym poziomie. Zagraliśmy za to dobrze w obronie. Zadebiutowała też Curry. Zaprezentowała się przyzwoicie. Może nie jest to gracz pokroju Coleman, ale będzie pożyteczna dla drużyny - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
ŁKS Siemens AGD Łódź - PKM Duda Super-Pol Leszno 48:53 (12:18, 16:12, 12:13, 8:10)
Punkty dla PKM Duda Super-Pol zdobywały: Krysiewicz 14, Krężel 12, Czarnecka 10 (9 zbiórek), Curry 8, Makowska 7, Koc 2 (10 zbiórek), Budnik 0, Siwczak 0, Nawrotek 0.
panoramaleszczynska
-------------------------------------------------------------------------------------
urywek z plkk:
Wśród gości najlepiej zagrała Edyta Krysiewicz. Katarzyna Krężel zdobyła ważne punkty, a Martyna Koc i Joanna Czarnecka skutecznie walczyły pod tablicami.
W łódzkiej ekipie zawiodły wszystkie. Dobre momenty miały waleczna Edyta Koryzna i Sylwia Wlaźlak. Jednak więcej oczekuje się od tak doświadczonych zawodniczek. Katarzyna Kenig zdobyła najwięcej punktów dla ŁKS, ale styl gry pozostawiał wiele do życzenia. Szczególnie bolały bezmyślne straty.
Po meczu powiedzieli:
Jarosław Krysiewicz (trener PKM Duda Super Pol Leszno): Cieszę się tylko ze zwycięstwa. Zawodniczki zagrały bardzo słabo. W ataku jako tako to wyglądało, ale mieliśmy szczęście, bo ŁKS nie trafiał w stuprocentowych sytuacjach. Gdyby je wykorzystał, mogło być źle. Z tak słabą grą możemy mieć problem z awansem do czołowej ósemki, a to jest naszym celem.
Mirosław Trześniewski (trener ŁKS Siemens AGD Łódź): Powtarza się znów ten sam schemat. Zaczynamy niemrawo, później powoli dochodzimy do dyspozycji. Gdy jednak przychodzi trzecia kwarta to głupiejemy. Mam bardzo duże pretensje do doświadczonych zawodniczek, Sylwii Wlaźlak i Katarzyny Kenig. Nie wiem co trzeba z nimi zrobić. "Kangur" nie trafia z czystych pozycji, a do tego wykonuje nieprzewidywalne akcje. Dwukrotnie w kontrach gubimy piłkę, a niewykorzystane sytuacje się mszczą. Nie możemy tak grać, skoro chcemy awansować do ósemki. Trzeba się zastanowić nad sobą i wyciągnąć wnioski.
Katarzyna Krężel (PKM Duda Super Pol Leszno): Mimo bardzo słabej gry w ataku, udało nam odnieść zwycięstwo. Zadecydowała druga połowa.
Edyta Koryzna (ŁKS Siemens AGD Łódź): Uważam, że do meczu przygotowałyśmy się solidnie i wychodząc na boisko byłyśmy mocno zmotywowane. Tak jak powiedzieli trenerzy, poziom tego meczu był żenujący. Ogrom niecelnych rzutów z dobrze wypracowanych pozycji był przerażający. Wyszłyśmy na prowadzenie, lecz poprzez głupie straty schodziłyśmy z boiska pokonane. Jestem silna, ale jednak muszę być jeszcze silniejsza, żeby wygrywać. Potrzeba nam więcej treningu. Po tym meczu nikt nie może powiedzieć o swojej grze niczego pozytywnego.
Jędrzej Lewandowski
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 102 gości


