musze powiedziec, ze mamy wspaniała publiczność w gorzowie. zajefajnie podobało mi sie powitanie lotosu przy prezentacji, były gromkie brawa, no super. zastanawiałem sie czemu kibice nie klubią lotosu, ale teraz juz wiem, między innymi za beszczelność jaka pokazała jedna z amerykanek, która rzuciła w sedziego guma do zucia. ja natomiast odniosłem jej uprzejmie, i dostałem ładne podziekowanie które brzmiało jakoś fuck...men, czy jakos podobnie. no cóz, chyba nie powinienem ale z takim zachowaniem to do buszu, nie zebym był rasista!!!
a co do meczu to poczekam na wasze wypowiedzi.
pozdrawiam
ps
w kapowniku kibica był list, od ojca zawodniczki, czy ktos go czytał? jesli tak to co o tym myslicie?
kyS milo było cie poznac
Po meczu z Lotosem
Moderatorzy: thomas72, kyS, tadziu
- Konstanty Indelfons Gałcz
- Żak
- Posty: 230
- Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
- Lokalizacja: Gorzów
- Kontaktowanie:
Atmosfera super, wynik nieco gorszy, ale ambicje były!!
Napewno Justyna Ż. miała problem z wieżowcem z lotosu:) ale nie graliśmy źle jak na beniaminka z mistrzem!!
w play-off jeszcze im damy popalic
Prosimy o napoje na nastepnym meczu takżę!!
I tak mamy najładniejsza drużyne w lidze!!
Napewno Justyna Ż. miała problem z wieżowcem z lotosu:) ale nie graliśmy źle jak na beniaminka z mistrzem!!
w play-off jeszcze im damy popalic
Prosimy o napoje na nastepnym meczu takżę!!
I tak mamy najładniejsza drużyne w lidze!!
Wygramy z Wami !!

zdjecia
http://www.gorzow24.pl/?sekcja,1,132
chcialbym rowniez napisac, ze w Aktualnosciach temat meczow (nei tylko naszej druzyny) jest poruszany przez wszystkich forumowiczow
http://www.gorzow24.pl/?sekcja,1,132
chcialbym rowniez napisac, ze w Aktualnosciach temat meczow (nei tylko naszej druzyny) jest poruszany przez wszystkich forumowiczow
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Wystarczy spojrzec na ich budzet...
Po konsultacjach z KySem , postanowiliśmy przenieść ten post kolegi Ryszarda, ponieważ ta wypowiedz jak najbardziej własnie tu sie nadaje a nie jako nowy temat... przepraszamy Rysia, ale prosilismy by on sam to zrobił i dopóki nikt sie nie wpisze to jest jeszcze szansa na to by ten post należał do niego, bo my nie chcemy sie podszywac pod nikogo.
więc cytuję wypowiedź Ryszarda
Gdyby u nas grala Biba, niesamowita jest. Nasze walczyly ambitnie i za to naleza sie brawa. Zurowska no coz spalila sie psychicznie ale sie wcale nie dziwie jest jeszcze mloda, 1 rok w ekstraklasie a krycie Dydkowej moglo robic wrazenie:) Zawiodlem sie bardzo na Szottowiej, ktora zauwazylem jest bardzo miekka. Za kazdym wejsciem pod kosz plakala sedziom ze ja fauluja;) 13 punktow to za malo jak na liderke druzyny...wydawalo mi sie ze kilka lat w ekstraklasie troche ja zmienilo i jest twarda zawodniczka ale niestety nie. Mam tez troche zal do sedziow ktorzy mimo wszystko trzymali strone lepszego. 2 kontrowersyjne auty , do tego Semerda i Suwarowa z lokcia w twarz od Powell czego sedziowie nie widzieli...nie widzialem dokladnie ale ona wlasnie ta guma rzucila bo Nolan naprawde sympatyczna koszykarka...to tyle...
Ryszard
więc cytuję wypowiedź Ryszarda
Gdyby u nas grala Biba, niesamowita jest. Nasze walczyly ambitnie i za to naleza sie brawa. Zurowska no coz spalila sie psychicznie ale sie wcale nie dziwie jest jeszcze mloda, 1 rok w ekstraklasie a krycie Dydkowej moglo robic wrazenie:) Zawiodlem sie bardzo na Szottowiej, ktora zauwazylem jest bardzo miekka. Za kazdym wejsciem pod kosz plakala sedziom ze ja fauluja;) 13 punktow to za malo jak na liderke druzyny...wydawalo mi sie ze kilka lat w ekstraklasie troche ja zmienilo i jest twarda zawodniczka ale niestety nie. Mam tez troche zal do sedziow ktorzy mimo wszystko trzymali strone lepszego. 2 kontrowersyjne auty , do tego Semerda i Suwarowa z lokcia w twarz od Powell czego sedziowie nie widzieli...nie widzialem dokladnie ale ona wlasnie ta guma rzucila bo Nolan naprawde sympatyczna koszykarka...to tyle...
