XXI kolejka FGE: AZS Jelenia Góra - AZS Poznań
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XXI kolejka FGE: AZS Jelenia Góra - AZS Poznań
7.02., g. 15.00
kulisy odejscia ryan...tylko podejrzewam ze to tylko oficjana wersja majaca zatuszowac prawdziwe powody odejsci Coleman czyli brak kasy....
Ryan Coleman nie jest już zawodniczką Finepharmu. Na prośbę Amerykanki, jej kontrakt z jeleniogórskim klubem został rozwiązany za porozumieniem stron.
- Coleman chciała odejść i chętnie się na to zgodziliśmy. W końcu w ostatnim miesiącu praktycznie wcale nie trenowała, bo przez większość czasu była chora. Na dodatek były z nią kłopoty dyscyplinarne - mówi Jan Czarnecki, główny sponsor jeleniogórskich koszykarek.
Jakkolwiek by patrzeć, Coleman była najlepszą koszykarką Finepharmu i jej brak będzie bardzo odczuwalny. Dlatego w Jeleniej Górze nikt już nie mówi o awansie do fazy play-off, tylko o konieczności obrony ligowego bytu.
- Trzeba być realistą. W zaistniałej sytuacji będziemy walczyć o utrzymanie, ale nie przewiduję, abyśmy mieli z tym jakieś trudności - zaznacza Czarnecki.
W decydujących spotkaniach Finepharmowi ma pomóc Mercy Oluchie Okorie (27 lat, 186 cm, silna skrzydłowa). Do Polski dotarł wreszcie list czystości Nigeryjki i zawodniczka otrzymała uprawnienia do gry w Ford Germaz Ekstraklasie. W sobotę powinna zadebiutować w ligowym pojedynku z INEĄ AZS-em Poznań.
za www.polskatimes.pl
Ryan Coleman nie jest już zawodniczką Finepharmu. Na prośbę Amerykanki, jej kontrakt z jeleniogórskim klubem został rozwiązany za porozumieniem stron.
- Coleman chciała odejść i chętnie się na to zgodziliśmy. W końcu w ostatnim miesiącu praktycznie wcale nie trenowała, bo przez większość czasu była chora. Na dodatek były z nią kłopoty dyscyplinarne - mówi Jan Czarnecki, główny sponsor jeleniogórskich koszykarek.
Jakkolwiek by patrzeć, Coleman była najlepszą koszykarką Finepharmu i jej brak będzie bardzo odczuwalny. Dlatego w Jeleniej Górze nikt już nie mówi o awansie do fazy play-off, tylko o konieczności obrony ligowego bytu.
- Trzeba być realistą. W zaistniałej sytuacji będziemy walczyć o utrzymanie, ale nie przewiduję, abyśmy mieli z tym jakieś trudności - zaznacza Czarnecki.
W decydujących spotkaniach Finepharmowi ma pomóc Mercy Oluchie Okorie (27 lat, 186 cm, silna skrzydłowa). Do Polski dotarł wreszcie list czystości Nigeryjki i zawodniczka otrzymała uprawnienia do gry w Ford Germaz Ekstraklasie. W sobotę powinna zadebiutować w ligowym pojedynku z INEĄ AZS-em Poznań.
za www.polskatimes.pl
-
Longerinho
- Młodzik
- Posty: 528
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 16:40
- Lokalizacja: .:Leszno:.
- Kontaktowanie:
chyba prawda powoli wychodzi na jaw...trzeba mierzyc siły na zamiary.. sprowadzenie Coleman do Jeleniej napewno bylo bardzo kosztowne i powoli z miesiaca na miesiac zrodelko wysychalo...
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
-
matishe
- Żak
- Posty: 468
- Rejestracja: 08 listopada 2006, 14:18
- Lokalizacja: Hirschberg im Riesengebirge
[u]Kolejna porażka koszykarek Finepharm AZS KK
Niestety po raz kolejny pogromcę znalazły koszykarki Finepharm AZS KK Jelenia Góra, które uległy we własnej hali Inei AZS Poznań 52:61.
Mecz Finepharmu z AZS Ineą przez trzy kwarty stał na bardzo słabym poziomie, zaś oba zespoły prześcigały się w niecelnych rzutach, stratach i błędach. Ostatnie słabe wyniki jeleniogórzanek sprawiły iż na trybunach hali przy ul. Sudeckiej zasiadło niewielu kibiców i trudno oczekiwać że po meczu z poznaniankami będzie ich więcej. Podobnie jak we wcześniejszych kilku meczach grą jeleniogórzanek rządził chaos, zaś w ich poczynaniach boiskowych brak było zespołowości. Nasze koszykarki prezentowały żenująco słabą skuteczność rzutową oraz popełniły aż 21 strat. Mimo kiepskiej gry w pojedynku z Ineą gospodynie spośród ostatnich spotkań były najbliższe wygranej, gdyż ekipa z Poznania dostroiła się do ich poziomu. Tym bardziej szkoda iż zawodniczkom Finepharmu nie udało się wykorzystać słabości gości i przełamać passy porażek.
Mecz Finepharmu z Ineą przez ponad trzy kwarty był wyrównany. Po lepszym początku jeleniogórzanek, które po dwóch celnych rzutach wolnych debiutującej w naszym zespole Nigeryjki Oluchi Okorie prowadziły w 7 minucie 10:6, do głosu doszły zawodniczki z Poznania i po 10 minutach wygrywały 16:13. Kilkupunktowe prowadzenie Inei utrzymywało się aż do polowy III kwarty, kiedy to po dwóch skutecznych akcjach Magdaleny Skorek gospodynie wyszły na prowadzenie 36:34. Końcówka trzeciej odsłony należała już jednak do gości, którzy ten fragment spotkania wygrali 7:0 i po 30 minutach wygrywali 41:36. IV kwarta była najlepszą częścią pojedynku, głównie dzięki temu iż oba zespoły nareszcie poprawiły skuteczność rzutową. W 34 minucie po kolejnych dwóch skutecznych wejściach w strefę podkoszową M. Skorek nasz zespół przegrywał tylko 42:46, jednak w tym momencie ciężar zdobywania punktów w zespole gości wzięła na siebie Agnieszka Skobel, która niemal w pojedynkę przeważyła szalę wygranej na korzyść poznanianek. W 35 minucie po rzucie za trzy punkty A. Skobel Inea prowadziła już 52:42 i mimo starań gospodynie nie były już w stanie odwrócić losów zmagań, zwłaszcza że w końcówce nie mogły liczyć na swoją najlepszą zawodniczkę M. Skorek, która musiała opuścić parkiet po popełnieniu pięciu przewinień. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną gości 61:52.
Porażka z ekipą ze stolicy Wielkopolski była czwartą kolejną przegraną w lidze jakiej doznały jeleniogórzanki pod wodzą trenera Miodraga Gajicia. Pod jego wodzą w PLKK koszykarki Finepharmu nie zdołały jeszcze wygrać meczu. Patrząc na grę naszego zespołu można odnieść wrażenie że pomiędzy szkoleniowcem, a drużyną brak jest nici porozumienia. Aż strach pomyśleć jakie będą wyniki kolejnych meczów naszego zespołu, w których będzie musiał mierzyć się z ekipami z czołówki tabeli. Zniecierpliwienie słabymi wynikami Finepharmu, który właściwie stracił już szansę na awans do play – offów okazali najdobitniej nasi szalikowcy, którzy białymi chusteczkami żegnali schodzącego do szatni serbskiego szkoleniowca.
Finepharm ASZ KK Jelenia Góra – AZS Inea Poznań 52:61 (13:16, 15:16, 8:9, 16:20)
Finepharm: Skorek 15, Szymczak – Górzyńska 11, Reese 10, Okorie 7, Niewrzawa 5, Kędzia 4, Arodź, Merideth.
http://jg24.pl/?txt=10040&title=kolejna_porazka_koszykarek_finepharm_azs_kk
oraz
Kolejnej porażki doznały jeleniogórskie koszykarki. Podopieczne Miodraga Gajicia przegrały po raz czwarty w tym roku i zajmują odległe miejsce w tabeli. Tym razem jeleniogórzanki przegrały z wyżej notowaną Ineą AZS Poznań 52:61 ( 13:16, 15:16, 8:9, 16:20).
To był mecz, który był odpowiedzią kibiców na to co się dzieje w jeleniogórskiej drużynie. Kolejna porażka, mimo wzmocnień, tylko podtrzymała kibiców w myśli, że za czasów Krzysztofa Szewczyka jeleniogórska gra wyglądała o niebo lepiej.
