1o kolejka FGE:Tęcza Leszno - MUKS Poznań 56-50
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
1o kolejka FGE:Tęcza Leszno - MUKS Poznań 56-50
Sobota, 14.11.2009 godz.18.00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 1o kolejka FGE:Tęcza Leszno - MUKS Poznań 56-50
Wymęczone zwycięstwo gospodyń.
Koszykarki Super Pol Tęczy Leszno po niezbyt ładnym widowisku, pokonały u siebie walecznie grające koszykarki MUKS Poznań. Mecz nie stał na wysokim poziomie, jednak było w nim dużo walki i emocji. Niestety czasem też nie sportowych.
W pierwszych sekundach meczu licznie zgromadzeni kibice mogli zobaczyć już piękny blok Antczak na Joannie Walich. Potem poznanianki dorzuciły pod rząd cztery oczka i już na początku spotkania pokazały, że nie przyjechały do Leszna asystować faworytowi. Kwartę jednak przyjezdne przegrały trzema punktami, gdyż z minuty na minutę Joanna Czarnecka rozkręcała się coraz bardziej i wzięła na swoje barki zdobywanie punktów dla Tęczy.
Druga odsłona wyglądała podobnie. Zmieniało się też często prowadzenie i ostatecznie ćwiartka zakończyła się remisowo. Do przerwy miejscowe prowadziły 30:27.
Po zmianie stron większą ochotę na zdobycie cennych punktów, wykazywały przyjezdne. Udane akcje szczególnie Ramony Casimiro, zachęciły MUKS do jeszcze odważniejszej gry. Nie wiedzieć czemu, trener Iwona Jabłońska, ściągnęła jednak po udanych akcjach juniorkę z Poznania. Ten moment wykorzystały leszczynianki i po skutecznych rzutach Gawrońskiej i Krysiewicz na koniec trzeciej odsłony, zwiększyły nieznacznie przewagę.
Końcowa część meczu przyniosła jeszcze więcej emocji. Na 8 minut przed końcem pojedynku goście objęli ponownie trzy punktową przewagę. Kibice powoli zaczęli wątpić w prawie pewne zwycięstwo. Jednak kilka udanych akcji w obronie i celne rzuty z dystansu pozwoliły koszykarkom z Leszna odzyskać prowadzenie i wyjść na niewielką przewagę, której już nie oddały do końca, wygrywając ostatecznie 56:50.
Sama końcówkę meczu obfitowała również w wydarzenia poza sportowe. Prezes drużyny MUKS-u został wyproszony z sali po głośnym kwestionowaniu decyzji sędziów, używaniu słów powszechnie uważanych za obelżywe i wulgarne oraz pokazywaniu gestów w stronę kibiców. Wielu z nich z resztą sugerowało, że jest on pod wpływem alkoholu. Przykry ten incydent odbywał się dosłownie na oczach gościa honorowego, jakim była 6 letnia Sandra z Góry, na której leczenie zbierano akurat na tym meczu pieniądze, na jej dalsze leczenie. Na dokładkę w przerwie spotkania, pan prezes podarował dziewczynce piłkę...która do niego wcale nie należała. Możemy mieć tylko nadzieję, że ofiarność, jaką okazali kibice przybyli na ten mecz, przesłoni te przykre wrażenia, jakie można było momentami odnieść. Zebrano bowiem kilkaset złotych, które rodzicom Sandry, choćby przez moment pomogą w ich trudnej sytuacji.
Wracając do meczu, to należy w nim wyróżnić kilka zawodniczek. Ze strony walecznych gości były to wspomniana już wyżej Ramona Casimiro i Esmery Vargas-Sanchez. Z dobrej strony pokazały się również Dorota Mistygacz i momentami Paulina Antczak. W ekipie Tęczy nie zawiodły Joanna Czarnecka i Edyta Krysiewicz. Poprawnie, acz nie długo, zagrała Rachill Robinson. Joanna Walich szalała na zbiórkach, jednak zawiodła trochę w ataku.
W poniedziałek leszczynianki czeka wyjazd na mecz pucharowy, który zostanie jednak prawdopodobnie potraktowany szkoleniowo, ulgowo i rozegrany zostanie w eksperymentalnie odmłodzonym składzie.
Super-Pol Tęcza Leszno - MUKS Poznań 56:50 (17:14, 13:13, 12:11, 14:12)
Super- Pol Tęcza Leszno: Czarnecka 16, Drzewińska 14, Krysiewicz 13, Robinson 4, Gawrońska 3, Durak 2 , Głocka 2, Walich 2, Kaszewska 0, Gajewska 0.
MUKS Poznań: Esmery Vargas-Sanchez 12 i Jennifer Rushing 11, Semmler 9, D. Mistygacz 6 Antczak 6, Casimiro 6, Idziorek 0, M. Mistygacz 0, Skowronek 0, Wilson 0, Banasik 0,
www.teczaleszno.pl
To już jest taka mała tradycja...
Koszykarki Super Pol Tęczy Leszno po niezbyt ładnym widowisku, pokonały u siebie walecznie grające koszykarki MUKS Poznań. Mecz nie stał na wysokim poziomie, jednak było w nim dużo walki i emocji. Niestety czasem też nie sportowych.
