Przed sezonem 2009/2010
: 28 kwietnia 2009, 10:28
Wszystko odnośnie transferów i roszad przed sezonem 2009/2010
To tak na początek : ,,podsumowanie i przymiarki '' :
Toruńskie koszykarki zakończyły sezon
Energa w zakończonym sezonie zagrała 29 spotkań ligowych, z których wygrała aż 18. To całkiem niezły bilans, jak na zespół walczący o utrzymanie rok wcześniej. W dodatku okraszony najlepszym wynikiem w historii w klasyfikacji końcowej i miejscem w półfinale Pucharu Polski. Czy można było od tej drużyny wymagać więcej? - Kadrowo być może miałyśmy skład na półfinał, ale przydarzyło nam się kilka wpadek. Poza tym bardziej niekorzystnie ułożyła się tabela na koniec rundy zasadniczej - mówi Emilia Tłumak.
Działacze Energi postawili latem na młode koszykarki z zaplecza najmocniejszych polskich drużyn, m.in. Monikę Krawiec z Krakowa czy Natalię Waligórską i Patrycję Gulak z Gdyni. I z pewnością się nie zawiedli. Sprawdziła się także 19-letnia Ewelina Gala, która już wkrótce może stać się czołową postacią ligi. Jeśli marzymy o półfinale, to krajowy skład jest niemal gotowy, potrzebne są jedynie drobne korekty.
W przypadku zagranicznych wzmocnień oceny nie są aż tak pozytywne. Sheena i Jacqueline Moore dobrze rozpoczęły sezon, ale w drugiej połowie rozgrywek grały już najwyżej przeciętnie. Bardzo nierówno prezentowała się także Quianna Chaney, choć to akurat zawodniczka z największym potencjałem w zespole. Być może najbliżej ponownego angażu w Enerdze byłaby sprowadzona niedawno Sugeiry Monsac Sierra. Problem w tym, że waleczna Dominikanka ma spore kłopoty z kolanami.
Co dalej? Nadal Energę chce prowadzić Elmedin Omanić, który na dobre zaaklimatyzował się wraz z rodziną w Toruniu. Szkoleniowiec będzie miał zapewne decydujący głos w sprawach kadrowych, ale z większością koszykarek nie zamierza się rozstawać. Na pewno planowane są zmiany na pozycjach koszykarek z zagranicy.
Wszystko zależy od finansów. „Katarzynki” kończą sezon w niezłej kondycji finansowej, choć nie bez pewnych zaległości (te mają wszystkie kluby żeńskiej ekstraklasy). Najważniejszą sprawą jest przedłużenie umowy sponsorskiej z Energą. Pozytywna decyzja już ponoć zapadła, ale musi ją jeszcze zatwierdzić rada nadzorcza spółki. Jeśli tak się stanie, to torunianie spokojnie mogą budować drużynę, która w przyszłym roku ma powalczyć o półfinał.
- Przydałoby się wzmocnić, jeśli mamy grać o medale. Pod koniec sezonu widać było jednak, że jesteśmy coraz lepiej zgrane. Z rytmu wybijały nas długie przerwy w rozgrywkach, ale to wszystko jest do poprawienia - nie kryje optymizmu Tłumak.
To tak na początek : ,,podsumowanie i przymiarki '' :
Toruńskie koszykarki zakończyły sezon
Energa w zakończonym sezonie zagrała 29 spotkań ligowych, z których wygrała aż 18. To całkiem niezły bilans, jak na zespół walczący o utrzymanie rok wcześniej. W dodatku okraszony najlepszym wynikiem w historii w klasyfikacji końcowej i miejscem w półfinale Pucharu Polski. Czy można było od tej drużyny wymagać więcej? - Kadrowo być może miałyśmy skład na półfinał, ale przydarzyło nam się kilka wpadek. Poza tym bardziej niekorzystnie ułożyła się tabela na koniec rundy zasadniczej - mówi Emilia Tłumak.
Działacze Energi postawili latem na młode koszykarki z zaplecza najmocniejszych polskich drużyn, m.in. Monikę Krawiec z Krakowa czy Natalię Waligórską i Patrycję Gulak z Gdyni. I z pewnością się nie zawiedli. Sprawdziła się także 19-letnia Ewelina Gala, która już wkrótce może stać się czołową postacią ligi. Jeśli marzymy o półfinale, to krajowy skład jest niemal gotowy, potrzebne są jedynie drobne korekty.
W przypadku zagranicznych wzmocnień oceny nie są aż tak pozytywne. Sheena i Jacqueline Moore dobrze rozpoczęły sezon, ale w drugiej połowie rozgrywek grały już najwyżej przeciętnie. Bardzo nierówno prezentowała się także Quianna Chaney, choć to akurat zawodniczka z największym potencjałem w zespole. Być może najbliżej ponownego angażu w Enerdze byłaby sprowadzona niedawno Sugeiry Monsac Sierra. Problem w tym, że waleczna Dominikanka ma spore kłopoty z kolanami.
Co dalej? Nadal Energę chce prowadzić Elmedin Omanić, który na dobre zaaklimatyzował się wraz z rodziną w Toruniu. Szkoleniowiec będzie miał zapewne decydujący głos w sprawach kadrowych, ale z większością koszykarek nie zamierza się rozstawać. Na pewno planowane są zmiany na pozycjach koszykarek z zagranicy.
Wszystko zależy od finansów. „Katarzynki” kończą sezon w niezłej kondycji finansowej, choć nie bez pewnych zaległości (te mają wszystkie kluby żeńskiej ekstraklasy). Najważniejszą sprawą jest przedłużenie umowy sponsorskiej z Energą. Pozytywna decyzja już ponoć zapadła, ale musi ją jeszcze zatwierdzić rada nadzorcza spółki. Jeśli tak się stanie, to torunianie spokojnie mogą budować drużynę, która w przyszłym roku ma powalczyć o półfinał.
- Przydałoby się wzmocnić, jeśli mamy grać o medale. Pod koniec sezonu widać było jednak, że jesteśmy coraz lepiej zgrane. Z rytmu wybijały nas długie przerwy w rozgrywkach, ale to wszystko jest do poprawienia - nie kryje optymizmu Tłumak.