Koszykarki Finepharmu mimo zaangażowania i poświęcenia nie były w stanie przeciwstawić się silnej drużynie z Poznania, która zasłużenie wygrała to spotkanie.
Początek nie zwiastował przegranej jeleniogórzanek, które po celnej trójce Maxann Reese w 4.minucie meczu, prowadziły 5:4. Jeleniogórzanki grały jak równe z równymi, rzucając celnie z przygotowanych wcześniej akcji. Ta kwarta obfitowała w wiele pojedynków indywidualnych, z których zawodniczki wykazywały się sprytem i wolą walki, szukając drogi do przeciwnego kosza. Po ośmiu minutach na tablicy wyników widniał remis po 10. Od tego momentu „nasze” popełniły kilka prostych błędów, które wykorzystały rywalki. Po 10 minutach gry, jeleniogórzanki schodziły na przerwę przegrywając trzema punktami 13:16.
Druga odsłona miała najbardziej wyrównany charakter. Problemy jeleniogórzanek uwidoczniły się w zbiórkach pod własnym koszem, gdzie żadna z naszych zawodniczek nie mogła poradzić sobie w tym elemencie gry. Zamiast zbiórek przez nasze wysokie zawodniczki jak Joanna Szymczak – Górzyńska czy Holie Meredith, piłkę często zbierała mierząca zaledwie 172 cm - Okeisha Howard.
To nie zwiastowało niczego dobrego, ale jeleniogórzanki jak na przekór zdobywały kolejne punkty.
„Smutne, że jest to mecz ekstraklasy. Po naszych nie widać, że grają w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tak jak zawodniczki tak trener nie panuje nad sytuacją” - dawało się słyszeć niezadowolenie kibiców z trybun.
W trzynastej minucie meczu, jeleniogórzanki przegrywały już 13:18, a rywalki wyraźnie podkręcały tempo. Po udanej akcji 2+1 Natalii Niewrzawy, po celnych trafieniach Reese, Oluchi jeleniogórzanki zakończyły tą odsłonę, przegrywając zaledwie jednym punktem 15:16. Na sam koniec tej kwarty, jeleniogórzanki mogły prowadzić, ale dwa rzuty osobiste zmarnowała, debiutująca w tym meczu Oluchi Okorie i akademiczki z Jeleniej Góry po 20 minutach gry przegrywały 28:32 (15:16)
Trzecie starcie było najmniej interesującą odsłoną meczu. Niecelne podanie, seryjnie pudłowane rzuty, spora ilość fauli z jednej i z drugiej strony - obniżyła poziom sportowego widowiska. Na pochwałę w jeleniogórskiej drużynie podczas tej odsłony zasługuje Magdalena Skorek, która popisywała się skutecznością zarówno w ataku jak i w obronie. To głównie dzięki tej zawodniczce, rywalkom nie udało się uzyskać większej przewagi. Po kolejnych 10 minutach w którym obydwie drużyny zdobyły zaledwie 17 punktów , jeleniogórzanki przegrywały 36:41.
W ostatniej kwarcie, jeleniogórzankom zabrakło pewności siebie i koncentracji przez co nie udało się wywalczyć pierwszego ligowego zwycięstwa pod wodzą nowego szkoleniowca. Własne błędy - straty, nieszczelna obrona oraz skuteczność rywalek w rzutach za trzy punkty nie pozwolilła jeleniogórzankom zbliżyć się do rywalek na więcej niż 4 punkty ( 42:46)
W trakcie tej odsłony kibicom udzieliło się niezadowolenie ze zmian jakie nastąpiły w klubie- . „Chcemy trenera!” czy „Auf wiedersehen Gajic” to niektóre gorzkie słowa jakie „leciały” z trybun, pod adresem szkoleniowca Finepharmu. To nie pomogło jeleniogórzankom w zwycięstwie. Wręcz przeciwnie w samej końcówce, jeleniogórzanki grały nerwowo i chaotycznie i w efekcie przegrały to spotkanie 52:61.
Mimo porażki, można przyznać , że był to najlepszy występ jeleniogórskiego zespołu odkąd pałeczkę trenerską przejął Miodrag Gajic. Wcześniejsze porażki z Dudą 54:90 czy z ŁKS-em 54:77, różniły się od dzisiejszej porażki. Wzmocnienia jakie przyszły z zagranicy zaczęły powoli funkcjonować. Dobry występ zanotowała Maxann Reese, a Oluchi Okorie w debiucie zdobyła siedem punktów. Dobrze spisała się również Magdalena Skorek ,dla której był to kolejny występ w, którym zdobyła kilkanaście punktów. Nieźle spisała się Joanna Szymczak – Górzyńska , która zdobyła 11. punktów. Jednak to wciąż za mało, aby jeleniogórzanki mogły myśleć o zwycięstwach.
Finepharm AZS KK Jelenia Góra – AZS Inea Poznań 52:61 (13:16, 15:16, 8:9, 16:20)
Finepharm: Magdalena Skorek 15, Joanna Szymczak – Górzyńska 11, Maxann Reese 10, Oluchi Okorie 7, Natalia Niewrzawa 5, Joanna Kędzia 4, Dorota Arodź, Holie Merideth.
http://jelonka.com/news,single,init,article,19462
"WSZYSTKIE ANIOŁY NA ŚWIECIE..ZRÓBCIE CO MOŻECIE"
-
koszykarz
Longerinho pisze:Powiem tak AZS Poznań niezmiernie się meczył Z AZS Jelenia góa , czyzby brak formy , dziewczyny się zastopowały , Walich dzisiaj nie swieciła , ciekawe co był przyczyna tak słabego meczu ale cóż ważne ze zwyciestwo
Kulfonik mnie mocno zawiódł w kontekście FANTASY...
a co do JELONKI : po co oni trzymają / kontraktują nowe zawodniczki jeśli szans na play off już nie mają , a utrzymanie jest więcej niż pewne..
Dolary można by już gromadzic na przyszły rok czyż nie ?
- Łukasz-fan
- Młodzik
- Posty: 647
- Rejestracja: 11 lutego 2005, 15:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
kiedys w Toruniu kibice krzyczeli "My jestesmy grzeczni tylko niebezpieczni"
PS. Apator to krzyczał. Dokładnie stara gwardia
PS. Apator to krzyczał. Dokładnie stara gwardia
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Longerinho pisze:Powiem tak AZS Poznań niezmiernie się meczył Z AZS Jelenia góa , czyzby brak formy , dziewczyny się zastopowały , Walich dzisiaj nie swieciła , ciekawe co był przyczyna tak słabego meczu ale cóż ważne ze zwyciestwo
Niestety teraz na zwycięstwo AZS -u Poznań trzeba będzie czekać do ostatniej kolejki. Ale na ósemkę to chyba starczy.
A takie piękne wywiady były na początku sezonu o "kompletnym zespole" o "pierwszej trójce" itp. Raczej pasowało by określenie " Towarzystwo Wzajemnej Adoracji"
Alexx pisze:Niestety teraz na zwycięstwo AZS -u Poznań trzeba będzie czekać do ostatniej kolejki. Ale na ósemkę to chyba starczy.
A takie piękne wywiady były na początku sezonu o "kompletnym zespole" o "pierwszej trójce" itp. Raczej pasowało by określenie " Towarzystwo Wzajemnej Adoracji"
Bardzo wnikliwa analiza, przyjacielu. Walnij jeszcze coś mocniejszego, na pewno potrafisz. A później daj baranka w ścianę.
ajaja pisze:Alexx pisze:Niestety teraz na zwycięstwo AZS -u Poznań trzeba będzie czekać do ostatniej kolejki. Ale na ósemkę to chyba starczy.
A takie piękne wywiady były na początku sezonu o "kompletnym zespole" o "pierwszej trójce" itp. Raczej pasowało by określenie " Towarzystwo Wzajemnej Adoracji"
Bardzo wnikliwa analiza, przyjacielu. Walnij jeszcze coś mocniejszego, na pewno potrafisz. A później daj baranka w ścianę.
Jak to się szybko odzywają osoby z tego "Towarzystwa"
A który z meczy chcecie wygrać : z Polkowicami ?? ??- wątpie , a może z Wisłą ??? Napewno się szykujecie na Lotos
No taaaak , takim "kompletnym " składem to można się pokusić o niespodzianki
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