Ryszard
gazeta.pl
Mówi Dagmara Mroczek
Środkowa gorzowskiego zespołu wiedziała jak oszukać Małgorzatę Dydek. Uciekała rywalce daleko od kosza i ze 100-procentową skutecznością pięć razy trafiła za trzy punkty, wzbudzając ogromny aplauz kibiców
Ireneusz Klimczak: Nie chwaliłaś się, że lecząc kontuzję kolana tak solidnie poćwiczyłaś rzuty do kosza.
Dagmara Mroczek: Jakoś trzeba było wypełnić kilkutygodniową przerwę. Nie mogłam robić za wiele, więc rzucałam i rzucałam.
Z nudów?
- Ależ skąd. Zdecydowanie dla przyjemności. Uwielbiam rzucać na kosz i przez ostatnie tygodnie bardzo stęskniłam się za grą i boiskiem.
Do tak skutecznego przechytrzenia Małgorzaty Dydek zachęcił cię trener?
- Tak, tak był plan. Trzeba było spróbować wyciągnąć ją spod kosza, aby w rejonach, gdzie jest najgroźniejsza nie utrudniała nam rzutów. Jak było widać kilka razy udało się i bardzo się cieszę.
Właśnie, jak to jest grać blisko pani Małgosi.
- Niesamowite wrażenie. Jedyna recepta to próbować wypychać ją spod kosza, ale i to jest bardzo trudne.
Środkowych tak dobrze rzucających z dystansu nie jest na boiskach koszykarskich zbyt wiele.
- Mnie rzuty cieszyły pod początku gry w koszykówkę. We współczesnej grze jak największy arsenał zagrań daje przewagę nad przeciwniczkami. Center niekoniecznie cały czas musi stać pod koszem.
Zaliczyłaś już kiedyś tak dobrą serię - pięć trafień na pięć rzutów?
- Mam nadzieję, że swoją najlepszą passę rozpoczęłam właśnie w meczu z renomowanym Lotosem i mam zamiar ją kontynuować w kolejnych pojedynkach ligowych już w styczniu.
Rozmawiał Ireneusz Klimczak
Mówi Dagmara Mroczek
Środkowa gorzowskiego zespołu wiedziała jak oszukać Małgorzatę Dydek. Uciekała rywalce daleko od kosza i ze 100-procentową skutecznością pięć razy trafiła za trzy punkty, wzbudzając ogromny aplauz kibiców
Ireneusz Klimczak: Nie chwaliłaś się, że lecząc kontuzję kolana tak solidnie poćwiczyłaś rzuty do kosza.
Dagmara Mroczek: Jakoś trzeba było wypełnić kilkutygodniową przerwę. Nie mogłam robić za wiele, więc rzucałam i rzucałam.
Z nudów?
- Ależ skąd. Zdecydowanie dla przyjemności. Uwielbiam rzucać na kosz i przez ostatnie tygodnie bardzo stęskniłam się za grą i boiskiem.
Do tak skutecznego przechytrzenia Małgorzaty Dydek zachęcił cię trener?
- Tak, tak był plan. Trzeba było spróbować wyciągnąć ją spod kosza, aby w rejonach, gdzie jest najgroźniejsza nie utrudniała nam rzutów. Jak było widać kilka razy udało się i bardzo się cieszę.
Właśnie, jak to jest grać blisko pani Małgosi.
- Niesamowite wrażenie. Jedyna recepta to próbować wypychać ją spod kosza, ale i to jest bardzo trudne.
Środkowych tak dobrze rzucających z dystansu nie jest na boiskach koszykarskich zbyt wiele.
- Mnie rzuty cieszyły pod początku gry w koszykówkę. We współczesnej grze jak największy arsenał zagrań daje przewagę nad przeciwniczkami. Center niekoniecznie cały czas musi stać pod koszem.
Zaliczyłaś już kiedyś tak dobrą serię - pięć trafień na pięć rzutów?
- Mam nadzieję, że swoją najlepszą passę rozpoczęłam właśnie w meczu z renomowanym Lotosem i mam zamiar ją kontynuować w kolejnych pojedynkach ligowych już w styczniu.
Rozmawiał Ireneusz Klimczak
Wróć do „AZS-PWSZ Gorzów Wlkp.”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