W pierwszych sekundach meczu licznie zgromadzeni kibice mogli zobaczyć już piękny blok Antczak na Joannie Walich. Potem poznanianki dorzuciły pod rząd cztery oczka i już na początku spotkania pokazały, że nie przyjechały do Leszna asystować faworytowi. Kwartę jednak przyjezdne przegrały trzema punktami, gdyż z minuty na minutę Joanna Czarnecka rozkręcała się coraz bardziej i wzięła na swoje barki zdobywanie punktów dla Tęczy.
Druga odsłona wyglądała podobnie. Zmieniało się też często prowadzenie i ostatecznie ćwiartka zakończyła się remisowo. Do przerwy miejscowe prowadziły 30:27.
Po zmianie stron większą ochotę na zdobycie cennych punktów, wykazywały przyjezdne. Udane akcje szczególnie Ramony Casimiro, zachęciły MUKS do jeszcze odważniejszej gry. Nie wiedzieć czemu, trener Iwona Jabłońska, ściągnęła jednak po udanych akcjach juniorkę z Poznania. Ten moment wykorzystały leszczynianki i po skutecznych rzutach Gawrońskiej i Krysiewicz na koniec trzeciej odsłony, zwiększyły nieznacznie przewagę.
Końcowa część meczu przyniosła jeszcze więcej emocji. Na 8 minut przed końcem pojedynku goście objęli ponownie trzy punktową przewagę. Kibice powoli zaczęli wątpić w prawie pewne zwycięstwo. Jednak kilka udanych akcji w obronie i celne rzuty z dystansu pozwoliły koszykarkom z Leszna odzyskać prowadzenie i wyjść na niewielką przewagę, której już nie oddały do końca, wygrywając ostatecznie 56:50.
Sama końcówkę meczu obfitowała również w wydarzenia poza sportowe. Prezes drużyny MUKS-u został wyproszony z sali po głośnym kwestionowaniu decyzji sędziów, używaniu słów powszechnie uważanych za obelżywe i wulgarne oraz pokazywaniu gestów w stronę kibiców. Wielu z nich z resztą sugerowało, że jest on pod wpływem alkoholu. Przykry ten incydent odbywał się dosłownie na oczach gościa honorowego, jakim była 6 letnia Sandra z Góry, na której leczenie zbierano akurat na tym meczu pieniądze, na jej dalsze leczenie. Na dokładkę w przerwie spotkania, pan prezes podarował dziewczynce piłkę...która do niego wcale nie należała. Możemy mieć tylko nadzieję, że ofiarność, jaką okazali kibice przybyli na ten mecz, przesłoni te przykre wrażenia, jakie można było momentami odnieść. Zebrano bowiem kilkaset złotych, które rodzicom Sandry, choćby przez moment pomogą w ich trudnej sytuacji.
Wracając do meczu, to należy w nim wyróżnić kilka zawodniczek. Ze strony walecznych gości były to wspomniana już wyżej Ramona Casimiro i Esmery Vargas-Sanchez. Z dobrej strony pokazały się również Dorota Mistygacz i momentami Paulina Antczak. W ekipie Tęczy nie zawiodły Joanna Czarnecka i Edyta Krysiewicz. Poprawnie, acz nie długo, zagrała Rachill Robinson. Joanna Walich szalała na zbiórkach, jednak zawiodła trochę w ataku.
W poniedziałek leszczynianki czeka wyjazd na mecz pucharowy, który zostanie jednak prawdopodobnie potraktowany szkoleniowo, ulgowo i rozegrany zostanie w eksperymentalnie odmłodzonym składzie.
Super-Pol Tęcza Leszno - MUKS Poznań 56:50 (17:14, 13:13, 12:11, 14:12)
Super- Pol Tęcza Leszno: Czarnecka 16, Drzewińska 14, Krysiewicz 13, Robinson 4, Gawrońska 3, Durak 2 , Głocka 2, Walich 2, Kaszewska 0, Gajewska 0.
MUKS Poznań: Esmery Vargas-Sanchez 12 i Jennifer Rushing 11, Semmler 9, D. Mistygacz 6 Antczak 6, Casimiro 6, Idziorek 0, M. Mistygacz 0, Skowronek 0, Wilson 0, Banasik 0,
www.teczaleszno.pl
To już jest taka mała tradycja...
-
koszykarz
Re: 1o kolejka FGE:Tęcza Leszno - MUKS Poznań 56-50
Szkoda MUKSU - było blisko...
Natomiast co do Jabłońskiego - no z tego słynie...
Przypomne tylko incydent z kilku lat wstecz gdy Nova Trading Toruń grała w I lidze o awans - to wtedy podczas jednyego z meczy (już nie pamiętam czy to z Olimpia czy Muksem) Jabłoński powiedział do naszej zawodniczki - Sowińskiej ,,Ty kur...o''
Dziewczynom z Muksu trzeba życzyć jak najlepiej - ale panu Jabłońskiemu tylko tego : ,,Kończ Pan - wstydu oszczędź '' .
Natomiast co do Jabłońskiego - no z tego słynie...
Przypomne tylko incydent z kilku lat wstecz gdy Nova Trading Toruń grała w I lidze o awans - to wtedy podczas jednyego z meczy (już nie pamiętam czy to z Olimpia czy Muksem) Jabłoński powiedział do naszej zawodniczki - Sowińskiej ,,Ty kur...o''
Dziewczynom z Muksu trzeba życzyć jak najlepiej - ale panu Jabłońskiemu tylko tego : ,,Kończ Pan - wstydu oszczędź '' .
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości